hermina25
25.05.10, 17:04
Jak już wspominałam w innym wątku na obiad przygotowałam dziś
chińszczyznę,więc wiadomo,że troszkę roboty z tym było :)
W końcu po kuchennych wariacjach,postanowiłam zjeść to co ugotowałam-siadam ja
na kanapie,a tu ni z gruchy ni z pietruchy cały talerz mi z ręki wylatuje :|
,a zawartość na mnie,kanapę i podłogę ....Zaklęłam siarczyście i wybuchnęłam
śmiechem z własnej nieudolności :P
cholera,czekam,aż ryż się ugotuje,bo uprzednio ugotowałam tylko jeden woreczek :)
Głodna jaaaa!
WTTM? ;)