vandikia
25.05.10, 19:48
na to, żeby wrazie co moje ciało po śmierci było oddane uczelni
ale jednocześnie powiedział, że mogę iśc do notariusza i to zapisać
bo on nie chce czekac na pogrzeb 2 lata i mówi:
"jest 1 % osób takich jak ty, pomyśl czasem o sobie"
na co ja
"ale po śmierci, to mi raczej będzie wszystko jedno co z moim ciałem się
dzieje"
no nie tak?
i tak to właśnie wygląda, co się dziwić ludziom tuż po śmierci bliskiego,
skoro normalnie się na to nie zgadzają i argumenty typu "ale twoje
dzieci, wnuki być może będą mogły żyć dzięki temu nie trafiają?
to tak apropos wątku o organach