no i mój maż się nie zgadza

25.05.10, 19:48
na to, żeby wrazie co moje ciało po śmierci było oddane uczelni
ale jednocześnie powiedział, że mogę iśc do notariusza i to zapisać

bo on nie chce czekac na pogrzeb 2 lata i mówi:
"jest 1 % osób takich jak ty, pomyśl czasem o sobie"
na co ja
"ale po śmierci, to mi raczej będzie wszystko jedno co z moim ciałem się
dzieje"

no nie tak?
i tak to właśnie wygląda, co się dziwić ludziom tuż po śmierci bliskiego,
skoro normalnie się na to nie zgadzają i argumenty typu "ale twoje
dzieci, wnuki być może będą mogły żyć dzięki temu nie trafiają?

to tak apropos wątku o organach
    • alpepe Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 19:53
      i taka jesteś leniwa i biedna, że nie pójdziesz do notariusza?
      • dr.verte Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:02
        mnie też wali co będzie ze mną po śmierci i kto przyjdzie na pogrzeb ,
        jedyne co sobie zabezpieczam to to ,że chcę by zjarany w piecu dla
        pewności , nie żebym się obudził w trumnie i drapał bezskutecznie
        wieko pazurami , czytałem o takich przypadkach i nie dziękuję
        • six_a Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:06
          a jak się obudzisz w urnie i taki rozproszony się będziesz walił w ten korek od
          spodu?
          • rzeka.chaosu Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:10
            :D:D:D Szkoda, że w Pl nie można rozsypywać prochów - wtedy obudziłby się tu i
            tam tu i tam tu i tam ;P
            • dzikoozka Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 08:50
              Piękne :DDDDD
            • elen.77 Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 10:14
              ja wiem, ze to poważny topic ale ostatni post rozśmieszył mnie do łez :D dzieki :)
        • rzeka.chaosu Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:09
          Ja też chcę być zjarana. Bardziej ekonomicznie będzie.
        • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:12
          a jak się obudzisz tuż przed spaleniem? takie akcje tez były opisywane
        • croyance Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:54
          A mnie nie wali, bo jednak to moja rodzina i najblizsi beda musieli
          stac sie wykonawca mojej ostatniej woli, wiec wolalabym nie wymyslac
          nic, co przysporzy im dodatkowego bolu. Poza tym, niech robia wszystko
          tak, zeby to IM bylo latwiej: modla sie, sprowadzaja
          ksiedza/rabina/szamana, co tam im zlagodzi strate.
      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:12
        albo taka okrutna, że pójdę mimo, że znam zdanie mojego męża w tym temacie
        • alpepe Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:15
          no, to dobrze!
    • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:06
      Ja mogłabym się zgodzić na wykorzystanie organów do przeszczepów.
      Ale raczej nie chciałabym oddać ciała na użytek uczelni...za dużo się
      nasłuchałam od studentów medycyny jakie sobie potrafią "żarty" robić ze
      zwłok...ciężko przyjmuję krytykę...jeszcze straszyłabym ich po śmierci ;)
      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:15
        hm ja mam dość krytyczny stosunek do służby zdrowia ale pomyśl, jeśli
        trafi się mega zdolny i uczciwy przyszły lekarz i na Twoim ciele a nie
        komputerowym szkielecie czegoś się nauczy i dzięki temu znajdzie się
        terapia dla wyjątkowo zjadliwej albo uciążliwej choroby, to ... ?
        może to i egocentryzm ale mam wrażenie, że gdyby więcej osób tak myslało,
        to moze niektóre rozwiązania zagadkowych chorób szybciej znalazłyby
        skuteczne leczenie?
        • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:18
          A myślisz, że oni mają mało ciał do ćwiczeń? :)
          • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:28
            narzekają właśnie, że mało :)
            • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:44
              vandikia napisała:

              > narzekają właśnie, że mało :)

              "Podaję Ci rękę, ty mówisz że mało
              Podaję Ci usta, ty prosisz o więcej
              Oddaję Ci serce, oddaję Ci ciało
              Ty czekasz i mówisz, to mało, to mało"

              ;)
              • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:48
                może i tak :)
                z drugiej strony jak robaki mają zjeść, a jest szansa że można się
                przysłużyć to.. nawet się gleby w grobie nie użyxni, bo ze wszystkich
                stron beton
                • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:50
                  vandikia napisała:

                  > może i tak :)
                  > z drugiej strony jak robaki mają zjeść, a jest szansa że można się
                  > przysłużyć to.. nawet się gleby w grobie nie użyxni, bo ze wszystkich
                  > stron beton

                  Dlatego jak już zakończę dni swoje w stanie aktywności życiowej na tym padole,
                  to chciałabym wylądować w urnie ;)
      • jowita771 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:48
        > za dużo się
        > nasłuchałam od studentów medycyny jakie sobie potrafią "żarty" robić ze
        > zwłok...

        Ja też czytałam i słyszałam o tych żartach, ale rozważam oddanie ciała AM. Praca
        na zwłokach nie jest łatwa, jeśli żarty pomagają im oswoić sytuację, to
        dworowanie z mego truchła przeżyję ;)
        • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:55
          jowita771 napisał:

          > Ja też czytałam i słyszałam o tych żartach, ale rozważam oddanie ciała AM. Prac
          > a
          > na zwłokach nie jest łatwa, jeśli żarty pomagają im oswoić sytuację, to
          > dworowanie z mego truchła przeżyję ;)

          A wkładanie fragmentu mięśnia sercowego do kanapki kolegi? ;D
          • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:56
            > jowita771 napisał:
            >
            > > dworowanie z mego truchła przeżyję ;)

            Ja tam mam wątpliwości czy przeżyjesz sytuację będąc truchłem ;D
            • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:59
              no to komu się dziś trupy przyśnią?
              ja przeczuwam dzikie sny dzisiejszej nocy :D
              • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 23:11
                vandikia napisała:

                > no to komu się dziś trupy przyśnią?
                > ja przeczuwam dzikie sny dzisiejszej nocy :D

                Ja się trochę rozładowałam Mikołajkiem...ew. będzie trup Mikołajka ;)
                • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 23:20
                  a ja zamiast iść jak sobie obiecałam dobiłam się myśleniem o kampanii rity
                  i zastanawianiem w jaki sposób obrania się w rzeźni krowy
                  obym nie pamiętała rano swoich dzisiejszych snów
                  • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 11:01
                    vandikia napisała:

                    > a ja zamiast iść jak sobie obiecałam dobiłam się myśleniem o kampanii rity
                    > i zastanawianiem w jaki sposób obrania się w rzeźni krowy

                    Nijak. Powinny być po prostu inaczej zabijane. Nie seryjnie w przeświadczeniu,
                    że zaraz zostanie im niemal na żywca rozkrojony brzuch. Czytałam kiedyś taki
                    artykuł, że w mięsie, które pochodzi z takiego seryjnego uboju występują
                    substancje, których nie ma w mięsie pochodzącym z uboju "made by wieś". Nazwali
                    to hormonem śmierci. Wytwarza go organizm, który ostatnie chwilę spędza w
                    skrajnym strachu, ze świadomością nadchodzącej śmierci. Nie wiem czy to były
                    szersze badania, ale brzmiało sensownie.
                    To trochę jak z wartością jaj ze sztucznego chowu i od biegających po podwórku
                    kur dziobiących robaczki...
                  • tojatojatoja zastanawianie w jaki sposób obrabia się w rzeźni 26.05.10, 11:37
                    vandikia napisała:

                    > a ja zamiast iść jak sobie obiecałam dobiłam się myśleniem o
                    kampanii rity i zastanawianiem w jaki sposób
                    > obrania się w rzeźni krowy

                    Jeśli nie wiesz, to ten film Ci to uświadomi :-(

                    video.google.com/videoplay?docid=-7105458742770657802#

                    Lojalnie uprzedzam, że film jest dla ludzi o stalowych nerwach,
                    którzy nie chcą uciekać przed prawdą.
                    • vandikia Re: zastanawianie w jaki sposób obrabia się w rze 26.05.10, 12:17
                      dzięki ale wolę pozostać w nieświadomości
                      • megg78 Re: zastanawianie w jaki sposób obrabia się w rze 26.05.10, 14:36
                        obejrzalam do 17. minuty i chyba nie dam rady dalej @(
    • six_a Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:12
      akurat uczelni to jest bez sensu oni i tak mają multum nn wynalezionych w rzece
      czy tam gdzie. a na przeszczepy trzeba mieć niezgodę, jak nic nie masz, to mogą
      pobrać.
      pono.
      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:16
        to czemu w prasie opisują to inaczej? że brakuje ciał do nauki?
        wiem, że jesteś bardziej bliska tematu, stąd Ci wierzę ale nt. nn nic nie
        pisali
        • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:45
          vandikia napisała:

          > nt. nn nic nie pisali

          Może brzydzą się robić sekcję nn ;)
          • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:49
            sekscję to chyba muszą ale może nie mają prawa wziąć na badania, zresztą
            nn są pewnie w większości w takim stanie, że nie ma jak zbadać tego, co
            zostało
            • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 21:19
              vandikia napisała:

              > zresztą
              > nn są pewnie w większości w takim stanie, że nie ma jak zbadać tego, co
              > zostało

              No tu możesz mieć faktycznie rację.
              • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 21:29
                to stawiam kolację!
                pierś z kurczaka z makaronem w sosie śmietanowo-serowym
                a co tam, że znowu tulejt :)
                • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:54
                  vandikia napisała:

                  > to stawiam kolację!

                  Trzymam za słowo!

                  > pierś z kurczaka z makaronem w sosie śmietanowo-serowym

                  To ja następnym razem makaron z sosem borowikowo-śmietanowym na białym winie!

                  > a co tam, że znowu tulejt :)

                  Kurde, chyba się spóźniłam...najpierw uciekałam z córą przed potworem, potem
                  czytałam Mikołajka, a potem sama na 15 minut zasnęłam:/
                  • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:58
                    sosy grzybowe na białym winie do drobiu to to, co bardzo ale to bardzo
                    lubię :)

                    ja przeleciałam z iostrą jej slubne zaproszenia i idę spać przez rozum
                    oczywiście, bo mogłabym "gadać" jeszcze ze 2 godziny :)
                    • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 23:10
                      vandikia napisała:

                      > sosy grzybowe na białym winie do drobiu to to, co bardzo ale to bardzo
                      > lubię :)

                      No to zapraszam :)

                      > ja przeleciałam z iostrą jej slubne zaproszenia i idę spać przez rozum
                      > oczywiście, bo mogłabym "gadać" jeszcze ze 2 godziny :)

                      Ja się wykończę zaraz jakimś filmem, którego nie skończyłam oglądać
                      wczoraj...mimo, że fajny był! :)
                      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 23:22
                        nie kuś nie kuś :)
                        ja mam do przecyztania ostatnie 80 stron Ojca Chrzestnego
                        z jednej strony nie chcę, żeby ta książka się skonczyła (chociaż i tak
                        wiem jaki koniec będzie)
                        z drugiej nie mogę się doczekać aż wchłonę całą treść
                        i z trzeciej dzisiejszej jak trupy i rzeźnię na koniec dopieszczę Ojcem
                        Chrzestnym to nie wiem czy rano nie będzie potrzebny klin jakiś :D
                        • izabellaz1 Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 10:51
                          I jak sny?!:)
                          • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 12:18
                            głębokie, nic nie pamiętam :)
      • leni6 Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:30
        Nie wiem jak inne uczelnie, ale Uniwersytet Medyczny w Warszawie, ma o wiele za
        mało, głównie są to ciała wykładowców, którzy zapisali ciała uczelni.
        • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:57
          w art było napisane, że tylko jedna uczelnia na Śląsku ma
          regularne "dostawy", a reszta ma powazne braki
          może za mało się o tym jednak mówi?
    • green-chmurka Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:28
      Ja jeszcze nie wiem co ze soba zrobic, mam troche czasu (mam nadzieje), potem
      sie zastanowie czy mnie maja spalic czy zakopac a moze na uczelnie oddac. Ale
      jak umre w weiku 90 lat to nikt mnie nie bedzie chcial ogladac a co dopiero tam
      grzebac w srodku.
      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 20:49
        a jesliby się okazało, że nie przezyjesz 90 lat, a 30 ? :)
    • lacido Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 21:32
      no popatrz jaki zaborczy ;)
    • menk.a Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:16
      Dlaczego 2 lata? Dlaczego w ogóle czekać na pogrzeb? Niech biorą, co potrzebne,
      resztę do pieca, potem do urny i można wyprawiać pogrzeb. Skąd to czekanie, bo
      nie rozumiem.;)
      • lacido Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:39
        może jakaś licytacja: na aukcji mamy 30letnie płuca nie skażone dymem
        tytoniowym, bez zmian chorobowych, aktualne prześwietlenie wraz z opinią lekarza
        dostępne do wglądu, cena wywoławcza 10tys, kto da więcej za płuco.. sprzedana
        panu pod oknem :P
      • vandikia Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:56
        jeśli oddajesz uczelni, to biorą wszystko, robią badania, później
        zszywają, maskują itd i jest pogrzeb
        a o ile się nie mylę, to jest to wtedy pogrzeb zbiorowy tych, co oddali
        swe ciała, oficjalna ceremonia itd..

        można pewnie zrobić pamiątkową płytę i wsadzić tam włosy, przecież
        wszystko to symbolika
        • lacido Re: no i mój maż się nie zgadza 25.05.10, 22:57
          e te badania to chyba są bardzo wielokrotne :)
    • kochanic.a.francuza Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 14:55
      Dla moich ukochanych kwaitkow, ktore hoduje, postanowilam
      wlasnorecznie sporzadzic kompost. Do wyjawionej ziemi w
      kompostowniku mozna bylo wlozyc doslownie wszystko, co pozostawalo
      z jedzenia w kuchni, takze mieso.
      Wzucila raz takiz epsuty kawal wolowiny i zapomnialam oproszyc
      ziemia. Bylo lato. Zagladam tam za pare tygodni: na miesie kleby
      bialych robakow wijacych sie zarlocznie:((((
      Polecam wszystkim cialopalenie. W dodatku taka gustowna urna
      z "kochanymi prochami" mozne byc pomocna w ukojeniu zaloby.
    • hontas_hontas Przeszczepy a anatomia 26.05.10, 21:41
      Co innego oddać organy do przeszczepu (chwalebne) a co innego oddać ciało
      uczelni medycznej (też chwalebne, ale...). W tym ostatnim przypadku trafi
      najpewniej nie do żadnych badań tylko do studentów I roku medycyny na zajęcia z
      anatomii, może coś tam wykorzystają na histologię. Byłam na I roku medycyny,
      miałam anatomię, wiem jak ćwiczenia z anatomii wyglądają... Nie to, żebym
      odradzała, ale może rzecz jeszcze przemyśl. Jasne, winniśmy wdzięczność ludziom
      "na których" się uczyliśmy, ale moim zdaniem żeby podjąć świadomą decyzje trzeba
      wiedzieć co się z własnym ciałem stanie. A ciała są konserwowane w formalinie
      (niefajny zapach i niefajny wygląd, chociaż z drugiej strony bez formaliny
      byłaby jazda)i trafiają na zajęcia, gdzie studenci preparują co się da i czego
      się nie da też :-). Z tego, co zostanie preparuje się kości. Też dla studentów.
      Studenci traktują zwłoki jak preparaty-to akurat jest normalne-inaczej by
      człowiek oszalał.
    • skarpetka_szara Re: no i mój maż się nie zgadza 26.05.10, 22:01
      Twoj maz chce miec Cie cala dla siebie?
Pełna wersja