Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - powala

26.05.10, 10:32
Dzwonię rano do mojej Mamy, składam jej życzenia i słyszę zamiast
zwykłego dziękuję, "nie wiem czy to taki zaszczyt być matką, może
dla obcych tak
" Myślałam, że znowu o coś jest na mnie zła
(zdarza się, że nie odbiera telefonu, a po kilku dniach mówi mi, że
mi się nazbierało i nie odbierała bo była na mnie zła), ale dzwonię
do siostry i okazuje się, że usłyszała dokładnie to samo. Fajnie się
dzisiaj poczułam. Nie ma to jak kochająca Mamuśka.
Sama jestm mamą i wiem na pewno, że mojemu dziecku bym nigdy czegoś
takiego nie powiedziała.
    • yeenna Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:36
      Bardzo ci współczuje i rozumiem co przeżywasz, moja mama jest taka
      sama :(
    • hermina26 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:37
      Nic nie poradzisz. Taki typ toksycznego człowieka, którym swoimi
      pretensjami i rozżaleniem zadrecza siebie i otoczenie. Trudno olać
      własna matkę, ale jak bedziesz sobie brała to do serca i starala sie
      bardziej to nic to nie zmieni. Rób dalej to co robisz w stosunku do
      niej i pogódz sie, ze ona juz tak ma. Przykre bardzo - współczuje.
      • dzikoozka Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:40
        zgadzam sie z powyższym. Dodam tylko, że zawsze zdumiewa mnie, ze
        takie p...ne osoby mogą mieć takie dobre dzieci. Cud jakiś. Czyli
        wszystkie nauki o wychowaniu o kant tyłka potłuc, bo dziecko i tak
        wyrosnie albo porządne albo nie.
    • vandikia Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:39
      w tym wieku z matki toksyn nie wyciągniesz
      możesz próbować spokojnie jej tłumaczyć za każdym razem, że to Cię
      boli, mówić "sprawiasz mi przykrość takim mowieniem" i nie daj się
      wciągac w kłótnie
      nie dzwoń pierwsza jeśli to matka zrobiła awanturę, zadzwoni z drugą
      awantura, to powiedz że nie będziesz z nią rozmawiać w ten sposób i
      odłóż słuchawkę, później nie odbieraj telefonu niech się uspokoi i
      przemyśli i tak do skutku

      to nie jest ani łatwe do przejścia ani nie jest to szybki proces,
      najwazniejsze to nie dac się sprowokować i cierpliwie i
      konsekwentnie postępować
    • postponed Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:41
      polecam psychoterapię dla Ciebie. pomoże Ci to zrozumieć matkę i poradzić sobie
      z gniewem.
      na Twoim miejscu urwałabym kontakt z nią
    • bijatyka Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:47
      Bardzo mi przykro. Przyłączam się do zdania dziewczyn, które pisały o tym, że
      nie bardzo masz możliwości wpłynięcia na mamę. Zawsze taka była ? A może to taki
      wielki żal, że nie ma Was przy niej i czuje się samotna ?
      • alza73 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:00
        niestety zawsze taka była. Mimo upływu lat nie jestem w stanie tego
        zaakceptować. Potrafi perfekcyjnie wyprowadzić z równowagi. Kiedyś
        np. nie akceptowała mojego męża, teraz mówi, że zawsze był dla niej
        jak syn, ale na horyzoncie pojawił się narzeczony siostry i teraz to
        on jest wróg nr 1. Siostra planuje ślub, a mama nie chce o tym
        słyszeć, powiedziała, że albo nie przyjdzie, albo przyjdzie ubrana
        na czarno na znak żałoby. Z jednej strony chce, abyśmy dzwoniły, a z
        drugiej ciągle robi o byle co awantury. O tym, że ja z siostrą ze
        sobą rozmawiamy nie wie, bo uważa, że my z niej robimy sobie
        wspólnego wroga i się na nas obraża, że rozmawiałyśmy. W związku z
        tym ja udaję, że nie wiem co u siostry o ona, co u mnie. A
        rozmawiamy prawie codziennie tylko nie o mamie (o niej np dzisiaj bo
        obie nas zabolało). Ja wiem jak się siostrze układa z narzeczonym,
        co będą robić (coś czego nie wie mama, bo nie chce słuchać). O tym
        co u mnie też jej za wiele nie mówię, bo nie chce słuchać (potrafi
        się rozłączyć), a kiedy nastąpnego dnia pyta co u mnie i odpowiadam,
        że nic ciekawego, to mówi, że ją ignoruję itp. Sytuacja jest chora i
        tak się zastanawiam czy przypadkiem nie będzie jeszcze gorzej. Kilka
        razy już chciałam zerwać kontakty, np. nie dzwoniłam przez tydzień
        po wywołanej przez mamę awanturze, ale nie potrafię być tak
        zawzięta, to przecież moja mama. Co prawda chyba dla niej nie ma
        czegoś takiego jak więzy rodzinne, bo z nikim z rodziny poza mną i
        siostrą nie utrzymuje kontaktów.
        • bijatyka Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:07
          Ktoś tu zaproponował, żebyś poszła do psychologa. Zrobiłabym to. Chciałabym
          poznać sposoby reagowania na takie zachowanie matki, aby jej nie stracić a
          jednocześnie samej się nie zadręczać. Z tego, co piszesz, chyba mama już się nie
          zmieni. Można jedynie pracować nad sposobem kontaktu z nią... Życzę powodzenia !
          Ja mam to szczęście, że mam mamę niedaleko i ona mi zawsze powtarza, że wciąć
          nosi mnie w/pod sercem !
          • alinka_li Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:37
            Nie do psychologa tylko psychoterapeuty, zdecydowanie polecam. Czujesz potrzebę
            codziennego dzwonienia do mamy? Jesteś dorosła?
            • justysialek Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:48
              Dokładnie. Jest od matki uzależniona, prawdopodobnie własnie z
              podowu jej oziębłości emocjonalnej.
              Autorko postu:
              Jest taka super książka: "Toksyczni rodzice" - koniecznie ją
              przeczytaj! ...to na początek.
              • alza73 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:56
                to nie tak, że rzeczywiście ja chcę codziennie rozmawiać z mamą,
                generalnie te rozmowy w 70% są niezbyt miłe. Ale jak nie zadzwonię
                do mamy, to albo dzwoni i robi awanturę, że ma wyrodne dzieci, o
                niej nie myślą itp., albo przysyła sms (znacznie częściej), który
                jest jak paszklwil coś w stylu, że oby moje dziecko mnie tak
                traktowało.
                Kontakt z mamą to dla mnie rzecz oczywista, tak samo (ja i mój mąż)
                mamy codzinny kontakt z jego mamą (tylko tutaj kontakty są zupełnie
                inne).
                • justysialek Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 12:04
                  Słuchaj, Alza!
                  Ja mam świetne kontakty z moją mamą. Koachamy się i żyć bez siebie
                  nie potrafimy! Jednakże nawet ja i ona nie dzwonimy do siebie
                  codziennie (tzn zdarzają się takie okresy ale to wtedy, gdy coś się
                  dzieje, np jedna z nas jest w szpitalu albo trzeba coś załatwić,
                  pomóc itp). Spokojnie wystarczy 2x w tygodniu - a i tak wszyscy
                  twierdzą, że jestem od niej zbyt uzależniona i nie potrafię odciąć
                  pępowiny! Dorosły, samodzielny człowiek powinien się kontaktować z
                  rodzicami raz w tyg i wystarczy - i to przy zdrowych stosunkach!

                  Twierdzisz, że codzienne kontakty są normalne i konieczne, bo Tobie
                  się tak wydaje!!! Masz do tego niezdrowe podejście i nawet o tym nie
                  wiesz!
                  • alza73 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 12:23
                    Przed śmiercią Taty rzeczywiście rozmawiałyśmy góra dwa razy w
                    tygodniu, częściej jeszcze rzadziej. Potem mama prosiła o częstsze
                    tel. teraz już ich żąda. Bywało, że oczekiwała dzwonienia 2 razy
                    dziennie, ale to udało mi się ukrócić i teraz takie oczekiwania ma
                    jedynie w stosunku do siostry. Wierz mi, że kłótnia tel. lub
                    czytanie obelżywych smsów jest ostatnią rzeczą o jakiej marzę.
                    Nie chcę też być z mamą skłócona i poprostu się nie odzywać (być tak
                    zawziętym nie potrafię). Wiesz zawsze mi się wydawało, że rodzina
                    zwłaszcza ta najbliższa jest bardzo ważna. Moja mama zerwała już
                    kontakty ze swoimi siostrami, moim dziadkiem i wszelkim
                    kuzynowstwem. Kontakty z dziadkiem utrzymuję tylko ja. W sumie to na
                    własne życzenie jest samotna. Koleżanki też od niej uciekają bo
                    potrafi być albo bardzo miła, albo tak wredna, że nie chcą mieć z
                    nią nic wspólnego. Ale uważam, że one mogą bo są obce i nie muszą
                    mieć z mamą kontaktu.
                    • alinka_li Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 17:23
                      Ty też nie MUSISZ, naprawdę. Jesteśmy traktowani tak, jak na to pozwalamy. Tylko
                      i wyłącznie od Ciebie zależy, jak ułożysz sobie relacje z matką. Masz prawo do
                      spokojnego życia, tego spokoju potrzebują także Twoi najbliżsi (czyli mąż i
                      dzieci, żeby było jasne). To nie jest proste, a nawet bardzo, bardzo trudne,
                      ale jak najbardziej możliwe. Tylko trzeba NAPRAWDĘ chcieć.
        • ursyda Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:51
          najgrosze jest to że takie osoby potrafią perfekcyjnie wzbudzać
          poczucie winy
        • croyance Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 14:15
          Twoja mama probuje nawiazac z Wami kontakt, ale nie ma pojecia, w jaki
          sposob to zrobic, wiec prowokuje klotnie i awantury, ktore tez - jakby
          nie patrzec - wytwarzaja miedzy Wami a nia silne emocje. Moze moglaby
          sie jeszcze nauczyc, ze takie emocje moga byc miedzy Wami i bez
          negatywnego ladunku?
          • papapapa.poker.face Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 16:06
            Twoja mama probuje nawiazac z Wami kontakt, ale nie ma pojecia, w jaki
            > sposob to zrobic, wiec prowokuje klotnie i awantury, ktore tez -
            jakby
            > nie patrzec - wytwarzaja miedzy Wami a nia silne emocje

            Otóż to.

            Moze moglaby
            > sie jeszcze nauczyc, ze takie emocje moga byc miedzy Wami i bez
            > negatywnego ladunku?

            Starsza osobe bardzo trudno zmienic, przekonac np. do wizyty u
            psychologa, ktory pomoglby jej na pene sprawy spojrzec inaczej. Ona
            czuje sie samotna i nieszczesliwa, pewnie nie ma "swojego zycia",
            aktywnosci, znajomych, w ogole czegos, co by wypelnilo jej czas i
            wydobylo z pesymizmu. siedzi w domu i sie nakreca, a agresje
            wyladowywuje na corce. moze nie jest zadowolona ze swojego zycia,
            ktore "poswiecila" dzieciom, nie majac czasu tylko dla siebie,
            potrzebnego do rozwijania zainteresowan, relaksu. Teraz dzieci nie ma,
            meza tez, jest sama, a ze nie nauczyla sie nigdy spedzac konstruktywnie
            czasu w samotnosci, ma do autorki i jej siostry pretensje. Przemawia
            przez nia bezradnosc i frurstracja. takich ludzi jak ona jest cale
            mnostwo.

            Rozumiem sytuacje, ale niestety nie wiem, co poradzic autorce... Moze
            dobrym rozwiazaniem jest uswiadomienie sobie, ze jest w porzadku i to
            matka ma problem. Ograniczenie kontaktu, uprzejmosc i zdecydowanie w
            rozmowach, ucinanie pojawiajacych sie ze strony mamy histerii.
            Nauczenie jej szacunku, skoro nie chce przyjmowac pomocy...
    • justysialek Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 10:57
      Twoja mama ma niezłe humorki!
      Jej zachowanie wobec Was to jedno ale martwi to, że ona ciągle ma
      zły humor - stąd pretensje, wybuchy, szukanie zwady. Może ona ma
      jakąś depresję albo cholera wie co?!

      Mogę sobie w jakimś stopniu wyobrazić, co przeżywasz, bo ja mam
      podobne problemy z tatą - od zawsze! Też ma nieprawdopodobne
      humorki! Czasem człowiek obrywa i sam nie wie za co (po czasie się
      dowiaduje, że tata się źle czuł tego dnia albo za długo musiał stać
      w kolejce na poczcie czy coś w tym stylu). Generalnie jest strasznie
      nerwowy, niecierpliwy, wszystko musi być po jego myśli. Do tego nie
      potrafi jasno wyrażać swoich uczuć i potrzeb tylko od razu ma
      pretensje, że się czegoś nie zauważa... pewnie brzmi znajomo?! ;)

      Ja w każdym razie nauczyłam się z tym żyć i szczerze mówiąc
      większość tych zachowań ignoruję (ale myślę tu o ignorowaniu
      totalnym czyli nawet nie bierzesz do siebie, nie myślisz o tym
      później) a odpowiednio zauważam ("nagradzam") wszelkie pozytywne
      przejawy (... normalnie jak superniania, ehhhh ;)

      Poza tym ktoś już dobrze poradził, że pomaga spokojne mówienie, o
      tym co czujesz, przy innej okazji - zupełnie na spokojnie, bez
      wyrzutów!
      Mi również pomaga zrozumienie z jakiej rodziny wywodzi się tata i
      skąd jego problemy emocjonalne... a życia łatwego nie miał!
      Tak czy inaczej na mojego tatę to wszystko działa - na starość coraz
      bardziej mięknie :)
    • alpepe Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:11
      twoja mama może mieć początki choroby psychicznej. Takie rzeczy też się
      zdarzają. Generalnie jednak ona jest jak pogoda, nie wpłyniesz na nią, możesz
      tylko zaopatrzyć się w odpowiednią ochronę i nie przejmować się, co ona wygaduje.
      • ursyda Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 12:01
        Jeśli to dotyczy własnej matki to nie da się "nie przejmować "
        niestety:(]
        To siedzi.
        • alpepe Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 13:28
          da się. Poza tym zawsze można rzucić słuchawką. W domu nie tak łatwo skończyć
          rozmowę, jak przez telefon.
          • ursyda Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 13:39
            nie rozumiesz
            można wszystko, rzucić słuchawką, nie dzwonić, ograniczyć kontakt i
            tak dalej,
            nie chodzi mi o to co na zewnątrz, chodzi mi o to co się czuje wtedy
            w srodku
            • adaria38 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 14:29
              oczywiście, że DA SIĘ. ale to trzeba nad sobą popracować by nie ulegac
              emocjonalnym szantażom matki. jak na razie kłania się nie odcięta pempowina i
              współuzaleznienie od toksycznych kontaktów.
            • alpepe Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 16:58
              bardzo dobrze rozumiem. Nie potrafiłam być z moim ojcem w jednym miejscu dłużej
              niż pięć minut. Normalnie. Jego już nie zmienię, więc mogłam tylko zmienić moje
              reakcje na niego. Mniej uczuć, mniej emocji, więcej ruchów szachowych. Moje
              stosunki z rodziną poprawiły się.
              • ursyda Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 21:27
                tak tez robię. ale to nie zmienia faktu, że chciałabym żeby było
                inaczej jednak
    • berta-live Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:16
      Psychiatra by się jej przydał, bo to nie jest normalne zachowanie. A jak nie
      zechce do niego pójść to chociaż rodzinny.
    • izabellaz1 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:20
      Przeczytałam część dla dociekliwych.
      I gdyby to była kwestia charakteru a nie zdiagnozowanej choroby psychicznej, to
      na pewno nie dzwoniłabym raz dziennie, a raz na miesiąc i poczekała aż się
      stęskni...a jak nie...trudno. Nie czerpię przyjemności z kontaktu z ludźmi,
      którzy tego kontaktu nie chcą, albo wręcz traktują mnie jak worek treningowy dla
      własnych frustracji.
    • adaria38 Przestań koło niej skakać 26.05.10, 11:41
      Narzekactwa nie wyleczysz usuwaniem jej spod nóg powodów do narzekań, bo
      znajdzie zaraz następne powody do narzekań.
      Ty stracisz czas, nerwy i pieniądze a ona i tak tego nie doceni ani z tego nie
      skorzysta, bo doskonale wie, że może żerowac na twoim poczyciu winy i stosowac
      szantaże emocjonalne. Postęka, poużala się, obrazi cię, a ty na baczność wobec
      niej i nadal będziesz dzwonić. Ona cię nie szanuje bo dajesz się nie szanowac.
      Jesli nie jest psychicznie chora to odpępowij się od niej, a jeśli jest chora to
      ma obowiązkowo się leczyć a nie wyżywać frustracji na innych.
      Po cholerę dzwonisz do niej codziennie?
      Uzależniona jesteś?
      Niech zatęskni, daj jej możliwość by sama musiała się wysilić by kontakt z tobą
      mieć. Jesli na ciebie wrzeszczy to się na
      nią obraź, trzaśnij drzwiami, słuchawką, powiedz stanowczo że sobie nie życzysz
      takiego traktowania i odkładasz słuchawkę. Twardo, spokojnie, konsekwentnie
      wymagaj by się zachowywała na poziomie.
      Zatruwacie się nawzajem i tyle.
      Zmień swoje zachowania.
    • six_a Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:53
      Fajnie się
      > dzisiaj poczułam.

      a jeszcze fajniej by było, jakbyś za każdym razem mówiła takiej matce, jak się
      poczułaś, a nie jakiemuś anonimowemu forum.
      charakterek charakterkiem, a hodowla potworów hodowlą potworów. niestety.
      • ursyda Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 12:00
        Ech siksa...
        Z doświadczenia wiem, że gadanie o tym matce to grochem o ścianę,
        więcej- jeszcze zrobi z Ciebie w tym memencie kata
        • izabellaz1 Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 12:07
          ursyda napisała:

          > Z doświadczenia wiem, że gadanie o tym matce to grochem o ścianę,
          > więcej- jeszcze zrobi z Ciebie w tym memencie kata

          Jej problem. Ja też przeszłam - no nie taką drogę, ale obie z mamą mamy mocne
          charakterki. Mama ma dość autorytarną osobowość. Pokazałam raz i drugi, że nie
          ze mną te numery. Zresztą jak czasem się zapędzi i próbuje coś zmanipulować, to
          urywam dyskusję. Na szczęście takie akcje miewa w stosunku do mnie już
          baaaaardzo rzadko :)
        • six_a Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 16:05
          może i grochem o ścianę, ale jesteś ustawiona w innej sytuacji. a to czy matka
          robi z człowieka worek treningowy czy kata, to żadna różnica - i tak jej opinia.
          niekoniecznie Twoja.
    • jop Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 11:59
      > wszyscy zawsze mają od niej lepiej dla przykładu są zdrowsi, mają
      > lepsze dzieci, mężów, więcej pieniędzy, ładniejsze domy.

      Wiem, że mówienie komuś "nie przejmuj się" to jak proponowanie
      garbatemu chodzenia po wybiegu na pokazie mody, więc spróbuję Cię
      pocieszyć tak: moja matka ma tak samo. Trawa jest wszędzie
      zieleńsza. Inni ludzie mają lepsze domy, lepsze samochody, lepszą
      pracę, lepszych partnerów życiowych, lepsze dzieci, a te dzieci też
      mają lepszych parnerów zyciowych i lepsze dzieci. Powracającym hitem
      są opowieści, jak to moja kuzynka ma jakoby lepszą pracę ode mnie,
      bo pracuje jako nauczycielka. Na umowę o dzieło i za 1200 zł brutto,
      ale to taka świetna praca dla kobiety, mnóstwo czasu na zajmowanie
      się domem. Czyjś 13-letni sztrucel sprowadzony z Niemiec jest lepszy
      od SUV-a od dealera, bo był tańszy i utrzymanie mniej kosztuje. I
      tak dalej, i tak dalej. Olewać, ewentualnie traktować jako źródło
      rozrywki.
    • a_nonima Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 14:16
      Poinformuj Mamę, że będziesz dzwonić 2 x w tygodniu...
      Pewnie to nie jest łatwe, ale może jakbyś zaczęła kompletnie
      ignorować jej zgryźliwiści w końcu przestałaby Ci dokuczac.
      Na zasadzie...napisze smsa: ale ja mam dzieci, nawet do mnie nie
      zadzwonią... Następnego dnia odpisz: pozdrowieniaz ...(tu nazwa
      miasta w kt mieszkasz) przesyła kochająca córka z rodziną.
      Nie reaguj na zaczepki.
    • default Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 14:57
      Doskonale Cię rozumiem. Moja Mama zawsze była trudna, narzekająca,
      obrażalska i megahipochondryczka. Dokąd żył Ojciec, to ona "brał na
      klatę" większość jej fochów, więc aż tak tego nie odczuwałam,
      chociaż i tak nieraz bywało nieciekawie. Kiedy umarł, pozostałam
      tylko ja (jestem jedynaczką) do wylewania swoich żalów i narzekań.
      Też muszę do niej dzwonić codziennie, jak nie zadzwonię, to na drugi
      dzień mam od niej telefon ze szlochem i rozpaczą "co się dzieje,
      czemu nie dzwonisz, ja od zmysłów odchodzę". Wiecznie jest ciężko
      chora i ma tak straszne dolegliwości i wyjątkowe, jakich nikt nigdy
      nie doświadczył (w rzeczywistości jest zdrowa jak koń, a jej
      dolegliwości to zupełnie normalne w jej wieku np. bóle stawów).
      Narzeka, że jest samotna, ale zaprzyjaźnione sąsiadki przyjmuje
      niechętnie, a sama to w ogóle do nikogo nie pójdzie. Narzeka, że jej
      się nudzi i przykrzy, ale jak chcę ją gdzieś zabrać (do kina, na
      wycieczkę za miasto, do rodziny na wieś) to zapiera się z całych
      sił, że przecież ona jest na to zbyt chora. A jak w końcu jednak mi
      się uda, to potem pluję sobie w brodę, bo zawsze okazuje się, że to
      wyjście okropnie jej zaszkodziło. Mam dom pod miastem, ładny ogród,
      nieraz chciałam żeby (zwłaszcza latem) posiedziała u nas, ale ona
      już najdalej na drugi dzień pobytu (o ile w ogóle uda się ją
      wyciągnąć) dostaje naraz wszystkich możliwych chorób i trzeba w
      trybie pilnym odwozić ją z powrotem. A jak jest, to przez 5 minut
      nie zajmie się sama sobą tylko bez przerwy wymaga "chodzenia" wkoło
      niej. Przynieś mi to, zrób mi tamto, tu za zimno, tu za gorąco,
      generalnie stara się zrobić z siebie jak największą ofiarę i
      pokrzywdzoną. Wszelkiego rodzaju demonstracje to jej specjalność.
      Np. nie usiądzie sobie na tarasie czy w altance (gdzie są wygodne
      kanapy i fotele) tylko na połamanym krzesełku w śmietniku. Nie zrobi
      sobie herbaty, bo "nie wie jak i gdzie jest herbata", chociaż
      czajnik, pudełko z herbatą i cukier stoi jak byk na blacie i to od
      10 lat ciągle w tym samym miejscu. Ale czego się nie robi, żeby było
      dramatyczniej.... Ech, można by tak długo, ale po co.... Nie zmienię
      jej, muszę się tylko starać zachować zimną krew, chociaż czasem to
      trudne. Ale co zrobić. Ona naprawdę ma tylko mnie teraz. No i
      wnuczkę, ale wnuczka jest o wiele bardziej asertywna i babcia nie ma
      jednak odwagi tak po niej jeździć, jak po mnie. Podziwiam mojego
      Ojca, za to co z nią znosił chyba prościutko do nieba trafił....
    • tully.makker Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 16:12
      Cwicz wdupiemanie rodzicielki.
    • rayenne odetnij się na miesiąc 26.05.10, 16:22
      ...albo dwa, wogóle zero kontaktów (przy "spełnianiu" finansowych
      zobowiązań). Mojej teściowej bardzo pomogło.
    • skarpetka_szara Re: Odpowiedź na życzenia z okazji Dnia Matki - p 26.05.10, 20:28
      poszytaj sobie ostatnia Polityke, tam jest fajny wywiad o Polskiej
      starosci z taka pania psycholog (ktora sama jest stara).

      Mowi sie tam ze starsi ludzi zmieniaja sie w takie niezadowolone
      bestjie z powodu obaw, strachu przed przyszloscia. Ona zwyczajnie
      boi sie co z nia bedzie, kto sie nia zaopiekuje w przyszlosci, jak
      sobie da rade jak jej biodro peknie albo cos, itd... Wiec zamiast
      cieszyc sie terazniejszoscia ten strach zmienia ja.

      Moze czas porozmawiac z nia co sie z nia stanie gdy nie bedzie
      mogla juz sama funkcjionowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja