zuza123
27.05.10, 15:48
Witajcie,
Dzisiaj od - uwaga - mojej Mamy, dowiedziałam się o romansie mojego
Ojca. Ojciec nie ma świadomości, że Mama wie. I nie chodzi mi o to,
że chcę się wtrącać, oceniać, czy uświadamiać mu naszą wiedzę.
Chodzi mi o Mamę...
W skrócie: Mama to ciepła i uczynna osoba, łaknąca kontaktu i
rozmowy z innymi. Tato - wiecznie na coś/kogoś obrażony,
wszystkowiedzący i nieobecny. Zamienia może 2 słowa dziennie z Mamą,
albo nie. Mama często nawet nie wie, gdzie jest, kiedy wróci itp.
Kiedy z nimi mieszkałam, próbowałam rozmawiać z Ojcem i zrozumieć
go, ale nigdy mi się to nie udało, zawsze kończyło się moim
krzykiem, a on ze stoickim spokojem, obrażony po prostu wychodził.
Nie wiem, jak Mama może tak funkcjonować. A co gorsze nie wyobraża
sobie, że mogłaby zrobić coś dla siebie, nie przygotować raz na
jakiś czas obiadu, nie być w domu jak Ojciec na chwilę się w nim
pojawia. Próbuję ją czasem rozerwać, zabrać na kawę/do kina, ale
idzie to opornie
Ale dzisiaj, jak mi powiedziała o romansie (aktualnym), coś mną
wstrząsnęło i próbowałam ją namówić, żeby zaczęła myśleć o sobie,
cokolwiek miałoby to dla niej znaczyć... Ale jej się nie chce, mimo
że twierdzi, że ciężko jej tak żyć. Ze swoją marną emeryturą jest
niejako zależna od Ojca, i myślę, że przyzwyczaiła się, że jest
gdzieś zawsze na końcu. Nie wiem, jaj jej pomóc... Myślicie, że to
możliwe? W końcu to jej zycie i jej wybory... Chętnie posłucham
Waszych opinii
Z.