czy byłybyście z facetem, który nie ma pieniędzy?

28.05.10, 09:57
Jak w temacie. Przykład faceta nawet przystojnego, który ma
to "coś" . Pan nawet inteligentny, lecz nie za bardzo zaradny
życiowo leń z dochodem najniższej krajowej. Oprócz faktu, gdzie
znaczną część budżetu tego pana pochłaniają alimenty, które musi
płacić na syna z nieudanego małżeństwa, dodam iż perspektywa zmiany
jego statusu jest raczej nierealna.Czy istnieje w dzisiejszych
czasach tak piękna miłość, która pozwoli potencjalnej kandydatce
wejść w poważny związek z kimś takim,nie martwiąc się czymś takim
jak stabilizacja . Drogie panie zapraszam do dyskusji.
    • aneta-skarpeta Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:10
      gdyby to byl facet np niewyksztalcony i malo zarabiał,
      ale...pracowity to jest inna spiewka

      jednak jesli facet sie miga od roboty i to życiowy leń niestety jest
      spalony. Jesli ma to "cos" to moze to byc jakis romans, przelotna
      znajomosci, albo znajomośc bez zobowiązań. Ale taki facet szybko
      zaczalby mnie irytowac. Nie oszukujmy sie. z mala pensja i
      alimentami nie trudno zaczac jeczec nad swoim ciezkim losem i uzalac
      sie nad soba...nic z tym nie robiac...a tego nie cierpie:)


      cenie sobie w ludziach, w tym przypadku u meżczyzn, nie tyle wielkie
      pieniadze, co zaradnosc zyciową

      sama jestem dosc zaradna, radze sobie i tego samego oczekuje od
      partnera, facet niezaradny zyciwow czyli taka troche pierdoła bylaby
      mecząca na codzien i irytujaca we wspolnym zyciu

      niestety takie to są ciezkie czasy, ze do stworzenia fajnego zwiazku
      nie wystarczy milosc i spijanie sobie z dziubkow

      ...i zeby uprzedzic ataki...nie mam na mysli facetow z wypchanymi
      portfelami, zlotymi kajdanami, jezdzacymi najnowszym bmw;)

      • rach.ell Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:16
        To zalezy od kobiety. Taki facet to wymarzony partner dla kobiety,
        ktora dobrze sie czuje w roli, ktora tradycyjnie przypada w rodzinie
        mezczyznie. Znam wiele kobiet, ktore wolalyby zeby to facet siedzial
        w domu i pelnil domowe obowiazki a one utrzymywalyby rodzine.
        • ritsuko Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:22
          "nie za bardzo zaradny życiowo leń z dochodem najniższej krajowej" ten
          opis z postu głównego nie za bardzo mi pasuje do kogoś, kto wziął by na
          siebie obowiązki domowe i rzeczywiście pełnił jakąś rolę w rodzinie.
          • aneta-skarpeta Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:30
            no wlasnie

            poza tym ja chetnie oddam obowiazki domowe...ale i tak ma byc
            zaradny;)

      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:54
        > gdyby to byl facet np niewyksztalcony i malo zarabiał,
        > ale...pracowity to jest inna spiewka


        co do wykształcenia właśnie poszedł na studia, które ułatwiłyby mu
        podjęcie lepszej pracy, do której i tak nigdy nie miał
        szczęścia...Więc jakaś mała perspektywa na podjęcie lepszej pracy
        jest ;)

        natomiast co do obowiązków domowych potrafi niewiele, gdyż
        wychowywała go mama , która dbała o wszystko :) Ma za to w sobie
        duuużo uroku osobistego i ciepła. Czy w dobie dzisiejszej gonitwy za
        życiem na "jakimś" tam poziomie ,myślałybyście POWAŻNIE o
        przyszłości z takim partnerem..? zaznaczę ,że wkradłoby się w to
        wszystko jakieś tam uczucie z obu stron, jednak interesuje mnie
        opinia dzisiejszych kobiet , czy w związku z powyższym tutułem postu
        taki facet byłby dla Was skreślony ?
        • aneta-skarpeta Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 11:09
          ja sie oparlam na slowach
          "Pan nawet inteligentny, lecz nie za bardzo zaradny
          życiowo leń "

          a slowo leń nie rokuje zbyt dobrze

          samam swojego zaraz-męża poznalam gdy byl na studiach, a ja mialam
          ustabilizowana sytuacje finansową i byl raczej lekkoduchem, ale jak
          mial tylko okazje to dorabial i zawsze byl gotowy pomoc, pracowac

          a jak skonczyl studia to poszedl do pracy, a potem bylo tylko lepiej


          wiec mimo ze srednio u niego z kasa bylo to leniem go nazwac nie
          moglam

          co do "szczescia w pracy" to taki zwrot, ktory czasem ukrywa po
          prostu brak umiejetnosci dostosowania sie, elastycznosci czy
          pracowitosci..choc oczywiscie nie zawsze


          jesli czujesz ze gosc ma potencjał to mozesz pojsc w ta stronę
        • ankh_morkpork Dałaś wątkowi ZŁY tytuł 28.05.10, 11:15
          Trzeba było pytać: "czy zdecydowałabyś sie na poważny związek z leniem i niedorajdą życiową?"

          > co do wykształcenia właśnie poszedł na studia, które ułatwiłyby mu
          > podjęcie lepszej pracy, do której i tak nigdy nie miał
          > szczęścia

          A te studia to płatne zaoczne w Wyzszej Szkole Tego i Owego? A kto mu pracę licencjacką napisze? Jak skończy studia i znajdzie lepszą pracę, to wtedy pogadamy.

          > natomiast co do obowiązków domowych potrafi niewiele, gdyż
          > wychowywała go mama , która dbała o wszystko :) Ma za to w sobie
          > duuużo uroku osobistego i ciepła.

          Jak będziesz miała w domu pasożyta, na którego będziesz musiała zarobić, i którego po powrocie z pracy jeszcze będziesz musiała oprzątać, to uwierz mi, po najdalej roku czasu jego urok osobisty i ciepło bedziesz miała w głębokiej...

          > Czy ... myślałybyście POWAŻNIE o przyszłości z takim partnerem..?

          ABSOLUTNIE NIE. Z takim partnerem to można sobie co najwyżej niezobowiązująco poflirtować i miło pospędzać czas. Albo sypiać od czasu do czasu, pod warunkiem, że się sumienne stosuje antykoncepcję (nie warto genów niedołęgi przekazywać następnym pokoleniom swoim kosztem).

          Nie puszczaj tu tekstów o gonitwie za życiem na poziomie. Nie każdy musi mieć pensje sześciocyfrową. Ale pakować się w związek, w którym nie masz szans na wsparcie partnera w staraniach o godne i bezpieczne finansowo życie, to GŁUPOTA.
        • rach.ell Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 20:00

          Jesli ma w sobie duzo ciepla i uroku to bylby dobrym ojcem, umialby
          sie z dzieciakami bawic:)
    • ritsuko Ni huka 28.05.10, 10:14
      Nie jestem materialistką i mam wręcz trochę chorobliwą potrzebę
      niezależności, ale nie weszłabym w taki związek. Może właśnie dlatego,
      że przez tą niezależność mam trudności z ustaleniem granicy, żeby nie
      być wykorzystywaną. Już się tego nauczyłam :)
    • figgin1 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:24
      Kiedy poznałam mojego faceta był nędzarzem spłukanym do grosza. Żeby tu nie
      robić z siebie szlachetnej osoby dodam że jeszcze mieszkałam z rodzicami,
      chociaż już pracowałam, i finanse nie były dla mnie takie istotne. Przyznam, że
      czasem szlag mnie trafiał jak wszelkie przyjemności droższe niż wyskok na piwo
      musiałam fundować. Ale facet był tego warty. Moja mama mówi, ze mam szczęście,
      ze on taki golec, bo inaczej nikt by mi nie uwierzył, że jestem z nim z miłości
      (facet duuużo starszy i w sumie niespecjalnie piękny)
      • figgin1 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:30
        Aha, dodam, ze teraz się to odwróciło, ja jestem permanentnie spłukana a jemu
        powodzi się nieźle i pozwalam sobie fundować różne przyjemności. Wiem, że to
        niefeministyczne, ale to mi bardziej pasuje.
    • mysia-mysia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:27
      związek nie ale seks bez zobowiązań tak
    • sweet_pink Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:32
      Z takim jak opisałaś nigdy w życiu, ludzie którzy płyną z prądem jak zdechłe
      ryby nie interesują mnie zupełnie.

      Natomiast z zaradnym lecz chwilowo bez kasy, lub z takim co jeszcze się nie
      dorobił, to jak najbardziej.
    • obrotowy znam , znam i swietnie to funkcjonuje :) 28.05.10, 10:35
      Pewna pani prowadzaca niewielka, ale stabilna firme (do tego
      z domem odziedziczonym po rodzicach, ladna
      i elegancka, nie mogla sobie znalezc odpowiedniego faceta na poziomie. Az sie w
      koncu taki trafil. Sympatyczny, przystojny,
      elokwentny (nauczyciel), tylko kompletny nierob - majacy dwie lewe rece do
      jakiejkolwiek pracy domowej i zarabiania pieniedzy.

      Owa pani siedzi od rana do wieczora w pracy, a ow pan po powrocie ze szkoly
      zajmuje sie dwojka pieknych dzieci oraz czytaniem ksiazek.

      Obie strony wygladaja na zadowolone, chociaz mozna wprost powiedziec, ze owa
      pani po prostu kupila sobie eleganckiego meza do dekoracji i prokreacji :)))
      • aneta-skarpeta Re: znam , znam i swietnie to funkcjonuje :) 28.05.10, 10:38
        plus ze chociaz dziecmi sie zajmuje;)

        no ale widocznie tej pani to pasuje, a chodzi o to zeby kazdy byl
        zadowolony, nawet jakby pan pani, albo na odrot mialby lizac stopy
        na powitanie;)
      • sundry Re: znam , znam i swietnie to funkcjonuje :) 28.05.10, 10:39
        > Owa pani siedzi od rana do wieczora w pracy

        Pewnie dlatego taka zadowolona, nie musi męża oglądać;)
        • obrotowy Re: znam , znam i swietnie to funkcjonuje :) 28.05.10, 11:03
          sundry napisała:

          > > Owa pani siedzi od rana do wieczora w pracy
          >
          > Pewnie dlatego taka zadowolona, nie musi męża oglądać;)

          Nie sadze. Widac, ze sie lubia, a moze nawet kochaja (detali nie znam). Poniewaz
          jednak owa pani pracuje w swiecie mody, wiec potrzebuje eleganckiego i
          elokwentnego meza - ale zdaje sobie sprawe, ze ta sytuacja - to raczej wyjatek.
    • default Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:48
      Nie, i nie jest to tyleż kwestia "niemania" pieniędzy, co charakteru
      nie rokującego, że kiedykolwiek te pieniądze będą. Po prostu lenie i
      ofiary losu odpadają. Mój pierwszy mąż był taki, zero chęci do
      pracy, zerowe zainteresowanie dążeniem do poprawy bytu rodziny.
      Dzięki. Obecny nie zawsze opływał w dostatki, różnie bywało, ale
      nigdy nie siadał z założonymi rękami czekając na mannę z nieba. I o
      to chodzi. Na samej miłości, choćby najpiękniejszej, daleko się nie
      zajedzie.
    • rzeka.chaosu Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:49
      Z takim, którego opisałaś byłoby mi ciężko. Ale nie wykluczam - może
      przyciągnęłoby mnie do niego coś innego ;P

      Ale np. mój aktualny facet, kiedy się poznaliśmy też był bez kasy, pracy,
      własnego mieszkania. Teraz wszystko się odwróciło.
      Wcale wtedy o tym nie myślałam.
    • miss.yossarian Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 10:57
      niezaradność i lenistwo to cechy które dyskwalifikują kandydata na faceta na
      całej linii - nawet gdyby miał kupę kasy po dziadku, albo z wygranej na loterii.
    • ankh_morkpork Nie potrzebuję ani fajtłapy, ani żigolaka 28.05.10, 11:04
      Absolutnie skreślam takiego osobnika jako partnera życiowego.

      Nie dlatego, że ma dochód na poziomie najniższej krajowej.

      Dlatego, że jest LENIEM.
      Dlatego, że perspektywa zmiany jego statusu jest raczej nierealna.

      Tylko zakompleksiona kobieta z poczuciem wartości na poziomie bruku, albo równie niezaradna jak on i pozbawiona wyobraźni, wejdzie w poważny związek z taką ciamajdą. Zwłaszcza, że facet jedno małżeństwo już schrzanił.
      • ania19755 Re: Nie potrzebuję ani fajtłapy, ani żigolaka 28.05.10, 11:37
        to coś "innego" przyciąga, ale zejdzmy na ziemię...

        na pierwszy rzut oka ,że ktoś jest leniem nie widać, to wychodzi z
        czasem - to jednak już wiemy. Jeśli chodzi o perspektywę zmiany jego
        statusu... on liczy , że coś się może zmieni - czytaj (poszczęści)
        jak skończy studia.


        >
        > Tylko zakompleksiona kobieta z poczuciem wartości na poziomie
        bruku, albo równi
        > e niezaradna jak on i pozbawiona wyobraźni, wejdzie w poważny
        związek z taką ci
        > amajdą. Zwłaszcza, że facet jedno małżeństwo już schrzanił.

        Odnośnie jego schrzanionego małżeństwa schrzanili je oboje.
        • aneta-skarpeta Re: Nie potrzebuję ani fajtłapy, ani żigolaka 28.05.10, 11:44
          czyli nadal jest leniem, ale liczy, ze jak skonczy studia to dobra
          robota sama sie znajdzie?

          nie chce Cie atakowac:) po prostu staram sie w miare sensownie
          ocenic sytuacje

          i jaki to kierunek? ile ma lat?
          • ania19755 Re: Nie potrzebuję ani fajtłapy, ani żigolaka 28.05.10, 12:19
            aneta-skarpeta napisała:

            > czyli nadal jest leniem, ale liczy, ze jak skonczy studia to dobra
            > robota sama sie znajdzie?
            >
            > nie chce Cie atakowac:) po prostu staram sie w miare sensownie
            > ocenic sytuacje
            >
            > i jaki to kierunek? ile ma lat?


            kierunek studiów(zaoczne) chyba logistyka, pan ma 36 latek
        • ankh_morkpork No daruj, facet 36 lat liczy, że MOŻE coś się... 28.05.10, 14:51
          ... zmieni, jak zaocznie skończy logistykę. I Ty myślisz, że jak za 3 lata z dyplomem licencjata logistyka i wiekiem _39_ lat ZACZNIE SZUKAĆ pracy, to go ktoś potraktuje poważnie, skoro nic sensownego sobie w CV nie wpisze?

          Leniowi nic się nie poszczęści. Szczęściu trzeba chociaż trochę pomagać.

          > Odnośnie jego schrzanionego małżeństwa schrzanili je oboje.
          Znasz wersję oby stron czy tylko jego?
    • dona_lukrecja Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 11:12
      ania19755 napisała:

      > Jak w temacie. Przykład faceta nawet przystojnego, który ma
      > to "coś" . Pan nawet inteligentny, lecz nie za bardzo zaradny
      > życiowo leń z dochodem najniższej krajowej. Oprócz faktu, gdzie
      > znaczną część budżetu tego pana pochłaniają alimenty, które musi
      > płacić na syna z nieudanego małżeństwa, dodam iż perspektywa zmiany
      > jego statusu jest raczej nierealna.Czy istnieje w dzisiejszych
      > czasach tak piękna miłość, która pozwoli potencjalnej kandydatce
      > wejść w poważny związek z kimś takim,nie martwiąc się czymś takim
      > jak stabilizacja . Drogie panie zapraszam do dyskusji.

      Ja bym go skreśliła za "nawet" inteligentny ;)
    • tiuia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 11:44
      Nie. Czułabym się jak jego sponsorka.
      Poza tym 'przystojność' to trochę za mało żeby się w kimś zakochać. Co najwyżej można by go bzyknąć;P
    • maly.jasio jak ja lubie takie kobiece watki :) 28.05.10, 11:44
      Prawie kazda pisze, ze chcialaby "ksiecia", a potem polowa z nich bierze
      garbatego z dziura w kieszeni i przychodzi plakac na forum "co ja zrobilam" ? :)

      Brac jak leci, do hollery, a nie przebierac, gdyz statystycznie biorac na to
      samo wyjdzie, jako, ze ksiazat ci u nas niedostatek:)
    • vandikia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:01
      bez jaj, nikt normalny nie związe się z jawnym nierobem
      obojętnie jakiej płci
      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:14
        > bez jaj, nikt normalny nie związe się z jawnym nierobem
        > obojętnie jakiej płci


        z jawnym nie, ale z ukrytym ...? przecież na czole nie miał
        napisane :)
        jest wtopa jak w grę wejdzie uczucie :)
        w imię miłości można poświęcić bardzo wiele przecież... prawda?
      • adaria38 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:49
        Pełno kobiet się z leniami wiąże :) A tu mają dodatkowy argument "zła exżona
        biednego misia nadmiernie skubie alimentami, gdyby nie ona to by był bogaty i
        zaradny" ;)
    • mahadeva Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:14
      przeciez tu nie chodzi o kase i stabilizacje, tylko o to, co ten pan
      w ogole soba reprezentuje. ja potrafie sie utrzymac sama, ale
      potrzebuje ciekawego faceta
      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:37
        mahadeva napisała:

        > przeciez tu nie chodzi o kase i stabilizacje, tylko o to, co ten
        pan
        > w ogole soba reprezentuje. ja potrafie sie utrzymac sama, ale
        > potrzebuje ciekawego faceta

        pan potrafi zawrócić w głowie i może wydawać się ciekawy. Stara się
        być dowcipny, błyskotliwy , posiada nienaganne maniery . Myślę ,że
        doszedł do tego ,że jak podniesie swoje kwalifikacje to moooże praca
        będzie lepsza. Kiedyś. Co sobą reprezentuje jako całość...? nie mnie
        oceniać :)

        przecież pieniądze to nie wszystko...
    • takajatysia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:26
      Ciamajdę już przerabiałam przez parę lat. Zero ambicji, ba nawet zero
      chęci pójścia do zwyczajnej pracy po znajomości. A inteligentny jest
      wybitnie, ma duże i przewrotne poczucie humoru, przemiły wrażliwy
      etc. Tylko ku*fa jak długi rosły a on ni huhu do roboty zadka nie
      ruszył, w domu też za bardzo nic nie porobił, to miałam w głębokiej
      d*pie rozliczne jego przymioty, byłam wściekła, czułam się
      wykorzystana, oszukana, wręcz tym poniżona.

      Reasumując... ja bym na to na pewno nie poszła.
    • dzioucha_z_lasu Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:27
      A w życiu. Facet bez kasy to jeszcze da się przeżyć - dzis kasy nie
      ma, ale może mieć jutro. Ale facet LENIWY i bez kasy - to zupełna
      porażka.
      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:47
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > A w życiu. Facet bez kasy to jeszcze da się przeżyć - dzis kasy
        nie
        > ma, ale może mieć jutro. Ale facet LENIWY i bez kasy - to zupełna
        > porażka.
        >


        leniwy niestety - i to opinia wielu osób. Dla kochanej kobiety
        napewno się zmieni,żeby nie spartolić jak poprzednim razem :)
        • sweet_pink Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:51
          Ogłaszam Cię zwyciężczynią w konkursie na najbardziej naiwne stwierdzenie na FK
          w bieżącym tygodniu.

          Lenie się nie zmieniają...nigdy :P (a już zwłaszcza ta po 30)
        • ankh_morkpork ROFTL 28.05.10, 15:00
          > Dla kochanej kobiety
          > napewno się zmieni,żeby nie spartolić jak poprzednim razem :)

          ROFTL ROFTL ROFTL :D

          Ale dlaczego miałby się zmienić? Przecież ta kobieta już go kocha. Znaczy to, że on JUŻ TERAZ jest dostatecznie wspaniały i nie musi być wspaniały bardziej. Ona akceptuje go i jego rozliczne cechy, w tym lenistwo i ciamajdowatość. A poprzednim razem on nic nie spartolił - po prostu ex to zuuuua kobieta była, nie doceniała cudowności misiaczka.

          FACECI, ZWŁASZCZA W TYM WIEKU, PO ŚLUBIE NIE ZMIENIAJĄ SIĘ. Wyjątki tylko potwierdzają tę regułę.
        • annjen Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 29.05.10, 09:49
          Ty naprawdę jesteś głupia i widocznie musisz się sparzyć, żeby dotarło do
          Ciebie, że 36-letni lekkkoduch dla żadnej kobiety, choćby nie wiem jak ją
          kochał, nie stanie się zaradnym i odpowiedzialnym mężem...
    • adaria38 jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 28.05.10, 12:47
      to o gotówkę się nie będę droczyć ;)
      • ania19755 Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 28.05.10, 12:50
        adaria38 napisała:

        > to o gotówkę się nie będę droczyć ;)


        przykro mi nie posiada żadnych oszczędności ani majątku, na dodatek
        spłaca kredyt , który zaciągnęła jego niedobra ex żona. Takie ma
        dobre serce !
        • adaria38 Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 28.05.10, 12:58
          wiedziałam, ze gdyby nie zła żona to by facet był pracowitym ideałem i bogaczem :P
          • ania19755 Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 28.05.10, 13:08
            adaria38 napisała:

            > wiedziałam, ze gdyby nie zła żona to by facet był pracowitym
            ideałem i bogacze
            > m :P


            ja też tak myślę. Gdyby miał u swego boku odpowiednią kobietę...
            niestety wcześniej związał się z mało ambitną kobietą , bez dobrego
            wykształcenia, ale ponoć się kochali...
            • dzioucha_z_lasu Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 28.05.10, 13:17
              Jesteś trolem, prawda? Bo jak nie jesteś i piszesz to serio, to
              jesteś głupsza od ramówki TVP
              • annjen Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 29.05.10, 09:51
                Ty na pewno jesteś trollem... takie głupie kobiety nie potrafią czytać i pisać.
                • annjen Re: jeśli ma kilka milionów w nieruchomościach 29.05.10, 09:52
                  dzioucha, to nie do Ciebie, tak mi się podpięło:)
    • izabellaz1 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 12:52
      ania19755 napisała:

      > nie za bardzo zaradny życiowo leń

      Bez jaj. A to ostatnie słowo, to słowo klucz w tym przypadku.
      Ja nie jestem leniem i nie zniosłabym takiego człowieka obok siebie.
    • pomarancha88 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 13:03
      razem byśmy zgineli:) Potrzebuje kogoś kto byłby dla mnie motywacją do
      działania: w sensie ty się pniesz w górę to ja nie mogę być gorsza.
    • nothing.at.all Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 13:17
      Byłabym, ale najpierw przeprowqadziła z nim poważną rozmowę, w
      której jaso okresliła, że nie będę utrzymywac lenia, zdolnego do
      pracy. Jesli coś chciałby z tym zrobić to jestem na tak:).
      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 13:24
        nothing.at.all napisała:

        > Byłabym, ale najpierw przeprowqadziła z nim poważną rozmowę, w
        > której jaso okresliła, że nie będę utrzymywac lenia, zdolnego do
        > pracy. Jesli coś chciałby z tym zrobić to jestem na tak:).


        z tego co mówi- do mało której pracy jest "zdolny" .Na pewno nie
        może podjąć pracy fizycznej ze względu na stan zdrowia, gdyż ma
        wiele jakiś tam schorzeń, a to też w jakiś sposób bardzo ogranicza
    • li_lah Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 13:40
      heheh koleś wyraźnie próbuje się dobrze ustawić. Mydli oczy panienkom, że taki
      biedny, nie może pracować, ojej nawet go zła kobieta podała o alimenty i w
      ogóle, a już największą żenadą jest ten tekst:
      "z tego co mówi- do mało której pracy jest "zdolny" .Na pewno nie
      może podjąć pracy fizycznej ze względu na stan zdrowia, gdyż ma
      wiele jakiś tam schorzeń, a to też w jakiś sposób bardzo ogranicza"


      masakra..leń i cwaniaczek. Jeśli mu uwierzysz i się z nim zwiążesz to nie tylko
      odpowiedzialność za utrzymanie się spadnie na ciebie, ale jako klasyczny nic nie
      umiejący, nie robiący i nie mogący nie przyda się gdy trzeba bedzie zająć się
      ewentualnymi dziećmi, zepsutym kranem, odpływem czy samochodem. wyniesienie
      śmieci tez zrobi się zbyt trudne. ahahaa
      • ania19755 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 13:59
        nie mydli oczy panienkom , ani nie afiszuje się z tym ,że nie ma
        kasy.Po prostu tak ma i tyle. Stan zdrowia jest potwierdzony
        licznymi badaniami.Do takiego stanu doprowadziła go ponoć żona,
        którą bardzo kochał.
        Przy samochodzie nic nie zrobi ,bo nie ma do tego głowy. Nie jest
        też facetem typu "złota rączka" , gdyż wychowywał się bez ojca i nie
        miał go kto tego nauczyć. Dobry argument?
        • li_lah Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:10
          nie. niedobry, bo ja też wychowałam się bez ojca, a wyobraź sobie, że
          potrafię wbić gwoździa, wymienić żarówkę, kolanko pod zlewem i uszczelke w
          kranie. naprawde, nie żartuje. ponadto rozpoznam kiedy mam zużyte łożyska w
          pralce, potrafie też wiele innych rzeczy, ale po co to pisać. Ty i tak jestes do
          niego przekonana na maxa i żałośnie tłumaczysz go przed nami.
          hhaha dobre sobie.. wychował się bez ojca i nie miał go kto tego nauczyć, ja
          pieprze.... :D


          a ta żona taka zła i w ogóle ojaciegacie. jakoś nie wierzę, a na gościa który mi
          się podobnie wypłakiwał spojrzałam z zajebistym politowaniem w oczach i się
          pożegnałam. zycze powodzenia
        • dzioucha_z_lasu Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:12
          A po co ty w ogóle pytasz o opinię, skoro nie przeszkadza ci, że
          jest gołodupcem, leniem, lewusem, w marnej kondycji i na dodatek
          obciążonym zobowiązaniami wobec byłej żony?
        • sylvie08 Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:18
          Rany boskie, to co on w ogóle potrafi?
          Z reguły nie udzielam się w tego typu tematach, ale po Twojej
          ostatniej wypowiedzi nie wytrzymałam.
          nasuwa mi się kilka pytan:
          - facet nie pracuje bo co?
          - a w ogóle pracował już gdzieś?
          - jakie ma wykształcenie?
          - mieszka sam czy u mamusi?
          Załóżmy że ty pracujesz a on zajmuje się domem... ugotuje? wypierze?
          posprzata? zrobi zakupy? - czy do tego też nie ma głowy?
          Nie można zwalać wszystkiego ma mamusię, która była/jest
          nadopiekuńcza czy brak ojca.
          Sorry, ale ja bym się chyba nie angażowała. Prędzej czy później nie
          wytrzymasz nerwowo i będziesz się na tym samym forum użalać jakiego
          pierdołę masz na utrzymaniu...
        • raohszana Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:26
          Dziecko drogie, albo jesteś trollem albo taką kretynką, że strach w rękę widelec
          dać.
          • tiuia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:36
            ... albo panem, o którym jest ten wątek. Sprawdzającym popyt;D
            • raohszana Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:42
              A widzisz, tego nie wzięłam pod uwagę!
              Ale na co jak na co, ale na 'słodkich i skrzywdzonych przez los/niedobre
              kobiety' nierobów to popyta zawsze jest. Mam kumpelę, która AUTENTYCZNIE potrafi
              gadać jak ta niby autorka wątku.
        • annjen Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 29.05.10, 09:57
          wiesz co? mam teorię, ze facet, który źle wyraża się o swojej byłej/byłych
          kiedyś tak samo będzie mówił o Tobie. obarczanie winą za wszystkie niepowodzenia
          byłej żony całkowicie dyskwalifikuje faceta, bezwzględnie i nieodwołalnie!
          • negentropia Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 29.05.10, 11:32
            annjen, czy Twoje życie z partnerem ma stanowić niedościgły wzorzec dla
            wszystkich??
            • annjen Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 29.05.10, 20:38
              a czy ja gdziekolwiek tak napisałam? po prostu mam za sobą trochę różnorodnych
              doświadczeń życiowych, które wiele mnie nauczyły i czasem uważam za stosowne
              podzielić się tym z młodszymi forumkami...
      • foxi-em Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:16
        Wszystko zależy co kto lubi i jak sam sobie radzi. Są babki, które
        biorą sprawy w swoje ręce jak moja koleżanka ale do tego trzeba mieć
        odpowiedni charakter.
        Moja bardzo obrotna koleżanka związała się z kompletną ciapą życiową.
        Pracował w szkole na ksero na chyba 3/4 etatu, zarabiał ok. 600zł.
        Ona nauczycielka ale z tych co na koloni, półkoloni dorobi.
        Pohandluje na allegro i jeszce wiele innych drobiazgów. W każdym
        razie mniej niż 3000zł nie zarabiała. Jak go tylko poznała, to
        pogoniła go na licencjat z pedagogiki bo najłatwiejszy a zależało
        jej by miał wyzsze. W między czasie wzięli ślub ale postawiła twarde
        warunki i do mieszkania dokładali się jego rodzice (zależało im by
        się ustatkował) Jej rodzice zresztą tez. Potem jeszcze im kupowali
        meble, robili remont i takie tam. Jak panu zachciało się dziecka to
        mu przypomniała ile zarabia i ustalili że jak skończy ten licencjat
        i znajdzie lepszą pracę to wtedy się zgodzi na dziecko. Facet zrobił
        dyplom i poszedł do urzędu za 2000zł, chyba nie muszę dodawać że tę
        pracę ona mu załatwiła:) Synek się pojawił, żyją przeciętnie ale nie
        jeden tak by chciał;)
        Natomiast gośc dalej jest niemotą i gdyby nie przedsiębiorcza żona
        to pewnie by dalej gnił na ksero;) Jednak ja sobie nie wyobrazam
        takiego męża.
    • mary_an Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:02
      Nie powazny zwiazek, ale mozna sobie troche zajac nim czas. Ja takiego mialam na
      kilka miesiecy i bardzo dobrze wspominam, ale na pewno nie jest to material na
      powazny zwiazek.
    • wen_yinlu Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:10
      Wiesz co, gdybym akurat ja miała porządną pracę i zarabiała tyle by utrzymać
      siebie, jego, dzieci, mieszkanie, auto itd to naprawdę nie przeszkadzałby mi
      mężczyzna który np zostawałby w domu albo pracował mniej i za marne pieniądze.
      Musiałby tylko zajmować się dziećmi i domem :) i mieć jakieś fajne hobby czy
      zainteresowania, o których moglibyśmy pogadać. No i oczywiście ładnym być,
      chętnym i gotowym - jak już się odwraca role, to do końca :P

      Do facetów z nieudanymi małżeństwami w tle nigdy sentymentu jednak nie czułam i
      brałabym ich pod uwagę jedynie sama będąc rozwódką - taka prawda.
      • sweet_pink Re: czy byłybyście z facetem, który nie ma pienię 28.05.10, 14:59
        Nie wierzę Ci :P
        Jak mój facet akurat nie ma zleceń i siedzi w domu, to mnie już po kilku dniach
        szlag trafia i kurwica nosi, że on sobie siedzi i robi co lubi, a ja do roboty
        muszę (żeby jej nie stracić).
        Myślę, że większość kobitek by szlag trafiał :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja