Chodzicie bez makijażu po mieście??

    • sid.leniwiec Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 28.05.10, 19:36
      Do sklepu po bułki, na rower, na spacer po lesie - tak. Do pracy, w miasto, na
      imprezę, na kawę - nie. Tak samo jak nie wychodzę w dresie czy z potarganymi
      włosami. W sumie mogłabym, tylko po co?
      A Gruszką kiedyś się zachwycałam, niestety na tych zdjęciach wygląda kiepsko,
      nieładnie wyostrzyły jej się rysy i te niewidoczne brwi, brr...
    • pretensjaa Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 00:19
      zobaczcie na karoline gruszkę..


      ... a po polsku? :D
    • sabriel Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 10:26
      Prawie się nie zdarza. Maluję się codziennie, bo lubię. Nie zajmuje mi to wiele
      czasu(podkład, puder,cienie,tusz.
      Pani na zdjęciu wygląda jakby dopiero z wyra wstała.Fryzura jakby ją piorun
      trzepnął.Brak makijażu to kwestia drugorzędna choć taki typ urody aż prosi się
      o tusz.
    • lolcia-olcia Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 10:32
      > Zdarza wam się wyjść gdzieś z domu bez makijażu?np. do sklepu ,do kościoła,do
      > kina?gdziekolwiek gdzie są ludzie..
      >

      Nie chodzę do kościoła, do sklepu czy w innych publicznych miejscach zdarza mi
      się bywać bez wcześniejszej obróbki;p
    • figgin1 Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 10:33
      Co za czasy, wyjście bez makijażu aktem odwagi... To ze mnie jest prawdziwa
      bohaterka :D
    • pompeja Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 10:39
      Zawsze tusz do rzęs i błyszczyk. Nie ma wyjątków. Jak brakuje mi czasu, żeby w
      domu się maznąć - w windzie mam lustro i włala. Pudrów ani podkładów nie używam
      wcale.

      Pani na zdjęciu wygląda ok.
      • demo771 Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 17:53
        nigdy się nie maluję uważam że naturalnie się najlepiej wygląda.Jak raz
        pomalowałam oczy to wyglądałam jak małe dziecko umalowane.Dla mnie to strata
        czasu.Jak patrze jak moja mama się maluje 40 minut to mi się odechciewa tego
        całego malowania.Po co tyle cennego czasu tracić?? ;p
    • ja-27 Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 14:46
      Ja maluję się tylko na wyjścia. I to poważne wyjścia, bo nie chodzi o wyjscie na
      piwo ze znajomymi. A tak nie używam niczego oprócz kremu do twarzy.
      A Karolina Gruszka mi się podoba: naturalna, młoda, dziewczęca.
    • aniag1989 Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 29.05.10, 18:56
      Na zakupy lub w inne miejsca, gdzie nie spotkam znajomych i nie muszę wyglądać
      atrakcyjnie - tak (chyba, że akurat mam problemy z cerą to zasadniczo nie
      wychodzę bez zatuszowania najgorszych pryszczy:P).
      W inne miejsca - do pracy, na spotkania towarzyskie, rzecz jasna także na
      większe wyjścia zawsze się maluję (podkład - jeśli trzeba zatuszować jakieś
      niedoskonałości, puder - jak niedoskonałości nie ma, tusz do rzęs + kredka).
      Zasadniczo makijaż nie zajmuje mi więcej niż 10 minut.
      Przyczyna jest prosta - jestem dość ładną dziewczyną (żadna piękność, w moim
      subiektywnym odczuciu jestem dość atrakcyjna - poziom przeciętny, ale na pewno
      nie brzydal:P), ale jednak bez makijażu wyglądam dużo gorzej (nierówny koloryt
      cery, "wypłowiałe", pozbawione wyrazu oczy) i jak chyba prawie każda kobieta
      chętnie zrobię coś, żeby czuć się i wyglądać ładniej.
      Nie mam jakiś większych kompleksów, problemów z chodzeniem bez makijażu na
      plaży, na basenie, w łóżku czy o poranku, więc uważam, że nie mam żadnego
      problemu psychologicznego tylko ze względu na to, że wśród ludzi wolę
      funkcjonować umalowana = atrakcyjniejsza i w związku z tym pewniejsza siebie.
      • julcia_bleble Re: Chodzicie bez makijażu po mieście?? 30.05.10, 11:12
        Aniag1989 mam bardzo podobnie jak TY :) ja jeszcze moge dolozyc, iz
        bez makijazu wychodze z psem na spacer, na polanke. Np. zaraz musze
        wyjsc z nim,wiec nie zamierzam sie malowac. Jesli chodzi o spotkania
        towarzyskie, praca- uczelnia to musze byc pomalowana. Nie mowie
        tutaj o jakiejs "tapecie" wielkiej, ale ot co zwyczajnie: podklad-
        aby wyrownal moje jakies tam niedoskonalosci- wtedy JA lepiej sie
        czuje, poniewaz jestem blada (nie jak sciana) ale blada, a poprzez
        nalozenie podkladu moja twarz troszke promienieje i wyglada lepiej.
        Obowiazkowo lekko musne roz na policzkach i jak zechce mi sie to
        naloze cien na powieki oraz tusz do rzes i bezbarwna pomadke. Z cala
        pewnoscia moge powiedziec ze bez makijazu czuje sie poprostu gorzej,
        mniej komfortowo. Bez makijazu moge isc do lasu na spacer, na
        zakupy, ale zeby paradowac po miescie czy kiedy jestem w pracy jakos
        nie usmiecha mi sie. Lepiej twarzyczka wyglada jednak jak jest
        bardziej dopracowana.Bez makijazu czuje sie jak bez ubrania- czegos
        mi zawsze brakuje.. szczegolnie w takie dni kiedy jes sie w pracy-
        wszystko musi byc dopiete na ostatni guzik, moja fryzura jak i
        makijaz musza byc nienaganne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja