ritsuko
28.05.10, 15:43
Nie, to nie będzie kolejny wątek dla narcyzów, tylko zaczęłam się
zastanawiać na ile i czy w ogóle (mając całkowicie normalne poczucie
własnej wartości i zdrowy obraz siebie) można siebie samego nazwać
pięknym? Nie mówię o przypadkach narcystycznych, ale taka zupełna
norma.
Bo powiem szczerze, że niezależnie od znaków na niebie i ziemi nigdy
w życiu sama dla siebie nie będę piękna- ot ładna, w normie,
atrakcyjna- owszem, ale nigdy piękna.
Czy można gapiąc się dzień w dzień w tą swoją twarz, znając wszystkie
mankamenty uznać, że jest to coś ponadprzeciętnego?
Tylko szczerze :)