olewka po 5 latach

29.05.10, 09:09
co mamz robic i jak sie w tej syuacji zachowac?

1.sytuacja

chlopak nie przyjechal po mnie, mimo ze mielismy isc razem na impreze-ale pokloclismy sie przez tel i nie przyjechal. wylaczyl tel jak do niego dzwonilam i poszedl sam.
3 dni sie nie odzywal potem, ani ja. inicjatywa zgody wyszla z obu stron w tym samym czasie tak o.

2 sytuacja

pojechal na wyjazd sluzbowy, mial zadzwonic jak bedzie w hotelu. wrocil do hotelu ok 22 bo o 20 skonczyl prace, a o 24 dopiero zamiast zadzwonic napisal sms,ze wszystko ok,ze DOPIERO wrocil, idzie sie myc i spac. ja zadzwonilam, przez telefon okazalo sie ze wrocil jednak 2 godz temu a nie przed chwila.
Slyszalam glosna muzyke, smiechy,rozmowy, on byl nietrzeźwy i mial przestraszony glos.
Opieprzylam go,ze mnie oklamuje, potem sie wylaczyl (rzekomo zasieg tracil) ale jak zadzwonilam to juz nie odebral.

jestem zdenerwowana. czuje sie jak smiec, do tej pory ani razu mnie nie zawiod, zawsze kochal, kwiatki, przytulaszczki...
    • annjen Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:11
      kochał, przytulał, no i przestał... Takie jest życie:(
      • maxwel3 Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:14
        co ja mam teraz zrobic jak zadzwoni, albo wroci i przyjedzie do mnie?

        ostatnio mielismy rozmowe, mowil ze kocha (choc troche bez entuzjazmu takiego jak dawniej i bez porywow) i ze nie wyobraza sobie innej dziewczyny bla bla.

        jak mam sie teraz zachowac? zerwac z nim? postawic ultimatum? nie wiem. on mysli,ze mu wszystko wybacze
        • wacikowa Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:22
          Może to Ci pomoże?
          • ursyda Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 11:19
            o, mnie wyszło że kocha. Hanuszka twój chłopak mnie kocha.
            • ursyda errata 29.05.10, 11:19
              maxwel!! hanuszka w innym wątku bylam
              jeszcze śpię
        • annjen Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 10:07
          nie martw się, raczej nie przyjdzie, nie padnie na kolana itp. nic nie rób
          najlepiej, bo nic nie możesz zmienić.
        • deodyma Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 11:14
          jezu, po ile Wwy macie lat???
          mnam wrazenie, ze to nie dorosla kobieta pisze, tylko malolata.
        • devilyn Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 11:18
          Dorosła jesteś i się pytasz??? Oł maj gad...
    • postponed Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:30
      intrygują mnie dwie rzeczy- po trzech dniach nie odzywania się tak po prostu
      wróciliście do siebie? i druga rzecz: każesz mu dzwonić do siebie bez względu na
      godzinę? ja bym zabiła jakby mnie telefon obudził po 22. sytuacja nr 2 pokazuje
      jak bardzo go ograniczasz i trzymasz na smyczy. on się zwyczajnie bał powiedzieć
      Ci prawdę, że jest na imprezie bo jesteś histeryczką
      • maxwel3 Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:32
        nie jestem histeryczka, nie raz chodzil na imprezy beze mnie, nigdy go nie ograniczalam i nie dzwonilam, niekontrolowalam, ale wczoraj okazalo sie ze moze powinnam!
        tak,moze do mnie dzwonic do rana bo pozno chodze spac.
        nie czepiaj sie mnie, tylko weź pod uwage to co napisalam. jak mam sie zachowac wobec jego zachowania? ja bylam fair.
        napisal juz z rana smsa,ze przepraszam ze przesadzil,ze musimy pogadac itd, aleo czym?

        dwa razy mnie olal...

        • jeza_bell Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:40
          Podstawą każdego związku jest zaufanie. Jeżeli z jakiś powodów go brak, należy poważnie się zastanowić...
          Olał dwa razy- oleje i trzeci i dwudziesty trzeci raz też oleje.
    • tarantinka Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 09:59
      sama nie wiem, zaufanie to podstawa. Co ci w tej sytacji
      przeszkadza : alkohol, kłamstwo, wykorzystanie faktu że się
      obraziłaś, a może myśli że tam cię zdradził ?. Chyba od takiej
      analizy czego się boję bym zaczeła.
    • lolcia-olcia Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 10:24
      A on jest Twoim niewolnikiem? Jakiej długości jest smycz, na której go trzymasz?
    • puszysta_gimnazjalistka Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 10:39
      Zastanów się co takiego robisz, że facet musi kłamać żeby mieć chwilę
      oddechu.
    • menk.a Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 10:47
      Matkojedyna, chroń na panie przed policjantami i śledczymi w związkach.;)
    • enith Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 15:12
      Spytaj faceta, co go zmusza do okłamywania cię nt sposobu, w jaki spędza czas (zatajenie hotelowej imprezy). Licz się jednak z tym, że usłyszysz to samo, co tu: zarzuciłaś mu krótką smycz, każesz do siebie dzwonić, trochę, jakby był twoim nastoletnim dzieckiem na wyjeździe, a nie dorosłym partnerem. Poza tym po prostu powiedz mu, że wkurza cię jego zachowanie, wyłącznie telefonu, nie odzywanie się przez x dni, a potem udawanie, że wszystko jest po staremu. Wyjaśniajcie sobie takie sprawy na bieżąco, bo tak, to się uzbierają i jak w końcu pieprznie, to nie będzie czego zbierać.
      • mandolinka.bramborova Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 17:19
        każesz do siebie dzwonić, trochę, jakby był twoi
        > m nastoletnim dzieckiem na wyjeździe, a nie dorosłym partnerem.

        Ty i parę innych osób w tym wątku trochę demonizuje fakt dzwonienia
        do siebie. przecież tu nie musi chodzić o smycz, tylko o to, że
        ludzie przyzwyczajeni do codziennego kontaktu tęsknią za sobą, gdy
        jedno wyjedzie. może prosiła o telefon a potem sama zadzwoniła, bo
        zwyczajnie chciała go usłyszeć, pogadać, zapytać jak było i życzyć
        dobrej nocy? no chyba, że takie zachowania występują tylko u
        świeżych par, a nie tych z 5-letnim stażem ;)
        • enith Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 17:35
          Niczego nie demonizuję. Dla mnie dzwonienie do siebie po przyjeździe jest normalne (w związku z 8-letnim stażem), ale zdaję sobie sprawę z tego, że są osoby, które mają inne zdanie na ten temat i żądanie zadzwonienia mogą traktować jak ograniczanie wolności czy kontrolowanie. Nie wiem, czy tak jest w przypadku partnera autorki wątku, natomiast chyba dość wymowny jest fakt, że facet zataja przed nią imprezę. Dlaczego to robi? O to powinna go spytać autorka wątku przy okazji rozmowy o tym, że czuje się przez partnera olewana.
    • kinky5 Re: olewka po 5 latach 29.05.10, 16:22
      Poklociliscie sie i facet sam poszedl na impreze.
      Coz...zdarza sie, nie trzeba sie klocic, szczegolnie przed impreza.
      I moze mial racje- moze w trakcie imprezy tez byscie sie klocili...a
      tak mieliscie kilka dni na przemyslenie sprawy.

      Co do drugiej sytuacji- troche go kontrolujesz.
      Facet nie zadzwonil wtedy kiedy tego oczekiwalas- a co zlego w tym
      ze zaimprezowal? Czego od niego oczekujesz? SMS'ow co pol godziny z
      relacja co wlasnie robi?
      Mysle ze po sms'ie ktorego od niego otrzymalas ja raczej dalabym
      sobie spokoj z dzwonieniem.
      I pewnie intuicja dobrze Ci podowiada- facet nie mial ochote na
      rozmowe z Toba, ale naprawde dziwisz sie?
      Dobrze sie bawil, a Ty dzwonisz po to aby go ochrzanic ze nie
      zadzwonil o 22, tylko 2 godziny pozniej....

      Mysle ze zrozumialabym takie zachowanie gdybys sie o niego martwila,
      gdyby to byla jakas ekstremalna sytuacja, ale wyjazd sluzbowy to
      chyba jednak nie to, nieprawdaz?

      Mysle ze takie sytuacje najlepiej postawic w innej perspektywie-
      wyobraz sobie ze chodzisz z kolezankami po sklepach, swietnie sie
      bawicie, mialas zadzonic do swojego faceta o ktorejs tam, ale
      zapomnialas i on 2 godziny pozniej dzwoni tylko po to aby cie
      ochrzanic ze nie zadzwonilas...
Pełna wersja