2szarozielone
30.05.10, 13:36
Chłopak, kumpel, z takiej większej paczki znajomych. Coś tam się między nami
zadziało, ja się lekko zadurzyłam. On to uciął, mówiąc kilkakrotnie, ze tego
nie czuje i ze lepiej żebyśmy nie byli razem. I od tego czasu - odzywa się,
pisze, flirtuje ewidentnie, choć delikatnie. Wiecej niż kiedykolwiek. W jego
oczach i gestach widzę, że obojętny nie jest, choc to bardzo jasno mówi. Że
nic z tego.
Widzimy sie niedługo, na domówce u mnie... Co ja mam z nim zrobić? Jesli go
chcę? :) Na razie nie robię nic ;) Trudno mi za siebie ręczyć na imprezie...