multilenka
31.05.10, 21:46
estem z moim chłopakiem7 miesięcy (plus rok na odległość). Od początku
układało nam się świetnie w każdej sferze. Uwielbiamy się, on bardzo mi
imponuje, jego charakter odpowiada mi niemal całkowicie. Chociaż dodam że jest
on moim przeciwieństwiem we wielu kwestiach. Do jego minusów albo się
przyzwyczaiłam albo zaczelam je traktować jako plusy (nie wiem nawet kiedy to
się zmieniło). Na początku nie pasował odpowiadał mi tak bardzo jaki teraz.
Charakterem, czy nawet urodą.
Ale dzisiaj ...? jestem jak najbardziej za nim. Ufam mu. PIerwszy raz czuję
się taka szczęśliwa. Poprzednie związki (jeden z nich 4 lata) nie były takie
szczęśliwe.
Każdy ma wady wiem to, widzę je u partnera, ale ja je znoszę teraz lekko
jakbym się przyzwyczaiła.
Mój partner otwarcie mówi mi że chciałby żebyśmy się pobrali, że on jest ze
mną bardzo szczesliwy. Dodam ze jest ode mnie 8 lat starszy.
Czuję że on mnie chce przygotować do oświadczyn i czuję że wrzasnę tak!
SEDNO:
Tylko skąd mam mieć pewność że to TEN? co czułyście do swoich partnerów nim
jeszcze zgodziłyście się wyjść za nich albo przyjąć oświadczyny?