takajatysia
31.05.10, 21:56
Nawet nie koleżance, a przyjaciółce od kołyski - takiej z innego świata, ale
jednak byłyśmy blisko siebie zawsze.
Otóż jak miała kilka lat jej matka zmarła na raka. Bawiłyśmy się razem wtedy
właśnie kiedy umierała na tego raka, jako alkoholiczka i na morfinie.
Ogólnie, w jej rodzinie parę osób trafiło do pudła, było trochę narkotyków,
pobić, rozwodów, alkoholizmów a nawet jedno oskarżenie o gwałt i jeden ścigany
przez interpol (podobno).
W każdym razie ona, jej ojciec i jedna starsza siostra w miarę normalnie
poukładali sobie życie (też z paroma patologiami, ale z takim tłem w bliższej
i dalszej rodzinie i tak nieźle).
Po pierwszym rozwodzie koleżanka znalazła sobie chłopaka. Był świeżo po
wyjściu z więzienia, ale nie uznawała tego za wadę ponieważ siedział jak to
ujął "za zielone". Przeszłość przeszłością, ale ona na tego chłopaka nigdy nie
narzekała, jest bardzo zadowolona z tego jak się dogadują, jest między nimi
dużo czułości i dobrze im ze sobą. ALE. Chłopak siedział w więzieniu za
krótko, powinni mu byli odwiesić jakiś wcześniejszy wyrok w zawiasach, lecz
tego nie zrobili. W międzyczasie "teściowa" mojej koleżanki narobiła ogromnych
długów na swoim mieszkaniu. Oni aż do tej pory pomagali jej płacić czynsze,
opłacać komorników etc etc.
I teraz się to wszystko usrało: Ona zaszła w ciążę (z tego się akurat wszyscy
cieszyli), ale o nim sobie przypomniał wymiar sprawiedliwości i dostał bilet
do pierdla żeby odsiedzieć ten wyrok sprzed kilku lat. I generalnie masakra -
ona cały czas zasuwała na 1,5 etatu, żeby razem mogli pomóc tej "teściowej"
(teraz jest na zwolnieniu lekarskim). I teraz ona jeszcze i tak marzy żeby
podłapać jakąś pracę na czarno, żeby nie pójść z torbami. Dziecko się urodzi
na początku listopada a on najwcześniej w grudniu przyjdzie na przepustkę..
dolina jak stąd na manhattan.
Jak ktoś zdołał przebrnąć przez taką ilość tekstu, to niech mi podpowie:
1. Jak mam ją pocieszać? Bo ja tu nie widzę nic pozytywnego czego by się można
uczepić.
2. Gdzie mogłaby uzyskać jakąś pomoc? Może ktoś się zna.
3. Kuffa dlaczego jeden się rodzi inteligentny i ma w życiu jakieś szanse, a
ona ledwo skończyła zawodówkę i pieniądze może zarobić jedynie tyraniem? Moja
siostra jej kiedyś dawał korepetycje z czegoś tam i mówiła, ze moja koleżanka
prawdopodobnie ma lekkie upośledzenie umysłowe (a siostra się na tym trochę
zna...).