na utrzymaniu męża....

01.06.10, 18:44
Pieniądze- sprawa o którą mam sie nie martwic, tak mówi mój mąż. Ale
ja tak nie potrafie, nogdy nie lubiłam pożyczac, teraz nie pracuje,
bo jestem w ciąży, moje chorobowe wystarcza tylko na opłacenie
studiów. Do rozwiązania pozostały mi 3tyg. a na uczelni zbliża się
obrona prac licencjackich- wydatek ok 1500zł, bo musze zapłacic
czesne do końca roku + dojazdy do miasta + oprawa pracy +
absolutorium. Wyprawka dla dziecka też kosztuje niemało... I on za
to płaci, ciężko pracuje po 12godz (ma swoj warsztat samochodowy), a
ja? leże całymi dniami do góry d... i strasznie źle sie z tym
czuje
, a on tylko powtarza: dla ciebie wszystko...
    • menk.a Re: na utrzymaniu męża.... 01.06.10, 18:46
      Wiarygodniej się nie dało?:D
    • niebieski_lisek Re: na utrzymaniu męża.... 01.06.10, 21:33
      > moje chorobowe wystarcza tylko na opłacenie studiów

      Chorobowe w ciąży wynosi 100% pensji więc twoja sytuacja materialna chyba nie
      zmieniła się tak bardzo :D
    • ma_dre Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 11:08
      wyprawka dla dziecka to nie jest wylacznie twoj wydatek, musze ci to
      uswiadamiac? Nie podpada pod paragraf pozyczania na twoje potrzeby!
    • disa Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 11:23
      sprzątasz? gotujesz? dbasz o męża? -pewnie tak więc spokojnie ;]

      w ciąży jesteś i jeszcze 3tygodnie +chwile na odchowanie wytrzymasz ;]
    • nothing.at.all Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 12:26
      A nie zajmujesz się domem - nie pierzesz, gotujesz, sprzątasz?
      Myślę, że tak, więc też robisz co możesz i utrzymujesz męza:).
    • dziewczynawitryna Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 15:33
      Jak ci źle i taka samodzielna jesteś, to podnoś tyłek, miotłę w dłoń i leć ten
      warsztat przynajmniej zamiatać. Zobaczysz, czy ci się samopoczucie poprawi.
      Choć właściwie trzeba by te wynurzenia pozostawić bez komentarza...
    • pompeja Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 15:36
      Widziały gały co brały.
      Trza było szukać nieroba, który powtarzałby "Nima pracy dla ludzi z moim
      wykształceniem."
    • panirogalik Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 19:23
      a kto sprząta w domu, gotuje, pierze(segreguje, wiesza pranie),robi zakupy? Mąż
      po pracy? Jeśli ty a do tego się z nim bzykasz (jesteś w ciąży więc przynajmniej
      kiedyś tam mogłaś) to facet jest do przodu z kasą jak ma głowę na karku to o tym
      dobrze wie. Inaczej za to wszystko musiałby komuś płacić albo samemu sobie radzić.
    • postponed Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 19:39
      jak Ci tak źle to trzeba było nie zaciążyć :]
    • deodyma Re: na utrzymaniu męża.... 02.06.10, 19:41
      juz dlugo do gory brzuchem nie polezysz, nie boj zaby.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja