czy przesadzam?

02.06.10, 21:56
witajcie,
mam problem z moim facetem. on twierdzi, ze ma za mna :(
jestesmy razem rok, niby jest wszystko fajnie, jak w kazdym zwiazku
raz lepiej, raz gorzej. nie mieszkamy jeszcze ze soba, ale plany
mamy na wspolne gniazdko, kochamy sie, generalnie jest OK.
chodzi o to, ze jestem zazdrosna o mojego faceta. on twierdzi, ze
chorobliwie, a mnie sie wydaje, ze w normie.
moze opisze w jakich sytuacjach jestem zazdrosna, a Wy pomozecie
spojrzec na to wszystko trzezwym okiem:
- wkurzam sie jak do mojego faceta dzwonia czasem kolezanki ot tak
pogadac, kolezanki, ktore zna od lat. niby nic nigdy z nimi nie
bylo, ale mnie to wkurza. denerwuje mnie, jak pisza mu smsy na
przyklad z zyczeniami na swieta czy urodziny. powiedzialam mu, ze
wolalabym, zeby urwal znajomosci z nimi, ze nie podoba mi sie to, ze
one sie odzywaja.
- moj facet pracuje w firmie, w ktorej od czasu do czasu sa jakies
wyjscia sluzobowe. nie za czesto - raz na 3 - 4 miesiace. on pracuje
w branzy, w ktorej jest wiecej babek niz facetow, w zasadzie prawie
same babki, zawsze jak ma isc na takie spotkanie, bardzo to
przezywam, wiem, ze na tych spotkaniach jest alkohol i martwie sie,
ze zaszumi mu w glowie i mnie zdradzi :( ostatnio chcialam nawet isc
z nim na taka impreze, ale powiedzial, ze smiesznie by to wygladalo,
bo nikt nie idzie z osoba towarzyszaca.
- moj facet jest bardzo przystojnym mezczyzna, zdaje sobie sprawe,
ze moze podobac sie kobietom. pytam go od czasu do czasu, czy go
jakas podrywala - wtedy sie na mnie wscieka.
- ostatnio zadzwonila do niego kolezanka, zeby pomogl jej cos
zalatwic. on jej pomogl i mi opowiedzial o tym. ja sie wkurzylam, ze
przeciez mogla poprosic kogos innego, na przyklad swojego faceta, a
on na to, ze wykonal jeden telefon i tym samym jej pomogl. tak czy
owak wkurzylo mnie to okropnie :(
prosze, napiszcie mi czy przesadzam. kocham mojego faceta i boje sie
po prostu, ze ktos moze nam to zepsuc.
oboje jestesmy juz po 30. ja mam 32, on 35. chcemy zalozyc rodzine,
ale moj facet mowi, ze jak sie nie zmienie, to on moze nie dac
rady :
(
prosze o komentarze.
    • lolicjvsz Re: czy przesadzam? 02.06.10, 21:59
      Na miejscu twojego faceta nie czekałbym ani minuty i pomimo trwającego meczu
      polska-serbia wywaliłbym twoje walizki przez balkon.
      • belaaa32 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:01
        czyli on ma racje i powinnam isc do specjalisty? czesto mi powtarza,
        ze chce go zamknac w zlotej klatce, a tak sie nie da. ja po prostu
        sie martwie, ze ktos mi go odbierze :(
        • lolicjvsz Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:04
          W złotej? A co w niej złotego? Jak dla mnie to ta klatka jest z byle jakiego żeliwa.
        • deodyma Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:53

          belaaa32 napisała:

          > czyli on ma racje i powinnam isc do specjalisty? czesto mi
          powtarza,
          > ze chce go zamknac w zlotej klatce, a tak sie nie da. ja po prostu
          > sie martwie, ze ktos mi go odbierze :(



          tak, ma racie bo Twoje zachowanie nie jest normalne.
          a Ty sama nie masz przyjaciol, znajomych i wciaz wieszasz sie na
          jego ramieniu?


          -
          z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotna:D
          • belaaa32 Re: czy przesadzam? 03.06.10, 12:03
            mam przyjaciol i znajomych, z nimi spotykam sie przy okazji
            wiekszych imprez. jak mam wolnyu czas, wole go spedzac z moim
            facetem. czy to tez jest chore?
            • zawszezabulinka Re: czy przesadzam? 03.06.10, 12:33
              > mam przyjaciol i znajomych, z nimi spotykam sie przy okazji
              > wiekszych imprez. jak mam wolnyu czas, wole go spedzac z moim
              > facetem. czy to tez jest chore?

              nie, ja tez lubie spedzic czas z misiem niz ze znajomymi - nie zawsze ale
              czasem. ale to jak mu probujesz organizowac czas i z kim ma sie spotykac - jest
              chore

              ja mojemu misiowi zabranialam wyjsc na impreze i szalenstw.szczerze mowiac nie
              wiedzialam ze tak sie mezczyzni moga "bawic", nie mialam z tym doswiadczenia, bo
              moj eks - dlugoczasowy facet zachowywal sie spokojnie, nie wychodzil nigdzie w
              sumie. no i wracajac do sprawy konczylo sie na tym ze misio zrywal ze mna, ale
              sie godzilismy bo obiecalam poprawe, itp i za kazdym razem to bylo gdy
              porobowalam wtracic swoje 2 grosze.

              olalam sprawe. zajmuje sie soba, gram , slucham muzyki. czasem z nim wychodze i
              napije sie troche alkoholu.
      • disa dobrze piszesz 02.06.10, 22:02
        a Facet powinien świętym zostać, że TYLE wytrzymał
      • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:05
        te, tfardziel:P
    • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:00
      przesadzasz
      i zepsujesz wszystko
      mówię to jako osoba, która była z też z drugiej strony
    • teletoobis Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:01
      spam. Bo tak glupim nie mozna byc
      • cafem Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:04
        recami i nogami sie pod spamem podpisuje;)
      • varia1 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:12
        obawiam się że jednak można:(
    • hermina1984 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:04
      Ty na prawdę masz 32 lata???????????????

      tak przesadzasz!
      • bijatyka Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:07
        hermina, przebiłaś się już ze swoim nowym nickiem ?
        • hermina1984 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:08
          no jakoś mnie rozpoznaje towarzystwo o dziwo :P
          bo wiesz mnie się nie da podrobić :D
      • belaaa32 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:07
        naprawde mam 32 lata. bylam juz zdradzona i teraz wole dmuchac na
        zimne, moze stad to moje jak to ona nazywa 'irracjonalne
        zachowanie', boje sie, ze znow mnie to spotka :(
        to nie jest zaden spam, a ja nie jestem trollem.
        • hermina1984 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:09
          to uraz,udaj się do jakiegoś psychologa,bo sobie życie zatrujesz...i jemu też :/
        • nstemi Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:14
          To zrób coś ze sobą kobieto, bo facetowi się nie dziwię. I tak ma
          chyba anielską cierpliwość. Masz złe doświadczenia, ale to nie on
          jest winien, a mało kto lubi być uwiązany na łańcuchu i męczony
          chorobliwą zazdrością. Myślisz, ze on tak długo pozwoli sobie robić
          piekło z życia?

          belaaa32 napisała:

          > naprawde mam 32 lata. bylam juz zdradzona i teraz wole dmuchac na
          > zimne, moze stad to moje jak to ona nazywa 'irracjonalne
          > zachowanie', boje sie, ze znow mnie to spotka :(
          > to nie jest zaden spam, a ja nie jestem trollem.
    • varia1 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:13
      ty nie masz problemu z facetem, tylko ze sobą:(
    • happy_end Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:15
      po 1. Nie wierze, to nie moze byc prawda, jaja sobie z ludzi robisz.

      po 2. Jesli jakims cudem to prawda - to tak, przesadzasz. I to dosc mocno,
      rzeklabym.

      po 3. "prosze, napiszcie mi czy przesadzam. kocham mojego faceta i boje sie po
      prostu, ze ktos moze nam to zepsuc." - nikt tego nie zepsuje. Sama to zrobisz,
      swietnie ci idzie :).
    • ritsuko Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:15
      Tak, zdecydowanie przesadzasz. I zacznij coś z tym robić, bo jesteś na dobrej
      drodze do zepsucia czegoś fajnego (bo chłopak widać musi Cię naprawdę kochać i
      ma anielską cierpliwość :))
    • seren.dipity dzieci! b/t 02.06.10, 22:18
    • figgin1 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:26
      Jesteś nienormalna. Twój chłop powinien normalnie świętym za życia zostać, że
      jeszcze z tobą jest. Zrób światu przysługę i idź do psychiatry. Albo strzel se
      baranka, ino radykalnego.
    • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 22:32
      coś ci zaśpiewam bella
      Zazdrość
      Są chwile
      Gdy wolałabym martwym widzieć Cię
      Nie musiałabym
      Się Tobą dzielić nie nie
      Gdybym mogła schowałabym
      Twoje oczy w mojej kieszeni
      Żebyś nie mógł oglądać tych
      Które są dla nas zagrożeniem
      Do pracy
      Nie mogę puścić Cię nie nie
      Tam tyle kobiet
      Każda w myślach gwałci Cię
      Złotą klatkę sprawię Ci
      Będę karmić owocami
      A do nogi przymocuję
      Złotą kulę z diamentami
    • wicehrabia.julian Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:01
      belaaa32 napisała:

      > - wkurzam sie jak do mojego faceta dzwonia czasem kolezanki ot tak
      > pogadac, kolezanki, ktore zna od lat. niby nic nigdy z nimi nie
      > bylo, ale mnie to wkurza.

      po pierwszym takim numerze poszedłbym na dziwki
      • belaaa32 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:04
        kurcze, nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze taka straszna baba ze
        mnie :( co powinnam zrobic?
        • wicehrabia.julian Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:05
          belaaa32 napisała:

          > kurcze, nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze taka straszna baba ze
          > mnie :( co powinnam zrobic?

          a jak myślisz?
        • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:06
          Strzelić sobie sama z łuku.
          Poważnie - dorosnąć.
          • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:07
            pompeja napisała:

            > Strzelić sobie sama z łuku.


            w plecy
            dwa razy
          • belaaa32 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:08
            dorosnac? ciekawa jestem czy jak poprzedni partner zdradzal by Cie
            przez kilka miesiecy i przez przypadek by sie to wydalo, tez bylo by
            tak latwo :(
            a tak powaznie, psycholog pomoze?
            • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:10
              Zdradził mnie i przez to przeszłam. Jak mamy się licytować - zdradzał przez
              kilka miesięcy, gdy ja rodziłam mu syna.
              • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:11
                O kurde, ale napisałam. Nie rodziłam kilka miesięcy dla jasności.
              • lonely.stoner Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:13
                pompeja napisała:

                > Zdradził mnie i przez to przeszłam. Jak mamy się licytować - zdradzał przez
                > kilka miesięcy, gdy ja rodziłam mu syna.

                chyba zartujesz??? ja bym mojego wyrzucila w try miga.
                • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:16
                  Nie mów hop..
              • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:16
                o ku...:(
              • alpepe Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:21
                pompeji gratulujemy szczerości.
                I współczujemy bycia z takim ku...ar.zem.
                I mamy nadzieję, że same mamy lepiej.
                • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:26
                  Nie ładnie tak pocieszać się cudzym nieszczęściem :P
                  Przeszłam już przez to więc nie ma co współczuć :)

                  (dobra, czasem dopada, wtedy rano mam podpuchnięte oczy, tak więc rzadko ulegam
                  emocjom w tym temacie)
                  • alpepe Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:33
                    nie pocieszam się cudzym nieszczęściem, zabezpieczam przed szczekaczkami
                    forumowymi ostrzącymi sobie zęby na moje nogawki.Różne rzeczy przeszłam i nadal
                    przechodzę z moim mężem, ale tego nie wybaczyłabym, nie wybaczyła.
                    • pompeja Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:35
                      Ja za miętka byłam.
                      • ritsuko Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:40
                        Ale teraz jesteś mądrzejsza i silniejsza- to jest ważne
                    • ursyda Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:35
                      też mi się wydaje, że tego po prostu nie da się ani wybaczyć ani
                      zapomnieć
                      trzeba miec mocny charakter żeby to przejść
                      gdyby cos takiego mi się przytrafilo to zmarnowałabym sobie życie
                      zostając w związku
                • pretensjaa Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:46
                  > pompeji gratulujemy szczerości.

                  Pompei*
            • figgin1 Re: czy przesadzam? 03.06.10, 10:22
              belaaa32 napisała:

              > dorosnac? ciekawa jestem czy jak poprzedni partner zdradzal by Cie
              > przez kilka miesiecy i przez przypadek by sie to wydalo, tez bylo by
              > tak latwo :(

              Mój eks zdradzał mnie na prawo i lewo. Nie stałam się przez to obłąkaną z
              zazdrości wariatką.

              > a tak powaznie, psycholog pomoze?

              Tak, jest to bardzo prawdopodobne.
          • marzeka1 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:09
            Przesadzasz i to bardzo.
    • cloclo80 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:07
      Ostatnie zdanie twojego postu oznacza, że już podpisał na ciebie wyrok.
      Widocznie dobrze gotujesz i pierzesz dlatego odracza egzekucję.
      • lonely.stoner Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:13
        swirujesz.
    • alpepe Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:26
      trochę może przesadzasz, ale równie dobrze to może być gościu z tych skłonnych
      do moczenia kija w każdej napotkanej kałuży. Ciężko stwierdzić. Musiałabym
      słyszeć waszą awanturę.
      • belaaa32 Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:35
        prawda jest taka, ze nigdy nie dal mi tak naprawde powodow do
        zazdrosci, nigdy nie przylapalam go na niczym, co moglo by wzbudzic
        jakies podejrzenia.
        ja sie po prostu boje, ze on moze poznac kogos lepszego, bardziej
        wartosciowego, lepszego w lozku itp. i bardzo mi zle z tymi moimi
        myslami :(
        • alpepe Re: czy przesadzam? 02.06.10, 23:41
          rozstań się, albo idź na terapię.
          Co do skuteczności terapii, to nic nie wiem, a co do rozstania, to może spotkasz
          faceta, który będzie pracował wśród innych faceetów i nie będzie miał
          koleżaneczek. Wtedy happy end będzie prawie pewny.
        • calineczka2 Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:53
          > ja sie po prostu boje, ze on moze poznac kogos lepszego, bardziej
          > wartosciowego, lepszego w lozku itp. i bardzo mi zle z tymi moimi
          > myslami :(

          Masz niska samoocene i stad te problemy. Popracuj nad tym, bo
          mozesz go stracic, Twoje zachowanie jest krzywdzace - on komus
          pomaga, a Ty go za to krytykujesz. Nastepnym razem, jak cos zrobi
          dla kolezanki, powiedz "Imponuje mi, ze bezinteresownie pomagasz
          innym" - facet od razu na Ciebie spojrzy innymi oczami, a i Ty
          lepiej sie poczujesz.
    • lolcia-olcia Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:46
      Ty to na serio tak czy jaja sobie robisz???
    • deodyma Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:51
      dzieciaku, ile Ty masz lat???
      chlop powinien kopnac Cie w dupe, poki sprawisz, ze przez Ciebie
      pozrywa wszystkie znajomosci bo Ty nie chcesz, zeby jakiekolwiek
      mial.
      na smyczy to mozesz psa sobie trzymac, nie chlopa.
      moze jeszce prace powinien zmienic bo za duzo kobiet z nim pracuje?
      jezu, skad sie takie idiotki biora...
    • mrow.ka1 Re: czy przesadzam? 03.06.10, 08:57
      Jak tak dalej pójdzie, to odejdzie od Ciebie.

      Może na początek poczytaj sobie w necie o chorobliwej zazdrości.
      • 83kimi Re: czy przesadzam? 03.06.10, 10:03
        Albo jesteś trollem albo masz zaburzenia psychiczne. Związek to nie więzienia,
        każdy ma prawo do swoich znajomych, wyjść w gronie przyjaciół czy osób z pracy,
        a sms z życzeniami od koleżanki to nie zdrada. Naprawdę chyba oszalałaś!
      • zawszezabulinka Re: czy przesadzam? 03.06.10, 10:04
        twoj ukochany ma racje. jestes zazdrosna, o ile nie powiedziec chorobliwie.
        szkoda ze jeszcze nie siedzisz mu na dupie 24/dobe zeby sprawdzic czy sie nie
        usmiecha do jakiejs pani przypadkowo.

        czy twoj partner nie poswieca ci uwagi czy boisz sie tylko tej zdrady?

        np ja mam gdzies czy partner mnie zdradzi czy nie
    • mahadeva Re: czy przesadzam? 03.06.10, 12:42
      mysle, ze przesadzasz, w zwiazku trzeba miec zaufanie, a Ty sie
      naprawde wyglupiasz - gdyby Mis zabronil mi sie kontatowac ze
      starymi kumplami wzielabym go za czupka
      to Ty masz problem, bo czujesz sie mniej atrakcyjna od niego - zmien
      to
    • haalszka Re: czy przesadzam? 03.06.10, 13:28
      a ja mysle ze masz niskie poczucie wlasnej wartosci.. terapia.
Pełna wersja