hermina1984
04.06.10, 14:53
odgrzewałam makaronik w mikrofalówce,wyciągnęłam talerz,który wydawał się być
lekko ciepły i bez zastanowienia wzięłam do otworu gębowego duży kęs żarła ,a
ono bezczelne okazało się być potwornie gorące...Poszłam przepłukać zimną wodą
języczek,ale nic to nie pomogło,czuje jakby po moim organie smakowym ktoś
przejechał papierem ściernym,a potem go podpalił,a finalnie ugasił pożar
łopatą....
To dzisiaj wieczorem nici no wiecie...z gorącej kolacji :D
ał!