Bycie ojcem

05.06.10, 22:41
Uprzedzam - nie jest to odkrywcze i nie błysnę ;P

Ostatnio temat ojcostwa mnie zainteresował. Faceci mają przerypane pod tym względem. Wystarczy że matka z jakimś obcym facetem uznają dziecko, a biologiczny ojciec nawet się o jego istnieniu nie dowie. Albo inaczej: kobiecie bardzo łatwo jest ukryć przed mężczyzną fakt, że będzie ojcem i nikt tego dociekał nie będzie. Dziecko może nie mieć ojca w papierach. Tak? Jeśli mężczyzna się nawet nie domyśla, że może zostać ojcem, a kobieta nie ma ochoty mu o tym powiedzieć, to on się o tym nie dowie.

Macie przesrane panowie. Możecie nawet nie wiedzieć, że macie dzieci. ;P ma to także swoje dobre strony :D:D:D:D:D
Szukajcie więc uczciwych bab!

No wiem wiem nic odkrywczego, ale szok, szok, mili państwo ;P szczególnie jak to dotyka bliskich osób.

Ciekawa jestem czy kiedyś wprowadza obowiązkowe testy DNA :D:D:D A może facetom jest wszystko jedno czy mają dzieci lub czy wychowują własne? :)
    • calineczka.1 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:47
      zgadzam się z Tobą...nie błysnąłeś:). O co ci tak naprawdę chodzi? czy
      ubolewasz nad tym że facet może nie wiedziec, że ma dziecko, czy to że
      wychowuje nie własne? jakoś tak wydaje mi się, ze faceci raczej tego
      drugiego nie są w stanie przełknąć.
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:53
        O to, że nie chciałabym być na ich miejscu. Bo tak właściwie na co dzień każdy
        ma to gdzieś dopóki coś takiego go nie spotka.

        Ogólnie to także tej kwestii kobiety rządzą = rozdają karty ;P
        A praw ojca nikt nie broni ;/
        • calineczka.1 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:57

          >
          > Ogólnie to także tej kwestii kobiety rządzą = rozdają karty ;P
          > A praw ojca nikt nie broni ;/
          >
          A sądy? ojciec może upomniec się o swoje prawa np. do kontaktów z
          dzieckiem w sądzie.
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:59
            No ale najpierw musi wiedzieć, że to dziecko ma :)
            • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:12
              hehe znasz kobiety które uciekły na koniec świata by ukryć że zaciążyły? :)
        • paco_lopez Re: Bycie ojcem 06.06.10, 08:07
          dupny problem. jakoś tak paradoksalnie znam jednego, który wychowuje
          nie swoje dziecko wie o tym i traktuje je jak swoje. dzieciak
          natomiast nie wie, że tata to nie tata. poza tym wszyscy zmieniają
          pampersy swoim dzieciom dopóki te nie zaczną wołać na nocnik.
      • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:55
        Jezeli sie dowiedza po niewczasie. Co innego, kiedy lacza sie z kobieta juz
        posiadajaca potomstwo
    • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:54
      Cale szczescie matka mojej corki, to dobra kobieta byla :)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:57
        A widzisz, a ja się zastanawiam czy mój facet dobrym ojcem będzie. jak nie to mu
        najwyżej nie powiem, że nim został ;P :):)::):)
        Nie no to jest jakaś paranoja :P Hehhehe rządzę ;P
        • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:15
          Kolejny watek o zawlaszczaniu sobie przez kogos praw dziecka
    • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 22:57
      wiesz...jak nie spuszczenie w kobietę,to na rękę lub w prześcieradło;)
      akurat sperma to wydzielina jak każda inna;)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:00
        Ech ja tu o dzieciach, a ty o spuszczaniu :D:D:DD:D
        Jeszcze prześcieradła w ciążę na szczęście nie zachodzą :D:D:D
        • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:02
          o dzieciach zawsze warto wiedzieć,żeby np. przez przypadek z córki kochanki nie
          zrobić;)
    • jan_hus_na_stosie Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:12
      Przesadzasz, facet, który nie rozpyla swojego nasienia na lewo i prawo
      przypadkowym laskom dowie się, że jest ojcem :)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:18
        > Przesadzasz, facet, który nie rozpyla swojego nasienia na lewo i prawo
        przypadkowym laskom dowie się, że jest ojcem :)


        Wystarczy, że jedne jedyna z która się bawił uzna, że mu z jakiegoś powodu nie
        powie :)
    • ersela Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:16
      A czasem to oni sami wola nie wiedziec, bo im tak wygodniej.
      Ja teraz zaluje, ze w ogole powiedzialam "przyszlemu tacie", ze
      jestem w ciazy, bo zareagowal tak jak juz pisalam kilka dni temu -
      wyslal mi smsa, ze "jesli urodze jego dziecko to on nie bedzie mnie
      w ogole lubil". Zdecydowanie lepiej bym sie czula bez jego wsparcia.
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:20
        Może wyjdzie ze mnie diablica ale: gdybym uznała że ojciec dziecka będzie złym
        ojcem to też bym mu nie powiedziała. Przynajmniej tak mi się wydaje teraz ;)
        Chyba obłudna jestem… :(((((
        • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:22
          to po co w ogóle rodzić jego dziecko?;)
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:24
            No fffiesz :P Ja tam chcę dziecko mieć :)
            Mówię tylko jakby mi się przytrafiło no… ;] Co jest mało prawdopodobne że mi się
            przez przypadek to zdarzy ;P
            • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:28
              ja dalej nie rozumiem toku myślenia;)
        • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:29
          chyba każde dziecko ma prawo do poznania własnego ojca, nawet jeśli
          jest największym sku...elem
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:32
            No właśnie - ot taki dylemat.
          • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:10
            avital84 napisała:

            > chyba każde dziecko ma prawo do poznania własnego ojca, nawet jeśli
            > jest największym sku...elem

            Poważnie?;)
          • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:14
            no nie ejstem pewna czy warto szukac po to by przekonać się że ojciec to sk.el
    • jan_hus_na_stosie Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:17
      gorzej gdy matka bez badań DNA nie ma pewności, kto jest ojcem, to jest dopiero
      porażka...
      • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:20
        gorzej to dopiero jak urodzi szczeniaki:P
        • zawszezabulinka Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:32
          ok to tak

          nie robie niespodzianki sobie i mezczyznie ze jestesmy rodzicami wbrew naszej woli.

          jesli juz zapragne dziecka a on nie - sa sposoby nie "wiarzace" tak ludzi

          jesli zapragniemy dziecka a nie uda nam sie w zyciu osobistym np znajdziemy
          swoje polowki po dakcie dokonanym - wystarczy zeby byl przy dziecku - ma do
          tego prawo i opcjonalnie inf innych mezczyzn o dokonanym fakcie

          nie bede przymuszac obcych by udawali rodzica, nie bede przymuszac meza by
          wychowywal cudze dziecko

          (ja nawet sie wsciekam o cudze klotnie o grosz byle by zdobyc jak najwiecej, w
          czasie sprawy sadowej - zabieraj co swoje i koniec gadki - staram sie byc uczciwa)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:21
        Nom ;)
        Może poznac po rysach jak dziecko dorośnie ;P
    • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:26
      I tak uważam, że kobiety mają bardziej przesrane, bo chyba
      zdecydowaie częściej tatuśkowie zostawiają je z brzuchem.
    • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:29
      Jakieś teorie na temat dlaczego kobieta może nie chcieć wyjawić ojcu swojego
      dziecka, że zostanie ojcem? Przyjmujemy sytuację, że ona chce urodzić. Bo jeśli
      wisi aborcja nad karkiem, to posprzątane. Więc?;)
      • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:30
        jest wredna suka :)
        • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:33
          Mało.;)
          • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:36
            Mi to juz wystarczy by odstrzelic nawet w okresie ochronnym :)
        • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:37
          Pojadę osobistym przykładem, chociaż tego nie lubię.
          Zdarzyło mi się usłyszeć od faceta: tylko żadnych dzieci. Szok, jakbym wpadła w
          styczniu do przerębla (a morsem nie jestem). I gdybym z tym facetem zaliczyła
          wpadkę, nie dowiedziałby się, że ja zostanę matką. On nie zostałby ojcem. A
          teraz nazwij mnie wredną suką.;)
          • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:38
            Menia, to nie ja sypiam z dupkami :)
            • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:41
              Zapewne nie. Ja za to nie posiadam papierka lakmusowego, który weryfikuje
              dupkowatość facetów. I niestety na takiego dupka udało mi się trafić. I to
              oznacza, że jestem wredną suką, bo zaoszczędziłabym swojemu dziecku dupkowatego
              ojca.;)
              • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:46
                Nie byłabyś rzecz jasna :D:D:D:)

                No właśnie problem polega na tym, ze nawet facet pod każdym innym względem fajny
                może okazać się kiepskim ojcem. Ja to widzę po moim facecie - już nie chce się
                rozpisywać, bo to nasze prywatne sprawy, ale na ojca to on się średnio nadaje.
                Człowiek, któremu dziecko przeszkadza i robi się z tego powodu nerwowy dobrym
                ojcem nie będzie. Może mu się odmieni. ;((((
                • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:57
                  A zobacz. Wystarczyło napisać, że kobieta, która nie powie facetowi, że
                  spodziewa się jego dziecka zostaje okrzyknięta wredną suką o qrewskiej
                  mentalności czy charakterze. Ot tak. Bez poznawania motywów i okoliczności. Suka
                  i już. Bez zastanawiania się czym sobie to panisko na to zasłużyło. Bo taka
                  decyzja jest skutkiem wcześniejszych wydarzeń.

                  Wiesz, jak facet jest ok to wiadomo, że przyjmuje się, że byłby też fajnym i
                  odpowiedzialnym ojcem. Świadomym ojcem. Takim który CHCE się aktywnie zajmować
                  swoim dzieckiem od początku. Nie znam takich ojców.
                  ;)
                  • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:02
                    > Wiesz, jak facet jest ok to wiadomo, że przyjmuje się, że byłby też fajnym
                    i odpowiedzialnym ojcem. Świadomym ojcem. Takim który CHCE się aktywnie zajmować
                    swoim dzieckiem od początku. Nie znam takich ojców.


                    Ja też takich nie znam. Ludzie w moim wieku najczęściej mają dzieci z wpadki.
                    Najgorsze jest to, że dopóki się samemu nie sprawdzi to nie wiadomo jak ktoś się
                    zachowa mając własne dziecko. ;((
                    • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:06
                      Znam małżeństwa, gdzie nie było wpadek. Nie widać różnicy w jakości ojcostwa.
                      Niestety.
                      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:09
                        Ciekawe w jakim stopniu zależy to od "wzoru ojcostwa" który jakoś tam
                        funkcjonuje a w jakim od osobistych cech.
                        Ja widzę coś takiego: dziecko fajnie, ok, super, ale dopóki zajmuje się nim
                        kobieta/nie przeszkadza.
                        I naprawdę nie znoszę jak silny facet wydziera się na takie małe dziecko. A mój
                        tak robi. I nie on jeden - często widuję takie obrazki na mieście. Nie znoszę tego!
                        • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:19
                          Odwiedziłamnie koleżanka zmężem i córeczka 13-miesieczną. A propos Margie i jej
                          wtretu nt zbyt wcześnie skomnsumowane zwiazku: tamta para była z sobą z 8 lat,
                          w końcu wzięli ślub i jakiś rok później urodziło im się dziecko.
                          W każdym razie byłam zachwycona jak tatuś troskliwie zajmował się małą:karmił,
                          bawił się, rozmawiał. Cudny obrazek. Wyszło tak, że wziął małą i wyszli już do
                          samochodu, a koleżanka została. I ja zaczęłam chwalić jej faceta, że jest super
                          ojcem, że wszędzie tylko widzę przeciwne obrazki. I co usłyszałam: on jest super
                          tatą przy obcych. I tylko przy obcych. Plus parę historyjek na ten temat.:(
                          I to nie jedyny taki przykład.

                          Nie wiem, skąd się to bierze. Wzór z domu to jedno. Ale do jasnej anielki
                          panowie chyba mają rozum i odpowiedzialność też nie jest im obca. Docierają
                          przecież do nich komunikaty o świadomym ojcostwie. Poza tym ich kobiety proszą o
                          pomoc. Dodatkowo z czasem dzieci też wyciągają do nich swoje łapki. Głusi na to
                          są?;)
                          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:28
                            No właśnie identyczne zachowanie obserwuję u znajomych (szczególnie jednej pary). Jak coś jest nie tak, dziecko płacze, ząbkuje, nie wiadomo co mu jest - to foch i oddanie go kobiecie ("masz,uspokój go", "Weź go bo płacze", "no nakarm to dziecko - tak je wychował, że nie chce jeść tego i tego"). No chyba, że ktoś obcy patrzy to wtedy szopkę się odstawia, jaki to fajny tata jest dla dziecka.

                            I tak czasami się zastanawiam po co niektórzy sobie dzieci robią ;(((
                            • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:34
                              Kobiety bo chcą dzieci, jest ten instynkt lub jak mówią złośliwcy zegar.
                              Kobietom ponoć kiedy wydaje się, że trafiły na właściwych mężczyzn, chcą się
                              rozmnażać chętniej. A panowie to chyba wyłącznie przez przypadek i dla świętego
                              spokoju. Znaczy chwilowego świętego spokoju.:D
                              • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:42
                                A panowie to chyba wyłącznie przez przypadek i dla świętego
                                > spokoju.



                                No właśnie ja nie wiem jak się instynkt ojcowski objawia :D O ile się objawia :)
                        • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:20
                          faceci tez maja instynkt ojcowski. Dlaczego moja Mala woli przebywac z tata, a
                          nie z babciami? Jasne ze autorytetem jest mama, bo mieszkaja razem. I tu czapka
                          z glowy- mama jej nigdy zle do taty nie nastawila. Nie kazda tak potrafi
                          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:30
                            faceci tez maja instynkt ojcowski.

                            A po czym takowy poznać? Serio pytam :) U kobiety łatwiej ;)
                            • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:46
                              Moje doznania moga byc subiektywne. mam Ci podac tel cory?

                              Ze swej strony powiem: nosilem po nocach jako niemowle, gotowalem zupki,
                              karmilem i przewijalem, wozilem do i z przedszkola, uczyllem mowic, czytac i
                              pisac po polsku, uczylem gry na gitarze, bralem z soba na ryby, pod namiot itd.
                              Nawet po rozwodzie co miesiac jezdze do niemiec by sie z nia widziec, pomagac,
                              doradzac i opie...c
                              • wiarusik Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:48
                                rozwodnik to jak stara opona ze startym bieżnikiem-nie daje bezpieczeństwa:P
                                • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:51
                                  lepszy niz prawiczek jezdzacy na hamulcu recznym. I wez sie idioto ode mnie
                                  odstosunkuj, bo nie chce mie sie znizac do twego poziomu
                                  • wiarusik Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:56
                                    wlazłeś na mój teren,się nie dziw;)
                                    • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:58
                                      spam ciulu.
                              • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:51
                                :D
                                Ale ja pytałam o taki instynkt z którego wynika chęć posiadania dziecka - tzn.
                                zanim je masz :)
                                Kobietę to wierci i kręci - niektóre na forum się wypróżniają. A u faceta jak to
                                jest?
                                • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:01
                                  Mysle ze w miare podobnie. ja bardzo chcialem miec dziecko. Nie... cora nie byla
                                  wyliczona, chociaz urodzila sie dopiero 4 lata po slubie. Kochalem ja juz na
                                  dlugo przed tym zanim przyszla na swiat.
                                  Tak w tajemnicy... gdybym spotkal kogos, kto by mnie pokochal i bylaby godna byc
                                  matka mojego dziecka, to bym sie zdecydowal.
                                  • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:15
                                    i bylaby godna byc matka mojego dziecka

                                    Wybacz, pomęczę cię. A co się kryje pod powyższym stwierdzeniem? :)
                                    • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:18
                                      By byla kobieta, a nie suka z cieczka i tykajacym zegarem biologicznym
                          • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:16
                            bo tata nie ma nic przeciwko jak wróci nawalona po poprawinach :P
                            • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:29
                              wrocila trzezwa... zdarza sie
                              • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:39
                                nie mniej oczekiwałeś ze wróci na bani i oburzenia z tego powodu nie wyrażałeś
                                przynajmniej na forum :)
                                • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:44
                                  Do_re_mi - ja tez mialem 16 lat i w tym wieku bywalem na weselach. Dziwne, gdyby
                                  nie miala moich genow. Nie jestem idealista, nie oczekuje od niej bycia swieta
                                  • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:48
                                    np ja podałam tylko moją hipotezę odnoście Twojego postu :)
                                    • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:51
                                      Jak zwykle mylna, ale jeszcze kilka lat ze mna i masz szanse sie wyrobic :)
                                      • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:55
                                        nie wydaje mi, żeby moim celem było wyrabianie się przy kimś kto nie uznaje
                                        zdania innych :)
                                        • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:59
                                          Uznaje, jesli ono jest madre. :)
                                          • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 13:02
                                            właśnie o tym mówię, masz się za mędrca a tak naprawdę to nie jesteś wyrocznią w
                                            tej kwestii, no może dla córki :)
                                            • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 13:06
                                              Nie mam ambicji by robic za medrca. Kieruje sie logika. A ta mi podpowiada, ze
                                              glupigo nie da sie ani zrozumiec, ani odglupic :)
                                              Czysta strata energii i czasu.
                                              Ide po piwo. Przyniose tez dla Ciebie :)
                  • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:18

                    A skad wiesz przed narodzeniem dziecka, czy facet nadaje sie na ojca czy nie?
                    A chyba w tym okresie nalezy go powiadomic? :)

                    menk.a napisała:

                    > A zobacz. Wystarczyło napisać, że kobieta, która nie powie facetowi, że
                    > spodziewa się jego dziecka zostaje okrzyknięta wredną suką o qrewskiej
                    > mentalności czy charakterze. Ot tak. Bez poznawania motywów i okoliczności. Suk
                    > a
                    > i już. Bez zastanawiania się czym sobie to panisko na to zasłużyło. Bo taka
                    > decyzja jest skutkiem wcześniejszych wydarzeń.
                    >
                    > Wiesz, jak facet jest ok to wiadomo, że przyjmuje się, że byłby też fajnym i
                    > odpowiedzialnym ojcem. Świadomym ojcem. Takim który CHCE się aktywnie zajmować
                    > swoim dzieckiem od początku. Nie znam takich ojców.
                    > ;)
              • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:46
                Meniu,a Ty masz już ochotę na osobisty bejbiboom?;)
                • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:07
                  A co? Chciałbyś być sprawcą?:>
                  • wiarusik Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:10
                    zarumieniłem się *^_^*
                    no mnie bardzo interesuje czy jużbyś chciała?;)
                    podejrzewam że tak,bo sprawiłaś sobie pieska;)
                    • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:21
                      Hahahah a pies to oznaka czego? Syndromu wrzeszczącej macicy?:D

                      Spełniłam jedno ze swoich marzeń.;)
                      • wiarusik Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:24
                        no i napisałaś,że faceta olałaś bo nie chciał dzieci;)
                        • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:27
                          Tamten facet to już skończona opowieść.:P
                          • wiarusik Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:32
                            no ja mam nadzieję >;)
              • margie Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:50
                menk.a napisała:

                > Zapewne nie. Ja za to nie posiadam papierka lakmusowego, który weryfikuje
                > dupkowatość facetów. I niestety na takiego dupka udało mi się trafić. I to
                > oznacza, że jestem wredną suką, bo zaoszczędziłabym swojemu dziecku dupkowatego
                > ojca.;)

                nie moja droga: to oznacza wylacznie ze za wczesnie skonsumowalas zwiazek. 99,9%
                facetow nie chce dzieci,przynajmniej na poczatku.
                • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:57
                  99,9 % facetow nie chce dzieci,przynajmniej na poczatku.

                  :D
                  No ciekawe ile % chce później np. po 3 latach.
                • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:05
                  Margie, napisałam przecież o ewentualnej wpadce, a nie o radosnych planach
                  uczynienia się szczęśliwymi rodzicami. ;)
              • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:16
                To oznacza jedno: mialas szczescie ze nie wpadlas :)
                • menk.a Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:22
                  Nie gram ze szczęściem w tej kwestii. W sprawie antykoncepcji ufam sobie, a nie
                  szczęściu.;)
                  • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:29
                    A ja zawsze twierdzilem, (i praktykowalem) ze to jest sprawa obojga ...
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:39
            Ja też w takim przypadku bym nie powiedziała.
            • menk.a Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:43
              Niewiele i jednocześnie sporo facet się musi zasłużyć, by nie dowiedzieć się o
              tym, że może byłoby się ojcem.
          • wiarusik Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:40
            niech tylko spróbuje...>;)
      • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:32
        Mam jedną. Kobieta ma stałego partnera, dajmy na to męża, a dziecko
        jest sprawką sąsiada.
        • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:34
          wot żjenściny :)
        • zawszezabulinka Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:34
          > Mam jedną. Kobieta ma stałego partnera, dajmy na to męża, a dziecko
          > jest sprawką sąsiada.

          dziwne to to. nie mogla sie rozstac z mezem i dopiero bajerowac sasiada? ja wiem
          ze to nie jest latwe ale kurde... nie odpowiada mi maz to ide po nastepnego
          • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:39
            Nie wiem, nie zapytałam jej o to, a może powinnam. ;)

            Chyba sporo jest takich pań i panów.
            • zawszezabulinka Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:45
              ja wiem sa zdrady , ja chyba bede na to tolerancyjnie ustawiona (nie chce stroic
              fochow i sie rozstawac z kims, z kim mi jest dobrze)

              jednak jesli partner nie funkcjonuje jak nalezy, to moze zezwolic kobiecie by z
              kims dzielila lozko dla jej potrzeb, czy zeby sasiad byl dawca. ale nie tak ze
              sie robi osla z wlasnego slubnego
      • ersela Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:32
        Bo np wie, ze ten zareaguje bardzo zle na te nowine. Albo nie ma z
        nim juz zadnego kontaktu, albo po prostu uzyla go jako dawce spermy
        i nie ma zamiaru utrzymywac z nim zadnych kontaktow po dobrze
        wykonanej przez niego usludze:)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:34
        Inny facet, z którym chce sobie ułożyć życie
        Nie chce mieć z ojcem dziecka problemu, bo jest on… - wstawić dowolne.
        Zemsta
        Wredność
        • teletoobis Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:35
          czyli wrodzone kurestow mentalne :)
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:40
            oj oj czepiasz się :D
            • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:30
              Nie- wyciagam wnioski i dalej ucze sie kobiet :)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:38
        A… jeszcze jeden powód: mama ma dziewczynę :D::D:D
        • zawszezabulinka Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:42
          rozumiem ze kobieta ma partnera tyrana i chce sie uwolnic, a dziecko to utrudni
          ale w innych wypadkach powinno sie powiedziec,nawet jesli kobieta chce urodzic
          dla siebie i nie bedzie prawnie wiazac ojca, ale w razie czego ojciec moze
          dzialac gdy kobiecie cos sie stanie ( o ile te facet ze chce miec juz dziecko)
          • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:48
            No w sumie tak. Wiadomo, ze dziecko będzie chciało wiedzieć i ma do tego prawo -
            do poznania ojca. Czyli jak nie tyran to raczej lepiej powiedzieć ;)
        • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:49
          No to właśnie wtedy mówi. Układ idealny. Dziewczyna w domu i
          dochodzący tatuś.
    • s.p.7 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:41
      Bycie ojcem... jest często zacznie trudniejsze od bycia matką

      co do testów DNA, w zażydzonych krrajach takich jak Francja są zabronione juz,
      nie dosc tego tam tez zdrada nei jest podstawa do rozwodow
      po prostu pozycja meczyna jest na kazdym korku niszczona z punktu kultury
      przenszac to na prawo
      • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:45
        > Bycie ojcem... jest często zacznie trudniejsze od bycia matką

        Poza wiadomymi przypadkami rodem z filmu Tato jakie są te trudy
        ojcostwa?
        • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:42
          przede wszystkim utrzymanie rodziny, zapewnienia im bezpiecznestwa
          oraz podstawy rozwoju kulturowego i duchowego

          do kobiety nalezy dbanie o kondycje emcojonalna rodziny,

          szczegolnie kontakt z ojcem jest wazny dla coraz starszych dzieci, w wieku 4
          lat, 7, 14u

          Pozatym kondycja emcojonalna ojca, i tak samo milosc dana swoim dzieciom jest
          rownie istotna co milosc matczyna chociaz czasowo moze nei byc tego tak duzo

          zycie ojca powinno byc poswiecone rodzinie i szerzej spoelczenstwu dla ktorego
          tez wuinien sie poswiecac
          • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:20
            tia bo kobieta nie pracuje nie zarabia i rodziny nie utrzymuje, dlaczego
            wykluczasz wkład ojca w emocjonalny rozwój dziecka? znam przykład, gdy dziecko
            do 5 roku życia nie mówiło dzięki emocjom jakie dostarczał tatuś awanturując się
            po pijaku ;/
            • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 13:20
              NIe wykluczam tylko ktoś jest za cos odpowiedzialny
              Jesli facecik siedzi w domu to wiadomo ze on staje sie za to odpowiedzialny
              nie wiem po co podajesz patologiczny przyklad jakiejs osoby.
              Skrajne patologie zawsze zasługuja na szczegolne potepienie, czy sa ze strony
              kobiety czy mezczyny.

              Poniewaz to kobiety czesciej sie opiekuja dziecmi to na nich statystycznie
              czesciej spoczywa brzemię wychowania i kondycji emocjonalnej,
              czesto jest to rola calkowicie niespelniona wlasciwe np ze wgledu na brak
              milosci wobec dziecka
              czemu sprzyja np ideologia hedonizmu
    • ersela Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:44
      I wlasnie podsunelas mi pomysl:)
      Tak wlasnie zrobie, powiem mu, ze jednak nie jestem w ciazy. Nie
      wazne czy sobie pomysli, ze jestem wariatka. Nie chce dziecka, to
      nie bedzie go mial i na pewno przestanie mnie nekac.
      • avital84 Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:48
        Ja poważnie po zerwaniu miałam przeświadczenie, że jestem w ciąży.
        Wszystkie objawy były. Może byłam i poroniłam, nie wiem. Ale też
        zastanawiałam się co zrobić, bo już na pewno takiego ojca dla
        dziecka bym nie chciała.

        A teraz się również zastanawiam czy czasem mnie jakiś kosmita nie
        zapłodnił, bo znów mam te same objawy.
        • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:52
          Ja miałam tylko raz poważne podejrzenia co do ciąży i niestety było to w
          momencie kiedy nie układało mi się ani z facetem ani w prywatnych sprawach i
          wtedy miałam takie myśli, że się dziś do nich nie przyznam ;P I dawno to było -
          gó...arskie myśli.

          Najlepiej na wszystko spojrzeć trzeźwo kiedy już przejdą emocje ;)
      • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:49
        Hmmm ciekawe czy uwierzy ;]
        Przemyśl to - decydujesz o życiu drugiego człowieka, a w sumie to trzech osób ;):)
        • ersela Re: Bycie ojcem 05.06.10, 23:55
          Uwierzy, uwierzy, bo tak bedzie dla niego latwiej i przyjemniej i
          przstanie mnie szanatazowac emocjonalnie i wmawiac mi, ze aborcja to
          JEDYNE wyjscie w tej sytuacji, bo sobie nie poradze, bo jestem za
          slaba. Choc szczerze to podejrzewam, ze on sie juz do mnie nie
          odezwie, wiec moze ta kwestia sie akurat sama rozwiaze.
          • kiira_korpi Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:38
            Ersela, ale zobacz, że na dobre Ci to wyjdzie. Znałaś faceta niby 3
            lata, a okazuje się, że wcale go nie znałaś. I gdyby nie ta wpadka
            to dalej miałabyś go za przyjaciela, a tu proszę - wyszedł zwykły
            dupek. Jednak prawdą jest, że przyjaciół poznaje się w biedzie.
            Trzym się i dbaj o siebie i dziecko, a wszystko jakoś się poukłada.

            Ja mojemu MNM zamierzam powiedzieć - sprawdzam za jakiś rok-półtora
            roku. I zobaczymy. Niby jestem z człowiekiem ósmy rok, a też gdzieś
            cień niepewności czai się na dnie serca.
            • rzeka.chaosu Re: Bycie ojcem 06.06.10, 00:45
              Niby jestem z człowiekiem ósmy rok, a też gdzieś
              > cień niepewności czai się na dnie serca.


              ;) no właśnie. ciekawe czy to kiedyś mija ;)
              • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:18
                u mnie cien niepewnosci mija od razu
                tylko wtedy mzoana w pelnie sie na kogos otworzyc
                i komuś zaufac

                jesli utrzymuje sie przez przez kilak meisiecy to lepiej darwac sobie
                przynajniej probe tworzenia zwiakow zanim popracuje sie nad budowaniem zaufania
                inaczej rodzą sie patologie, zazdrosc oraz konfliktowosc

                • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:28
                  s.p, cenie Cie, wiec prosze- jeszcze raz i powoli.... nic nie zrozumialem, moze
                  to tylko dysgrafia, bo nie podejrzewam Cie o naduzycie ..:)
                  • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:34
                    za u fa nie
                    :)
                    chodzi o to ze ludzie nie potrafia sobie ufac i sa ze soba powiedzmy 10 lat i
                    ciagle podejrzewaja druga strone o cos
                    niby fajnie ale węsząi węszą i brak szacunku i ciagly strach sie w ludziach rodzi
                    potem kobitki przychodza na forum jak to one sa zazdrosne a jako to on zly a jak
                    sie kijowo z czyms tam czują

                    a to po prostu spirala sie nakreca tylko ze jest nakrecana przez osoby
                    przepelnione strachem i niepewnoscią

                    pisza potem ze po 5 latach dowiaduaj sie ze ktos byl sku...synem itp
                    jak by nie widzialy od razu z kim sie zadają
                    • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 01:51
                      powiem tak.... w/g badan tylko 7-8 % populacji jest w stanie myslec
                      abstrakcyjnie, z tego polowa zdradza...
                      Reszta? Reszta mnie nie obchodzi. mam jedna setna promila na znalezienie sej
                      polowki- ona zreszta tez, wiec juz sie nie bawie w ciuciubabke. Za stary jestem :)
                      • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 07:00
                        w/g badan tylko 7-8 % populacji jest w stanie myslec
                        abstrakcyjnie,


                        przy czym kobiety nie są zdolne do myslenia abstrakcyjnego prawie wcale, dlatego
                        nie ma wsrod nich inzynierów, wynalazców, przywódców duchowych, komików - bo to
                        wszystko wymaga abstrakcyjnego myslenia

                        czyli z tych 8 % kobiety stanowią max 0,05%
                        do tego zdolnych do pewnych silnych odczuc jest tez tylko kilka % wrazliwych
                        ludzi, ddo tego wlasciwą kulturę od rodziców i spolecznstwa przyjelo tez tylko
                        kilka procent

                        ostatecznie szanse na znalezienie wlasicwej osoby (przynaujmniej dla mnie) są
                        porównywalne z wygranej jakiej dobrej sumy w totka
                        • teletoobis Re: Bycie ojcem 06.06.10, 09:54
                          I za to warto sie napic :)
    • lacido Re: Bycie ojcem 06.06.10, 12:11
      nie znam żadnego przypadku faceta poszkodowanego w ten sposób za to znam masę
      przypadków gdzie facet nagle zapomina o dzieciach gdy następuje rozwód ;/ niosek
      -> nie ma się co rozczulać ;)
      • s.p.7 Re: Bycie ojcem 06.06.10, 13:21
        zastanow sie najpierw jaki wplyw maja na to alimenty i komu przypisywana jest
        opieka nad dziecmi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja