Narąbałam się niespodzianie...

05.06.10, 23:54
W moim mieście są targi żywnościowe. W ramach targów różnorakie piwka można
nabyć. No więc łaziłam od jednego straganu do drugiego, tutaj pszeniczka, tam
porterek, gorąco, słonko przygrzewa... No i z nienacka narąbałam się trochę...
Miałam wieczorkiem na winko do kumpla iść, ale zaspała i nie poszłam. O rany,
już z 10 lat nie zdarzyło mi się upić niechcący...
    • teletoobis Re: Narąbałam się niespodzianie... 05.06.10, 23:55
      a chcacy to pijesz co tydzien? :)
      • figgin1 Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:04
        Nie mam jakiegoś sprecyzowanego grafiku, ale coś jest na rzeczy, że mniej więcej
        co tydzień upijam się chcący...
        • teletoobis Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:24
          Mojaś Ty ( zarzuca chuste biala na pijany leb) :)
    • ass-sik Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:24
      a jesteś z warszawy?
      • vandikia Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:28
        to pytanie musi mieć drugie dno
      • figgin1 Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:42
        Obecnie nie, ale możliwe, że niedługo będę. Na razie bywam w wawie parę razy w roku.
    • menk.a Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:44
      Przypadkiem to ja się chyba nigdy nie urżnęłam. Zawsze wiedziałam, że leję coś w
      gardło i mam wicherek albo wręcz huragan pod kopułką.Ale przypadkiem to już nie.:D
      • figgin1 Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 00:46
        No, kiedy miałam 15 lat zdarzało mi się tak niezamierzenie porobić.
        • szejk_wojak Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 03:52
          To aż jestem ciekaw ile możesz mieć teraz :P
    • nothing.at.all Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 08:35
      A gdzie te targi żywnościowe?
      • figgin1 Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 08:50
        We Wrocławiu. Cholerka, miała nabyć serki ołomuńskie i insze specjały a nabyłam
        samo piwo... Bez sęsu.
        • teletoobis Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 09:52
          taaaa, bez sęsu, zamias przylezc do PRLu i urznac sie jak bialy czlowiek :)
    • ziereal Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 12:04
      nie grozi mi.
      nie lubię piwa.
      może ewentualnie winem?..
      • pochodnia_nerona Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 16:28
        Ja się kiedyś narąbałam na degustacji win :-)
    • sid.leniwiec Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 17:30
      Ja niespodzianie narąbałam się ostatnio jakieś 3 miesiące temu. Miała być tylko
      kawa u koleżanki.:/ A później byłam umówiona do kina, ale i tak musiałam drugi
      raz iść na ten film.:)
    • dziala_nawalony Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 17:45
      figgin1 napisała:

      > W moim mieście są targi żywnościowe. W ramach targów różnorakie
      piwka można
      > nabyć. No więc łaziłam od jednego straganu do drugiego, tutaj
      pszeniczka, tam
      > porterek, gorąco, słonko przygrzewa... No i z nienacka narąbałam
      się trochę...
      > Miałam wieczorkiem na winko do kumpla iść, ale zaspała i nie
      poszłam. O rany,
      > już z 10 lat nie zdarzyło mi się upić niechcący...


      ..he..he i mnie sie przypomnialo jak to bylo przyjemnie tak
      od niechcenia sie ubzdryngolic.Samo zdrowie i relaks idealny
    • kochanic.a.francuza Re: Narąbałam się niespodzianie... 06.06.10, 18:10
      Ja sie niechcacy upilam likierem, calkiem niedawno. Myslalam, ze ma
      z 15 procent jak winko, wiec dolewalam sobie, bo smaczny.
      Na drugi dzien, juz po opronieniu zoladka, dowiedzialam sie, ze
      likierek mial duuzo wiecej procentow:)
Pełna wersja