po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kościoła

06.06.10, 10:08
biorą ślub KOŚCIELNY ???????

Nigdy chyba tego nie zrozumiem.

Nakazy np :
- czystość przedmałżenstka
- naturalna antykoncepcja

i tym podobne czary mary
    • figgin1 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:17
      Dla kiecki białej, dla uroczystej oprawy, ,marszu weselnego granego na organach
      i takich tam.
      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:19
        Dla kasy tez... dzis uxczestnictwo w weselu kosztuje co najmniej 2 tysiaki od
        pary. Przynajmniej u nas w Tatrach
        • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:34
          Osz kutwa, cenniki jakieś tam macie :D?
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:47
            to nie cennik a oczywista oczywistosc za 3 dni chlania i zarcia :)
        • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:51
          przecież można se cywilny strzelić i dom wesele tez odprawić ;p
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:56
            A po co papierek? Slowo i uczucie ci nie wystarcza? No to marne uczucie, ktore
            trzeba obwarowac wekslami
            • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:00
              tubiś chyba ustaliliśmy ze rezygnuje ze swoich ślubnych planów:DD

              A tak serio ja nie o sobie pisze. Ja się "do ślubowania nie wybieram "
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:01
                cale szczescie, bo myslalem, ze zechcesz mnie do klechy zaprowadzic
                • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:21
                  hahah po tym jakbym Cię zaciągnęła przed ołtarz sama bym uciekła z przerażenia :D
                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:32
                    Nie zaciagnela bys mnie przed oltarz. Do lozka owszem :)
                    • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:40
                      eee zaciągnąć do łóżka to żadna sztuka ;p szczególnie żeby sobie pospać
                      ;D

                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:43
                        Sprobuj, udowodnie Ci ze wcale nie tak latwo :)
                        • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:50
                          znaczy wodzisz mnie na pokuszenie innymi słowy prowokujesz ?

                          ha myślę żebym sobie poradziła z Toba ;p
                          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:59
                            Ja niczego nie sugeruje, masz wolna wole dana ponoc przez jakiegos boga :)
                            Jak bys sobie ze mna poradzila...? Opisz :)
                            • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:15
                              sugerować nie sugerujesz ale prowokujesz ;p

                              "Opisz :"

                              chciałbyś ;p
                              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:22
                                jasne ze chcialbym :)
                                • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:45
                                  o co ja się pytam przecież to oczywiste ze byś chciał :P
                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:48
                                    I tu mozesz sie mylic :) To zalezy od wielu "ale" :)
                                    • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:51
                                      no jakich tych ale ?:D
                                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:55
                                        Musiala bys byc
                                        -niezajeta
                                        -usmiechnieta
                                        -wolna od przymusu prowadzenia wojny plci
                                        -itd
                                        • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:06
                                          Szczerze pisząc , myślałam ze coś innego napiszesz - zaskoczyłeś mnie
                                          ;p
                                          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:29
                                            Zawsze jestem szczery, nawet wtedy jak klne na idiotki :)
                                            • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:56
                                              oj tubiś zauwazyłam ;p
                                              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:57
                                                ciesze sie :) Widzisz ze szczery ze mnie starszy pan :)
                                                • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:03
                                                  starszym panem będziesz po 80 r.z ;p
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:04
                                                    e tam, dla niektorych juz jestem dinozaurem :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:39
                                                    dla niektórych ja tez już jestem dinozaurem :DDDDDDDD
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:43
                                                    Tak, cale przedszkole cie tak nazywa :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:55
                                                    hhah skąd wiedziałeś , jasnowidz czy jak :DDddddd
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:57
                                                    Po prostu inaczej byc nie moglo :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:00
                                                    czyli ma się nie załamywać...uffffffff ;p
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:01
                                                    A masz powod by sie zalamywac? :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:18
                                                    powód zawsze się znajdzie ;dd
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:20
                                                    Cos Ty, przedszkolanki, tfu- nauczycielki wychowania przedszkolnego sa fajne.
                                                    Kiedys sie z jedna taka spotykalem, byla niezla. Ale to ona spowodowala, ze
                                                    przestalem sie ogladac za mezatkami. Miala strasznie upierdliwego meza :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:45
                                                    upierdliwy był ( ten mąż ) dla niej czy dla Ciebie ?
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:45
                                                    Pozniej juz dla mnie :) Musialem go postraszyc :)
                                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 17:31
                                                    poskutkowało ?
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 22:50
                                                    Tak- juz nie biore sie za zajete :)
                                                  • izabella9.0 :D 07.06.10, 11:43
                                                    i bardzo dobrze problemów siebie oszczędzisz:P
      • izabella9.0 aaa no tak hahahaha 06.06.10, 10:50
    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:17
      Czystos przedmlazenska nie jest nakazem. Widzisz oni wymyslili cos genialnego:
      spowiedz. Mozesz byc najgorsza ku..., wystarczy, ze udasz skruche i im o tym
      powiesz, wtedy znow dostajesz karte blenche na dokonywanie kolejnych ku...tw.
      Za to oni maja dossier calej wioski, dzielnicy, miasta. Cos na ksztalt teczek
      Hoovera. I nie wahaja sie ich uzywac
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:51
        udawana skruch się nie liczy ;ppppp
        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:57
          Liczy sie, bo uslyszeli: ego absolvo...
    • marguyu Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:18
      Bo brak im odwagi i boja sie ujawnic wlasne poglady z obawy, ze
      pelne hipokryzji spoleczenstwo ich stlamsi.
      • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:00
        >ze
        pelne hipokryzji spoleczenstwo ich stlamsi.

        Niby w jaki sposób?
        To nie okres polowania na czarownice.
        Nikt ich za nie wzięcie ślubu kościelnego nie ukrzyżuje,nie wyrzuci z pracy,nie ukarze więzieniem.
        Czyste wygodnictwo i konformizm.
        W moim otoczeniu kilka osób wzięło tylko (z wyboru) ślub cywilny,nikt im złego słowa nie powiedział.
        Jedna z moich koleżanek (jej mąż też) ze wsi i to samo.
    • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:29
      Wymieniłaś dwie zasady, z czego jedna nawet nie ma pewnego uzasadnienia
      (antykoncepcja- ja np. cały czas się zastanawiam nad interpretacją zapisu o
      Onanie- bo poza tym przyjętym można interpretować, że Bóg był niezadowolony ze
      złamania zasady, kiedy to brat przejmuje rolę zmarłego i jakby oszukiwał nie
      chcąc płodzić nie swoich dzieci, no ale nevermid ;))
      Co do czystości przedmałżeńskiej to miało to rzeczywiście realne zastosowanie w
      czasach powstania pisma świętego i rzeczywiście mogło wynikać z troski o
      człowieka. Obecnie jawi mi się tylko jako upór kościoła, do tego został
      zagubiony sens (wystarczy zobaczyć podejście do świadomego wyboru w
      narzeczeństwie i przypadkowego seksu, co dla mnie osobiście jest paranoją)
      Bardzo mi się podobał zresztą, jak przy antykoncepcji jesteśmy, fragment o
      spowiedzi z tego
      artykułu
      .
      Do teog mogę dorzucić, że nie zgadzam się absolutnie z założeniami kościoła co
      do osób transseksualnych i homoseksualnych- widać niektórzy zapominają, które
      przykazania są najważniejsze...
      Ale ślub kościelny biorę, owszem, bo wierzę w Boga. Mogę się kłócić z pewnymi
      założeniami samego kościoła, z czystą głupotą niektórych kapłanów i podziwiać
      mądrość innych, ale Bóg w moim życiu istnieje i tylko dla tego chcę ślubować
      przed nim.
      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:35
        czyli jestes obludna hipokrytka. i tyle.
        • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:39
          Raczej przyjmuję swoją wiarę myśląc samodzielnie, a nie przyjmując wszystko co
          mi mówią za oczywistość. Tak jak niebieski lisek napisała- kościół też się myli
          i nie raz mylił w przeszłości. I rolą naszą jest teraz starać się dyskutować,
          mówić głośno, zmieniać
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:47
            To zmieniaj. Sprobuj przywrocic pierwotna forme dekalogu, odebrac czarnym
            ukradziony czy wyludzony majatek.... Wies maja szczescie ze homo sapiens, a
            szczegolnie ministranci nie maja blony dziewiczej w tylku.
            Poza tym jak mozna wmawiac komus ze kawalek wafelka jest cialem faceta zmarlego
            2000 lat temu?
          • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:53
            Ritsuko, zastanow sie czy bylabys w satnie jednak tego slubu nie
            wziasc? Co powiedzieliby Twoi rodzice, jego rodzice?
            Twoje poczucie "sterowalnosci" sama soba i niezaleznosci jest
            zludne. Jestes sterowana otoczeniem i zalezna od niego.
            Nieprzyjemne uczucie w czasach kobiecej emancypacji, wiec
            racjonalizujesz to sobie wmawianiem, ze robie koscielny slub, bo
            wierze w Boga.
            Przeciez Bog jest wszedzie, nie tylko w Kociele, w domu jest. W
            domu nie zrobisz slubu? Zezarliby Cie i tyle.
            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:58
              Boga nie ma- nie siej defetyzmu i pisze sie wziac, a nie wziasc.
              • princessjobaggy Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:23
                teletoobis napisał:

                > Boga nie ma- nie siej defetyzmu

                Masz na to dowod? Podobnie nie maja dowodu ci, ktorzy uwazaja, ze
                Bog istnieje. Jestem agnostykiem, ale nie czuje potrzeby krzyczenia
                o tym we wszystkich watkach dotyczacych religii. A Twoja wiara (tak,
                wiara), ze Boga nie ma jest tyle samo warta co tych, ktorzy w jego
                istnienie wierza. Wiara to wiara, nie wazne w co.
                • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:35
                  Mam dowod: Bog, ponoc milosierny, dobry, wszechmocny i kochajacy dopuszcza do
                  holokaustu? Jesli to nie dowod na jego nieistnienie, to przynajmniej na jego
                  sku...synstwo
                  • jedzoslaw Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:45
                    teletoobis napisał:

                    > Mam dowod: Bog, ponoc milosierny, dobry, wszechmocny i kochajacy dopuszcza do
                    > holokaustu? Jesli to nie dowod na jego nieistnienie, to przynajmniej na jego
                    > sku...synstwo

                    Niestety, ale Bóg dał ludziom wolną wolę. Mogą robić co chcą, z ludobójstwem
                    włącznie. On może tylko nawoływać do opamiętania poprzez swoich wyznawców. To
                    nie On dokonał Holokaustu tylko ludzie, którzy odrzucili wiarę w Niego. Dlatego
                    nie ingeruje w świat tylko czeka, aż każdy człowiek się nawróci. Ale są i
                    ludzie, którzy przedkładają dobro nad zło i to oni mają za zadanie naprawiać
                    świat, zaś Bóg udziela im dyskretnego wsparcia. Taka jest odpowiedź Kościoła na
                    to pytanie i brzmi ona całkiem rozsądnie.
                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:51
                      to tylko ekwilibrystyka teologiczna- stworzyl nas ponoc na swoj obraz i
                      podobienstwo, ergo- jest takim samym sku...synem jak my. Po wtore, jako
                      wszechmogacy i milosierny nie dopuscilby do holokaustu, bo tamte pomordowane
                      dzieci tez kocha. A co to za milosc, ktora skazuje na smierc?
                      • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:01
                        Nie masz wrażenia,że jesteś podobny do tych zawziętych wyznawców "Boga"?
                        Oni też nie dopuszczają do siebie myśli,że każdy człowiek ma swój rozum i
                        odpowiada za swoje czyny.
                        "Na swoje podobieństw" owszem ale dał im też prawo wyboru i mózg. Jedni z niego
                        korzystają inni nie. W czym on winny? W tym,że ktoś wybiera zło nad dobro?
                        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:03
                          Guzik prawda Wacikowa. To jakis chory dualizm- dal wolnosc wyboru, znaczy -
                          sankcjonuje mordoweanie milionow w imie swego milosierdzia?
                          • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:13
                            To nadal wybór ludzi. Nie Boga. To nadal wybór wiary. A jest ich w ch.... I co z
                            tego. Wierzysz w ich "Boga" który każe zabijać w imię wiary?
                            No weź ochłoń i popatrz na to z boku.
                            Nie wierzysz a przypisujesz mu jakieś nadprzyrodzone siły. Czy Bóg też zsyła na
                            nas powodzie susze i głód? Znalazłeś sobie kozła ofiarnego by przyćmić
                            sku...syństwo ludzi i tyle.
                            Po tym co piszesz gdybym Cie nie znała to byłabym pewna ,że jesteś za PiSem:)
                            Poglądy i rozumowanie w tym temacie masz podobne:)
                            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:26
                              patrzysz przez krzywe lustro. Przeciez przez to, ze przydaje wymienione cechy
                              tzw bogu, cechy, w ktore wierzy katolstwo, udowadniam ze go nie ma. Nie
                              rozumiesz, ze jesli by istnial ktos o bezgranicznej madrosci i milosci, na
                              ktorego obraz i podobienstwo zostalismy ulepieni to:
                              nie dopuszczalby do eksterminacji calych narodow
                              nie dopuszczalby do reprezentowania siebie przez zniewiesciale, pazerne,
                              zlodziejskie cioty
                              itd itp o czym sama wiesz
                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:48
                    Ale "Bóg" dał ludziom rozum i prawo wyboru.:) Czy to,że jakiś zwyrodnialec
                    zabije to też wina "Boga" czy raczej zwyrodnialca?
                    Nie zwalaj wszystkiego na kogoś w kogo nie wierzysz:)
                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:00
                      Posrednio udowadniam, ze takiego tworu nie ma, a cala filozoficzna otoczka jest
                      potrzebna kilku cwaniakom, by wyciagac kase od naiwnych i miec nad nimi wladze.
                      Bo nic tak nie podnieca jak wladza
                      • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:04
                        "kilku" to trafne określenie. Zapomniałeś,że duchowny to też człowiek?
                        Człowiek ma prawo wyboru. Tych kilku wybrało zło. A że są ludzie głupi to dają
                        się manipulować. O czym to świadczy?
                        Na pewno nie o tym czy istnieje czy nie Bóg.
                        Ja wierzę w dobro. Gdybym wierzyła w Boga to mój Bóg byłby dobry.
                        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:08
                          Bog gdyby istnial, nie pozwolilby w swym imieniu na sobiepanstwo cwaniakom
                          ubranym w sukienki. Musialby byc glupi i nie znac zasad PR. Ale nie jest. Bo go
                          nie ma
                          • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:31
                            Tylko potwierdziłeś moje przekonanie,że łatwo Tobą manipulować:)
                            Wystarczy wmówić Ci,że Bóg patrzy na Ciebie z góry.
                            Nie doczytałeś,że już dawno zszedł z niebios i "zamieszkał" wśród ludzi?:)
                            Niepokalane poczęcie też Ci wmówili interpretując według własnego widzi misie.
                            Padło na dziewicę w ciąży. :))) Rozumny jesteś więc chyba wiesz skąd biorą się
                            dzieci nie?:)
                            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:37
                              Nie wiem kto Toba i za pomoca czego dzis manipuluje, ale odstawilbym na bok
                              wszystkie niepewne opakowania z cieczami :)
                              Mnie nie wmowisz ze bog na mnie patrzy, bo ja nie uznaje mozliwosci jebo
                              bytowania :)
                              • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:37
                                Taa najlepiej rozmówce posądzić o picie albo branie. Takie typowe.
                                To Ty powtarzam TY uważasz,że "Bóg" jest wszechmogący. Nie ja. Ja wierzę
                                w potęgę umysłu. Nie jakiegoś Boga w którego Ty usilnie próbujesz nie wierzyć.
                                Dla Ciebie beee katole bo wierzą w swoja wiarę ślepo. Ale jak sam napisałeś
                                katole. Moja babcia nie była katolem a katoliczką.
                                Piszesz o kilku księżach. Nie wszystkich. A ja osobiście znam takiego
                                który oddałby by życie za kogoś. Bo jego wiara w Boga to dobro i pomoc
                                bliźniemu. Rozumiesz słowo DOBRO?
                                Już Cie widzę z transparentem "BÓG JEST ZŁY" i 6666:)
                                Mną nikt nie manipuluje. Już napisałam ,że ja wierze w dobro. A nie w to co
                                mówią ludzie ,święci niewierzący na siłę jak Ty. Ja w porównaniu do Ciebie nie
                                muszę niczego udowadniać. Ty na siłę wmawiasz sobie i innym,że Bóg nie istnieje
                                i ,że kawał z niego sku...syna. Bierzesz teorie z dupy wzięte i głosisz je. Ale
                                wku...asz się na katoli,że robią to samo:)
                                Jesteś taki sam jak oni tylko każde z Was wierzy w co innego i kurczowo się
                                trzyma swoich teorii:)
                                • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:50
                                  wacikowa napisała:
                                  Taa najlepiej rozmówce posądzić o picie albo branie. Takie typowe.

                                  *** no skads to podlapalem ...:)

                                  To Ty powtarzam TY uważasz,że "Bóg" jest wszechmogący. Nie ja.

                                  Wiem ze masz om mnie wysokie mniemanie, ale chyba przesadzasz. Nie ja ukladalem
                                  dogmaty wiary. Musialbym byc dziadkiem Matuzalema :)

                                  Ja wierzę w potęgę umysłu. Nie jakiegoś Boga w którego Ty usilnie próbujesz
                                  nie wierzyć.


                                  Ja nie usiluje, ja nie wierze. Po prostu. I tylko nie daje sobie wciskac pie...
                                  o tym, ze on istnieje i za cos jest odpowiedzialny. Logicznie wiec dowodze, ze
                                  jesli w/g kogos jest za cos odpowiedzialny- to za wszystko, za holokaust i
                                  pontyfikat Wielkiej Kremowki tez

                                  Dla Ciebie beee katole bo wierzą w swoja wiarę ślepo. Ale jak sam napisałeś>
                                  katole.


                                  Powiem wiecej, nie tylko wierza na slepo, ale odrzucaja wszelkie logczne
                                  argumenty. Sa chorzy, zindoktrynowani i zaslepieni

                                  Moja babcia nie była katolem a katoliczką.
                                  Piszesz o kilku księżach. Nie wszystkich. A ja osobiście znam takiego>
                                  który oddałby by życie za kogoś. Bo jego wiara w Boga to dobro i pomoc>
                                  bliźniemu. Rozumiesz słowo DOBRO?


                                  Semantyka. Dobro to dla niego jest wtedy kiedy on wsadzi pisiora ministrantowi,
                                  a zlo, jesli ministrant sie poskarzy

                                  Już Cie widzę z transparentem "BÓG JEST ZŁY" i 6666:)

                                  Blad: "jego cyfra to 666

                                  Mną nikt nie manipuluje. Już napisałam ,że ja wierze w dobro. A nie w to co>
                                  mówią ludzie ,święci niewierzący na siłę jak Ty.


                                  Manmipuluja i to tak, ze sama nie masz o tym pojecia...:)

                                  Ja w porównaniu do Ciebie nie muszę niczego udowadniać. Ty na siłę wmawiasz
                                  sobie i innym,że Bóg nie istnieje i ,że kawał z niego sku...syna.


                                  Ja tez nie musze, ale chce, bo wkurza mnie slepota narodu. Wiem ze to syzyfowa
                                  praca, ale czuje w sobie taki imperatyw, by wysmiewac glupote


                                  Bierzesz teorie z dupy wzięte i głosisz je. Ale wku...asz się na katoli,że
                                  robią to samo:)


                                  Jakis przyklad? Bo ja moge poprzec argumentami sprawdzalnymi kazda swa teorie,
                                  wiec nie wymyslaj niczego na sile tylko sie skup

                                  Jesteś taki sam jak oni tylko każde z Was wierzy w co innego i kurczowo się
                                  trzyma swoich teorii:)


                                  Blad, ja nie wierze w nic. Nawet w szczesliwa milosc
                                  >
                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:05
                                    A kim Ty jesteś,że masz prawo ludziom wmawiać w co maja wierzyć w co nie?
                                    To,ze Ty nie wierzysz w miłość i dobro nie znaczy,ze tak jest. No chyba,ze masz
                                    się za "Boga"?
                                    Teorie z dupy wzięte to te o nieistnieniu lub w przypadku katoli
                                    istnieniu złego Boga.
                                    Ty usilnie wmawiasz,ze Boga nie ma oni ,że jest. Czym się różnisz od nich?
                                    Niczym.
                                    > Bląd, ja nie wierze w nic. Nawet w szczęśliwa miłosc

                                    I słusznie bo taka wiarą silną jak Twoją niewiarą w Boga nigdy jej nie zaznasz.
                                    Tylko nie wiem czy akurat o to Ci chodzi.
                                    Ja mimo,że w dupę dostałam to wierzyłam i mam.

                                    Daj ludziom wierzyć,lub nie i zajmij się sobą. Będziesz zdrowszy.:)
                                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:14
                                      wacikowa napisała:

                                      A kim Ty jesteś,że masz prawo ludziom wmawiać w co maja wierzyć w co nie?

                                      Ja im nie wmawiam, ja im tylko udowadniam, ze ich wiara jest bezmyslna,
                                      bezrefleksyjna i bezpodstawna


                                      To,ze Ty nie wierzysz w miłość i dobro nie znaczy,ze tak jest. No chyba,ze
                                      masz się za "Boga"?


                                      Jestem na codzien swiadkiem bytnosci i wszechobecnosci dobra i milosci.
                                      Szczegolnie tego dobra doswiadczanego od zdeklarowanych katoli. Za Boga sie nie
                                      mam, bo musialbym nie istniec

                                      Teorie z dupy wzięte to te o nieistnieniu lub w przypadku katoli>
                                      istnieniu złego Boga.

                                      to teoria o nieistnieniu. Zabieg odwroconego lustra jest zabiegiem erystycznym.

                                      Ty usilnie wmawiasz,ze Boga nie ma oni ,że jest. Czym się różnisz od nich?
                                      Niczym.


                                      Ano tym, ze na moje zarzuty jeszcze w zyciu nie uslyszalem logicznej odpowiedzi

                                      Bląd, ja nie wierze w nic. Nawet w szczęśliwa miłosc
                                      I słusznie bo taka wiarą silną jak Twoją niewiarą w Boga nigdy jej nie zaznasz.


                                      Wiem o tym, nie wiem tylko dlaczego mi o tym piszesz

                                      Tylko nie wiem czy akurat o to Ci chodzi.
                                      Ja mimo,że w dupę dostałam to wierzyłam i mam.


                                      Bo Ty jestes idealem, ja nie aspiruje az tak wysoko :) Poza tym szczesciara z
                                      Ciebie i wiesz o tym

                                      Daj ludziom wierzyć,lub nie i zajmij się sobą. Będziesz zdrowszy.:)

                                      Tylko w przypadku kiedy religia z szkol, kapelani i krzyze ze szpitali, biur i
                                      zycia publicznego trafia tam gdzie ich miejsce- do prywatnych domow, a moze
                                      nawet do katakumb
                                      >
                                      • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:32
                                        Widzisz człowiek z obsesją zauważa takie szczegóły. Ja wchodząc do urzędu,domu
                                        czy gdziekolwiek nie rozglądam się co wisi na ścianie. Załatwiam swoje i
                                        wychodzę:) Ani mnie ziębi ani parzy krzyż lub jego brak.
                                        > Bo Ty jestes idealem, ja nie aspiruje az tak wysoko :) Poza tym szczesciara z
                                        > Ciebie i wiesz o tym

                                        Zaraz zaraz, czyżbyś wierzył,że można być szczęściarzem albo ideałem?
                                        Pewnie wierzysz bo inaczej byś tego nie napisał:)
                                        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:45
                                          A ja zauwazam, tak samo jak pieprzyk na posladku :)

                                          W to ze mozna byc szczesciarzem nie wierze, bo to nie jest wiara, to
                                          doswiadczenie poznawcze. Wszak Was widzialem :)
                                          • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:07
                                            Ale to,że ja jestem szczęśliwa to moja wiara w to szczęście. Ja nie urodziłam
                                            się w "czepku" Na wszystko zapracowałam sobie sama. Myślą,słowem i uczynkiem.
                                            Gdybym wierzyła w zło,sku...syństwo to pewnie na takich tylko ludzi bym trafiała.
                                            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:10
                                              W zlo i sku...synstwo nie trzeba wierzyc. Co to za wiara, kiedy widzisz jej
                                              przedmiot na codzien.?
                                              Kiedys bylem rowie "wierzacy" ale skutecznie wybito mi z glowy wszelkie mrzonki
                                              o szczesciu.
                                              Ty jestes szczesliwa, bo znalazlas prawie ideal. Wiem, widzialem :)
                                              • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:32
                                                Ty widzisz tylko zło i sku...syństwo. Ja widzę i zło i dobro. Mam wybór z kim
                                                się zadawać z kim nie:)
                                                Nie. Błąd w Myśleniu. Ja nie jestem szczęśliwa "BO". To oznaczałoby,że była
                                                nieszczęśliwa przed tym "BO". A ja byłam szczęśliwa,jestem i będę:)
                                                • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:35
                                                  Zgodze sie, jesli zdefiniujesz mi co to jest szczescie...
                                                  Widze zlo i sku...synstwo, bo one sa dominujace. Dobro dostrzegam, jak sie
                                                  pojawi, ale i tak podchodze z dystansem, nauczony doswiadczeniem, ze cos moze
                                                  sie za tym kryc
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:44
                                                    Gdybym podchodziła z dystansem i nauczona doświadczeniem musiałabym zostać
                                                    lesbijką:)
                                                    Szczęście dla mnie to to czego pragnę,szczęście to spełniające się marzenia.
                                                    Szczęście to iść w górę nawet jak jakiś sku...syn właśnie wdeptał Cię w ziemię.
                                                    Szczęście to nie poddawanie się bo coś mi się nie udało. Pewnie się nie udało by
                                                    mogło udać się coś lepszego:)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:47
                                                    Kiedys zaczyna brakowac wiary w powodzenie i motywacji. Bo ilez razy mozna
                                                    zaczynac od nowa. I nie licytuj sie ze mna bo przegrasz
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:54
                                                    Nie mam zamiaru się licytować bo Ty nawet jak nie masz racji to nie jesteś na
                                                    tyle odważny by ją komuś innemu przyznać:)
                                                    Miętka dupka jesteś i tyle.:))
                                                    www.youtube.com/watch?v=88Nxkxor1U0
                                                    Muza nie w moim typie ale tekst bardzo dobry na tę okazję.
                                                    Na tym kończę bo wiesz... idę opalać dupkę i wyciągnąć moje cudo na randkę:)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:57
                                                    nie widze powodu do przyznania iz nie mam racji

                                                    Pozdrow cudo i stosunkowo udanej randki zycze :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:02
                                                    > nie widze powodu do przyznania iz nie mam racji
                                                    >
                                                    Bo obsesja Cię przerosła i nie widzisz tego co słuszne:)


                                                    > Pozdrow cudo i stosunkowo udanej randki zycze :)
                                                    Pozdrowię i pamiętam:)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:04
                                                    Ach, a Ty wiesz co jest sluszne...:) Megalomanka :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:18
                                                    Sam powiedziałeś,że jestem szczęśliwa. Więc wiem co u mnie doprowadziło do
                                                    szczęścia.Wiem też co u Ciebie doprowadziło do "nieszczęścia":)
                                                    Tak więc "ja jestem spryta a Ty pragnienie":)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:21
                                                    Nie wiesz co doprowadzilo do kataklizmu u mnie. Tego nie wiem nawet ja. Ale juz
                                                    sie z tym pogodzilem i ze spokojem oczekuje na zlozenie dupy w glinie
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:40
                                                    Wiem,że miętka dupka jesteś"
                                                    Poddałeś się i to widać po Twoim pisaniu.
                                                    Ja nie ze skały też mam chwile załamania ale wstaje a do gliny mi nie śpieszno.
                                                    Za mało jeszcze skorzystałam z tego życia. I zawsze będzie mi mało życia. Nawet
                                                    jak będę musiała mieć "Padnij-powstań".
                                                    Tyle jeszcze mam miejsc do poznania,że życia mi nie starczy.
                                                    Ludzie wiecznie narzekający odpychają od siebie wszystko co dobre.
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:43
                                                    Ja nie narzekam. Po prostu juz sie pogodzilem z istniejacym stanem rzeczy.
                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:23
                                    Semantyka. Dobro to dla niego jest wtedy kiedy on wsadzi pisiora ministrantowi,
                                    a zlo, jesli ministrant sie poskarzy .

                                    Pierdolisz.
                                    Wrzucasz wszystkich księży do jednego "wora".
                                    Nie wierzę,nie wierzę,nie wierzę......i tak w kółko jedno i to samo.
                                    Może faktycznie powtarzaj aż do momentu kiedy uwierzysz,że nie wierzysz?
                                    Ja mam w dupie kto w co wierzy lub nie. Liczy się w to co ja wierzę.
                                    A reszta? Nie mój problem. Mam za dużo na głowie by zajmować się tym kto ma jaką
                                    obsesje. Jedni maja obsesje na punkcie "udowodnię,że nie istnieje" inni
                                    "udowodnię,że istnieje. Ta sama chora obsesja tylko temat przeciwny. Czyli bez
                                    różnicy i spokojnie można Was wrzucić do jednego wora:) Co nawet mi pasi.
                                    Wychodzi,że Tych normalnych jest garstka:)

                                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:47
                                      Nie ja ich wrzucam do wora, a oni sami sie tam umiescili. bez mojej ingerencji
                                      Sluchaj moja obsesja nie jest udowadnianie istnienia niebytu. Zagadnienie samo w
                                      sobie awykonalne...
                                      • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:04
                                        Tego o którym ja pisałam wrzuciłeś do jednego wora z tym który nie nadaję się do
                                        drogi którą obrali.
                                        Więc winny jesteś Ty.
                                        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:12
                                          w niemczech funkcjonuje powiedzenie, ze jeden zgnily pomidor psuje caly kosz. I
                                          cos w tym jest. Gdyby usilowano sie pozbyc tych zlych, a nie tolerowano, ba,
                                          ukrywano ich wybryki, moze mialbym inny obraz tej instytucji i jej funkcjonariuszy
                                          • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:28
                                            To nadal nie upoważnia Cie do wrzucania ich w jeden wór i obrażanie.
                                            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:30
                                              Niestety, upowaznia. I obrazac to ja ich nie obrazam. Swinie wolno nazywac
                                              swinia, bo nia jest. Jesli ktos jest dobrowolnie funkcjonariuszem tej
                                              instytucji, to musi pogodzic sie z faktem, ze jest postrzegany poprzez pryzmat
                                              calosci. A calosc jest zaklamana, chciwa i zdemoralizowana
                                              • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:33
                                                To tak jakbym ja nazwała Cię gwałcicielem bo w końcu narzędzie gwałtu posiadasz.
                                                Zgadzasz się?
                                                • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:39
                                                  Nie, bo za mna nie stoi instytucja, ktora by mnie bronila i ukrywala fakt
                                                  dokonania przeze mnie czynow bezprawnych.
                                                  Pozxa tym to demagogia i wiesz o tym
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:49
                                                    Za tym księdzem o którym pisałam nie musi stać żadna instytucja a nawet gdyby
                                                    stała nie musiałaby go bronić bo jest księdzem którego Ty wrzuciłeś do wora ze
                                                    sku...synami.
                                                    Skoro jego wrzuciłeś to ja też zrobiłam to samo z Tobą.
                                                    Sęk w tym,że ja zrobiłam to na podstawie przykładu a Ty na podstawie tego co
                                                    myślisz o wszystkich księżach.
                                                    "Hitler zawinił-powieśmy wszystkich Niemców"
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:52
                                                    jesli ktos byl w Hitlerjungen to nie bez kozery nazywa sie go hitlerowcem
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 22:44
                                                    Jeśli ktoś ma narzędzie gwałtu jest gwałcicielem.
                                                    Jeśli ktoś posiada dzieci jest z racji tego pedofilem.:)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 22:49
                                                    a jesli ma cipke to jest lesba :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 00:29
                                                    Nieee. Idąc tym schematem jeśli ma cipę to jest głupia.
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 01:17
                                                    Cale szczescie, ze nie ja to powiedzialem :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:30
                                                    Schematy niestety Twoje.
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:05
                                                    ale ja wystrzegam sie jak tylko moge podawania ich w tak bezposreni sposob :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:59
                                                    Weź mnie nie rozśmieszaj. Właśnie Ty je podajesz w taki sposób.
                                                    "Masz sutannę jesteś pedofilem"
                                                    "Masz inną rasę jesteś kozojebca"
                                                    Czym się różnią te teksty wyżej od tego- "Masz cipę jesteś głupia"?
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:05
                                                    Tym, ze to ostatnie nie pochodzi ode mnie :)
                                                    Chociaz sporo w tym racji jest :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:11
                                                    No już gadasz po ludzku.
                                                    Chociaż jeszcze kręcisz.
                                                    Fajny gość z Ciebie a mentalność masz jak "walczący" kibol.:)
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:19
                                                    Nie moja wina, ze drazni mnie glupota, hipokryzja i kozojeby :)
                                                  • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 18:02
                                                    Twoja bo wrzucasz wszystkich do jednego wora.
                                                    Mnie też wku...a głupota i hipokryzja ale wrzucam do wora tych którzy na to
                                                    zasłużyli.:P
                                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 19:08
                                                    Chłe chłe.... no ksieza nie zasluzyli :)
                    • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:07
                      "Bóg" dał ludziom rozum i prawo wyboru.:)

                      Dzieki takim zgrabnym sformuowaniom, wygodnym w dyskusjach,
                      zapomina, ze, ze Bog jest wszechmocny. Wszechmocny, a nie
                      ograniczyl zwyrodnialcow? Nie moze? Nie chce?

                      "dał ludziom rozum"
                      Jakosc tego rozumu nie nadaje sie do dyskusji.

                      "dał ludziom rozum i prawo wyboru.:)" A tym gazowanym czy palonym
                      zywcem jaki wybor dal? Spalic sie, albo (laskawiej) zginac od
                      kopniecia w potylice innego wierzgajacego meczennika?
                      c
                      Czasem mysle, ze lekcje historii sa zbyt nudne i nikogo niczego nie
                      ucza. Powinno sie pokazywac filmy zrobione realistycznie, przez
                      hollywoodzkich specow, dokladnie mowiace co sie wydazylo, a nie
                      tajemnicze slowa: tragedia, holokaust, takie nie budzace emocji.
                      Mniej naiwnosci byloby na swiecie.
                      • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:17
                        Gdybyś żyła w tych czasach to też byś mordowała? Zapewne tak bo miałabyś wyprany
                        mózg który wmówił by Ci,że to w imię Boga.
                        Nie przyszło by Ci do głowy,żeby nie zabijać bliźniego?
                        • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:19
                          W imię wiary jesteście najłatwiejszymi celami do manipulacji:)
                          • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:28
                            ?
                            Twoje skroty myslowe sa za krotkie chyba:)
                            • wacikowa Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:39
                              To jeden z najdłuższych moich skrótów:)
                              Mogę krócej:
                              Masz swój rozum? Potrafisz odróżnić dobro od zła?
                  • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 18:35
                    teletoobis napisał:
                    > Mam dowod: Bog, ponoc milosierny, dobry, wszechmocny i kochajacy dopuszcza do
                    > holokaustu? Jesli to nie dowod na jego nieistnienie, to przynajmniej na jego
                    > sku...synstwo

                    Błąd tego rozumowania kryje się w fakcie, że uznajesz umiejętność rozumowego objęcia wszystkiego. Sprzeczność w postaci dobry wszechmocny bóg vs. zło na świecie daje oczywiście dwa rozwiązania - albo bóg jest niewszechmogący, albo nie jest dobry.

                    Jednak istnieje trzecie rozwiązanie - logika ludzka i rozum nie są w stanie pojąć funkcjonowania bytu domyślnie znacząco przekraczającego zdolność poznania. Ludzie mają kłopoty z pojęciem na "chłopski rozum" fizyki kwantowej, więc co dopiero kwestii boga :)

                    Dowodu na istnienia albo nieistnienie boga po prostu nie ma. Istnienie możliwość przyjęcia na wiarę jednej z tych 2 opcji.

                    Dodatkowo jest dosyć dużą pychą w obliczu powyższego stwierdzenie 100% prawdy jednej z alternatyw, ponieważ nie dopuszcza się do siebie możliwości niewiedzy w jakiejś kwestii.

                    Dla jasnosci - dyabel jest agnostykiem i nie lubi offtopow, ale musial :)
                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:10
                      Skoro jest dla nas nielogiczny, zakladajac, ze jest w ogole, do tego jest
                      wszechmogacy, to chyba nie byloby dla niego problemem zmienienie logiki.
                      Przeciez ma byc bogiem ludzi, a nie kosmitow.
                      Poza tym wszedzie jakos posluguje sie logika, tylko nie tam, gdzie bardzo latwo
                      mu udowodnic jego nieistnienie. Wtedy zawsze paba argument o niezrozumieniu
                      przez ludzi lego postepowania.
                      Poza tym, skoro jest ojcem wszystkich ludzi, to powinien ich wszystkich kochac,
                      a nie zezwalac z pelna satysfakcja na ich eksterminacje, lzy, bol rozpacz.
                      • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:28
                        Logika "zwykłego chłopskiego rozumu" zawodzi przy fizyce kwantowej, może równie dobrze zawodzić przy sprawach boskich.
                        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 13:06
                          fizyka kwantowa jest dla nielicznych, bog ponoc dla wszystkich....
            • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:59
              Jego rodzice nie mają ślubu kościelnego. Moja Mama nigdy na mnie nie naciskała w
              żadnych wyborach, zawsze dawała mi duże pole na własne wybory i wiem, że dla
              niej liczy się moje szczęście, a nie to co ludzi powiedzą, czy nawet to czego
              ona by chciała- to nie ten typ człowieka. Nie racjonalizuję, ja po prostu tego
              chcę, zresztą z narzeczonym sporo przegadaliśmy na ten temat
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:06
                wiec moja diagnoa okazala sie trafna, jestes hipokrytka.

                P.S Pochowac dasz sie na Wawelu?
        • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:41
          > czyli jestes obludna hipokrytka. i tyle.

          Po pierwsze, wszyscy ludzie są hipokrytami, nawet nasz papież nim był, gdy
          jednocześnie z jednej strony nauczał wszystkimi kościelnymi bajkami, a z
          drugiej, za swojego życia pozwalał stawiać sobie pomniki (niech żyje skromność).
          Hipokryzja, to drugie imię człowieczeństwa.
          Po drugie, jak jakoś w jej poście nie odnalazłem wielkich oznak hipokryzji
          (praktycznie nie widzę żadnych, ale nie chce mi się na siłę szukać). Przedstawia
          swoje stanowisko, jasno i zwięźle tłumaczy swoją pozycję w tej sprawie, więc
          gdzie tu problem?
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:49
            hipokryzja to gloszenie cnoty ubostwa, co wobec faktu ewidentnego zlodziejstwa i
            zagarniania majatku panstwowego inaczej nie moze byc nazwane
            • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:07
              > hipokryzja to gloszenie cnoty ubostwa, co wobec faktu ewidentnego zlodziejstwa
              > i
              > zagarniania majatku panstwowego inaczej nie moze byc nazwane

              No i? Większość osób ma tą świadomość, a skoro potrzebują pośredników i takich
              akceptują, to ich sprawa.
              Btw imho i tak najciekawszym faktem jest to, że celibat, który próbuje się
              promować jako życie kleru w czystości, tak naprawdę został wprowadzony po to,
              żeby księża nie mieli dzieci którym przekazywaliby majątki.
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:11
                Prawisz wasc banaly. rzeczy to szeroko znane i dawno przetrawione. U mnie nawet
                wydalone. Problem z tym, ze ci ktorzy chca i potrzebuja owych przewodnikow -
                powinni ich oplacac z wlasnej kasy, a nie siegac takze do moich podatkow. Vulgo:
                nalezy wprowadzic podatek koscielny. Niech kazdy kto uznaje ze wierzy placi na
                swych pasterzy, a oni niech swe lepkie lapy trzymaja od kasy podatnika. No i
                niech wynoosa sie ze szkol, szpotali i innych miejsc nie zwiazanych z kultem
                Dlugowlosego Zyda
                • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 18:42
                  teletoobis napisał:
                  [...] Vulgo:
                  > nalezy wprowadzic podatek koscielny. Niech kazdy kto uznaje ze wierzy placi na
                  > swych pasterzy, a oni niech swe lepkie lapy trzymaja od kasy podatnika. [...]

                  Nie należy wprowadzać podatku kościelnego, ponieważ podatki trzeba likwidować. Należy spowodować, aby z funduszy publicznych nie finansować różnych głupot, w tym zinstytucjonalizowanych religii.

                  Dlaczego chcesz zmuszać wiernych jakiejkolwiek do płacenia na nią? Fakt, że teraz państwo płaci na KK nie ma znaczenia, ponieważ jest to sytuacja skrajnie naganna, z którą trzeba walczyć, podobnie jak z innymi głupimi wydatkami.
          • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:48
            Dzięki dystansownik ;). I to własnie cenię w ludziach- że mimo, iż sami mają
            nieco inne poglądy, potrafią uszanować poglądy innych :). A zresztą i tak zawsze
            Cię lubiłam :P
          • jedzoslaw Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:53
            gdy
            > jednocześnie z jednej strony nauczał wszystkimi kościelnymi bajkami, a z
            > drugiej, za swojego życia pozwalał stawiać sobie pomniki (niech żyje skromność)
            > .

            Przepraszam, a jak miał "nie pozwolić"? Miał wysyłać buldożery, żeby burzyły?
            Pomniki stawiają ogłupiali ludzie, często naczelnicy miast dla własnego
            prestiżu. On zresztą mówił, że nie chce pomników tylko konkretnych działań
            miłosierdzia. To, co robią ludzie w bigoteryjnym widzie to niedźwiedzie
            przysługi, których papież sobie nie życzył. Tak samo jest z casusem Kaczyńskich
            na Wawelu.
            • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:01
              Nie bredz, wystarczylby brak jego zgody, ale Wielka Kremowka to byla chodzaca pycha
            • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:18
              > Przepraszam, a jak miał "nie pozwolić"? Miał wysyłać buldożery, żeby burzyły?
              > Pomniki stawiają ogłupiali ludzie, często naczelnicy miast dla własnego
              > prestiżu. On zresztą mówił, że nie chce pomników tylko konkretnych działań
              > miłosierdzia.

              Wystarczyłoby się konkretnie sprzeciwić. Owszem, ludzie byli ogłupieni, a
              pomnikami i nazywaniem ulic, szkół, itp. imieniem papieża sporo osób budowało
              sobie kapitał polityczny. Tylko czy jemu to tak naprawdę przeszkadzało skoro
              niewiele robił w celu ukrócenia tych praktyk?? Po śmierci ludzie chcieli go
              zrobić świętym od razu, ale prawda jest taka, że u nas nieoficjalny status
              świętego miał już za życia. Jego imię w każdym mieście na jakiejś szkole, ulicy,
              placu, to był tylko wyraz społecznego poglądu do którego zapewne sam chętnie
              aspirował.
      • silic Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:38
        Ale slubować przed bogiem możesz nie tylko w kosciele. Możesz to zrobić w
        dowolnym miejscu bez posredników.
        • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:45
          Owszem i przed Bogiem już to zrobiłam :). Ale tak samo jak usprawniamy sobie
          życie urzędowo biorąc ślub cywilny, tak chcę mieć uporządkowane sprawy formalne
          w kościele. Poza tym chcę dopełnić Sakramentu- dla siebie, nie dla kogokolwiek
          innego i to w miejscu, które jest dla mnie ważne z wielu powodów. Tak samo
          cieszę się, że ślubu będzie udzielał taki a nie inny człowiek- jak już pisałam-
          doceniam mądrość i ciepło niektórych kapłanów. Może to hipokryzja, ale póki co
          nie znajduję innej alternatywy- Boga się nie wyrzeknę, a Kościół jeszcze mogę
          zmieniać
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:51
            Jakiego boga sie nie wyrzekniesz? Tego ktory dopuscil do Oswiecimia, Majdanka?
            Idz na jeden dyzur na onkologie dziecieca, zobacz rozpacz i cierpienie dzieci i
            rodzicow. Potem gadaj cokolwiek o wydumanym bogu
            • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:00
              Toobis, daj spokoj. Odpowiedz na to pytanie przerasta przecietego
              czlowieka.
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:02
                Wiesz, ze nie interesuje mnie przecietnosc :)
              • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:05
                W moim przypadku- właśnie w takich osobistych, moich tragediach odnalazłam sens.
                Mogę zastanawiać się co by było gdyby, ale nie byłabym na pewno tu gdzie jestem,
                nie byłabym taka jaka jestem. Może potrzebowałam tych kopów, żeby odkryć to co w
                życiu najważniejsze?
                • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:07
                  dla niezyjacych z roznych przyczyn juz nic nie jest wazne.
                • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:21
                  Znowu sobie racjonalizujesz, nie bede Cie meczyc, widze, ze Ci z
                  tym dobrze. Moze tylko jeszcze jedno:
                  Te 3-letnie dziecko duszace sie w komorze gazowej to czego sie
                  nauczylo? A 20-letnia matka tratowana butami innych duszacych sie,
                  patrzaca na dziecko?
                  Odkryli to co w zyciu najwazniejsze?
                  A moze ludzkosc zmadrzala dzieki ich smierci? Fajnych meczennikow
                  Bog sobie wybral...
                  • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:27
                    Ok, ale to dziecko miało jakiś wpływ na innego człowieka. Ta matka również. I
                    właśnie chyba wiara w Boga jednak daje jakąś nadzieje właśnie tym, którzy tylko
                    cierpieli, że po śmierci coś na nich czeka, wolność, ukojenie, że było warto.
                    A już schodząc trochę z tematu- przeczytaj przykazania, zarówno miłości- czyli
                    te najważniejsze, jak i 10. Gdyby ludzie naprawdę się do nich stosowali, czy
                    doszłoby do tego? I to nie kwestia wiary- to kwestia uniwersalnych zasad, które
                    każdemu by się przydało wbić do głowy
                    • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:37
                      Wiec mozna kazde sku...synstwo usprawiedliwic wola boza i checia "doswiadczenia"
                      czlowieka?
                      No tak, kazdy ma takiego baga na jakiego zasluguje :)
                    • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:46
                      "Gdyby ludzie naprawdę się do nich stosowali, czy
                      doszłoby do tego? I to nie kwestia wiary- to kwestia uniwersalnych
                      zasad, które
                      każdemu by się przydało wbić do głowy"

                      To bardzo madre co napisalas i jakie proste. Tylko dlaczego ludzie
                      sie nie stosuja to tych zalecen? Bo sa zle wychowani, zle
                      ksztaltowani od dziecinnstwa i tak na prawde tych zasad nie uczeni
                      (klepanie na pamiec to nie ksztalcenie)
                      W pewnym stopniu Kosciol odpowiada za ten proces.

                      > Ok, ale to dziecko miało jakiś wpływ na innego człowieka.

                      Okrutna jestes, Bog wszechmocny tez.No to teraz wiemy skad
                      okrucienstwo w ludziach: jestesmy na wzor Boga stworzeni.
                      Za pare lat urodzisz dziecko, spojrz mu w oczy i powiedz: bedziesz
                      wspanialym meczennikiem, dla dobra ludzkosci. Bog tak chce.
                      Sorry z uprzedzeniem, mam nadzieje, ze nie przeholowalam. Bardzo
                      wzrusza mnie los chocby dziecka alkoholika, a co dopiero Holokaust.
                      • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:11
                        > > Ok, ale to dziecko miało jakiś wpływ na innego człowieka.
                        >
                        > Okrutna jestes, Bog wszechmocny tez.No to teraz wiemy skad
                        > okrucienstwo w ludziach: jestesmy na wzor Boga stworzeni.
                        > Za pare lat urodzisz dziecko, spojrz mu w oczy i powiedz: bedziesz
                        > wspanialym meczennikiem, dla dobra ludzkosci. Bog tak chce.
                        > Sorry z uprzedzeniem, mam nadzieje, ze nie przeholowalam. Bardzo
                        > wzrusza mnie los chocby dziecka alkoholika, a co dopiero Holokaust.

                        Wzrusza Cię? A wiesz ile jest rodzin dysfunkcyjnych? Nie tylko o alkoholizmie
                        mówię. Nie jedno dziecko cierpi, pewnie nawet w Twoim otoczeniu. Co z tym
                        robisz? Pomagasz jakiemuś?
                        Jak ja kocham takie banały
                        • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:21
                          "A wiesz ile jest rodzin dysfunkcyjnych? Nie tylko o alkoholizmie
                          mówię. Nie jedno dziecko cierpi, pewnie nawet w Twoim otoczeniu".

                          Nie zmieniaj tematu, wywolujac u mnie poczucie winy. Staly trik.
                          Odpowiedz na ponizsze pytania, a ja napisze co robie dla dzieci w
                          moim otoczeniu.
                          Czy i jaki sens zycia odkryly dzieci zagazowane w Oswiecimiu np(tak
                          z polskiego podworka tylko). Czy maltretowane dzieci i zony
                          alkoholikow tez wlasnie jakies wazne prawdy odkrywaja i czy Ty tez
                          oddasz swoje dziecko na chwale takich "objawien".
                          • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:33
                            G... za przeproszeniem o mnie wiesz. Już na tym powinnam zakończyć rozmowę z Tobą.
                            I nie, nigdy nie chciałabym takiej przyszłości dla swojego dziecka, bo chyba
                            tylko skończony kretyn by chciał. Ale argument równie debilny. Tak, wykreśl Boga
                            z życia a świat stanie się lepszy, bez wojen, głodu i cierpień ludzkich. Brawo!
                            Uzdrów świat :/
                            • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:25
                              > I nie, nigdy nie chciałabym takiej przyszłości dla swojego
                              dziecka, bo chyba
                              > tylko skończony kretyn by chciał. Ale argument równie debilny.

                              Twoj argument, cytuje:
                              "G... za przeproszeniem o mnie wiesz. Już na tym powinnam zakończyć
                              rozmowę z Toba."
                              byl za to bardzo madry.

                              "Tak, wykreśl Bog a z życia a świat stanie się lepszy, bez wojen,
                              głodu i cierpień ludzkich. Brawo!
                              Uzdrów świat :/"

                              Zdaje sobie sprawe, ze wykreslenie Boga z zycia bedzie skutkowalo
                              jeszcze wiekszym zlem na swiecie.
                              Nie znaczy to jednak, ze nalezy zarzuciec aspiracje do zycia w
                              spoleczenstwie swieckim, w ktorym wiara jest prywatna czescia
                              zycia, a zasady dobrego wspolzycia i milosci blizniego wynikaja nie
                              z obawy przed Kosciolem, potepieniem i pieklem. Taka motywacja nie
                              ksztaltuje moralnych postaw tylko konformistyczne. Mysle, ze
                              powinnismy aspirowac do spoleczenstwa, ktore wyznaje zasady moralne
                              dlatego, ze rozumie ich sens i wartosc, nie dlatego, ze Bog nakazal.

                              Czesto wypytuje goraco wierzacych, skad u nich ten wspanialy dar
                              wiary i zawsze reaguja podobnie: gowno, dupa, spi...laj:(
                              Nie ma kogo zapytac:(
                              PS: Nigdzie nie sugerowalam, ze wiem cos o Tobie. I na marginesie:
                              wszyscy mamy cierpienia, nie tylko Ty. Pozyjesz zobaczysz.

                            • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:29
                              No i gdybys odpowiedziala mi n ponizsze pytanie, byc moze
                              pozwolilabys mi zrozumiec boskie idee:

                              Czy i jaki sens zycia odkryly dzieci zagazowane w Oswiecimiu np(tak
                              z polskiego podworka tylko).
                              • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:26
                                No tak na to pytanie nikt wierzacy nie zna odpowiedzi.
                                Dlatego tak trudno zrozumiec Boga.

                                Halo!!! Zna ktos odpowiedz na powyzsze pytanie?!
                                • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:40
                                  To konkretne dziecko poprzez cierpienie doszło do zbawienia (taki jest sens
                                  wiary), a jego cierpienie miało wpływ na nas, także na Ciebie, że wiesz, że
                                  Twoja d... nie jest najważniejsza i możesz bardziej docenić to co masz. Pasuje?
                                  • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 18:55
                                    ritsuko napisała:

                                    > To konkretne dziecko poprzez cierpienie doszło do zbawienia (taki jest sens
                                    > wiary), a jego cierpienie miało wpływ na nas, także na Ciebie, że wiesz, że
                                    > Twoja d... nie jest najważniejsza i możesz bardziej docenić to co masz. Pasuje?

                                    Jedna kwestia nie pasuje: bóg jednocześnie wszechmocny i nieskończenie dobry nie potrzebuje bawić się w takie gierki powodujące cierpienie niewinnych. Albo ludzie nie rozumieją tej kwestii, co jest całkowicie możliwe. Jednak z punktu widzenia ludzkiej logiki - niemożliwe :)
                                    • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:06
                                      dya.bel napisał:
                                      > Jedna kwestia nie pasuje: bóg jednocześnie wszechmocny i
                                      nieskończenie dobry ni
                                      > e potrzebuje bawić się w takie gierki powodujące cierpienie
                                      niewinnych. Albo lu
                                      > dzie nie rozumieją tej kwestii, co jest całkowicie możliwe. Jednak
                                      z punktu wid
                                      > zenia ludzkiej logiki - niemożliwe :)

                                      A co w tym dziwnego? Bóg dał ludziom wolną wolę, nie ingeruje w życie
                                      ziemskie, a pozostawia wybory ludziom. To ludzie bawią się w gierki
                                      powodujące cierpienie niewinnych. A Bóg katolicki nie jest Bogiem
                                      karzącym, lecz tak jak piszesz miłosiernym. Odnosi się to do każdej
                                      istoty ludzkiej. Z założenia życie doczesne jest tylko etapem, a
                                      prawdziwe życie czeka po śmierci, więc jakby nie patrzeć śmierć jest
                                      wybawieniem, prawda?
                                      • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:38
                                        Forum nie było łaskawe umieścić wysłanego posta, więc w skrócie: Ja jestem nienajlepszy, jeśli bym mógł, zapobiegłbym ludzkiemu cierpieniu.

                                        Jeśli bóg jest logiczny w sposób ludzkiej logiki - jest albo zły, albo nie wszechmogący.

                                        Jeśli logika boska jest niepojęta dla człowieka - nie powinno się jego istnienia logicznie tłumaczyć, co jest dokonywane przez większość religii, w tym KK.

                                        Jeśli życie wieczne jest celem, to po co bawić się w gierki sprawdzania czy cierpienia w świecie doczesnym, jeśli bóg jest miłosierny i kocha wszystkie swoje dzieci. Zaoszczędziłby im w ogóle możliwości grzechu. A jeśli chce sprawdzić, kto się nadaje do raju - nie jest miłosierny, nie dając wszystkim ludziom tej samej możliwości startu.

                                        A jeśli napiszesz teraz, że na tym polega miłosierdzie boga, że chce sprawdzić, czy jego dzieci są dobre i kto zasługuje na raj, bo tak i nie inaczej, to padnę tutaj chyba na jakąś plagę egipską, bo nie wytrzymam braku konsekwencji :)
                                  • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:34
                                    Pasuje?
                                    A Tobie pasuje?
                                    Mi nie bardzo. Jesli Bog chcialby mnie nauczyczyc czegos to
                                    zagazowalby powiedzmy Hitlera pokazujac, ze zlo zawsze przegrywa.
                                    Usmiercajac dziecko w tak okrutny sposob, pokazuje, ze niewinnosc
                                    jest karana, a swiatem rzadzi zlo.
                                    Bog dal nam rozum. Ja jakis wybrakowany rozum dstalam chyba, bo nie
                                    moge pojac boskich zamyslow. Przeciez chcac nauczyczyc wlasne
                                    dziecko szacunku do tego co ma: zdrowie, dom, rodzicow, komputer,
                                    nie zabije jego kolegi i nie powiem: zobacz inne dzici maja gorzej.
                                    To jest i nielogiczne i nie do zaakcaptowania tym rozumem jakim nas
                                    Bog obdarzyl. Mogl nam wiecej bajtow dodac.
            • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:00
              Ja już się dość napytałam w życiu "czemu?" na przykładzie własnego życia. Nie
              potrzebuję obcych tragedii do tego
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:12
                Kolejny blad- nie powinnas pytac czemu- wszak dla Ciebie tez dobry Bog ma
                wytyczona sciezke zbawienia. Hihihi przyjmuj wszystko z pokora i plac proboszczowi
              • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:25
                Nie
                > potrzebuję obcych tragedii do tego
                Wlasnie o to chodzi klerowi, zebys juz nic nie myslala. To
                przechodzi ludzka wrazliwosc, wytrzymalosc psychiczna.

                Latwiej wierzyc nic cos rozumiec.
                • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:34
                  Przestań się mądrzyć jakbyś miała diagnozę na całe społeczeństwo. Z jednej
                  strony wytykacie hipokryzję osób wierzących, które nie zgadzają się pewnymi
                  założeniami kościoła a z drugiej wytykacie bezrefleksyjne przyjmowanie zasad.
                  Gdzie tu logika?
                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:48
                    To proste- albo wierzysz w to co oni propaguja, alboe nie wierzysz. Nie mozna
                    wierzyc troche, tak samo jak nie mozna byc troche w ciazy. Identyfikujac sie z
                    nimi polykasz caly bagaz przykazan, przepisow i dogmatow, ktorymi oni karmia
                    ludzi. I albo to wyrzygasz, albo dostaniesz staczki albo zaakceptujesz. Innej
                    mozliwosci nie ma. Z punktu widzenia kosciola
                    • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:56
                      Gdyby tak było nie powstało by nigdy tyle odłamów chrześcijaństwa.
                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:00
                        I juz to swiadczy o niedoskonalosci tej doktryny
                        • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:08
                          Wszędzie gdzie są ludzie pojawia się niedoskonałość, przekręty itd.
                          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:32
                            ale to w/g was czlowiek jest obrazem boga, bo ten go na swoj wzor stworzyl, a
                            wiec logicznie- bog jest taki sam jak ludzie. Wobec czego ja pie... takiego "boga"
                            • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:41
                              Chińskie badziewie też jest robione na wzór powiedzmy iPoda. Więc?
                              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 16:44
                                sory, ale czy chinskie badziewie jest produkowane przez konstruktora Ipoda?
                                • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 17:00
                                  A kto był w naszym przypadku konstruktorem iPoda ;)? Podobieństwo nie oznacza
                                  wiernej kopii. Czy pies i wilk to to samo?
                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 17:02
                                    zapedzilas sie. Wszak to bog stworzyl czlowieka na swoj obraz i podobienstwo i
                                    albo sam nie jest idealny, wiec nie moze byc bogiem, albo cos chrzanil, wiec tez
                                    sie zdyskwalifikowal jako n ieomylny.

                                    To nie ktos w jego imnieniu, ale on stworzyl ponoic czlowieka
                                    • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 17:04
                                      Owszem, ale to, że stworzył coś na swoje podobieństwo, nie oznacza, że stworzył
                                      wierną kopię siebie jak niektórzy mogliby sądzić. Czemu odbierasz Bogu prawo do
                                      poczucia humoru?
                                      • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 18:58
                                        ritsuko napisała:

                                        > Owszem, ale to, że stworzył coś na swoje podobieństwo, nie oznacza, że stworzył
                                        > wierną kopię siebie jak niektórzy mogliby sądzić. Czemu odbierasz Bogu prawo do
                                        > poczucia humoru?

                                        Posiłkując się jż przytaczanymi przykładami - jak myślisz, bardziej śmiał się z Oświęcimia, czy Kołymy? A jak widzi przysłowiowe brzuchy dzieci z Etiopii to już chyba musi pękać ze śmiechu.
                                        • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:08
                                          dya.bel napisał:
                                          >
                                          > Posiłkując się jż przytaczanymi przykładami - jak myślisz, bardziej
                                          śmiał się z
                                          > Oświęcimia, czy Kołymy? A jak widzi przysłowiowe brzuchy dzieci z
                                          Etiopii to j
                                          > uż chyba musi pękać ze śmiechu.


                                          A skąd to niby takie wnioski? Bo już chyba Ci się wątki mylą :)
                                          • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 10:29
                                            Po prostu nie odbieram nikomu prawa do poczucia humoru. Może rzeczywiście aluzja zbyt nieoczywista ale stworzenia tego świata jest dowodem bardzo złośliwego poczucia humoru. Albo ja nie pojkąłem aluzji z humorem :)
                                            • ritsuko Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:38
                                              Więcej Pratchetta zalecam ;)
                                              • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 18:01
                                                Obraz bogów u Pratchetta jest jaki jest (złośliwi, głupawi, robią sobię teatr z ludzkich nieszczęść). Gratuluję porównania. Pewnych dyskusji nie sprowadza się do wspólnego pośmiania.
            • jedzoslaw Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:48
              teletoobis napisał:

              > Jakiego boga sie nie wyrzekniesz? Tego ktory dopuscil do Oswiecimia, Majdanka?
              > Idz na jeden dyzur na onkologie dziecieca, zobacz rozpacz i cierpienie dzieci i
              > rodzicow. Potem gadaj cokolwiek o wydumanym bogu

              To jest przerażające i trudne to zrozumienia, ale... Bez wiary w wieczną radość
              po śmierci to rzeczywiście nie ma sensu. Trudna to wiara i wiedz, że większość
              ludzi wierzących miewa takie wątpliwości.
          • silic Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:51
            Ale sakramentu małżeństwa udzielasz sobie sama - a nie ksiądz.
            Oczywiscie to wasze życie i będziecie sobie robic co chcecie i jak chcecie.
        • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:23
          "Ale slubować przed bogiem możesz nie tylko w kosciele. Możesz to
          zrobić w dowolnym miejscu bez posredników."

          Czy nie lepiej pójść do urzędu stanu cywilnego a potem sobie ślubować przed Bogiem bez pośrednictwa KK ?
    • niebieski_lisek Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:36
      To o mnie :) Nie mam co prawda ślubu kościelnego (jeszcze), ale mieszkam z
      partnerem i biorę udział w mszach. To są tylko dwa małe aspekty, nie mówią o
      całej wierze. Nie tylko święci, którzy nie łamią żadnych zasad mogą być częścią
      wspólnoty. Poza tym biorę też poprawkę na to, że kościół (w sensie osoby które
      wydają wytyczne) też się myli. Kiedyś palili czarownice na stosie, urządzali
      wojny religijne, a wszystko w imię wiary. Gdybyśmy żyli w tamtych czasach, to
      też dziwiłabyś się czemu nie chcę podpalić stosu pod kobietą?
      • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:44
        > Nie tylko święci, którzy nie łamią żadnych zasad mogą być częścią
        > wspólnoty.

        Ja jakoś nie lubię bajek o tym jakoby święci sami nigdy nie popełniali błędów
        czy nie grzeszyli. Każdy to robi lub kiedyś robił i na każdego znalazłby się
        "paragraf".
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:58
        ale kto ci broni brać udział w mszach i bycia częścią wspólnoty ?

        Ja się po prostu pytam jaki sens ma pchanie się przed ołtarz po tym jak
        ma się gdzieś nauki kościoła w imię tekstu "bo może się myli "?

        nie kumam
        • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:26
          pelne uczestnictwo, to przyjmowanie komunii. A jaj nikt normalny rozgrzeszenia
          nie da, bo jednym z warunkow jego uzyskania jest postanowienie poprawy, a drugim
          zal za grzechy.
          Obluda i hipokryzja z jednej i drugiej strony. Zarzygana posciel, w ktorej
          ludzie sie walaja, bo tak wypada
    • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:36
      Często ślub kościelny jest brany w takich wypadkach dla rodziny. Ja osobiście
      pochodzę z wielce katolickiej i w "papierach" sam figuruję jako katolik choć
      wykazuję raczej poglądy ateistyczne. W takim wypadku gdybym kiedykolwiek miał
      zamiar się żenić, to w grę wchodziłby praktycznie tylko ślub kościelny.

      Co do tego, że takie śluby biorą osoby niepraktykujące nauki kościoła, to często
      wynika to z tradycji. Żyjemy w liberalnych czasach, a kościół za nimi nie
      nadąża. Nie ma nic nagannego w stosowaniu antykoncepcji czy braku czystości
      przedmałżeńskiej, ale jednocześnie ludzie nie potrafią zrezygnować z całej
      kościelnej szopki. Po prostu dla większości samo podpisanie papierka w urzędzie,
      to nie ślub. Do tego kościelny jest w społecznej opinii odbierany jako "na całe
      życie", a sam cywilny w opinni niektórych, to taki z którego łatwiej się wyplątać.
    • kadfael Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:42
      Załozyłaś, że katolicy to jakieś bezgrzeszne istoty. A przeciez tak
      nie jest. I to o czym piszecie, to nie hipokryzja, tylko po prostu
      grzech. A wg KK grzeszą wszyscy. Tak to widzę.
      • dystansownik Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:47
        > Załozyłaś, że katolicy to jakieś bezgrzeszne istoty. A przeciez tak
        > nie jest. I to o czym piszecie, to nie hipokryzja, tylko po prostu
        > grzech. A wg KK grzeszą wszyscy. Tak to widzę.

        W sumie coś w tym może jest. Zapewne nie każdy jest tego świadom, ale pierwszą,
        najważniejszą i podstawową nauką kościoła jest: "moja wina, moja wina, moja
        bardzo wielka wina (nawet jak nie mam pojęcia czego jestem winien)". Chodzi po
        prostu o wywołanie poczucia winy za coś i chęci odpokutowania. Gdyby kościół
        miał samych bezgrzesznych w swoich szeregach, to bardzo szybko wyleciałby z
        interesu.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:04
        Nie nie zakładam ze katolicy nie grzeszą. Ale co innego jest
        zgrzeszyć żałować , starać się poprawić itp itd a co innego mieć
        gdzieś nauki kościoła , spowiadać się mimo ze się nie żałuje bądź ma się zamiar grzeszyć dalej i to pchać do sakramentów .To jest
        hipokryzja.



        • kadfael Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:36
          No cóz... Jest taki cytat - "Panie Boże, daj mi czystość i
          umiarkowanie, ale jeszcze nie teraz!".
          Wiesz kto tak sie modlił? Św. Augustyn, jeden z Ojców kościoła.
    • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 10:57
      1. To co "przyszło" od Boga to 10 przykazań i 2 przykazania miłości.
      Znajdź mi tam coś o czystości przedmałżeńskiej i antykoncepcji...

      2. Cała reszta to wymysł ludzi, a ludzie z założenia nie są
      doskonali. Ergo - instytucja, która od 2 tys. lat jest tworzona
      przez ludzi nie jest doskonała.

      3. Ślub kościelny powinien być obietnicą składaną przed Bogiem, a
      nie przed instytucją, którą jest KK.

      4. Dlatego też wg mnie można nie zgadzać się z naukami KK a mimo to
      brać ślub "kościelny".
      • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:04
        > 4. Dlatego też wg mnie można nie zgadzać się z naukami KK a mimo to
        > brać ślub "kościelny".

        To zdanie to przykład równania sprzecznego.
        Nie zgadzasz się z naukami KK nie bierzesz ślubu kościelnego.
        Proste.
        Nie ma obowiązku brania ślubu kościelnego związanego przecież z instytucją z
        którą się nie zgadzasz.
        Hipokryzja na maksa.
        • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:06
          Kościelny było w cudzysłowie. "Kościelny" czyli w kościele, przed
          ołtarzem, przed Bogiem. Przed Krzyżem a nie przed księdzem.
          Nie widzę tam sprzeczności...
          • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:19
            Jak chodzi Ci głównie o Boga i Krzyż a nie o księdza po co angażować w to
            wszystko księdza,chodzić na nauki przedmałżeńskie i odprawiać szopkę?
            Można przecież między mszami przyjść ze swoim wybrankiem do kościoła i tam bez
            obecności księdza który Twoim zdanie jest zbędny przysiąc sobie nawzajem
            wszystko na co macie ochotę.

            • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:23
              Ale ja nie chcę tego robić "między mszami", chcę mieć odprawiony
              sakrament małżeństwa. I z instytucją KK nie ma to wiele wspólnego...
              • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:59
                Przecież sama piszesz,że zależy ci na krzyżu i na Bogu a nie na księdzu.
                Kogo Ty dziecko chcesz oszukać?
                • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:59
                  Siebie?
                • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:01
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Przecież sama piszesz,że zależy ci na krzyżu i na Bogu a nie na
                  księdzu.
                  > Kogo Ty dziecko chcesz oszukać?

                  Zależy mi na sakramencie. A takowy powinien być odprawiony przez
                  księdza.
                  Uwagę o "dziecku" pominę...
                  • focus35 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 21:41

                    przeciez sama zasada sakramentu małżeństwa też jest wymyślona przez
                    ludzi, którzy wymyślali inne zasady kościoła zwanego katolickim - te
                    o seksie przedmałżeńskim, antykoncepcji itd. - jedne zasady owego
                    kościoła pasują a inne nie - wybieramy tylko te, które aktualnie
                    pasują - najczystsza hipokryzja, typowa dla katolików, przynajmniej
                    tych, którzy tu optują za koniecznością brania ślubu kościelnego czy
                    też tylko;) "kościelnego"
                    ps. nie każde wyznanie chrześcijańskie uznaje małżeństwo za
                    sakrament
                    ps2. w ogóle pojęcie sakramentu, jak się zastanowić - w kontekście
                    owej oczywistej grzeszności ludzi, także księży - jest mocno
                    dyskusyjne...


                    iminlove napisała:

                    > gazeta_mi_placi napisała:
                    >
                    > > Przecież sama piszesz,że zależy ci na krzyżu i na Bogu a nie na
                    > księdzu.
                    > > Kogo Ty dziecko chcesz oszukać?
                    >
                    > Zależy mi na sakramencie. A takowy powinien być odprawiony przez
                    > księdza.
                    > Uwagę o "dziecku" pominę...
                    >
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:16
        wpierw pisze ze kościół sobie wymyślił czystość i antykoncepcje (
        choć nie tylko o tym pisałam to były przykłady . Swoją drogą jak
        mógł zakazać BoG tabletek hormonalnych np skoro kiedy "powstały"
        przykazania ich nie było ) a potem jednak pchasz się przed ołtarz
        instytucji która wg Ciebie pomyślała ww nakazy.
        Jaki to ma sens ?

        sama sobie wybierasz z zasad wiary katolickiej co przestrzegasz a co
        nie ?

        ja na ten przykład jestem wierząca ale niekoniecznie praktykująca tzn
        zdarzy mi sie pojsc do kościoła pomodlić się ale sakramenty z racji
        mojego negowania pewnych aspektów kk odpadają.[/b]
        • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:27
          Ale ja sobie nie "wybieram" zasad, wierzę w to, co powiedział Bóg,
          mam własne sumienie, w które mnie wyposażył...

          A jeśli sądzisz, że ołtarz należy do instytucji i jest tylko jej
          symbolem, to szczerze mówiąc negujesz zasady wiary tych wszystkich
          ludzi, którzy jednak do tego kościoła chodzą i gorliwie się modlą...
          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:32
            jasne ze sobie wybierasz tylko sobie wmawiasz ze nie.

            nie będę tego komentować a już tego ze chcesz pełnego sakramentu ale kk
            ma z tym niewiele wspólnego to już w ogolę .Wymownie to przemilczę.
            • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:03
              Ok. Milcz :)
          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:34
            neguje pewne zasady z którymi sie nie zgadzam i dlatego ze neguje nie
            przyjmuje sakrametów .co z tym wspolnego maja inni modlacy sie ludzie ?
            • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:03
              Twierdzisz, że ołtarz jest symbolem instytucji, a nie miejscem
              świętym, uosabiającym Boga. Bluźnisz. I przez to obrażasz tych, którzy
              przed tym ołtarzem się modlą.
              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:11
                fajnie fajnie ze wmawiasz mi rzeczy których nei napsiałam lepiej ci.

                Wez juz sie nie osmeiszaj.
                • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:17
                  izabella9.0 napisała:

                  > fajnie fajnie ze wmawiasz mi rzeczy których nei napsiałam lepiej
                  ci.

                  To był wniosek wyciągnięty z Twojej wypowiedzi:

                  "wpierw pisze ze kościół sobie wymyślił czystość i antykoncepcje
                  (...) a potem jednak pchasz się przed ołtarz
                  instytucji która wg Ciebie pomyślała ww nakazy."

                  Dla mnie ołtarz jest miejscem świętym, miejscem, które symbolizuje
                  Boga (poprzez Krzyż i Ciało Chrystusa przechowywane w tabernakulum).
                  To, że nie potrafię zaakceptować szeregu dziwnych wymysłów KK (w
                  stylu antykoncepcja czy nietolerancja wobec homoseksualistów) nie
                  znaczy, że nie szanuję tego miejsca, że nie jest dla mnie święte i
                  że się nie modlę. Dla Ciebie ołtarz jest najwidoczniej miejscem,
                  które symbolizuje instytucję. I to jest przykre.
                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:21
                    to złe wysuwasz wnioski.

                    + na droge

                    • iminlove Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 13:35
                      BTW: polecam świetny wywiad z ks. Donalem Godfreyem
                      (jest tutaj)

                      Jest tam taki fragment:

                      "W dodatku są całe kategorie ludzi, którym Kościół komunii odmawia,
                      nie tylko homoseksualiści, ale także żyjący w powtórnych
                      małżeństwach czy w konkubinacie.

                      - Myślę, że większość wiernych naszej parafii rozważa te sprawy
                      bardzo głęboko i postępuje zgodnie ze swoim sumieniem. Żyjący w
                      XIX wieku wielki kardynał John Henry Newman powiedział wyraźnie, że
                      sumienie jest rzeczą nadrzędną, nawet w stosunku do doktryny
                      .
                      Jeśli po modlitwie, głębokim namyśle, ktoś uznaje, że nie może się z
                      danym elementem nauki pogodzić, to nie przestaje być katolikiem.
                      Jest katolikiem, który nie akceptuje części doktryny. Myślę, że
                      wielu parafian Najświętszego Odkupiciela zdaje sobie sprawę, że
                      Kościół nie zmieni zdania ani dziś, ani jutro, ale dopuszcza, że
                      może kiedyś je zmienić, tak jak to się stało w przypadku
                      niewolnictwa. Czy, powiedzmy, prawa wyborczego kobiet. Kościół
                      sprzeciwiał się temu prawu; papież napisał na ten temat specjalną
                      encyklikę. A dzisiaj oczywiście nikt tego kobietom nie odmawia.
                      Trzeba ludzi traktować jak dorosłych, dać im miejsce w Kościele,
                      jeśli tego chcą, jeśli czują, że to jest ich dom, że tu przynależą.
                      Kościół nie musi ze względu na nich zmieniać swojej doktryny, ale
                      może wsłuchać się w to doświadczenie, dostrzec w tym działanie
                      Ducha."
                      • izabella9.0 Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 13:43
                        kościół nie odmawia komunii tylko ludzie swoim postępowaniem niezgodnym
                        z nauczaniami KK sobie jej odmawiaja
                        • iminlove Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 13:48
                          Ale przeczytałaś to co zacytowałam?
                      • izabella9.0 Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 13:49
                        jak będę mieć czas to przeczytam wywiad

                        teraz tak na gorąco :

                        nikt nie twierdzi ze nie zgadzając się z pewnymi elementami nauczania
                        KK przestaje się być katolikiem czy osobą wierzącą , po prostu nie
                        powinno sie bawić w sakramenty bo albo się przyjmuje naukę KK w
                        całości albo nie.Nie można se wybierać tych elementów które nam pasują , które są wygodne a odrzucać resztę.
                        • iminlove Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 14:01
                          Przeczytaj cały wywiad, wtedy pogadamy:) Ten Ksiądz ogólnie fajnie
                          podsumował różne aspekty wiary i dzisiejszych problemów KK. Żałuję, że
                          w mojej okolicy nie ma kogoś takiego...
                      • focus35 Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 06.06.10, 22:27

                        "Jeśli po modlitwie, głębokim namyśle, ktoś uznaje, że nie może się
                        z
                        > danym elementem nauki pogodzić, to nie przestaje być katolikiem.
                        > Jest katolikiem, który nie akceptuje części doktryny."

                        ciekawa koncepcja - ale mam pytanie - to czym się różni katolik od
                        np. protestanta? coś mi się wydaje, że w naszym kraju mamy w związku
                        z tym naród prostestancki a nie katolicki;) (w protestantyzmie
                        srodki antykoncepcyjne nie są zabronione a rozwody dopuszczalne)
                        a jeśli, zgodnie z tym, co w tym cytowanym wywiadzie sie głosi
                        doktryna nie ma znaczenia decydującego i liczy się nie tyle
                        katolickość co chrześcijańskość;) to czemu kościół rzymsko-katolicki
                        uważa się za jedynie właściwy - tzn. dysponujący tzw. pełnią
                        zbawienia w odróżnieniu od np. wyznanń prostestanckich?;) no czemu
                        pytam?

                        a tytuł owego tekstu też jest symptomatyczny - kościół marzeń;)))
                        dla wielu byłoby bardzo wygodnie tak sobie ustawiać kwestie wiary
                        jak w danym momencie komu pasuje....
                        iminlove napisała:

                        > BTW: polecam świetny wywiad z ks. Donalem Godfreyem
                        > (jest tutaj)
                        >
                        > Jest tam taki fragment:
                        >
                        > "W dodatku są całe kategorie ludzi, którym Kościół komunii
                        odmawia,
                        > nie tylko homoseksualiści, ale także żyjący w powtórnych
                        > małżeństwach czy w konkubinacie.
                        >
                        > - Myślę, że większość wiernych naszej parafii rozważa te sprawy
                        > bardzo głęboko i postępuje zgodnie ze swoim sumieniem. Żyjący w
                        > XIX wieku wielki kardynał John Henry Newman powiedział wyraźnie,
                        że
                        > sumienie jest rzeczą nadrzędną, nawet w stosunku do doktryny
                        .
                        > Jeśli po modlitwie, głębokim namyśle, ktoś uznaje, że nie może się
                        z
                        > danym elementem nauki pogodzić, to nie przestaje być katolikiem.
                        > Jest katolikiem, który nie akceptuje części doktryny. Myślę, że
                        > wielu parafian Najświętszego Odkupiciela zdaje sobie sprawę, że
                        > Kościół nie zmieni zdania ani dziś, ani jutro, ale dopuszcza, że
                        > może kiedyś je zmienić, tak jak to się stało w przypadku
                        > niewolnictwa. Czy, powiedzmy, prawa wyborczego kobiet. Kościół
                        > sprzeciwiał się temu prawu; papież napisał na ten temat specjalną
                        > encyklikę. A dzisiaj oczywiście nikt tego kobietom nie odmawia.
                        > Trzeba ludzi traktować jak dorosłych, dać im miejsce w Kościele,
                        > jeśli tego chcą, jeśli czują, że to jest ich dom, że tu
                        przynależą.
                        > Kościół nie musi ze względu na nich zmieniać swojej doktryny, ale
                        > może wsłuchać się w to doświadczenie, dostrzec w tym działanie
                        > Ducha."
                        >
                      • htoft Re: Nie ma to jak dyskusja na poziomie:) 07.06.10, 09:00
                        Pecunia non olet
      • antyteista Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:24

        > 1. To co "przyszło" od Boga to 10 przykazań i 2 przykazania miłości.
        > Znajdź mi tam coś o czystości przedmałżeńskiej i antykoncepcji...
        >
        > 2. Cała reszta to wymysł ludzi, a ludzie z założenia nie są
        > doskonali. Ergo - instytucja, która od 2 tys. lat jest tworzona
        > przez ludzi nie jest doskonała.
        >
        > 3. Ślub kościelny powinien być obietnicą składaną przed Bogiem, a
        > nie przed instytucją, którą jest KK.
        >
        > 4. Dlatego też wg mnie można nie zgadzać się z naukami KK a mimo to
        > brać ślub "kościelny".

        to jest właśnie czysta hipokryzja i wygodnictwo.
        odrzucasz wszystko co Tobie nie pasuje i twierdzisz, że to ludzki wymysł, to co
        Tobie pasuje uznajesz za "dar boży".

        nie rozumiem tego całego pokolenia: wierzący-niepraktykujący, wierzący w Boga, a
        nie w KK.
        • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:32
          > nie rozumiem tego całego pokolenia: wierzący-niepraktykujący,
          wierzący w Boga,
          > a
          > nie w KK.

          No cóż...
    • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:13
      Wielokrotnie sie zastanawialam nad tym. Z mlodych nikt juz chyba
      powaznie nie traktuje nauk kosciola typu zakaz antykoncepcji,
      wspolzycia przd slubem.
      Takie podejscie jest demoralizujace bo uczy, ze wolno co innego
      mowic i popierac a co innego robic. Hoduja sie w ten sposob kolejne
      pokolenie zaklamanego, zastrzaszonego spoleczenstwa. Ludzie w takim
      spoleczenstwie chowaja sie po kotach, nie uczestnicza w zyciu
      publicznym, nie ufaja nikomu oprocz najblizszej rodziny, a
      wszytstko to opoznia rozwoj spoleczenstwa.
      • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:19
        >Takie podejscie jest demoralizujace bo uczy, ze wolno co innego
        mowic i popierac a co innego robic. Hoduja sie w ten sposob kolejne
        pokolenie zaklamanego, zastrzaszonego spoleczenstwa.

        Dokładnie.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:19
        "Z mlodych nikt juz chyba powaznie nie traktuje nauk kosciola typu
        zakaz antykoncepcji, wspolzycia przd slubem."

        no . ostatnio osoba przygotowująca się do sakramentu małżeństwa wyśmiała nauki kościoła przekazywane na obowiązkowych naukach przedmałżeńskich. ( nie będę komentować czy słusznie wyśmiała czy nie
        , zastanawia mnie tylko fakt po co bierze udział w czymś :
        a) z czym się nie zgadza
        b) co ja śmieszy
        • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:27
          > , zastanawia mnie tylko fakt po co bierze udział w czymś :
          > a) z czym się nie zgadza
          > b) co ja śmieszy

          Boisie, ze mama, tesc, zona, maz(niepotrzebne skreslic) nie dolozy
          sie do wlasnosciowego mieszkania jak obiecywali.
          Mlode pokolenie jest juz mentalnie w nowym stuleciu ale wciaz
          uzaleznine od starszego pokolenia, z mozgami wypranymi z wszelkiej
          racjonalnej refleksji.
          • gazeta_mi_placi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:00
            >
            Boisie, ze mama, tesc, zona, maz(niepotrzebne skreslic) nie dolozy
            sie do wlasnosciowego mieszkania jak obiecywali.

            I wtedy już nie będzie im do śmiechu...
            • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:20
              Rozbrajający jest ten argument z mieszkaniem:D

              A wracając do meritum - KK jest wspólnotą. To oznacza, że wierzący
              mają prawo polemizować z poglądami księży. Obśmiewanie nie jest być
              może dobrą drogą, ale nie rozumiem, dlaczego trzeba siedzieć cicho i
              milcząco przyjmować wszystko, co ktoś tam gdzieś wymyśli?
              • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:39
                "To oznacza, że wierzący
                mają prawo polemizować z poglądami księży."

                Cos smiesznego mi sie przypomnialo. Polemizowalam kiedys z ksiedzem
                na temat kondomow i pytam sie dlaczego zakazane, przeciez poczetego
                zycia nie przerywaja. Ksiadz na to: w kondomach zle sie czuje (w
                naczeniu, ze niby odczucia mezczyzny sa slabsze:)
                Jaki obcykany:)!
                A ja wtedy dziewica bylam:D
                Hi, hi, wsdzystkie siostry zastygly w bezruchu na ta nasza wymiane
                pogladow:)
                • iminlove Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:49
                  No cóż, pewnie nie lubił gumek i tyle...:)
      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:31
        Tylko dlatego ze w swym zaklamaniu i dla statystyk kosciol wychowal kolejne
        pokolenia homo - duplex. Chodzacego do kosciolka z tradycji, a poza nim
        czyniacego wszystko wbrew nakazom, czy zakazom swej wlasnej wiary. Wiara
        katolicka jest tradycja, niczym wiecej. Tradycja i moralnym przymusem
        • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:33
          > pokolenia homo - duplex.

          Fajne:) ale wyjasnij frazeologie:)
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:40
            z przyjemnoscie nadrobie pewne male luki edukacyjne :)
            pl.wikipedia.org/wiki/%C3%89mile_Durkheim
            • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:47
              Zlosliwiec:(
              Ale dzieki za linka.
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:53
                slowo zlosliwiec powinno byc okraszone usmiechem, bom w rzeczy samej z sympatii
                ku Tobie owo uczynil :)
                • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:29
                  Bez usmiechu malo byc realiej:)
                  Mezczyzni jednak nie czytaja miedzy wierszami, musi byc czarno na
                  bialym:)
                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:49
                    oczywiscie ze tak! Kawa na lawe i po krzyku. Po co sie bawic w ciuciubabke, jak
                    mozna czas i energie przyjemniej wykorzystac :)
                    • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:31
                      Glos w dyskusji zanotowany:)
                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:35
                        Dzieki. Reszte doszeptam na uszko :)
    • antyteista Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:28
      zabella9.0 napisała:

      > biorą ślub KOŚCIELNY ???????
      >
      > Nigdy chyba tego nie zrozumiem.
      >
      > Nakazy np :
      > - czystość przedmałżenstka
      > - naturalna antykoncepcja
      >
      > i tym podobne czary mary

      odpowiedź jest banalna:
      Kościół ma monopol na "białe suknie", a prawie każda kobieta marzy, aby raz w
      życiu poczuć się jak księżniczka.
      Ślub cywilny nie ma takiej "wspaniałej" oprawy. Oczywiście można zadać sobie
      trud i urządzić ślub humanistyczny, ale większość ludzi jest na to za leniwa.
      • rzeka.chaosu Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:41
        Nie marzę o białaj sukni. Wręcz przeciwnie - nie chcę szopek. A ewentualny ślub planujemy uczcić po swojemu. Nie oceniaj wszystkich kobiet jedną miarą.
    • rzeka.chaosu Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 11:34
      Sama ślubu kościelnego nie wezmę mimo tego że mój facet ostatnio nie ma nic przeciwko takowemu. Ale moralności innych pilnować nie będę. Wystarczy mi że staram się być uczciwa sama przed sobą. Ślub cywilny to dla nie już dużo ale nawet na taki nie nalegam i nie uważam jego braku za tragedię.
    • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:09
      Jest jeszcze jeden rodzaj motywacji o którym nikt nie wspomniał.
      Pochodzę z rodziny wielokulturowej i wieloreligijnej. Nie jestem
      wyznawcą żadnej oficjalnej religii (choc teraz jestem członkiem
      wspólnoty KK). Wierzę, że nie nalezy krzywdzic innych ludzi. To mi
      wystarcza.
      Mój mąz pochodzi z tradycyjnej katolickiej rodziny. Dla najstarszych
      osób z jego rodziny brak ślubu koscielnego byłby trudny do
      przyjęcia. Jest to kwestia silnej wiary, wychowania, a nie
      hipokryzji. Szanuję rodzinę do której weszłam przez małżeństwo, a
      podstawowe zasady wiary katolickiej są uniwersalne i w żaden sposób
      nie kłócą się z moimi poglądami.
      Omówiłam sprawę z księdzem i okazało się, że mam dwa wyjscia - slub
      jednostronny, albo stanie się pełnoprawnym członkiem koscioła,
      dopełnienie sakramentów. Decydując się na ślub koscielny
      równocześnie zdecydowałam się na wychowanie dzieci zgodnie z
      zasadami wiary katolickiej. Mój syn i tak został katolikiem, jeszcze
      przed moją przygodą z KK - skutki "państwowej" edukacji jak mniemam.
      Poswięciłam swój czas, poznałam zasady wiary, modlitwy itp. Odkryłam
      wiele zaskakujących rzeczy, m.in. to że wiekszośc "wierzacych" nawet
      nie wie w co ma do końca wierzyc, czy zasady dotyczace antykoncepcji
      sa obowiązujace, czy nie, skąd się biorą, na ile dopuszczalna jest
      własna interpretacja itp.
      Nie mieszkalismy przed slubem razem. Problemem był jednak mój
      całkowity brak żalu za popełnione wczesniej "grzechy". Nie chciałam
      udawac skruchy. Mimo moich wątpliwosci, które po prostu
      przedstawiłam u spowiedzi, uzyskałam rozgrzeszenie.
      Żeby byc członkiem koscioła nie trzeba by swiętym, mozna tez nie
      miec wiary - zgodnie z doktryną to łaska, która ma się lub nie, ani
      nie trzeba byc barankiem slepo dążącym za stadem. Można miec własne
      poglądy, rozstrzygac sprawy we własnym sumieniu.
      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:16
        twojabogini napisała:

        nie trzeba byc barankiem slepo dążącym za stadem. Można miec własne
        poglądy, rozstrzygac sprawy we własnym sumieniu.

        a np sprzeniewierzenie sie przykazaniu koscielnemu ( a wiec nie
        boskiemu)mowiacemu, ze katol ma sie przynajmniej raz w roku spowiadac i w
        okresie wielkanocnym przystapic do komunii skutkuje ekskomunika..
        P.S. spowiedz to tez wymysl czlowieka w sukience, a nie wymysl boski
        • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:28
          www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/poszukiwania/ekskomunika.html
          Chyba najsensowniej wytłumaczona idea ekskomunki i jej istoty. To
          nie jest kara ostateczna i wbrew pozorom nie polega na całkowitym
          wykluczeniu ze wspólnoty KK.
          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:31
            sory, dalej nie moge sie doczytac, ze to idea wzieta od Chrystusa, albo nawet z
            biblii, tak samo zreszta jak czysciec i 100 innych "dogmatow" narzuconych
            ludziom przez grubych starcow w sukienkach
            • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:45
              Dziwi cię, że lektura biblii natchnęła ludzi do stworzenia całej
              masy dogmatów, kanonów itd.? Nic dziwnego - tam jest wszystko - od
              kazirodztwa, masowych morderstw, fanów buredeli, po złe duchy,
              opętania, cuda wianki.
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:50
                ale nie ma nic o czysccu, spowiedzi, niepokalanym poczeciu, wniebowzieciu, itp
                • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:51
                  Kwestia interpretacji :)
                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:56
                    Nie. Nie ma na to miejsca. Oni zinterpretowali i dopowiedzieli za ciebie.
                    Myslenie nie jest w tej instytucji mile widziane. Odmiencow traktowano ogniem
                    • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:00
                      Myslę po sowjemu, żyję po swojemu, staram sie nikogo nie krzywdzic,
                      pomóc tylu ludziom ilu dam radę, by miła dla swojej rodziny. jestem
                      członkiem wsólnoty KK, nikt mnie z niej nie wyrzuca, nie pali na
                      stosie itp.
                      Nie bede bronic dogmatów, bo mnie smieszą. Ostatecznym sensem
                      wiary/religii katolickiej nie jest rozważanie czy miała maryja błone
                      czy nie miała, tylko zycie w sposób dobry, dbanie o swój rozwój
                      duchowy, o rozwój osobowosci.
                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:04
                        no. Rozwoj duchowy oparty na wierze w klamstwa, bajki i przeinaczenia ma wielki
                        sens.
                        A nieumiejetnosc logicznego wytlumaczenia zasad wiary znamionuje otepienie, czy
                        wrecz wypranie mozgu
                      • focus35 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 22:47


                        twojabogini napisała:

                        > Myslę po sowjemu, żyję po swojemu, staram sie nikogo nie
                        krzywdzic,
                        > pomóc tylu ludziom ilu dam radę, by miła dla swojej rodziny.

                        to samo może powiedzieć ateista czy agnostyk....

                        jestem
                        > członkiem wsólnoty KK, nikt mnie z niej nie wyrzuca, nie pali na
                        > stosie itp.

                        teraz tak, dzięki ogólnemu rozwojowi społeczeństw, kiedyś byłabyś
                        śledzona i sądzona za to, co myślisz o dogmatach itd. - też się
                        cieszę, że tamte czasy minęły, w każdym razie w Europie

                        > Nie bede bronic dogmatów, bo mnie smieszą. Ostatecznym sensem
                        > wiary/religii katolickiej nie jest rozważanie czy miała maryja
                        błone
                        > czy nie miała, tylko zycie w sposób dobry, dbanie o swój rozwój
                        > duchowy, o rozwój osobowosci.

                        dokładnie te słowa może napisać ateusz ....
      • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:39
        "Mimo moich wątpliwosci, które po prostu
        przedstawiłam u spowiedzi, uzyskałam rozgrzeszenie."

        Serio wierysz, ze ktos tam uwazne w konfesjonale sluchal Twoich
        moralnych rozterek?

        > Żeby byc członkiem koscioła nie trzeba by swiętym, mozna tez nie
        > miec wiary - zgodnie z doktryną to łaska, która ma się lub nie,
        ani
        > nie trzeba byc barankiem slepo dążącym za stadem. Można miec
        własne
        > poglądy, rozstrzygac sprawy we własnym sumieniu.

        Wlasnie tomi sie nie podoba, ze nic nie trzeba, wiele mozna,
        wystarczy chodzic do Kosciola i zasilac jego kase.
        • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:50
          kochanic.a.francuza napisała:

          > Serio wierysz, ze ktos tam uwazne w konfesjonale sluchal Twoich
          > moralnych rozterek?

          Nie tylko słuchał, ale równiez ze mna rozmawiał. Zadawał pytania,
          odpowiadał na moje. Nie wszyscy spowiednicy odklepuja spowiedx, choc
          tych jest całkiem sporo.

          > Wlasnie tomi sie nie podoba, ze nic nie trzeba, wiele mozna,
          > wystarczy chodzic do Kosciola i zasilac jego kase.

          Nie chodzę do koscioła, nie zasilam jego kasy. Nie wyklucza mnie to
          ze wspólnoty wiernych.


          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 12:58
            Grzeszysz:
            -pamietaj aby dzien swiety swiecic
            -raz w roku spowiadac sie i w okresie wielkanocnym przystapic do komunii
            -codziennie modlic sie

            Wiec jesli swiadomie nie stosujesz sie do zasad jestes faryzeuszem,
            grzesznikiem, zaprzancem
            • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:16
              Przy czym nie wyklucza mnie to ze wspólnoty KK.
              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:33
                Owszem- wyklucza- nieprzyjecie komunii w okresie wielkanocnym skutkuje
                automatyzmem w wypie...niu z trzody
                • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:41
                  ekskomunika to nie jest wykluczenie z koscioła. To jest zakaz
                  udziału w obrzedach liturgicznych - w skrócie. Ekskomunka może byc
                  zdjęta, lub mozna ja z siebie zdjac i to nawet podczas zwykłej
                  spowiedzi. Nawet w przypadku grzechów z kategorii aborcja.
                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:55
                    Wiec raz jeszcze: "kto w okresie..... sam siebie wyklucza ze spolecznosci
                    kosciola"- polecam lekture prawa kanonicznego
                    • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:43
                      nie przyjęcie komunii w okresie swiat skutkuje samowyłączeniem się i
                      mozna potem "samosieprzyłaczyc" - z wywaleniem ze wspołnoty koscioła
                      nie ma to nic wspólnego.

                      Szerzej www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TA/TAP/komuniawielka.html.
                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:50
                        samowykluczeniem. Tak stanowi prawo kanoniczne. Masz zamiar je zmienic, czy
                        tylko interpretowac w/g wlasnego widzimisie?
                        • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:55
                          Z samowykluczenia można powrócic - poprzez spowiedz - to nie jest
                          jakas kara ostateczna.
                          • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:06
                            Czyli najwieksze kurestwo w historii. Przyzwolenie na czynienie zla,
                            niedotrzymywanie postanowien swej wiary i furtka w postaci spowiedzi, gdzie
                            mozna pojsc i dostac karte blanche na czynienie kurestwa dalej, no bo.... zawze
                            mozna wrocic do spowiedzi...
                            Z tym ze spowiedz to wymysl czlowieka. W biblii nie znajdziesz slowa o tej
                            instytucji i prawach nia rzadzacych. Ty wierzysz w to co wymyslil czlowiek...
                            • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:12
                              Nie wierzę - jestem niewierzacym członkiem wspólnoty koscioła.
                              Kategoria rzadko spotykana, ale prawdziwa - i zgodna z doktryną.
                              Członkiem KK zostajesz poprzez chrzest. Nawet modna teraz apostazja
                              z punktu widzenia teologii wiary nie zmywa pietna sakramentu. Tak
                              wiec nawet w latach kiedy nie byłam aktywnym członkiem KK - czyli od
                              mniej więcej 12 roku zycia, gdy zaczęła mi przeszkadzac hipokryzja i
                              tepe klepanie pacierzy - nadal byłam członkiem wspólnoty.
                              Samowykluczonym.
                              Wróciłam z przyczyn rodzinnych - i jest to równiez dopuszczalne.
                              Wiara nie jest wymogiem. Z drugiej strony mozna nie wierzyc i
                              postepowac zgodnie z zasadami. Można wierzyc i kwestionowac dogmaty.
                              Kosciół to nie jednolita bryła i jednolity zestaw prawd objawionych.
                              • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:37
                                I tu jest ukryte najwieksze kurestwo. Bo jesli wbrew mej woli oblano mnie woda w
                                wieku niemowlecym, to dzis, mimo ze jestem apostata, oni uzurpuja sobie prawo do
                                zaliczania mnie do swej kategorii?
                                Veto!
                                • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 19:18
                                  teletoobis napisał:

                                  > I tu jest ukryte najwieksze kurestwo. Bo jesli wbrew mej woli oblano mnie woda
                                  > w wieku niemowlecym, to dzis, mimo ze jestem apostata, oni uzurpuja sobie prawo d
                                  > o zaliczania mnie do swej kategorii?
                                  > Veto!

                                  Jeśli 3x powiesz szahadę, islamskie wyznanie wiary, automatycznie stajesz się formalnym członkiem społeczności muzułmańskiej. I co z tego? Nic. Tak samo nic jak fakt, że ktoś kogoś ochrzcił.
                                  • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 19:54
                                    Jesli bym to zrobil, to z wlasnej nieprzymuszonej woli. Czujesz roznice?
                                    • dya.bel Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 20:21
                                      Oczywiście, ale kwestią podstawową powinno być, że nie obchodzi Cię hokuspokus i wiara kogokolwiek, że w jakikolwiek to na Ciebie wpływa. Mnie np. zupełnie nie obchodzi, że jestem oficjalnie zapisany w rejestrach kościelnych, tak samo, jakby mnie nie obchodzilo, że zapisali mnie świadkowie jehowy lub buddyści. Nie wpływa to na mnie w najmniejszy sposób.
                                      • teletoobis Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 22:39
                                        ale ja nie chce figurowac w statystykach tych manipulantow! Oni graja ta pilka
                                        bez przerwy!
      • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:52
        "Dla najstarszych
        osób z jego rodziny brak ślubu koscielnego byłby trudny do
        przyjęcia. Jest to kwestia silnej wiary, wychowania, a nie
        hipokryzji. "

        To prawda. Jednak: to nie o rodzinie Twojego meza, ale: slyszalam o
        silnie wierzacej kobiecie, ktora czerpala korzysci materialne z
        nierzadu corki. Takie przypadki kompromituja "silna wiare".
        • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:31
          Bo trzeba odróznic pojecie silnej wiary - w to że Bóg istnieje np. z
          chęcią podporzadkowania swojego zycia zasadom określonej religii. Te
          dwie rzeczy nie musza chodzic ze sobą w parze. De facto satnisci tez
          są osobami wierzacymi i wcale nie negują istnienie boga.
          Mogą byc tez członkowie KK nie przestrzegający naul koscioła,zasad
          wiary itp. Co nie przeszkadza im wierzyc, że nauki głoszone przez KK
          sa słuszne.
    • s.p.7 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:31
      poniewaz 99% lduzi to zwyczajni sciemniacy, na wesele idą bo fajnei sie wyglada,
      i deklaruja wiare mimo ze jej nei respektują
      ida po to by sie schlac na slubie i wyszalec

      ludzie w wiekszosci są pozorantami, robia cos bo chac wywrzec wrazenie,
      spelniajac spoleczne/rodzinne oczekwiania

      hipokryci
      • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:41
        Spełnianie rodzinnych oczekiwań nie musi byc hipokryzją.
        • s.p.7 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 13:56
          przynajmniej jest hipokryzją wobec deklarowanej wiary
          albo motywuje nas to "cos wiecej" albo spoleczna "presja"
          dla tych ldzui to i tak bez znaczenia a presja i tak przewysza cos co nazwali by
          pcozuciem wenetrznego sumienia wlasncyh poglądów

          niby wiekszosc katolicy a tych katolikow prawdziwych to nie wiecej jak kilka procent

          a ty to chyba żydówa jestes
          • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:46
            s.p.7 napisał:
            > a ty to chyba żydówa jestes

            Argument godny "prawdziwego" katolika. Chrystus był zydem, jego
            matka zydówka, apsostołowie byli zydami, podobnie jak pierwsi
            chrześcijanie. Jak się wczystasz w nowy testament to odkryjesz ze
            J.CH. obchodził swieta zydowskie, nie chrzescijańskie - chociazby
            dlatego, ze innych nie było.
            • s.p.7 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:52
              widac że w pewnym stopniu masz jakies wyobrazenie o mnie i prezentujesz to
              niemal jako fakt
              moja wypowiedz nazwyajac "katolicką argumentacją"
              jednak jesli moja ideologie czy wartosci są zbierzne z KK/żydowizmem to tylko
              przypadkowo

              natomiast twoj sposob myslenia, argumentacji, emocjonalnej ekspresji przypomina
              zachowania kultury żydowskiej
              • twojabogini Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:57
                Wybacz, ale z "kulturoznawcami" twojego pokroju nie mam przyjemnosci
                dyskutowac.
                • s.p.7 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 14:59
                  no to poczytaj cos Konecznego albo jakies ksiazki autorstwa Toynbee.
                  Pasujesz jak ulał.
                  • s.p.7 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 06.06.10, 15:09
                    żydówo
                    • zawszezabulinka Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 00:51
                      ale tu sie dyskusja pojawila. ho ho. przeczytalam kilka postow i dyskusji miedzy
                      stronami i stron ktore jednak przyjmia slub koscielny bo musza. ja mam narzucone
                      od poczatku nauczanie koscielne. jednak od bierzmowania(ktore robilam na prosbe
                      taty by ksiadz nie gadal) nie pojawilam sie na spowiedzi. w kosciele na mszy to
                      tam sporadycznie. w zasadzie od nauk w liceum wiedzialam ze nie pasuje moje
                      zycie z nauczeniem kosciola. siostra nam tlumaczyla ze kazda antykoncepcja,
                      wspolzycie to grzech. a ksiadz podczas spowiedzi smial stwierdzic ze moj chlopak
                      jest ze mna dla seksu (a dlaczego nie powiedzial odwrotnie? ze to ja sie bawie
                      chlopakiem? widac ze kobiety to przedmioty ale do rzeczy). powiedzial to o
                      mezczyznie z ktorym bylam juz rok jak nie wiecej, juz nawet nie pamietam.

                      no ale nic. 3 lata temu moj kochany tatus z moja ukochana siostra (spotkanie
                      rodzinne na ktore sie udalismy - siostra mieszka za granica) zapowiedzieli zebym
                      pod zadnym pozorem nie pchala sie ze slubem koscielnym :D bo ksieza to sepy,
                      cwaniaki no i bo po co? ksiadz zacznie wyliczac czego nie mam a co mam i bedzie
                      stawka rosla :D a slyszalam ze sakrament jest darmowy

                      takze mam spokoj w tej sprawie. ze wszystkich zaproszen na sluby tylko 1!,
                      podkreslam 1! widnialo jako slub cywilny i byla to moja siostra, ktora brala
                      slub za granica. jako takiego zlego slowa nie slyszalam, a nawet jesli uslysze
                      to juz wtrace swoje grosze.

                      nawet jesli ktos bedzie mial pretensje ze nie ma karocy i biskupa to powiem
                      odwal sie, jak ci sie nie podoba to nie musisz byc :D.

                      narazie z obecnym tz (wole wyciagnac karty na stol) ustalilismy ze nie wezmiemy
                      slubu koscielnego (chyba ze pojde jako strona nie wierzaca, a w innym przypadku
                      to nie wiem czy pogodze stanowisko z prawdziwym katolikiem ktory zabroni np
                      pigulek czy czegos;) no i z tz nie wezmiemy przymuszanego slubu z powodu ciazy.
                      i chyba rodzina da mi spokoj. a dziadka (za przeproszeniem) sprobuje uciszyc
                      albo przestaniesz marudzic albo nie bedzie wcale :D

                      naprawde zalosne sa argumenty ze co ludzie powiedza, albo rodzina chce.tak
                      naprawde wole sie z rodzina poklocic niz pokazac ze moje zdanie jest gdzies, a
                      sasiedzi zawsze beda gadac.

                      wiem ze na wsi jest to wszystko bardziej przestrzegane. i jesli odprawialoby
                      slub 7 biskupow i papiez na dokladke to z pewnoscia mloda pare noszono by na
                      rekach i wyreczano by z obowiazkami do usranej smierci :D natomiast wiem ze
                      znajomi(wies) brali udzial we mszy na urodziny swoich dzieci. oczywiscie pomijam
                      fakt ze akurat te dzieci byly juz w brzuszku jak mamusia tancowala w bialej
                      sukni ale zlapalam sie za glowe i mysle : po kiego grzyba? (nie wiem czy ksiadz
                      oglosil publicznie ta nowine ze dzieci maja swoje swieto, ale jest to mozliwe
                      zwazywszy ze ludzie gdzies sie tam znaja)

                      jeszcze slyszalam narzekania mlodych - ojej nie mam czasu a tu spotkania
                      przedmalzenskie.musze przelozyc spotkania bo musze zaproszenia rozwiez

                      czy naprawde prawdziwy katolik by tak postapil? czy narzekalby tak otwarcie?
              • kochanic.a.francuza Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:45
                A co ma piernik do wiatraka?
                • megi1973 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 08:56
                  bo to tak ładnie wygląda na fotkach i filmiku-wystrój kościoła,biała
                  suknia z welonem,goście w ławkach oto główny powód ślubów
                  kościelnych w dzisiejszych czasach.Poza tym-nie trzeba osobno
                  chodzić do ślubu cywilnego tak jak kiedyś było.Przeważnie każdy był
                  przyjęty i bierzmowany-to cóż szkodzi wziąć ślub kościelny...
                  Czystość przedmałżeńska-ktoś pamięta co to jest? W dzisiejszych
                  czasach gdyby ktoś powiedział że chce zachować czystość aż do ślubu-
                  to byłoby wręcz nienormalne i podejrzane!!! A antykoncewpcja-no cóż
                  jeśli chcesz mieć rodzinę wielodzietną to nic nie stosuj...
                  • zawszezabulinka Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:08
                    moj boze czy to ze mam jakies sakramenty jest przymusem brania slubu
                    koscielnego? czy to ze kupie pomidora musze kupic ogorki? przepraszam ale mnie
                    to nie rajcuje - msza swieta mnie totalnie nudzi, ziewam na niej - czy wypada
                    tak ziewac przy wszystkich na srodku sali przed oltarzem? a tu przy 300 osobach
                    musze wypowiadac slowa przysiegi (stres), uczestnictwo w spowiedzi - obcy
                    czlowiek wysluchuje moje intymne szczegoly a klekanie powoduje u mnie mdlosci
                    (naprawde podczas spowiedzi w liceum mialam ochote wyjsc bo juz mialam zawroty
                    glowy i mnie mdlilo). a zdjecia moge sobie zrobic na tle ruin zamku czy przy
                    skalach, na plazy itp

                    i jesli to jest powod zawierania slubu koscielnego to zle swiadczy o parze mlodej
    • avital84 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 00:37
      Bo w kościół i jego naukę może nie wierzą, ale chcą by przysięga
      była składana przed Bogiem.
      • zawszezabulinka Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 01:02
        dziwne podejscie. po co skladanie przysiegi przed czyms co wg tego kogos to nie
        istnieje :D?

        (dlatego tyle rozwodow :D)

        dzisiaj tz stwierdzil ze z ta niewiara przesadzam i robie cyrk :] (szczegolnie
        odnosi sie do tego ze ja powiedzialam ze nie chce wejsc do kosciola bo sie
        ludzie beda na mnie gapic ze nie jestem uczestniczaca. tylko dla mnie to jest
        stresujace, byc jedyna osoba na sali ktora nie sklada rąsiów do modlitwy, poza
        tym msze sa nudne :)

        jesli ktos chce miec slub w kosciele w budynku to mozna by zaprowadzic urzednika
        do tego obiektu i byloby po sprawie :D
        jeszcze przebrany dla niepoznaki rodzina stwierdzi ze to slub koscielny tyle ze
        ekspresowy :D a mlodzi unikna glupich tlumaczen
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:40
        skoro chcą przysięgać przed bogiem to niech idą na łąkę na ten przykład
        tam tez jest Bóg.

    • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 03:45
      > biorą ślub KOŚCIELNY ???????
      >
      > Nigdy chyba tego nie zrozumiem.
      >
      > Nakazy np :
      > - czystość przedmałżenstka
      > - naturalna antykoncepcja
      >
      > i tym podobne czary mary


      napisała ta co szukała kogoś żeby jej zrobił dziecko (bez ślubu),
      przy czym wiedziała (idiotka) że jej sie tym dzieckiem odechce
      zajmować zaraz po urodzeniu
      z czego wynika że po prostu dostała rui a nie zapragnęła
      macierzyństwa
      a teraz hoduje ogórki bo nikt jej nie chciał i w końcu nie ma tam
      sobie co wsadzić

      i taka nas poucza.
    • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 03:46
      izabella9.0 napisała:

      > biorą ślub KOŚCIELNY ???????
      >
      > Nigdy chyba tego nie zrozumiem.
      >
      > Nakazy np :
      > - czystość przedmałżenstka
      > - naturalna antykoncepcja
      >
      > i tym podobne czary mary

      napisała ta co szukała kogoś żeby jej zrobił dziecko (bez ślubu),
      przy czym wiedziała (idiotka) że jej sie tym dzieckiem odechce
      zajmować zaraz po urodzeniu
      z czego wynika że po prostu dostała rui a nie zapragnęła
      macierzyństwa
      a teraz hoduje ogórki bo nikt jej nie chciał i w końcu nie ma tam
      sobie co wsadzić

      i taka nas poucza.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:39
        och ale musiałaś mieć ciśnienie żeby to napisał bo aż dwa razy
        dodałaś buhahah współczuje masz ciężkie życie ? nawet czytać nie
        umiesz bo Ci jad przysłania rozum buhahah


        PS: ogórki się mają dobrze i będę sobie je wpychać do żołądka przez
        przełyk jak każde inny pokarm.

        • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:16
          izabella9.0 napisała:

          > buhahah
          > buhahah

          jad to twoja specjalność, żebyś jeszcze miała coś w tym pustym łbie,
          ale tobie macica uciska na wszystkie organy a to co napisałem
          streszcza twoje ostatnie wątki, ty idiotko do kwadratu.
          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:19
            dobra dam Ci tego ogórka żebyś se przepchała rurę jak mi tak
            zazdrościsz - jak to mówią głodnemu chleb na myśli :DDDDDDDDDD

            Też Cie lubię kobieto z klasą :DDDDDDDDDD


            Znaczy Cie watek " macica zamiast mózgu "Cię zabolał ? Może porozmawiaj
            o tym z jakimś psychologiem :DDDD
            • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:26
              Ogórka wsadż sobie tam gdzie planowałaś to ty masz szał macicy i
              wróc do swojego psychiatry po leki bo znowu ci sie pogorszyło.
              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:36
                Tak , wsadzę sobie ogórka ( jak mi urośnie )tam gdzie planowałam: do
                buzi którędy przez przełyk dotrze do żołądka ,tak jak każdy inny
                pokarm. O tym już pisałam - masz problemy z pamięcią ?

                Hmm nie wiedziałam ze ogórki można sobie wkładać gdzie indziej ale
                skoro tak piszesz pewno wiesz - z doświadczenia :DDDDDD

                O moje zdrowie zadbam sama - dziękuje za troskę a teraz w ramach
                zasad dobrego wychowania ( o czym Ty pojęcia nie masz ) poradzę żebyś również zadbała o swoje zdrowie i nie wkładała sobie ogórków w rurę.
                • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:41
                  A kto by tak robił oprócz ciebie, napalonej, rozjebanej wulgarnej
                  kretynki? Rurę to ty masz dla swoich ogórków i cała jesteś rura.
                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:47
                    porozmawiaj z jakimś psychologiem - przyda ci się i pamiętaj zostaw
                    ogórki w spokoju.
                    • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:57
                      MNIE ogórki nie są potrzebne ani psycholog, ale tobie psychanalityk
                      na syndrom niedorżniętej rury jak najbardziej.
                      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:09
                        wmawiaj sobie. Powodzenia w leczeniu i unikaj ogórków fuuuuu
                        • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:11
                          nie ja zakładałem plantacje tylko ty - widać dużo bedziesz ich
                          potrzebowała, stosownie do zachłanności twojej rury.
                          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:15
                            ale ty usilnie chciałabyś se moje i nie tylko moje ogórki włożyć
                            .Powstrzymaj się , to niezdrowe .
                            • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:22
                              Ogórki są dla takich niedorobionych kretynek jak ty, tłumaczyłem ci
                              to już pare razy ale nic nie dociera do tych twoich 2 nieczynnych
                              synaps.
                              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:27
                                zmieniłaś płeć - znaczy obojnak ? współczuje.

                                Idz sobie włóż tego ogóra możesz zaczniesz coś ciekawiej pisać bo
                                przynudzasz < ziew>
                                • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:50
                                  Nie to ty masz schozofrenie i piszesz do mnie w rodzaju żeńskim, ale
                                  czego wymagać od kretynki.
                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:55
                                    cóż obojnaki tez ludzie ehh widzę ze nawet wsadzenie ogóra nie sprawiło
                                    ze zaczniesz pisząc coś ciekawego < ziew>

                                    a nie wiem czy widzisz w swej mądrości obojniaczku ze podbijasz mi
                                    watek
                                    • boss.ambre Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 18:04
                                      ty trzymasz po ogórku w każdej dziurze albo mówiąc twoim językiem
                                      rurze
                                      , inaczej byś nie pisała w kółko o ogórkach, każdy post o
                                      tym samym, i ty sie wzbraniasz przed leczeniem, to się źle skończy
                                      wyobrażam sobie taką kibolice jak ty, nadzianą ogórami, ehh i
                                      <ziew> i buhahah do kompletu
                                      :DDDDD
                                      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 18:11
                                        -
    • masher Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 10:59
      bo lubia sporty ekstremalne? ;)
    • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 11:59
      A ja nigdy nie zrozumiem, dlaczego ludzie biora religie TAK CHOLERNIE
      NA POWAZNIE.

      Poczytaj sobie cos z antropologii kultury, o roli rytualu, tradycji
      etc. i przestaniesz moze miec do religii stosunek tak, he he, nabozny.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 12:20
        spoko, religia /sakramenty to zabawa , do kościoła przed ołtarz się
        idzie jak do piaskownicy za młodu . DDD cóż za argumentacja.

        PS:

        A czy moj post swiadczy o tym ze ejstem gorliwą katoliczką ? jak tak
        to wktórym miejscu ?

        • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 12:50
          Ja np. nie zgadzam się ze wszystkimi punktami wiary katolickiej, nie traktuję
          księdza jako świętego, ale wierzę w Boga i chcę kiedyś ślubować miłość mojemu
          mężczyźnie przed Bogiem.
          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 12:57
            przecież możesz iść na lakę i mu ślubować tam tez jest bóg .w urzędzie
            stanu cywilnego tez jest Bóg. Po co w to angażować księdza , po co pchać się w sakrament ustanowimy przez kościół .Po co robić szopkę i
            cyrk?
            • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 14:17
              izabella9.0 napisała:

              > przecież możesz iść na lakę i mu ślubować tam tez jest bóg .w urzędzie
              > stanu cywilnego tez jest Bóg. Po co w to angażować księdza , po co pchać się w
              > sakrament ustanowimy przez kościół .Po co robić szopkę i
              > cyrk?

              Dlaczego zaraz szopkę i cyrk? To że stosuję antykoncepcję nie znaczy, że nie
              mogę wchodzić do kościoła. Wyobraź sobie, że zdarza mi się wejść do mijanego
              kościoła pomodlić się (w zwykły dzień) i że mam czasami potrzebę porozmawiania z
              Bogiem w świątyni, a jednocześnie nie uważam, aby seks przedmałżeński był grzechem.
              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:10
                a kto pisze o wchodzeniu do kościoła ? Nie czujesz różnicy pomiędzy uczestnictwem w mszy i innych obrzędach , wejściem do kościoła itp a
                przystępowaniem do sakramentów?

                tak to jest cyrk opary na hipokryzji i lekceważeniu.
                • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 18:51
                  izabella9.0 napisała:

                  > a kto pisze o wchodzeniu do kościoła ? Nie czujesz różnicy pomiędzy uczestnictw
                  > em w mszy i innych obrzędach , wejściem do kościoła itp a
                  > przystępowaniem do sakramentów?
                  >
                  > tak to jest cyrk opary na hipokryzji i lekceważeniu.

                  W mszy świętej też uczestniczę (nie co niedzielę, wtedy gdy odczuwam taką
                  potrzebę), natomiast nie bylam od lat u spowiedzi i dlatego nie przystępuję do
                  komunii, co nie oznacza, że nie odczuwam potrzeby uczestniczenia w mszy świętej.
                  Na pewno poszłabym do spowiedzi, gdybym miała zostać matką chrzestną i przed
                  ślubem.
                  Czuję się katoliczką, mimo iż są zasady, których nie przestrzegam. I skoro mogę
                  uczestniczyć w mszy świętej, to dlaczego nie mogłabym wziąć ślubu kościelnego?
                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 19:17


                    Z takim podejście do wiary uczestnictwo w sakramentach jest
                    bezsensowne . Cos na zasadzie chcę mieć ślub , chrzest to idę w
                    stronę Boga przez chwilę stosując się do zasad przyjętych przez KK bądź udając ze się stosuje a potem hulaj dusza. Albo ma potrzebę to idę do kościoła < jak trwoga to do boga >

                    Hmm spowiedź polega na żalu za grzechy i mocnym postanowieniu
                    poprawy.skoro ty nie masz zamiaru poprawiać to co wg twojej wiary
                    jest złe to jaki cel ma ta spowiedź ?

                    no istny cyrk

                    A czyli ja mogę zabić , ukraść ale jak będę się czuć katoliczką to
                    nią będę tak ? Innymi słowy to Ty uważasz ze decydujesz czy jesteś
                    katoliczką czy nie , do czego się stosujesz w swojej wierze a do
                    czego nie bo ci tak wygodnie. Może sobie załóż swoją religię .Odłam
                    jakiś czy coś. Będzie bez hipokryzji i takich cyrków.
                    • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 08.06.10, 09:47
                      Czy ja powiedziałam, że nie mam się zamiaru poprawiać, że nie żałuję za grzechy?
                      Albo że można kraść i zabijać? Poza tym wyobraź sobie, że katolicy grzeszą.
                      Nawet morderca może być katolikiem lub wyznawcą innej religii. I nikt nie
                      pochwala tego zachowania, ale jedno nie wyklucza drugiego.
                      Ja żyję w zgodzie z własnym sumieniem. Modlę się, czytam Biblię, chodzę do
                      kościoła, gdy mam taką potrzebę i pragnę także w przyszłości ślubu kościelnego.
                      I nie ma to żadnego związku z białą ślubną czy hucznym weselem, to można też
                      mieć przy okazji ślubu cywilnego.
                      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 08.06.10, 14:21
                        a musiałaś mówić ? twoje postępowanie mówi samo za siebie. No chyba
                        ze znowu wprowadziłaś swoją zasadę poprawię się ale za parę lat.

                        No są katolicy i katolicy .Ci którzy grzeszą ale żałują próbują się poprawić , przyjmują wiarę całości , uczestniczą w sakramentach nie
                        od wielkiego dzwonu ale zawsze.
                        No i są katolicy ( pseudo )którzy wybierają sobie z wiary to co im
                        pasuje , którzy idą do boga tylko wtedy kiedy pojawia się trwoga lub
                        kiedy trzeba szopkę odstawić ( ślub , komunia , chrzest )

                        Różnica chyba jest co ma wiec do rzeczy teza katolicy grzeszą ? Albo
                        się przyjmuje wiarę KK i stara się żyć wg jej zasad niejednokrotnie
                        ulegając grzechom albo się wybiera z religii to co nam pasuje i
                        kiedy nam pasuje nawet nie próbując przestrzegając obowiązujących
                        zasad usprawiedliwiając się tekstem " przecież katolicy grzeszą "

                        skor żyjesz z własnym sumieniem , sama se wybierasz zasady które przestrzegasz to po co ci koscioł ????????


                        hm chodzisz do kościóła kiedy masz potrzebę raz na jakiś czas ? czy
                        jak trwoga to do Boga tak ? Fajne podejście oby więcej takich
                        katolików. Jak nie ma potrzeby niech Bozia poczeka


                        cyrk



                        • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 08:16
                          izabella9.0 napisała:

                          >
                          > hm chodzisz do kościóła kiedy masz potrzebę raz na jakiś czas ? czy
                          > jak trwoga to do Boga tak ? Fajne podejście oby więcej takich
                          > katolików. Jak nie ma potrzeby niech Bozia poczeka
                          >
                          >
                          > cyrk ó

                          Nie nadinterpretuj moich słów. Potrzeba pójścia do kościoła nie oznacza trwogi,
                          może być spowodowana zwykłą potrzebą porozmawiania z Bogiem czy chęcią
                          podziękowania za coś.
                          Poza tym, to moja sprawa, kiedy chodzę do kościoła, po co i jaki mam stosunek do
                          religii, którą wyznaję. Mam prawo odrzucać nakazy, wymyślone przez człowieka
                          (np. zakaz antykoncepcji, nie wiem, czy wiesz, że jeszcze jakiś czas temu
                          kościół nawet NPR uznawał za grzech, potem zmienił zdanie). To moja sprawa.
                          Dla mnie cyrkiem jest Twoje zachowanie. Dlaczego nie chcesz pójść na ślub kuzynki?
                          >
                          >
                          >
                          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 09:59
                            aa czyli chodzisz kiedy TY masz potrzebę a ja myślałam ze prawdziwy katolik ma chodzić zawsze., a nie kiedy mną potrzebę ( co za różnica
                            czym ta potrzeba jest spowodowana trwogą czy chęcią podziękowania )
                            Czyli mas problem idziesz do Boga , nie masz problemu a zdarzyło się
                            w twoim życiu coś miłego lecisz do Boga miedzy czasie po co nie ?
                            nie ma problemu , nie ma za co dziękować wiec można sobie odpuścić.

                            No to jest twoja sprawa kiedy chodzisz , decydujesz i ponosisz
                            konsekwencje .A konsekwencją jest to ze jesteś jedna z tych która
                            osmiesza KK i prawdziwych katolików tworzy cyrk i hipokryzję i nie za sprawą grzechów ale podejścia wiary która nie jest obowiązkowa .

                            Nie mam ochoty pójść na ślub kuzynki bo:
                            - nie trawię ślubów i wesel
                            - bo nie lubię się do niczego zmuszać ,
                            - bo dzień wcześniej mam wesele koleżanki i choć organizacyjnie da
                            sie do załatwić to jakoś mi to nie jest na rękę finansowo i
                            "samopoczuciowo "

                            *decyzji nie podjęłam.Wiec jaki masz problem ? Przynajmniej nie jestem hipokrytką i nie będę z okazji przystępować do sakramentów
                            "nagle ni z gruchy ni z pietruchy."



                            • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 15:25
                              Czyli uważasz, że jeśli mam potrzebę uczestniczenia w mszy świętej (aczkolwiek
                              niekoniecznie co niedzielę), czasami lubię pobyć w kościele, gdy nie ma mszy,
                              modlę się w domu, wierzę w Boga, czytam Biblię i stosuję antykoncepcję, nie
                              powinnam brać ślubu kościelnego, bo jestem hipokrytką i fakt, iż pragnę ślubować
                              miłość mojemu mężczyźnie przed Bogiem i jeśli będziemy mieć dzieci, będę im
                              opowiadać o Bogu, nie ma najmniejszego znaczenia?
                              • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 15:33
                                I jeszcze jedno - może w ogóle nie powinnam chodzić do kościoła, jeśli robię to
                                nieregularnie?
                                • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 16:50
                                  ale co ty za Bzury piszesz , wczepiłaś się tego chodzenia do kościoła
                                  ze Ci niby bronię , kiedy ja o sakramentach pisze a nie o wizytach w kościele .One tylko świadczą o twoim podejściu do religii i razem z
                                  innymi czynnikami sprawiają ze twoje sakramenty w których bierzesz (i
                                  masz zamiar brać) udział zalatują cyrkiem i hipokryzją.

                                  na pocieszenie dodam ze nie jesteś jedyna , takowych pseudo katolików
                                  mamy na pęki.Oby wiecej.
                              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 16:45
                                Ślubować swojemu mężczyźnie przed bogiem też możesz w urzędzie stanu
                                cywilnego wszak tam tez jest Bóg powinnaś to wiedzieć skoro tak namiętnie czytasz biblię.

                                Możesz se wierzyć w boga , chodzić do kościoła ale dopóki nie
                                przyjmiesz zasad swojej religia w całości nie powinnaś uczestniczyć w
                                sakramentach bo robisz cyrk .
                                • 83kimi Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 16:49
                                  Na szczęście postępuję zgodnie z własnym sumieniem i staram się świadomie nie
                                  wyrządzać nikomu krzywdy, nie wydaje mi się, aby mój ślub kościelny sprawił
                                  komuś przykrość. Cyrkiem wg mnie jest Twoje oburzenie. I nie bądź ironiczna ani
                                  cyniczna.
                                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 17:01
                                    No krzywdy może i nie wyrządzasz ale ośmiesza i tak już wyśmiewana
                                    instytucję. Prawdziwi katolicy sa Ci na pewno wdzięczni.

                                    Czemu nie będę ironiczna i cyniczna a potem pójdę się wyspowiadać z okazji ślubu kuzynki przystąpię do sakramentu po czym wrócę do swojego
                                    grzesznego życia w nadziei ze kościół za parę lat zmieni zdanie i
                                    dopuści to i owo .
        • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 13:15
          Nie zrozumialas, o co mi chodzilo.

          Mialam na mysli, ze czesto osoby niewierzace traktuja religie
          niezmiernie powaznie, naboznie wlasnie, przypisujac sakramentom i
          roznym uroczystosciom wieksza role, niz w istocie ja maja.

          Dla mnie sakramenty i religia to po prostu jakas tam tradycja, ktora
          szanuje, i w ktorej moge brac udzial lub nie - notabene, osobiscie
          naleze do synagogi liberalnej, w ktorej zyciu biore aktywny udzial,
          ale w niej akurat wiara w Boga nie jest wymagana, i wszyscy prawie
          niewierzacy. Nikomu nie przeszkadza to w organizowaniu i
          uczestniczeniu w rytualach, ktore spalaja wspolnote, i daja jakies
          tam meta spojrzenie na zycie.

          Nie badz swietsza od papieza, religia to generalnie zbior jakichs tam
          tradycji, ktore przede wszystkim maja role kulturowa, a nie
          teologiczna, nie czepiaj sie wiec tych, dla ktorych ten kulturowy
          aspekt wazniejszy jest niz ten metafizyczny. Gdyby takie argumenty
          wychodzily od osoby wierzacej, to jeszcze mialoby jakis sens, ale
          ateistka broniaca wagi sakramentow mnie po prostu zastanawia.
          Uwazasz, ze sakrament to cos wiecej, niz przyjety zwyczaj? Jesli tak,
          co robisz w szeregach niewierzacych?
          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 13:37
            1.jestem wierząca
            2.Nie uważam sakramentów za sprawę życia i śmierci uważam jedynie ze
            to jest ważne dla ludzi wierzących a nie praktykujących oraz ludzi wierzących i praktykujących .A takie osoby które biorą udział w czymś
            co je śmieszy , co mają gdzieś a co nie jest obowiązkowe tak na
            prawdę robią cyrk.I nie rozumiem tego zjawiska.
            • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 14:11
              A ja rozumiem. Bo rozne rzeczy sa dla roznych ludzi wazne, i wg mnie
              nie ma w tym nic zlego.
              • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 14:15
                Fakt może dla kogoś być ważna biała sukienka w której się
                spektakularnie przejdzie miedzy ławkami w kościele powalając
                zgromadzonych gości na kolanach. Nic złego tylko hipokryzja.
                • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 22:37
                  No wiesz, chec kontynuowania tradycji poprzez zawarcie zwiazku
                  malzenskiego w okreslonym obrządku, to IMHO bardzo wazne powody.
                  Taka role IMHO spelnia wlasnie religia.
                  • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 08.06.10, 14:24
                    szkoda tylko ze ten zwyczaj kłóci się z założeniami tej religii i jej
                    prawdziwymi wyznawcami.Innymi słowy takie elementy o których pisze w
                    wątku ośmieszają tą religie .Przykre.
                    • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 01:20
                      Wcale sie nie kloci. O ile mi wiadomo, w KK sa jakies konkretne
                      wymagania, ktore nalezy spelnic przed ceremonia slubu, i inaczej
                      ceremonia odbyc sie nie moze. Nie wiem wiec, w czym jest problem,
                      szczerze mowiac; zakladam, ze pary, ktore zostaja dopuszczone przed
                      oltarz te wymagania spelnily, i pelnoprawnie takiego slubu im sie
                      udziela. Nie badz swietsza od papieza.
                      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 10:07
                        może fizycznie spełniły ale czy duchowo ? Ksiądz w niczyjej duszy nie
                        siedzi i jasnowidzem nie jest a wiara ma przede wszystkim wyraz
                        duchowy.
                        • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 10:30
                          I tu wlasnie sie z Toba nie zgodze, bo IMHo religia ma przede wszystkim
                          charakter wspolnotowy i obrzedowy.
                          • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 10:36
                            tak a czemu tak sadzisz ?

                            Ja się z kolei z tobą nie zgadzam. Z tego co mówią katolicy ( nie od
                            wielkiego dzwonu - bo la nich faktycznie to tylko obrzędy z których
                            wybierają sobie co im pasuje )z którymi maiłam styczność wiara i
                            religia ma charakter przede wszystkim duchowy.
    • stephanie.plum Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:02
      ja też tego nie rozumiem.

      może dlatego, że bardziej im się podoba u klechów niż w USC?

      zresztą też nie rozumiem dlaczego ludzie nie należący do Kościoła
      tracą czas na krytykowanie wewnętrznych zasad religii katolickiej,
      obowiązujących wyłącznie wierzących. jak na przykład czystość
      przedmałżeńska, naturalna natykoncepcja i inne czary mary.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 16:13
        1 .a kto nie należy do kościoła ?
        2. tracić czas można na co sie chce
        3. nie krytykuje zasad religii katolickiej tylko pseudo katolików ani
        akurat z zasady religii katolickiej szczególnie te które im nie pasują
        maja daleko.
        • zawszezabulinka Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 17:48
          akurat nikogo nie obrazam, ale fajna dyskusja sie toczy i moge wyglosic swoje
          poglady.

          jesli komus cale zycie ciazylo chodzenie do kosciola i klepanie grzechow przed
          ksiedzem, to rownie dobrze moze sobie odpuscic te sakramenty :]
          • croyance Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 07.06.10, 22:40
            Mieszacie w tym watku dwa porzadki: teologiczny/moralny i
            kulturowy/tradycja.

            IMO poczytajcie sobie nieco z psychologii religii i antropologii
            kulturowej, to zrozumiecie, o czym mowie.
    • illogic Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 07:03
      Co znaczy "nakazy kościoła"? To co klerycy wymyślili? To, że nie
      lubisz policjanta i tego, że on sobie dziwnie interpretuje przepisy
      to znaczy, że masz zrezygnować z przestrzegania prawa?

      Ja na przykład nie uważam, że powinienem dostać mandat za
      przekroczenie prędkości o 10-20kmh, ale nie przejadę podwójnej
      ciągłej i uważam, że za to powinni ostro gonić.

      Ktoś powie, że to podwójna moralność. Ja mówi, że to moja
      interpretacja do której mam pełne prawo, bez względu na to co myślą
      inni.

      Ślub dla jednych jest dla księdza głównie. A dla innych jest to
      zaspokojenie wewnętrznej potrzeby spełnienia pewnych standardów moralnych.

      Jedni biorą ślub ze względu na księdza. Ja wziąłem ślub na wewnętrzną
      potrzebę zrobienia właśnie w ten sposób.
      • izabella9.0 Re: po co ludzie którzy mają gdzieś nakazy* kośc 09.06.10, 10:10
        a co to znaczy czy dziwnie interpretuje ? kto \decyduje a tym jak coś
        ma być interpretowane ? Przecież nikt nikomu nie każe zgadzać sie z
        nauką kościoła - to nie jest obowiązkowe wiec po co osoby które się nie
        zgadzają się tam pchają ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja