Gość: Żonaty
IP: *.chello.pl
08.03.04, 23:51
Co mam robić? Nie wiem zupełnie. Poznałem ją przez przypadek. Później okazało
się, że wiele nas łączy i zainteresowań, i znajomości a także podobne
temperamenty (nie spalismy ze sobą - chodzi o inny rodzaj temperamentu choć
mysle, że w łózku byłoby nam wspaniale) i sposób bycia (jakże różny od
sposobu bycia mojej zony). Z racji zawodowych ostatnio mamy częste okazje się
spotykać. I czuję jak wpadam coraz głebiej. Zresztą z wzajemnością.
Nie chcę zostawiać żony. Tez ja kocham. Może inaczej trochę...