4v Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 11:48 spędzanie ze sobą tyle czasu w jednym pokoju jest bardzo niefajne, gdyż na maxa przesiąkacie własnymi feromonami, co dotychczas sie nie zdarzało z racji nie mieszkania wspólnego (a jeśli nawet ktoś mieszka razem to raczej nie na tak małej przestrzeni, no chyba że w warszawskim "apartamęcie" za 500tyś :D) wbrew pozorom to jest ciężka sprawa i np mi się wtedy seksu odechciewa (za bardzo wąchaczem jestem). natomiast po przyjeździe, jak się człowiek od feromonów uzależni... a tu ni chu chu... o, to się dopiero jazda zaczyna, mniaaam.... moja rada: dużo przebywajcie poza domem. nie narzucaj mu się za bardzo... miej trochę własnej inicjatywy... choć w sumie to już zależy jaki macie model w parze, warto być naturalną i "tą samą" co zawsze, bo to też jest pewnie niefajne odkryć na wyjeździe zupełnie inną osobę... Odpowiedz Link Zgłoś
eye-witness Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 12:51 ty tak serio? no, koniecznie zabierz same koronki, nie zapomnij wydepilowac sie na wszytkie strony, musisz wstawac przed nim, zeby przypadkiem nie zobaczyl cie w "rosole" i jak juz ktos napisal, pamietaj, przez caly wyjazd nie rob kupy, bo to na pewno bedzie wasz ostatni wyjazd. ech, kobiety sa dziwne. nie sadze, zeby on robil z waszego wyjazdu takie wielkie halo. Odpowiedz Link Zgłoś
saraisa Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 13:36 a nie rozumiem, czemu parę osób tak się rzuciło na autorkę wątku. normalne: kto pyta nie błądzi. ja obserwuję po sobie, że im jestem starsza, tym mam więcej wątpliwości, jestem niestety bogatsza o wiedzę, jak mała rzecz może mieć wpływ na ogląd całości. tym bardziej, że wyjazd z moimi byłymi otworzył mi sprawę na wiele rzeczy i to m.in. skłoniło mnie do zerwania. w związku z tym boję sie wyjazdów, bo sama też nie jestem ideałem. :) no, ale kto nie próbuje, ten nie wygrywa. na tym w końcu polega poznawanie się. pomyśl, że może być tak, że na tym wyjeździe on Cię zaskoczy pozytywnie i Ty zaskoczysz samą siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Tylko rozprawy naukowej nie walnij :P 10.06.10, 13:44 saraisa napisała: > a nie rozumiem, czemu parę osób tak się rzuciło na autorkę wątku. normalne: kto > pyta nie błądzi. > ja obserwuję po sobie, że im jestem starsza, tym mam więcej wątpliwości, jestem > niestety bogatsza o wiedzę, jak mała rzecz może mieć wpływ na ogląd całości. > tym bardziej, że wyjazd z moimi byłymi otworzył mi sprawę na wiele rzeczy i to > m.in. skłoniło mnie do zerwania. w związku z tym boję sie wyjazdów, bo sama też > nie jestem ideałem. :) no, ale kto nie próbuje, ten nie wygrywa. na tym w końc > u polega poznawanie się. pomyśl, że może być tak, że na tym wyjeździe on Cię za > skoczy pozytywnie i Ty zaskoczysz samą siebie :) Zerwałaś bo miałaś zerwać, sam wyjazd mógł Ci co najwyżej uświadomić coś co zrozumiała być prędzej czy później. W końcu co to za argument przeciw wspólnym wyjazdom? Odpowiedz Link Zgłoś
saraisa Re: Tylko rozprawy naukowej nie walnij :P 10.06.10, 22:47 heh, otworzył mi oczy na wiele rzeczy, nie sprawę. ;) o to Ci chodziło z tą rozprawą, bo nie pojmuję :P a to wcale nie był argument przeciwko wyjazdom, tylko próba zrozumienia autorki wątku, co niniejszym uczyniłam ;> a to, że takie wyjazdy uzmysławiają nam rzeczy, które i tak kiedyś wyjdą, zdawało mi się, że właśnie napisałam w poprzednim poście :> Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Wpływ wyjazdów wakacyjnych na rozpad związków.nt 11.06.10, 10:29 saraisa napisała: > heh, otworzył mi oczy na wiele rzeczy, nie sprawę. ;) o to Ci chodziło z tą roz > prawą, bo nie pojmuję :P Odpowiedz Link Zgłoś
autokrata.fetyszysta Re: marudzenie podczas wspinaczki nie wskazane 10.06.10, 13:39 Zwłaszcza, gdy się jest tą wiszącą niżej ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
haldeman79 Chcesz czekać do 50 na 1 wspólny wyjazd? 10.06.10, 13:51 rozowamysza napisała: > Niebawem wyruszam na wakacje ze swoim facetem. Jesteśmy razem od pół roku, nie > mieszkamy ze sobą. Mimo że jestem po 30. mam niezłą tremę. Zastanawiam się, > czego się wystrzegać podczas takiego pierwszego wspólnego wyjazdu, żeby przy > okazji nie stał się ostatnim. Domyślam się, że łażenie z maseczką błotną na > twarzy albo marudzenie podczas wspinaczki nie jest wskazane, ale może jest coś > jeszcze, co może zepsuć wypoczynek? Wyjazd sam w sobie niczego nie zepsuje, w końcu czym różni się maseczka na wakacjach od tej robionej przed lub po? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiam43 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 14:02 Hej, Baw się dobrze i bądź sobą. Zakładając dalszy związek nie da sie udawac całe życie. A na pierwszy wyjeździe każde będzie sie starac jak najlepiej wypaść w oczach partnera. O sprawach zdrowia/lekarstw juz było. Chciałabym ci zwrocić uwagę na o obrone swojej strefy intymności czyli "mój jest ten kawałek podłogi". Dwie sprawy, ktore moga zepsuć wspólne życie - to wyłącznie moja opinia i nie musisz oczywiście się z nią zgadzać - 24 godziny na dobę razem i przyzwolenie na bałagan w otoczeniu. 24 godziny razem - ale niekoniecznie bez przerwy, razem w łazience, kapieli, przebieralni, itp. potrafi zbrzydzić każde uczucie. Z kolei jeśli dopuścisz na początku do totalnego bałaganiarstwa, rzucania gdziekolwiek skarpetek, bielizny, przysłowiowego podnoszenia deski klozetowej, itd. zapomnij że kiedyś poźniej to wyegzekwujesz. To by było na tyle dobrych rad cioci Kasi. Sorry za taką przyziemność, ale to jest życie i spontaniczność tu nie pomoże. Jeśli masz ochote skomentowac mój list- jestem na priv. Baw się dobrze :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 14:47 Głupie pytania zadajesz strasznie....A jak sie z nim czujesz gdy sie spotykacie?? Bo odnosze takie wrazenie,ze chyba nie za bardzo skoro tak tremuje cie wyjazd z nim.Gdybys czula sie swobodnie nie rozmyslalabys w ten sposob. Odpowiedz Link Zgłoś
kellss Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 15:59 wez cos na wzdecia, bo jak nie bedziesz robic kupy i puszczac bakow, to nadmiesz sie jak balon i tak ci zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 08:12 do kells-czyżbyś sama cierpiała na taką dolegliwość na widok przystojnego faceta? Czuję nutkę zazdrości..he,he.. Odpowiedz Link Zgłoś
rainbow23 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 16:26 Badz soba. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 16:50 Pamietaj by smiac sie z siebie. I zabierz cos na biegunke! I nos przy sobie wode. Ja na pierwszym wspolnym wyjezdzie z moim mezczyzna (teraz juz mezem) stolowalam sie po drodze. A ze zoladek nie przyzwyczajony do przydroznego jedzenia dostalam takiej biegunki, ze musielismy sie zatrzymywac na kazdej kolejnej stacji benzynowej. Na poczatku jak mnnie zaczal bolec brzuch to wstyd mi bylo i nie wiedzialam jak mu powiedziec, ze za pare minut nie wytrzymam. W przydroznej benzynowej toalecie mialam czas pomyslec jak wybrnac z tej sytuacji. Tak wiec moj bol brzucha, przystanki na kazdej stacji benzynowej obrocilam w zart, zaczelam kolorowac np. jak to klientela stacji benzynowej musiala sie ewakuowac albo jak na mnie patrzyli gdy wychodzilam z WC, albo wchodzac na stacje mowilam ze to kontrola sanitariatow :). Koniec koncow przetrwalismy podroz smiejac sie jak glupki (ja poprzez lzy bo czasem mi brzuch strajkowac wyjatkowo ostro). Moj maz mial tez okazje pokazac jaki jest opiekunczy i wyrozumialy. Ja po paru tebletkach, hektolitrach wody i kilku godzinach czulam sie zdecydowanie lepiej. A Wielkanoc w gorach wciaz wspominamy ze smiechem i rozrzewnieniem. Wpadki i sytuacje losowe sie zdarzaja. Najwaznejsze jak sobie z nimi poradzicie i jak wyrozumiali bedziecie dla siebie na wzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
vc.0 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 17:30 Dziewczyno!!!! sprawa jest dziecinnie prosta. Aby wyjazd nei byl ostatni nalezy codziennie rano budzic chlopaka lodzikiem, potem sniadanie do lozka, przynosisz mu gazete, wreczasz pilota i informujesz an ktorym kanale bedzie mecz i o ktorej. zaraz potem znikasz z jego horyzontu i bierzesz sie za sprzatanie i gotowanie. wczesnym popoludniem przynosisz mu piwko schlodzone i postawiwszy na stole zabierasz sie do nastepnego loda. potem sex. zaraz po sexie pozwalasz mu sie chwile zdrzemnac i po okolo godzinie... moze dwoch budzisz go, oczywiscie lodem. zaraz potem zapraszasz na romantyczna kolacje przy swiecach i z winem i dobra muzyka. po obiedzie sex (albo lodzik do wyboru do koloru) i znowu zchodzisz z pola widzenia bo zaczynaja sie mecze (jesli nie wiesz to podpowiem ze mistrzostwa swiata 2010 w RPA). zaraz po meczu podajesz kolacje i po kolacji jesli wygrala jego druzyna to az do zasniecia uprawiasz z nim sex. jesli niestety druzyna ktorej kibicuje przegrala, to nalezy niezwlocznie po cichu udac sie do sypialni i udawac ze spisz - ewentualnie jesli wyrazi takie zyczenie mozesz zrobic mu na dobranoc loda. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 17:47 Na taki post czekałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
mala-muu Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 19:23 Genialne, popłakałam się ze śmiechu:) Odpowiedz Link Zgłoś
rzeka.chaosu Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 17:51 Unikaj bycia zbyt miła dla innych facetów ;) Mówię z własnego doświadczenia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jagger2009 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 20:31 a dlaczego ty masz treme??? jest rownouprawnienie i powinnas byc tylko i wylacznie soba a nie udawac super kobiete, chodzisz zblotna maseczka wiec ja nakladaj, lubisz sobie pernac? wiec to zrob wlasnie bedac soba szybko sie przekonasz co on jest warty i czy w ogole jest cos warty UDANYCH WAKACJI Odpowiedz Link Zgłoś
rozowamysza Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 20:49 O, wątek się rozrósł:) Dziękuję za wszystkie sugestie! Wyjeżdżam z facetem nad morze, do Chorwacji. Zakładam, że cywilizacja się tam znajdzie. Leki i inne rzeczy, typu antykomar, na pewno wezmę ze sobą. Bardziej mi chodzi o wasze wspomnienia, jakie sytuacje zrujnowały wam wspólny wyjazd. Faktycznie, ostatnio takie emocje towarzyszyły mi w liceum... Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 22:44 Wspomnienia, powiadasz... Jednym z wielu gwoździ do trumny mojego poprzedniego związku był wyjazd w Tatry z moim byłym. Niby znałam go już kilka lat, ale niespodziankom i tak nie było końca. Okazało się, że: -koleś mimo trwających kilka wcześniejszych tygodni przechwałek ma kondycję pięć razy gorszą od mojej babci, wobec czego zmuszona byłam ciągle na niego czekać i momentami targać jego plecak; -ma lęk wysokości, o czym jakoś nie uznał za stosowne nigdy wspomnieć, wobec czego z Krzyżnego sprowadzałam go, trzymając go za ręce i każąc patrzeć w oczy, sama idąc tyłem; -w pokoju robił już nie syf, tylko płonący burdel na kółkach- a mówię to z perspektywy osoby niespecjalnie zawracającej sobie głowę pierdołami w rodzaju skarpet na podłodze; -takiż burdel robił w łazience ;]; -ciągle narzekał. Mimo że wcześniej twierdził, że zawsze kochał góry i chodził po nich zawzięcie, kiedy ja jeszcze robiłam w pieluchy. Jednym słowem- będziesz miała przerąbane, jeśli udało Ci się do tej pory przed gościem ukryć jakieś irytujące cechy. Szydło wyjdzie z wora momentalnie. Jedyne, co możesz zrobić to wykrzesać z siebie maksimum pozytywnego nastawienia, wyjdzie na dobre o Tobie, i jemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
ideefiks Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 09:52 yggdrasill napisała: > - ma lęk wysokości, o czym jakoś nie uznał za stosowne nigdy > wspomnieć, wobec czego z Krzyżnego sprowadzałam go, > trzymając go za ręce i każąc patrzeć w oczy, sama idąc tyłem; Nie. Nie wierzę ci. Takie rzeczy się nie zdarzają... :P Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 22.06.10, 11:25 Oj zdarzaja sie. Widzialam faceta schodzacego od Zmarzlego Stawu Gasienicowego na czworakach. Odpowiedz Link Zgłoś
kniazwitold Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 23:24 Jezeli przejmujesz sie opinia troglodyty ktory konczy zwiazek, "bo ona nie chce zwiedzac" to zadna nasza rada Ci nie pomoze. Masz zwalona samoocene i bedziesz sie bala zakaszlec, bo "to moze mu sie nie podobac". W efekcie bedziecie sie meczyc oboje - ty, bo bedziesz odgrywac kogos kim nie jestes tylko role ktora sie tobie WYDAJE wlasciwa dla niego, a on bedzie sie meczyl, bo bedzie spedzal czas ze sztuczna i nienaturalna laska, alebo co gorsza robil dokladnie to samo co ty. Chyba, ze zaczniesz zajmowac sie soba i tym, zeby to tobie bylo wygodnie i fajnie, oczywiscie nie robiac tego jego kosztem. Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 08:06 dokniazwitold-uwazam dokladnie jak ty.Takie pytania sugeruja,ze oni nie sa dla siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
sokoll1 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 10.06.10, 23:02 stuprocentowe wrzucenie na luz i nie pakowanie masek do torby (nie mylić z maseczkami!) jak związek przetrwa - kochał będzie taką, jaka jesteś. czyż to nie wspaniałe? :) jak nie przetrwa - ok; to nie był ON. niech idzie na cztery wiatry:) marudzenie podczas wspinaczki? a jak będziesz miała akurat trochę ochotę?;) no co Ty! bądź sobą! i nie spisuj żadnych kodeksów/zakazów/nakazów. jedź na luzie, normalnie, radośnie, spontanicznie. i nie główkuj, tylko smakuj każdą minutkę wspólnego wypadu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
lesio01 Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 05:41 Na wspinaczkę to facet niech jedzie z kolegą a do SPA to jedż z koleżanką.To ma być tylko sex i zabawa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
simgall Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 07:02 wystrzegaj się grzechu Odpowiedz Link Zgłoś
iamhier Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 08:09 Kpisz sobie z internautów? Odpowiedz Link Zgłoś
kaktuskowo Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 10:13 Oczywiście. Narzekaj, grymaś i się puszczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
azoka Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 11.06.10, 19:48 w moim przypadku wyjazdy były elementem łączącym nasz związek, dodam że mieszkaliśmy razem i dużo podróżowaliśmy, w domu po trzech tygodniach bycia razem nie wytrzymywaliśmy ze sobą/ jakaś forma znudzenia/ ograniczenia siebie nawzajem/ ale każdy wyjazd energetyzował nas i znowu było wszystko w porządku... bądź po prostu sobą, jak masz ochotę coś powiedzieć to mów, nie zastanawiaj się 3 razy czy to powiedzieć, jak chcesz pomarudzić marudź, ale bez przesady, każdy ma jakiś stopień wytrzymałości na te sprawy... pół roku to bardzo krótko, nie znacie jeszcze siebie tak na prawde nawet jak jedziecie w góry, pod namiot, czy w jakiś bardziej spartańskich warunkach pamiętajcie o antykoncepcji, wiadomo że hormony są wygodniejsze, ale to wg uznania, niektórzy się okropnie po nich czują, nie można się do niczego zmuszać, jeśli chodzi o prezerwatywy to zdecydowanie FACET powinien się w nie zabezpieczyć. Osobiście uważam, że kobieta kupująca prezerwatywy jest w jakimś sensie pozbawiona swojej godności; prezerwatywy w damskiej torebce kojarzą mi się z lekkimi obyczajami... może wg niektórych jestem trochę staroświecka... mam już swoje lata i nie dałam się namówić na kupno prezerwatyw, bo to typowo MĘSKA SPRAWA! pamiętaj chusteczkach nawilżających, też nie przesadzaj z ilością kosmetyków jak jedziesz w góry, przecież nie będziesz codziennie robiła sobie wieczorowego makijażu, czasem naturalne jest o wiele piękniejsze niż nam kobietom się wydaje. Przede wszystkim swoboda, jak coś Ci nie pasuje mów, nie zadręczaj się myślami Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom tylko nie udawaj innej osoby! ;) 18.06.10, 20:43 podczas takiego wyjazdu ważne jest właśnie przekonanie się czy Wasze style życia, przyzwyczajenia itp. sobie odpowiadają. To zrozumiałe, że chcesz zaprezentować się od jak najlepszej strony, ale nie udawaj kogoś kim nie jesteś, żeby dopasować się do partnera, bo to krótkowzroczna strategia. Jeśli nienawidzisz np. wspinaczek to nie przedstawiaj się jako ich entuzjastka, bo będziesz już po wieczność musiała cierpieć liczne wycieczki w góry ;) Chorwacja to bardzo piękny kraj, więc życzę udanego pobytu i radzę odwiedzić Dubrownik, Plitwickie jeziora oraz Park narodowy rzeki Krka. Zadar też jest miły. Odpowiedz Link Zgłoś
kubez_z_kawa Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 18.06.10, 21:04 okres, pamietaj żeby go nie mieć... Odpowiedz Link Zgłoś
bestiatko Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 19.06.10, 10:08 badz soba wtedy bedziesz wiedziala cyz facetowi zalezy na tobie. Jezeli bedziesz udawala kogos innego a potem zaczniesz okazywac swoje prawdziwe ja to facet po prostu cie opusci. I wtedy placz i lament ze facet to swinia. A jak zostanie z toba gdy bedziesz soba to macie szanse na cos wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
larsleon Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 19.06.10, 17:59 Dogadajcie się kto zabiera prezerwatywy, bo w "dzikim kraju" może nie być waszych ulubionych. Zapakujcie je do bagażu podręcznego, bo w luku bagażowym jest zimno, a wózki transportujące bagaże czasem stoją długo na płycie lotniska w pełnym słońcu. Takie wahania temperatur mogą uszkodzić lateks. Odpowiedz Link Zgłoś
pierogi_z_jagodami Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 21.06.10, 11:20 bez spinki... baw się dobrze, przecież nie jesteś 007 i nie ratujesz świata Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 22.06.10, 11:31 Jak juz wiele osob napisalo badz soba i nie zmuszaj sie do niczego. Lepiej mu od razu dac znac, a jesli nie zalapie to powiedziec, ze nie masz na cos ochoty, bo to zawsze kiedys wylezie i skwasi atmosfere. Oczywiscie to dotyczy tez drugiej strony, wiec zwracaj uwage na jego reakcje. Nie ma nic gorszego niz poswiecanie sie, a najczesciej okazuje sie, ze nie bylo ono potrzebne. Zawsze mozna znalezc inny sposob, ktory bedzie satysfakcjonujacy dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
wikary.bis Re: Pierwszy wspólny wyjazd na wakacje - przestro 22.06.10, 11:33 Zele, zele i jeszcze raz zele. Do pochwy i do lechtaczki Odpowiedz Link Zgłoś