moją rodzinę załało!

08.06.10, 10:10
Najgorsze, że wszyscy mieszkańcy okolicznych wiosek przez dwa
tygodnie ciężko pracowali przy umacnianiu wałów, pilnowaniu ich
dzień i noc. Nikt im nie pomagał, bo wojsko i strażacy zostali
wysłani do innych zalanych gmin. Wczoraj wały pękły w miejscowości
obok i zalało w sumie 4 wioski. Mieszkają jakieś 2 km od Wisły i
wszystko zalane: dom, gospodrstwo, pola, obory ze zwierzętami. No i
nic nie wiemy. Dodzwonić się do nich nie można ;(
    • disa Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 10:25
      współczuję :(
      u mnie obok Domu Rodzinnego wylała maleńka rzeczka, a inna większa niedaleko
      zdewastowała drogi, mosty i pozalewała ludzi ;/

      u mnie we wsi kiepsko było... sąsiadów zalało po balkon
      innym rzeka płynęła przez dom
      ale niestety takie są skutki stawiania domów na osuszanych bagnach i terenach
      zalewowych... chociaż z 2 strony u mnie we wsi NIGDY (a przynajmniej nie od
      250lat) rzeka nie wylała

      jest to niewyobrażalna tragedia :( ja dopiero zrozumiałam jak zobaczyłam na żywo
      zalane domy i osunięte ze zboczy ... coś przerażającego
      • justysialek Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 11:00
        No właśnie tam są spore tereny zalewowe (głównie łąki i nieużytki),
        na których nikt nic nie buduje. Natomiast tam, gdzie są już
        zabudowania a szczególnie ta część wsi, w której oni mieszkają jest
        położona wyżej i jeszcze nigdy nie była zalana, przynajmniej
        najstarsi nic o tym nie wiedzą.
    • nothing.at.all Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 10:50
      Przykro mi:(.

      Moich znajomych też załało. Sama pochodze z miejscowości pod
      Sandomierzem i widziałam jak to wygląda, zarówno w 1997, jak i
      teraz. TRAGEDIA!
      Nikt kto tego nie widział nie wie co to znaczy. Wpsółczuję tym
      ludziom.

      A Ty może spróbuj zadzwonić do kogoś kto mieszka obok, znajomych
      jakiś, cokolwiek może wiedza.
      • justysialek Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 11:03
        Dzwonili do nas rano ale rozmowa była bardzo krótka i sami jeszcze
        nie do końca wiedzieli, jak wygląda sytuacja. Potem wyczytałam w
        necie, że wszystko dookoła pod wodą. Oni albo zostali ewakuowani
        albo aktualnie ratują dobytek i pewnie dlatego nie odbierają
        komórek. Raczej mało prawdopodobne, żeby sąsiedzi siedzieli
        spokojnie przy telefonie.
    • stedo Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 11:32
      Tak, to wielki dramat.Czekałam kiedy w końcu kogoś z tego forum dotknie osobiście. Ludzie tracą wszystko co mieli, środki do życia, a tu beztroskie bajdurzenie jak zwykle o de maryni. Zero empatii i współczucia. Wytknijcie w końcu nosy poza swój malutki światek.
      • jamesonwhiskey Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 12:38
        > Zero empatii i współczucia. Wytknijcie w końcu nosy p
        > oza swój malutki światek.

        ogarnij sie troche, codziennie sa tragedie
        tylo ze zbiorowa jest bardziej medialna
        w weekend zginelo na drogach 46 osob, przezywasz to jakos ?
        zaloby narodowej tez jakos nie ogloszono
    • real.becwal Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 12:34
      jak chcesz pomóc swojej rodzinie?
      • justysialek Re: moją rodzinę załało! 08.06.10, 13:09
        Na pomaganie to przyjdzie czas później. Teraz się o nich martwię.
        Niestety nie mogę pojechać tam i pomóc fizycznie.
Pełna wersja