kochanic.a.francuza
08.06.10, 16:32
Znajoma, dlugi czas bedaca singielka, twierdzila, ze majac dziecko,
nie bedzie w stanie isc na macierzynski, wybic sie z pracy, kregu
znajomych i zajac sie tylko dzieckiem. Twierdzila, ze odchowa pare
miesiecy, dziecko do zlobka i dalej kariera. Sama pochodzi z
rodziny, w ktorej mama zawodowo zajmowala sie domem. W koncu wyszla
za maz i urodzila dziecko. Maz dobrze zarabia - "Za nic nie oddam
Adasia do zlobka". Wszystko jej sie poprzestawialo. Bedzie
nieczynna zawodowo do pierwszej klasy Adasia? A ma swietny i dobrze
platny zawod, ugruntowana pozycje, papiery, egzaminy, glejty, cuda,
firmy ja sobie wyrywaja cichcem.
A forumowiczki i te dzieciate i niedzieciate, jakie maja zdanie?
Dobry zlobek czy niedobry? O przedszkolu nie wspominam, bo to,
uwazam, powinien byc obowiazkowy etap ksztalcenia.