she89
11.06.10, 21:28
Poznałam Boskiego Alvaro, kilka dni temu. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że od wczoraj nie odzywa się, zero smsów, zero połączeń... Nie odzywam się pierwsza, żeby nie wyjśc na namolną i niecierpliwą ;)
Olał mnie? Trudno w to uwierzyć, jego zachowanie wskazywało na to że jest BARDZO zainteresowany... (jesteśmy po 3 randkach ;)) no i muszę dodać, iż wyznał, że się we mnie zakochał (!). A teraz cisza :(
Co robić??????
(póki co co chwila sprawdzam tel :/ )