lalajaa
12.06.10, 19:43
Miałam pare lat temu bardzo dobrego kolege, właściwie przyjaciela, tzn ja tak
go traktowałam:) On traktował mnie troche inaczej, zależało mu, ale ja
niestety byłam na to oporna. Później poznałam faceta, on jakoś się do tego
przyzwyczaił i mogliśmy normalnie rozmawiać, zwierzać się, śmiać i bawić.
Później on kogoś poznał i wszytsko jakoś prysło. Niedawno rozstałam się z tym
facetem, byliśmy razem 5 lat ale nie wyszło. O przyjacielu myślałam
wielokrotnie nawet będąc ze swoim facetem, o tym jakby to było itd:) Odważyłam
się do niego odezwać, spotkaliśmy się, było jak dawniej, miło, fajnie, tak
jakbyśmy widzieli się wczoraj. Kolejne i kolejne spotkania. Teraz traktuje go
jak faceta, jak kogoś w kim mogłabym się zakochać. Oboje jesteśmy po
związkach, więc z zaangażowaniem będzie cięzko, zwłaszcza z jego strony gdyż
wie, że kiedyś go zbywałam. Czujemy do siebie pociąg fizyczny, niezwykłą
sympatie..
Czy to ma szanse?