magda-lena-magda
19.06.10, 13:13
Od 7 miesięcy mój mąż jest na kontrakcie.Wraca za 3.Przez te kilka
miesiecy jak go nie ma,uświadomiłam sobie jak wazny jest w życiu
drugi człowiek.Mimo ,że mam świetnych znajomych,rodzinę,absorbującą
pracę,to wiem,że żaden z tych aspektów nie zastąpi nigdy
partnera.Brakuje mi rozmów,wygłupów,kłótni ,seksu.Nie lubię wieczorów
w środku tygodnia,kiedy nie ma do kogo gęby otworzyć.Nie jestem
uzalezniona emocjonalnie od mojego męża,ale tęsknię za nim jak sto
diabłów.Nie wyobrażam sobie bycia singlem,nie wierzę,że można byc
szczęśliwym będąc samotnym.Jesli ktos tak twierdzi to znaczy,że nigdy
nie zaznał szczęścia,miłości i partnerstwa.
To moje subiektywne zdanie.Wiem,że zaraz rzuci sie na mnie horda
samotnych singli ale mam to gdzieś.Pozdrawiam.