hermina1984
19.06.10, 21:47
Dzisiaj wstałam o 4 rano...nie to,że chciałam po prostu obudziłam się tak
(zasnęłam po 00.00),skoro już nie i tak nie spałam-postanowiłam pójść do
pracy-ponad drabiać zaległości,a przede wszystkim miałam cichą nadzieję,że
praca mnie zmęczy...więc siedziałam w tej cholernej robocie 8 h...i nic dalej
pełno energii...Wróciłam więc z pracy,wykąpałam się,posiliłam i liczyłam na
to,że prześpię się chociaż z dwie godz,ba nawet położyłam się i
nic...obracanie z boku na bok,wkurzyłam się i zrobiłam sobie makijaż z tej
wściekłości :P
Zaraz mam się spotkać z moim facetem i współczuję biedakowi,że znowu będę
markotna i zmęczona całym cholernym tygodniem pracy,w dodatku boli mnie głowa
i potwornie chcę spać :/
O co chodzi z tym spanie,a raczej brakiem spania,bo nie stało mi się to
pierwszy raz,co zabawne wyśpię się 3 h i znowu będę śmigać jak mały robocik :/
WTTM?