stokrota113
20.06.10, 20:28
Całe studia pracowałam w różnych miejscach. Zdarzało mi się nawet ciągnąć dwie
prace i studiować dziennie (tylko 2 razy udało mi się pracować zgodnie z
zawodem, więc mam 6 miesięcy doświadczenia). Kiedy się obroniłam, wszyscy
sugerowali bym rzuciła poprzednie prace i zaczęła się rozglądać za "moją
wymarzoną pracą, zgodną ze skończonym kierunkiem studiów". Wydawało mi się to
sensowne, ponieważ pracując tam nie miałabym możliwości chodzić rano na
rozmowy kwalifikacyjne, zwłaszcza, ze w wielu firmach są one kilkuetapowe.
Od 3 miesięcy chodzę na rozmowy i po kilku etapach, gdy zostaję ja i jakiś
chłopak, lub ja i 2 chłopaków odpadam. No cóż - młoda mężatka.
Przestaję wierzyć, że dostanę pracę zgodną z zawodem (jest to raczej męski
zawód) i chciałam się zapytać :
- czy pracujecie zgodnie z wyuczonym zawodem?
- czy daje Wam to satysfakcje?
- czy jeśli nie udało Wam się dostać pracy której bardzo chciałyście, to nie
miałyście żalu do siebie, że coś Wam w życiu nie wyszło?
Wiem, że praca nie jest najważniejsza, jednak spędza się tam wiele czasu i
jest chyba istotna.
Nie mam dzieci, więc nie muszę brać czegokolwiek. Jednak chcę coś robić bo mam
dość siedzenia w domu, zwłaszcza że "zawsze" pracowałam.