"idealna" praca po studiach

20.06.10, 20:28
Całe studia pracowałam w różnych miejscach. Zdarzało mi się nawet ciągnąć dwie
prace i studiować dziennie (tylko 2 razy udało mi się pracować zgodnie z
zawodem, więc mam 6 miesięcy doświadczenia). Kiedy się obroniłam, wszyscy
sugerowali bym rzuciła poprzednie prace i zaczęła się rozglądać za "moją
wymarzoną pracą, zgodną ze skończonym kierunkiem studiów". Wydawało mi się to
sensowne, ponieważ pracując tam nie miałabym możliwości chodzić rano na
rozmowy kwalifikacyjne, zwłaszcza, ze w wielu firmach są one kilkuetapowe.

Od 3 miesięcy chodzę na rozmowy i po kilku etapach, gdy zostaję ja i jakiś
chłopak, lub ja i 2 chłopaków odpadam. No cóż - młoda mężatka.

Przestaję wierzyć, że dostanę pracę zgodną z zawodem (jest to raczej męski
zawód) i chciałam się zapytać :

- czy pracujecie zgodnie z wyuczonym zawodem?
- czy daje Wam to satysfakcje?
- czy jeśli nie udało Wam się dostać pracy której bardzo chciałyście, to nie
miałyście żalu do siebie, że coś Wam w życiu nie wyszło?

Wiem, że praca nie jest najważniejsza, jednak spędza się tam wiele czasu i
jest chyba istotna.

Nie mam dzieci, więc nie muszę brać czegokolwiek. Jednak chcę coś robić bo mam
dość siedzenia w domu, zwłaszcza że "zawsze" pracowałam.
    • sundry Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 20:35
      Tak, pracuję zgodnie z kierunkiem studiów.Satysfakcja wzrasta w miarę zdobywania
      doświadczenia.I chyba byłabym wkurzona, jak by tak nie było,bo studia wiele
      nerwów mnie kosztowały.
    • iminlove Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 20:46
      Może nie pracuję w zupełnie męskim zawodzie, ale mężczyzn w mojej
      działce jest zdecydowanie więcej niż kobiet (finanse). Obecna praca
      jest moją drugą, w poprzedniej byłam dwa lata - od połowy 4 roku.
      Łatwo coś znaleźć, jak już się gdzieś zaczepi (a moje "zaczepienie
      się" to były praktyki na umowę zlecenie, 20h w tygodniu za niezbyt
      fajne pieniądze - ale ta robota dosyć szybko ewoluowała), tak więc
      może czasem warto schować dumę do kieszeni i pójść gdzieś do pracy
      za minimalną stawkę, albo nawet za darmo...

      Co do pozostałych pytań: tak, daje mi to satysfakcję i nie byłam
      nigdy w takiej sytuacji, w której nie udało mi się dostać pracy
      której bardzo chciałam, a może po prostu już tego nie pamiętam:)
      'Life moves on' - nie należy rozpominać porażek:)
    • stephanie.plum Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 22:14
      ja też pracuję zgodnie z wyuczonym zawodem (lektor & tłumacz), i
      szczerze to lubię, ale mogłabym też robić co innego. moje życie
      zawodowe dotąd polegało głównie na dostosowywaniu się do okazji i
      możliwości. mało strategii, planowania i walki, jestem raczej
      konikiem polnym niż mrówką.
      myślę, że ważne jest, by móc się sprawdzić w dziedzinie, którą się
      studiowało, zwłaszcza, jeśli kierunek studiów wybrało się z
      przekonania lub zamiłowania...
      ale trzeba też byc elastycznym, wykorzystywać to, co przynosi życie,
      prawda?
    • oxy_gen_86 Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 22:17
      Ja jeszcze studiuje ale pracuje tez w "branzy". Nie jest to moja praca marzen
      ale przynajmiej bede miec doswiadczenie adekwatne do mojego potencjalnego
      wyksztalcenia no i mam nadzieje, ze kiedys bede mogla to wykorzystac:)
    • kitek_maly Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 23:04
      > Od 3 miesięcy chodzę na rozmowy i po kilku etapach, gdy zostaję ja i
      jakiś
      > chłopak, lub ja i 2 chłopaków odpadam. No cóż - młoda mężatka.

      To zdejmuj obrączkę, skoro uważasz, że tylko dlatego odpadasz. Ale czy
      nie sądzisz, że gdyby to była taka przeszkoda to nikt nie wybierałby
      Cię do drugiego etapu?
      • zawszezabulinka Re: "idealna" praca po studiach 20.06.10, 23:45
        moze stwarzaja pozory o braku dyskriminacji plci i zaslaniaja sie kompetencjami?

        oni i tak widza na pierwszy rzut stan cywilny. mloda mezatka z gory zakladana
        jest na ciazowanie.

        jesli bym powiedziala ze nienawidze dzieci i sie podwiazalam to nikt by nie
        uwierzyl :D
    • dystansownik Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 00:26
      Ja jeszcze nie pracuję, choć do skończenia studiów niewiele mi brakuje, ale już
      wiem, że chcę podjąć pracę wyłącznie w swoim wyuczonym zawodzie.
      Jeśli się od razu nie załapię, to praktycznie mam przekreśloną szansę, że
      kiedykolwiek będę w tym zawodzie pracował, a tym samym dyplomem będę mógł się co
      najwyżej podetrzeć. Nawet gdybym mógł próbować później, to wiem jaka jest w nim
      ścieżka kariery, a podejrzewam, że za jakiś czas nie będzie mi się chciało
      startować od zera.
    • easz Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 14:04
      stokrota113 napisała:

      > Od 3 miesięcy chodzę na rozmowy i po kilku etapach, gdy zostaję ja i jakiś chłopak, lub ja i 2 chłopaków odpadam. No cóż - młoda mężatka.

      Hm, dlaczego mnie to nie dziwi:(

      > - czy pracujecie zgodnie z wyuczonym zawodem?

      Tak.

      > - czy daje Wam to satysfakcje?

      Tak.

      > - czy jeśli nie udało Wam się dostać pracy której bardzo chciałyście, to nie miałyście żalu do siebie, że coś Wam w życiu nie wyszło?

      Myślę, że mogłoby tak być, ale to w moim przypadku, kto inny może mieć inaczej.

      Wcześniej pracowałam nie wg wyuczonego zawodu i męczyłam się. Imo do dziś i tak bym tam nie wytrzymała, więc.

      Nie wiem co Ci poradzić? W każdym razie - łap okazje, zbieraj doświadczenia, ale nie odpuszczaj, dąż do spełnienia marzeń i realizacji planów. Nie teraz, to później, ale się nie poddawaj. Jeśli potrzebujesz, to daj sobie trochę czasu, ale nie pozwalaj apatii, niepewności i innym dziwnym potworkom zapanować nad Twoim życiem.

      No i w pracy bardzo liczy się imo z kim pracujesz, atmosfera itp. Możesz też pracować na dwa etaty, czy coś w tym stylu;)
    • niebieski_lisek Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 15:41
      Pracuję w zawodzie zgodnym z kierunkiem studiów. To męski zawód, jestem jedyną
      dziewczyną w dziale. Uważam że to, że jestem kobieta działa na moją korzyść,
      wyróżnia mnie wśród kandydatów. Wystarczy dołożyć do tego wiedzę i praca jest
      moja :)
    • martishia7 Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 15:47
      Studia skończyłam dopiero przed chwilą, ale pracuję od dwóch lat, od początku
      zgodnie z kierunkiem studiów. Mój zawód nie jest specjalnie zmaskulinizowany,
      chociaż tak szczerze, to nie wiem. Na razie jestem na tym etapie, że wszystko
      jest nowe i każda praca jest wyzwaniem, a każde dobrze wykonanie zadanie daje
      satysfakcję.
    • mathias_sammer Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 16:46
      nie poddawaj sie. na pewno znajdziesz prace, jesli chcesz pracowac.
      ja mam obecnie prace moich marzen, o dziwo na ktora nie mialem czasu, a moze
      ochoty w polsce.

      trzymam kciuki za wyrwanie sie z matni wlasnego powatpiewania:)
      m.s.
    • oshima Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 17:44
      Mój zawód również zgodny z kierunkiem studiów. Zdecydowanie męski zawód.
      Rekrutacje przeszłam, a wiem, że wśród innych kandydatów byli w zdecydowanej
      większości mężczyźni. Praca jak i płaca- satysfakcjonują mnie.
      Reasumując: trzeba mieć wiedzę, umiejętności i dobrze się sprzedać.
      Pozdrawiam
    • annataylor Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 19:01
      szukam pracy zgodnej z wykształceniem, ale jest cieżko... zastanawiam
      sie nad przekwalifikowaniem sie :/
      z drugiej strony musze z czegos zyc, wiec jesli nie znajde tej
      wymarzonej pracy, to poszukam czegos innego
    • postponed Re: "idealna" praca po studiach 21.06.10, 19:09
      zawsze zgodnie z zawodem, bo mam ich więcej niż jeden, a to zwiększa szansę ;)
      moja obecna praca jest lekka miła i przyjemna i nie chciałabym jej zmieniać.
      natomiast zaraz po studiach zdarzało mi się pracować w niezbyt przyjemnych
      warunkach. raz nie przyjęli mnie tam gdzie chciałam, ale po doszkoleniu się
      wróciłam i mnie wzięli z pocałowaniem ręki.
      moja rada: oprócz chodzenia na rozmowy kwalifikacyjne zapisz się na jakiś
      kurs/podyplomówkę
Pełna wersja