bladamery
22.06.10, 15:03
jeden z wątków zainspirował mnie do refleksji na zjawiskiem
zwanym "seksem bez zobowiązań". Jak myślicie, czy można być z kimś
fizycznie blisko i zarazem nie angażować się emocjonalnie? Czy można
te dwie rzeczy jakoś odseparować? Wydawałoby się, że mężczyznom
lepiej to wychodzi, ale może oni po prostu lepiej się kamuflują.
Dla mnie na przykład seks bez zobowiązań nie istnieje! Nie ma mowy!