Brak informacji zwrotnej i panika

24.06.10, 10:21
Nie wiem czy zauważyliście ale często brak informacji zwrotnej -
odpowiedzi na maila, smsa, oddzwonienia w dłuższym czasie powoduje,
że panikujemy, od razu myślimy że stało się coś złego. Chodzimy
zdenerowali, że Ona/On nie odpisuje. Dlaczego tak jest? I jak sobie
z tym radzić?
Mam takich znajomych, którzy nie odpisują od razu i zawsze tacy
byli, w tym przypadku nie martwię się, nie myslę o co chodzi. Ale są
tacy co w ciagu kilku godzin reagują, a gdy nie mam od nich
informacji czy odpowiedzi zaczynam negatywnie myśleć.
    • sweet_pink Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:27
      A zetknęłaś się z jakąś tragedią, wypadkiem?
      Ja mam tak, że się denerwuję, że coś się stało (czasem niestety bardzo), ale mam
      tak od czasu wypadku bliskiej osoby, wcześniej nie miałam. Staram się nad tym
      panować i nieźle mi wychodzi.
    • bijatyka Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:37
      To zależy, o co pytam w smsie czy mailu. Jeśli pytanie brzmi np "czy
      dolecieliście szczęśliwie", a odpowiedzi nie ma przez dłuższy czas, to też
      zaczynam się niepokoić. Natomiast wszystkie inne, drobne sprawy mogą poczekać.
      Nie lubię tego obowiązkowego odpisywania natychmiast. Ktoś nie ma czasu,
      nastroju, opala się na plaży, zajmuje się czymś innym.
      Histeryzuję wówczas, gdy pytam o mojego syna w momencie, gdy nie jestem z nim i
      nie dostaję odpowiedzi. W zasadzie tylko wtedy.
    • menk.a Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:37
      Najbardziej się denerwuję, kiedy facet nie odpisuje mi na sprośne sms. Wtedy
      stygnę i sobie myślę: 'nie dał rady? cienias czy co?'.:P

      Poza tym kiedy siostra nie odbiera, a ja dzwonię już 4 raz. Wtedy łapie mnie
      złość i wyobraźnia zaczyna pracować.
      Reszta na zasadzie izi pizi dżapanizi. :P
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 11:57
        menk.a napisała:

        > Najbardziej się denerwuję, kiedy facet nie odpisuje mi na sprośne sms. Wtedy
        > stygnę i sobie myślę: 'nie dał rady? cienias czy co?'.:P
        >

        Cienaki :)

        Ja nie mam z tym problemu(z ogólnym nieodpisywaniem), bo jak mam konkretną
        sprawę to dzwonię, a nie czekam aż komuś zechce się sms'a napisać.
        Gorzej jak ktoś nie odbiera, a potem nie oddzwania. Dla mnie jest to oczywiste,
        że się oddzwania.
        • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 12:01
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > Gorzej jak ktoś nie odbiera, a potem nie oddzwania. Dla mnie jest to oczywiste,
          > że się oddzwania.

          z tego co zauważyłem większość mężczyzn oddzwania i to bez względu czy dzwonił kolega czy koleżanka

          tylko kobiet kultury nikt nie nauczył, a przynajmniej większej części :]
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 12:07
            jan_hus_na_stosie napisał:
            >
            > tylko kobiet kultury nikt nie nauczył, a przynajmniej większej części :]
            >

            Nie wiem czy to kwestia kultury, na pewno natomiast kobiety ogólnie rzadziej
            odbierają... A może po prostu rzadziej odbierają MOJE telefony :D :D
            • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 12:16
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > A może po prostu rzadziej odbierają MOJE telefony :D :D

              też tak kiedyś myślałem, nawet swego czasu rozmawiałem o tym z kilkoma kumplami
              i okazało się, że u nich to dokładnie tak samo wygląda. Kobiety prawie nigdy nie
              oddzwaniają (chyba, że dzwonił ich partner), ewentualnie wysyłają głupiego smsa
              o treści "chciałeś czegoś ode mnie?", no kurde jakbym nie chciał to bym nie
              dzwonił, jakby to była błaha sprawa to wysłałbym smsa. Niby proste, ale kobiety
              chyba tego nie łapią :)
              • mumia_ramzesa Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 12:48
                > o treści "chciałeś czegoś ode mnie?", no kurde jakbym nie chciał to bym nie
                > dzwonił...

                Bo Ty nie rozumiesz kobiecej psychiki! Kobiety rozmawiaja po to, zeby miec
                kontakt, mezczyzni po to, zeby cos zakomunikowac. Tak wiec jak kobieta do kogos
                dzwoni to niekoniecznie musi miec jakas wazna/pilna sprawe.
          • sweet_pink Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:42
            Ja nie wiem dlaczego oddzwanianie jest niby obowiązkiem. Rozumiem jak ktoś się
            nagra na sekretarkę i poprosi o oddzwonienie to wtedy wypada...w innym przypadku
            nie rozumiem czemu miałabym oddzwaniać. Ktoś ma sprawę zadzwoni później i tyle.
            • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:55
              sweet_pink napisała:

              > nie rozumiem czemu miałabym oddzwaniać. Ktoś ma sprawę zadzwoni później i tyle.

              ktoś miał sprawę i się nie dodzwonił, nie będzie dzwonił co 10 minut i sprawdzał czy dana osoba może już odebrać czy jeszcze nie


              kultura osobista sugeruje oddzwonić, zwłaszcza gdy dzwoni osoba, którą dobrze znamy

              tak samo jak kultura osobista wymaga używania zwrotów "dziękuję", "proszę", "przepraszam"

              ale jak widać niektórym tej kultury osobistej brakuje :)
              • sweet_pink Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 15:24
                Jak ktoś ma sprawę to niech się nagrywa na pocztę lub da znać, że ma sprawę
                przez sms (ja np tak robię, że jak się nie dodzwonię to pisze sms, że mam sprawę
                taką i taką i proszę o kontakt...w takich przypadkach zawsze oddzwaniam).
                Takiego co by co 10 minut wydzwaniał to bym chyba udusiła. Można odczekać
                przyzwoitszy czas.
                To że mam telefon komórkowy to nie znaczy, że jestem do dyspozycji każdego kto
                zna mój numer. Jak nie będę miała chęci mieć przez miesiąc ochoty na kontakt z
                ludźmi to wyłączę komórę na miesiąc i nie widzę w tym żadnej oznaki chamstwa.
                Dla mnie chamstwo to zgłaszanie pretensji o nie oddzwonienie i roszczenie sobie
                dostępności danej osoby kiedy tylko sie ma ochotę/sprawę.
                • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 15:37
                  sweet_pink napisała:

                  > Dla mnie chamstwo to zgłaszanie pretensji o nie oddzwonienie i roszczenie sobie
                  > dostępności danej osoby kiedy tylko sie ma ochotę/sprawę.

                  Jakiej pretensji, po prostu taka osoba drugi raz do ciebie już nie zadzwoni gdy
                  będzie miała sprawę.

                  A twoja postawa jest typowa dla postawy dzisiejszego społeczeństwa - mam
                  wszystkich w dupie, jestem pępkiem tego świata
                  • sweet_pink Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 16:04
                    > A twoja postawa jest typowa dla postawy dzisiejszego społeczeństwa - mam
                    > wszystkich w dupie, jestem pępkiem tego świata

                    Z mojej perspektywy, Twoja postawa pt "nie odebrać to oddzwoń" wygląda identycznie.

                    Swojej postawy nie uważam za typową, ja mam wrażenie, że raczej większość się z
                    komórkami zrosła i jak nie mogą od razu oddzwonić odpisać (lub ktoś nie
                    oddzwania czy nie odpisuje) to mają objawy somatyczne jak przy odstawieniu
                    narkotyku, a czasy telefonów stacjonarnych czy telegramów do dla nich mroczne
                    średniowiecze.
                  • justysialek Re: Brak informacji zwrotnej i panika 26.06.10, 11:42
                    Musze poprzeć Sweet Pink.
                    Skoro to Ty masz do kogoś sprawę, to w Twoim interesie jest się
                    dodzwaniać aż do skutku. I to jest zgodne z zasadami bon ton, jeśli
                    już o kulturze piszesz.
                    Troche niegrzeczne jest oczekiwanie, że ktoś będzie oddzwaniał (i
                    ponosił koszty), skoro to Ty masz do tej osoby sprawę.
                    Analogicznie: gdybyś do kogoś wpadł pożyczyć np wiertarkę i nie
                    zastał tej osoby. Zostawiłbyś w drzwiach kartkę z napisem: byłem
                    pożyczyć wiertarkę ale Ciebie nie było - przynieś mi ją jak
                    najszybciej!
                    IMO trochę niegrzeczne zachowanie.
                    Co innego, jeśli np wcześniej się umawialiście, że się "zdzwonicie" -
                    wtedy już należałoby zareagować na pierwszy sygnał od tej drugiej
                    osoby.
                    • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 27.06.10, 10:48
                      justysialek napisała:

                      > Troche niegrzeczne jest oczekiwanie, że ktoś będzie oddzwaniał (i
                      > ponosił koszty), skoro to Ty masz do tej osoby sprawę.

                      miałem sprawę więc zadzwoniłem, nie będę dzwonił jak jakiś kretyn co kilka
                      godzin, skoro ktoś nie odbiera. A koszty telefonu są ta śmiesznie tanie, że
                      nawet wstydziłabyś się o nich wspominać bo to zwykłe buractwo i skąpstwo di kwadratu

                      I wytłumacz mi jakim cudem faceci zwykle oddzwaniają a kobiety nie, he? Facet
                      może oddzwonić i nie jest to dla niego problem a kobiecie korona z głowy
                      spadnie? Dla mnie nieoddzwanianie to brak kultury i tyle. Kropka.
                      • justysialek Re: Brak informacji zwrotnej i panika 27.06.10, 13:23
                        > miałem sprawę więc zadzwoniłem, nie będę dzwonił jak jakiś kretyn
                        co kilka
                        > godzin, skoro ktoś nie odbiera.

                        Nie musisz. Nie załatwisz najwyżej tej sprawy. Podchodzisz do tego
                        troszkę tak, jakby rozmowa telefoniczna z Tobą albo jakieś przysługi
                        dla Ciebie, to powinien byż zaszczyt dla innych. Dla mnie sprawa
                        prosta: to Ty masz sprawę, więc dzwonisz. Ktoś nie ma sprawy, więc
                        nie dzwoni. Jak już ktoś napisał, jeśli nie masz czasu wydzwaniać,
                        to możesz wysłać smsa.

                        A koszty telefonu są ta śmiesznie tanie, że
                        > nawet wstydziłabyś się o nich wspominać bo to zwykłe buractwo i
                        skąpstwo di kwa
                        > dratu
                        Nie chodzi o koszty tylko o zasadę. Ktoś ma ponieść trud, żeby się
                        dowiedzieć czego od niego chciałeś. Jak dla mnie osoba, która ma
                        interes ponosi wszytkie trudy a potem jeszcze powinna podziękować za
                        pomoc ;)
                        Oczywiście wszystko zależy od relacji - jeśli mówimy np o siostrze
                        to sprawa wygląda trochę inaczej ale obrażać się imo nie ma za co.

                        > I wytłumacz mi jakim cudem faceci zwykle oddzwaniają a kobiety
                        nie, he?
                        Pewnie właśnie nie znają zasad savoir vivre, tak jak Ty ;) albo się
                        nudzą w domu/w pracy, bo mają mniej roboty ;P
                        A tak na serio: ja bardzo dużo rozmawiam przez telefon, więc nie
                        zawsze mam czas lub ochotę oddzwaniać każdej osobie natychmiast.
                        Jeśli już danego dnia gadałam z 3 osobami a czwarta zadzwoniła, gdy
                        byłam zajęta, to czekam na lepszy moment, zakładając, że gdyby było
                        to coś super ważnego, to zadzwoniłaby po raz drugi. zasad dobrego
                        wychowania naprawdę tym nie łamię, bo nie jest brakiem kultury
                        nieodbieranie telefonu, czy nieoddzwanianie. Każdy posiadacz
                        telefonu ma prawo go przez jakiś nie używać ;)

                        Wśród ludzi, których ja znam panuje zasada: kto chce sie
                        skontaktować ten dzwoni. Nie raz mi się zdarzyło, że nie dodzwoniłam
                        się do kogoś (również facetów, w tym np moich braci) i po godzinie
                        dostawałam od nich sygnał, że teraz już mogą gadać - i wtedy
                        dzwoniłam ja :)
                        Oddzwaniają tylko moi rodzice i mąż.
          • rozleniwiona Re: Brak informacji zwrotnej i panika 27.06.10, 10:23
            dzwoni ten, kto ma sprawę/komu bardziej zależy.

            ktoś do mnie dzwonił, ja nie mogłam odebrać, to jeśli temu komuś zależy to
            zadzwoni za jakiś czas kolejny raz. a tak to ja oddzwonię, a tutaj np. koleżanka
            zaczyna trajkotać przez pół godziny o pierdołach. ok, tylko dlaczego mam za to
            płacić? :>

            zgadzam się, że oddzwonić to nie jest większy problem i większość ludzi
            oddzwania, ale nie mówmy, że nieoddzwanianie jest brakiem kultury. Ty masz do
            mnie sprawę - Ty do mnie dzwoń.

            poza tym czasem najzwyczajniej w świecie można nie mieć kasy na koncie, a druga
            strona już snuje jakieś teorie 'co za cham, nie oddzwonił' ;)
      • wiarusik Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 17:57
        menk.a napisała:

        > Najbardziej się denerwuję, kiedy facet nie odpisuje mi na sprośne sms. Wtedy
        > stygnę i sobie myślę: 'nie dał rady? cienias czy co?'.:P



        nie rozumiem,o jakim facecie mówisz i kiedy to było? >;)
    • iwona.ana1 Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:40
      strach przed stratą tego co daje nam satysfakcję...
      fajnie byłoby dojść do etapu, dobrze jak jest , dobrze jak nie ma... :)
      • menk.a Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:42
        iwona.ana1 napisała:

        > strach przed stratą tego co daje nam satysfakcję...
        > fajnie byłoby dojść do etapu, dobrze jak jest , dobrze jak nie ma... :)

        Uważam, że to okropny etap. Końcówka relacji. Obojętność.
        ;)
        • iwona.ana1 Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:48
          menk.a napisała:

          > iwona.ana1 napisała:
          >
          > > strach przed stratą tego co daje nam satysfakcję...
          > > fajnie byłoby dojść do etapu, dobrze jak jest , dobrze jak nie ma... :)
          >
          > Uważam, że to okropny etap. Końcówka relacji. Obojętność.
          > ;)

          chyba źle mnie zrozumiałaś
          chodzi mi o to, że jest super jak jesteśmy razem, utrzymujemy kontakt
          ale jest też super kiedy jestem sama i nie uzależniam mojego szczęścia od tej drugiej osoby
          uwielbiam ją ale nie oczekuje każdego eska, maila itp.

          nie wiem czy to nie utopia
          sama jeszcze tego nie potrafię :P
          nie mniej jednak chciałabym kiedyś własnie tak potrafić :D
          • menk.a Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 10:52
            Teraz już rozumiem. :D Ok ok. ;)
            • bijatyka Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 11:01
              <zwoju> i jak dojechalismy na miejsce
              <zwoju> to rozłozylismy namioty
              <zwoju> i ja napisałem bardzo inteligentnego smsa do mamy: "rozbiliśmy sie"
    • kajmanik Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 11:10
      nie panikuję bo sama często dłuzej się nie odzywam co z kolei
      baardzo wkurza moje go męza;)
    • nothing.at.all Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 11:16
      Jasne, że te błahe zapytania to z przymrużeniem oka. Ale czasami
      człowiek wychodzi z siebie bo czeka i czeka, a ktoś nie odpwoaida,
      nie odbiera, nie odpisze. I co wtedy robić? jak to drugi koniec
      kraju albo zagranica, a odpowiedzi nie ma:/.
    • soulshunter Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 11:41
      jedyna sytuacja w ktorej panikujemy to kiedy przez 5 min po wyslaniu SMSa o tresci "To co, spotykamy sie dzisiaj na seksik" nie otrzymujemy odpowiedzi. Pozostale sytuacje zlewamy.
    • cafem Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:34
      Ja reaguje zawsze z opoznieniem kilkugodzinnym, a nawet kilkudniowym.
      Z racji tego czasem w ogole zapominam zareagowac:)

      Ale innym daje to samo prawo, wiec nie panikuje, gdy sie nie
      odzywaja;)
      • marguyu Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:46
        Jak cafem.
        Ciekawe co by bylo gdybyscie zyly w czasach gdy nie bylo komorek?

        Tam Tam?
    • hermina1984 Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:51
      Tak jeśli chodzi o babcie mam to często,na drugim miejscu są przyjaciele,czasem
      facet
    • kochanic.a.francuza Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 14:59
      Wyrzucilam komurke i swietnie mi sie zyje. Zycie z komorka to
      niewolnictwo.
    • s.p.7 Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 16:15
      zależy to od rodzaju kontaktu.
      Kiedys komórek nie bylo i ludzie nie wariowali na punkcie czyjejs nieobecnosci.
      wielu ludziom po prostu si nei chce odpisywac a sama komuniacja smsowa jest
      mozolna i długa..., komu sie chce pikac w te klawisze? lepiej po prostu zadzwonic
      komunikacja smsowa w ogle zajezdza gimnazjum
      ja rozumiej jakies kotkie info co gdzie kiedy i jak, sporadycznie
      bo szybciej
      czy czasami dl zabawy cos tam piknąc komuść cos smiesznego lub milego

      są np kobietki kóre zbyt pozno odeslany sms uznaja jako akt zdrady,
      niewiernosci, niezaangazowania emocjonalnego, traktujac to jako calkiem ralny
      powod do zerwania relacji
      ... no ludzie
      złe mysli zi zle emcoje polaczone z jakimis fomrmi niewiary, zwatpienia, braku
      poczucia bezpieczenstwa, checi kontroli, posiadania kogos na wlasnosc moze
      przyniesc cos takiego
      ale normalnie to ludzie powinni reagowac swobodnie i z dystansem do tego typu
      pierdułek cywilizacyjnych
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Brak informacji zwrotnej i panika 24.06.10, 16:24
      sms'y to się nadają do
      1. przesłania dokładnych informacji - nr. NIP, adres itp.(chociaż lepiej mailem)
      2. wysyłania niezobowiązujących(takich z małymi szansami na realizację)
      spośności i sugestii. W sytuacjach zobowiązujących, nie ma sensu tracić czasu na
      smsy.
    • mumia_ramzesa Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 12:42
      Co robic: powiedzec sobie, ze swiat nie jest taki straszny i na pewno jest
      wszysko OK. Bo dlaczego by mialo nie byc? Ten ktos, o kogo sie niepokoimy moze
      np byc tak zaaferowany czyms, ze zapomnial zadzwonic, albo nie odbiera, bo
      wylaczyla mu sie komorka (mnie sie czesto wylaczala i wlaczala sama a nawet sama
      do kogos dzwonila, bo zapomnialam jak wylaczyc reakcje na przypadkowe nacisniecie).
      Do rodzicow: dajcie dzieciom nieco luzu i nie zadajcie ciaglego kontaktu, bo im
      sie wasz lek udziela. Pozniej stary kon jedzie na oboz czy zeni sie i codziennie
      wydzwania do mamusi bo sie nie odpepowil.
      Co do maili, listow i SMS-ow, to bywa, ze nie dochodza. Mnie sie zdarza nawet
      dostawac z pewnego banku SMSy z haslem jednorazowym, ktore stanowczo nie do mnie
      powinny dotrzec!
      Warto wyslac jeszcze raz mail z pytaniem "czy dostales/as wczoraj moj list"?
    • sumire Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 13:42
      też tak mam, zwłaszcza że na swoje nieszczęście należę do osób,
      które zwykle odpowiadają od razu. kiedy ktoś mi nie odpowiada w
      ciągu paru godzin, zaczynam sobie wkręcać filmy.

      trochę zluzowałam przez ostatnie lata, albowiem mój miły uważa
      telefon komórkowy za koszmarną smycz, nienawidzi dzwonić, a SMS-y
      wysyła tylko wtedy, gdy rzeczywiście ma coś istotnego do
      przekazania ;) podobnie zresztą ma mój ojciec, który wychodzi z
      założenia, że brak kontaktu oznacza, iż wszystko jest w porządku, a
      komórkę chętnie zostawia w domu.
      • mumia_ramzesa Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 13:57
        > brak kontaktu oznacza, iż wszystko jest w porządku

        Ale najczesciej tak wlasnie jest. Skad sie wzielo powiedzenie "jak trwoga to do
        boga"?

        > komórkę chętnie zostawia w domu.

        Ja tez tak robilam na poczatku, czym bulwersowalam znajomych ("to po to masz
        komorke, zeby ja trzymac w domu?"), szczegolnie, ze mialam tez tel stacjonarny.
        Teraz mam komorke, ale nosze ja wylacznie w charakterze zegarka i wszyscy
        wiedza, ze nie jestem na kazde zawolanie.
        • sumire Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 14:09
          ja wiem, że najczęściej tak właśnie jest ;) co nie zmienia faktu, że
          się denerwuję niekiedy. nie mam w zwyczaju sms-ować czy pisać maili
          z idiotycznym pytaniem 'co słychać, misiu?' - jestem fanką konkretów
          i przeważnie zawracam głowę w konkretnej sprawie, więc brak
          sprzężenia zwrotnego działa mi nieco na nerwy.
          • nothing.at.all Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 14:31
            No właśnie jak człowiek pisze i pyta konkretnie, a nie ma odpowiedzi
            to jednak zaczyna się denerwować. Może faktycznie trzeba pomyśleć,
            że ktoś był zajęty czymś i jest ok.
    • brzydal-is-me Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 14:34
      Idź do psychologa. On Ci poradzi jak sobie z tym poradzić
    • justysialek a propos 25.06.10, 16:31
      Rozładował mi się telefon - nie wiem, dokładanie kiedy ale rano
      jeszcze działał. Już go podładowałam i włączyłam. Okazało się, że
      mój mąż dzwonił do mnie 11 razy! (normalnie, to przez cały dzień się
      nie odzywa ;) a na skrzynce mailowej mam taką wiadomość:
      SOS!
      Żyjesz kotku? Dlaczego masz wyłączony telefon? Jak ja mam się z Tobą
      skontaktować? Chcesz żebym się zamartwił?


      Poryczałam się ze śmiechu...
      Chyba mu sie ciążowa paranoja udzieliła.

      3 min później
      uuu... ale opieprz dostałam przed chwilą przez telefon ;)
      ...a wystarczyło, żeby wszedł na chwilę na forum ;D
      • jan_hus_na_stosie Re: a propos 25.06.10, 16:37
        nie marudź, po prostu martwił się o ciebie, a raczej o was :)
        • justysialek Re: a propos 25.06.10, 16:42
          No wiem ale on zawsze taki spokojny i opanowany. Raczej obce są mu
          takie "babskie" zachowania ;)
          aczkolwiek troskę się chwali! :)
    • sid.leniwiec Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 17:47
      No to ja jestem dziwna, bo jeśli ktoś znajomy dzwoni, to najczęściej oddzwaniam
      lub piszę smsa na zasadzie "czego?":) - no chyba, że kogoś nie lubię czy nie
      chcę z nim gadać, wtedy ignoruję. Sama kiedy dzwonię, a dana osoba nie odbiera,
      to o ile jest to jakaś konkretna sprawa, to smsem proszę o kontakt.
      A takie schizy panikalne to mam czasami, kiedy np. ktoś jedzie samochodem i miał
      dać znać kiedy dojedzie.
      • jan_hus_na_stosie Re: Brak informacji zwrotnej i panika 27.06.10, 10:51
        sid.leniwiec napisała:

        > No to ja jestem dziwna, bo jeśli ktoś znajomy dzwoni, to najczęściej oddzwaniam
        > lub piszę smsa na zasadzie "czego?":)


        wreszcie jedna normalna w tym wątku :)
    • calineczka2 Re: Brak informacji zwrotnej i panika 25.06.10, 18:17
      Ostatnio tak mialam z tesciami - nie odbierali telefonu ani komorek przez dwa
      dni, a mieli sie skontaktowac. Bardzo sie z mezem martwilismy, juz mielismy do
      sasiadow wydzwaniac, ale sie znalezli.

      Zawsze jak widze na komorce, ze moja mama dzwoni, to mi staje gula w gardle - od
      czasu kiedy kilka lat temu zadzwonila, ze ojciec jest w stanie ciezkim w
      szpitalu - nie moge nad tym zapanowac :-( Mama do mnie dzwoni co pare dni i
      zawsze jest to samo.
    • kitek_maly Re: Brak informacji zwrotnej i panika 27.06.10, 11:17
      Ja oddzwaniam, oczywiście jeśli mogę. Częęęęsto nie odbieram jak ktoś
      dzwoni, bo zwyczajnie nie słyszę albo telefon mam gdzieś posiany.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja