Nie rozumiem

24.06.10, 22:56
No właśnie. Nie rozumiem, dlaczego kobiety na co dzień kryją się z
tym, że wygląd jest dla nich niezmiernie istotny u mężczyzny. W
dodatku (a nawet przede wszystkim), są o wiele ostrzejsze w swoich
ocenach, niż przedstawiciele brzydszej płci. Wystarczy poczytać
wątek o najprzystojniejszych piłkarzach. Wnioski:
- jedna forumowiczka oceniła już urodę na oko 20 piłkarzy, naprawdę
jestem pod wrażeniem jej pamięci, ale mam nieodparte wrażenie, że
podczas oglądania meczu koncentruje się tylko na zapamiętywaniu i
podziwianiu/odrzucaniu wyglądu piłkarzy
- druga z kolei za sam wzrost dyskwalifikuje 75% populacji
- trzeciej nie podoba się żaden piłkarz - a przecież to sami młodzi,
wysportowani mężczyźni, z różnych krajów, a więc wydawałoby się
wybór jest spory
Przypominam sobie forum o skoczkach narciarskich - małolaty
analizowały wygląd każdego z nich, po kolei. Wyobrażacie sobie
chłopaków/mężczyzn, prowadzących takie dysputy?
OK, nie można swoich obserwacji opierać tylko na forum, niemniej
jednak zauważyłem, że i w rzeczywistości znacznie bardziej od
przykładowego intelektu (tak rzekomo pożądanego) liczy się wygląd -
jakoś moi koledzy z wysokim IQ wcale nie cieszą się szczególnym
powodzeniem, w przeciwieństwie do przystojniaków. Jeden to ze swoimi
162 cm wzrostu skończy pewnie jako kawaler... a ma naprawdę
wyjątkowo sprawny umysł, chociaż i jest aspołeczny.

Dla porównania - wychodzę na ulicę, co druga zadbana dziewczyna w
wieku 20-30 lat jest dla mnie atrakcyjna. Nie filozofuję, po prostu
widzę fajna "laskę", pasuje mi jej wygląd i tyle. Postawa typowa dla
wielu moich kolegów.
Poza tym każda, nawet najbrzydsza dziewczyna, ma jakieś powodzenie,
jeżeli nie siedzi tylko w domu.

Nie mam pretensji do kobiet, takie jest po prostu życie, ale po co
ta cała hipokryzja? ... Już lepiej publicznie sugerować, że wygląd
jest istotny, to i może tak krytykowani przez Was polscy faceci
wezmą się w garść i wreszcie o siebie zadbają ;)


    • real_mayer Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:00
      gąsię
    • six_a Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:08
      nie bardzo to odpowiada rzeczywistości, albowiem układ kobieta +adonis należy do
      rzadkości. układ mężczyzna +trofeum jest znacznie powszechniejszy.
      • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:13
        O, właśnie. Kobiety nie oceniają wyglądu w takim stopniu jak faceci, a na pewno
        mniej jest oceniania negatywnego. Tzn. wyglądu facetów, bo innych kobiet, to
        owszem.:)
    • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:12
      Jestem spostrzegawcza i mam podzielną uwagę, naprawdę nie muszę koncentrować się
      tylko na wyglądzie i przeoczać goli, żeby zauważyć jak wygląda dany piłkarz.:)
      Serio, jedno nie wyklucza drugiego.

      A refleksje, że dla kobiet wygląd liczy się dużo bardziej niż intelekt na
      podstawie wątku o urodzie piłkarzy - sorry, ale rotfl.:D

      A że wygląd jest istotny - a kto niby temu zaprzecza?
      • vijet Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:14
        Poczytaj dokładniej, akurat tezę, że wygląd bardziej liczy się od
        intelektu, wysunąłem na podstawie obserwacji z życia codziennego, a
        nie forum.
        • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:16
          Może rzeczywiście masz takie sytuacje wokół siebie, a może widzisz, to co chcesz
          widzieć.
        • ursyda Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:35
          rozumiem, że jesteś szczęśliwym posiadaczem intelektu i stąd ta
          gorycz?
          • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:39
            :D
    • princessjobaggy Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:13
      Kobiety sa bardziej drobiazgowe w ocenie wygladu. Mezczyzna patrzy
      na caloksztalt ;)

      Tyle, ze nie wiem na ile ta drobiazgowosc sie pozniej przeklada na
      wybor partnera. Co innego oceniac, a co innego zwiazac sie z kims
      pomimo jego 'niedoskonalosci'.
    • warszafffka Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:16
      Ktoś kiedyś napisał, że z seksem jest jak z pizzą. Nawet jak jest nienajlepsza to i tak jest dosyć dobra.

      Podobnie jest z facetami.

      To że istnieje wersja doskonała, czyli dla większości wysoki, wysportowany brunet, obdarzony - jakżeby inaczej - intelektem nie znaczy, że odrzucą niskich, średniointeligentnych z wąsami i skarpetkami w sandałach, ani że będą ze swojego wyboru niezadowolone.
      • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:22
        No ale jak jest się niefajnym lub z jakiegoś powodu nie ma powodzenia, to
        najłatwiej wytłumaczyć sobie, że kobiety są płytkie i lecą na wygląd/na kasę.

        Wokół siebie mam pary, gdzie facet jest: przystojny, brzydki, wysoki, niski,
        inteligentny, tępy, zarabiający dużo lub mało. Naprawdę da się, oczywiście
        najłatwiej jest kiedy ktoś startuje w obrębie swojego kręgu - sorry, ale ubogi
        intelektualista 162 cm wzrostu ma małe szanse na cycatą blond niunię, chociaż
        pewnie, mimo jej braków intelektualnych, chętnie by takową bzyknął.;)
        • vijet Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:33
          A czy ja gdzieś pisałem, że nie mam powodzenia, albo kobiety są
          płytkie? Jakieś adoratorki od czasu do czasu się zdarzają, ale
          jestem prawie przekonany, że gdybym wyglądał w ich oczach gorzej,
          nie zwróciłyby na mnie większej uwagi, co najwyżej zakwalifikowały
          do kategorii "fajny kumpel". I nie mówię, że są płytkie, bo nie
          można mieć pretensji do tego, że w taki właśnie sposób wygląda
          świat. Już drugi raz coś dopowiadasz/przeinaczasz.
          • vijet Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:35
            No i również nigdzie nie napisałem, że kolega rozgląda się za
            cycatymi blond niuniami. Powiem więcej - jemu by wystarczyła
            jakakolwiek dziewczyna...
            • warszafffka Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:46
              Może właśnie w tym problem. Ja nie chciałabym być

              > jakakolwiek dziewczynĄ... :)
          • ursyda Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:36
            no a weź pokaż zdjęcie
          • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:36
            No to z czym, do jasnej anielki, masz problem? Że dla kobiet liczy się także
            wygląd? Bingo! Dla facetów też. Dla niektórych osób bardziej, dla innych mniej.
            Coś jeszcze?
            • ursyda Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:40
              i z liścia, i z liścia!:)
          • six_a Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:43
            ciesz się, że przynajmniej zostajesz w obiegu. dziewczyna uznana za niezbyt
            pociągającą otrzymuje imię pasztet ew. kaszalot nikt sobie nią nie zawraca głowy.

            szczególanctwo kobiet nie jest takie złe, pozwala wyłapać coś ciekawego,
            skłonność facetów do skupiania się na wyglądzie zewnętrznym dla odmiany skazuje
            na niebyt.

            nie ma zresztą męskich odpowiedników kaszalota i pasztetu, o czym to świadczy?
            noooooooooooowłaśnie.
            • vijet Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:52
              No właśnie musiałaby być ekstremalnie nieatrakcyjna, żeby nikt sobie
              nią głowy nie zawracał. Widziałem już przypadki naprawdę nieładnych
              dziewczyn, które jednak miały adoratorów. Nie odnosi się to do
              mężczyzn. Moje podsumowanie:
              - mężczyźni są bardziej czuli na bodźce wzrokowe, czasami, jak są
              napaleni, wezmą w zasadzie wszystko
              - dla kobiet wygląd liczy się teoretycznie w mniejszym stopniu,
              niemniej jednak potrafią mieć o wiele większe wymagania

              Czy przeze mnie przemawia gorycz? ;)
              • six_a Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:56
                to może ten kolega nieszczęsny metr sześćdziesiąt dwa startuje w niewłaściwej
                grupie wzrostowej ma za duże wymagania?
                niech zjedzie do swojego wzrostu.
                dziś widziałam takie dwie pary, obydwoje malutcy i wiem, że normalnie nie
                uwierzysz, ale dzieci majo.
                :)
                • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:59
                  Ba, widziałam... Ja nawet takich znam, a konkretne kolesia. Mojego wzrostu, a tu
                  żona i dwójka dzieci, panie.
                  • vijet Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:09
                    Za sam wzrost 162 mężczyzna na starcie jest odrzucany przez jakieś
                    90% kobiet. Tutaj akurat mam badania, już nie chce mi się ich
                    szukać. Zawsze pozostaje 10%. W skali kraju to nie tak mało ;)
                    Ba, widziałem i program, gdzie gościu 130 cm, miał dziewczynę
                    normalnego wzrostu.
                    Niemniej jednak reguła jest taka, że w tego rodzaju przypadkach, nie
                    pomoże w większości przypadków ani intelekt Einsteina, ani nawet
                    furmanka pieniędzy. I temu nie zaprzeczycie.
                    • vijet Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:10
                      Przepraszam za powtórzenie, strasznie brakuje tutaj funkcji edycji
                      postów.
        • kombinerki_pinocheta Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:38
          A to jest dziwne. Taki Bob z Hotelu Roma skonczyl moze podstawowke i oprowadza polskie wyksztalcone dziewuchy po egipskich plazach czesto przy okazji im dogadzajac w hotelowych pokojach. Rozumiem, ze z dala od rodzinnego domu i kolezanek ten schemat nie dziala?
          Bo przeciez nikt ze znajomych nie widzi, nie dowie sie, a pokazac sie z niskim facetem to wstyd, bo co oni powiedza.
          • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:44
            Kurde, Kombinerki, nie wiem. Nigdy nie byłam w Egipcie.
            • kombinerki_pinocheta Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:51
              Ja tez nie bylem, ale jednak nie przeszkadza mi to, by dostrzec hipokryzje u naszych rodaczek.
              • sid.leniwiec Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:53
                No, ja też dostrzegam. Wśród rodaczek, rodaków i to w prawie wszystkich
                aspektach życia. Normalnie granda.
              • six_a Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:04
                to nie jest hipokryzja, tylko prawa romansu. np. pustak ceramiczny sprawdza się
                przy skoku w bok, a na co dzień lepiej sprawdza zwykła cegła.
                też hipokryzja?
                • kombinerki_pinocheta Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:06
                  jednym slowem - ambitnie

                  Czy w tym przypadku przeszlosc seksualna partnera tez sie nie liczy?
                  • six_a Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:35
                    liczy się, niech zrobi test na hiv. chyba że się utrzymuje z prostytucji, wtedy
                    należy się głębiej zastanowić.
                    • kombinerki_pinocheta Re: Nie rozumiem 25.06.10, 08:52
                      A po co testy? Jakos nie znam chlopakow, ktorzy zajeliby sie kobieta, ktora wczesniej spolkowala z egipskim poganiaczem wielbladow.
                      • six_a Re: Nie rozumiem 25.06.10, 09:48
                        > A po co testy?
                        noniewiemdoprawdy.
      • kombinerki_pinocheta Re: Nie rozumiem 24.06.10, 23:23
        > To że istnieje wersja doskonała, czyli dla większości wysoki, wysportowany brun
        > et, obdarzony - jakżeby inaczej - intelektem nie znaczy, że odrzucą niskich, śr
        > edniointeligentnych z wąsami i skarpetkami w sandałach, ani że będą ze swojego
        > wyboru niezadowolone.

        Teraz mi to mowisz. A ja zawsze myslalem, ze wszystkie punkty trzeba spelniac.
    • katiushka.89 Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:06
      Osobiście nigdy nie twierdziłam, ze wygląd się dla mnie nie liczy... Oczywiście,
      nie jest on dla mnie jedynym kryterium na podstawie którego oceniam mężczyzn.
      Niemniej jednak nie potrafiłabym być z kimś, kto mnie nie pociąga seksualnie,
      nawet gdyby miał cudowny charakter i ogromny intelekt. W ogóle nie związałabym
      się z kimś, z kim nie mam o czym rozmawiać czy też z osobą, która kompletnie
      mnie nie szanuje, ale nie potrafiłabym też być z kimś, kto nie jest dla mnie
      atrakcyjny fizycznie.
      A i mężczyźni patrzą, czy kobiety są atrakcyjne seksualnie... Tak nas
      ukształtowała biologia...
      • vijet Re: Nie rozumiem 25.06.10, 00:12
        Brawo dla koleżanki za szczerość :) O to mi właśnie chodziło.
    • ritsuko Re: Nie rozumiem 25.06.10, 08:33
      vijet napisał:
      > - druga z kolei za sam wzrost dyskwalifikuje 75% populacji

      To nie tyle kwestia urody, co wygody- sama nie skreślałam za wzrost,
      ale dobrze się czuję mając ten zapas 10 cm :)

      > Przypominam sobie forum o skoczkach narciarskich - małolaty
      > analizowały wygląd każdego z nich, po kolei. Wyobrażacie sobie
      > chłopaków/mężczyzn, prowadzących takie dysputy?

      Nie muszę sobie wyobrażać :D

      > OK, nie można swoich obserwacji opierać tylko na forum, niemniej
      > jednak zauważyłem, że i w rzeczywistości znacznie bardziej od
      > przykładowego intelektu (tak rzekomo pożądanego) liczy się wygląd -
      > jakoś moi koledzy z wysokim IQ wcale nie cieszą się szczególnym
      > powodzeniem, w przeciwieństwie do przystojniaków. Jeden to ze
      swoimi
      > 162 cm wzrostu skończy pewnie jako kawaler... a ma naprawdę
      > wyjątkowo sprawny umysł, chociaż i jest aspołeczny.

      Aha- i dobrze, ze to napisałeś- intelekt, autorytet działają jak
      afrodyzjak. Serio serio :). Na FH chyba czytałam kiedyś kilka postów
      na temat fascynacji wykładowcą/ćwiczeniowcem- wizualnie może
      nieciekawym, ale za to... Ale aspołeczność, wycofanie- to nie są
      cechy pożądane. Więc nie ma co zwalać na jedną cechę, ale patrzeć na
      człowieka jak na zespół cech.

    • mechantloup Re: Nie rozumiem 25.06.10, 09:26
      jeden to ze swoimi 162 cm wzrostu skończy pewnie jako kawaler... a ma
      naprawdę wyjątkowo sprawny umysł, chociaż i jest aspołeczny.


      Petereczek, jak bogów kocham, to nasz Petereczek!!!
      Pamiętacie jeszcze???? Tylko ten "sprawny umusł" mało mi pasuje :-P
      Jak mi Petereczka brak na forum :-(
      • fuks0 Re: Nie rozumiem 25.06.10, 09:34
        Chyba nie... petereczek z tego co pamiętam miał nieco ponad 170.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja