m00nlight Nigdy tego nie rozumialam... 29.06.10, 16:02 Ja tez troche świrowalam przed ślubem, ale tylko w kwestii wyglądu swojego/ męża (teraz juz ex bo to pare lat temu bylo :P)/ sali. Ale NICZEGO nie narzucalam gościom, na miość boską. Przecież gości sie nie zaprasza po to by spelniali nasze zachcianki tylko dobrze sie bawili razem z nami na naszym weselu. Fajnie jest poprosic o cos w stylu zabawki/ przybory szkolne zamiast kwiatow i oddac potem do domu dziecka, ja napisalam delikatną sugestie na zaproszeniach a i tak kwiatow bylo mnostwo, no i co, gosc ma swoje prawa mogę prosc a nie wymagac. Kilka rodzin przywlokło dzieci bez wczesniejszego potwierdzenia ilosci osob- tym byl pewien problem np przy obiadach, bo obsluga musiala dostawiac krzesla- ludzie sadzali 3-letnie dzieciaki na osobnych. Wkurzające ale co z tego. Wesele robi sie dla gosci, a nie dla siebie- chcesz siebie egoistycznie zadowolic? wydaj kase zamiast na przyjęcie- na superwycieczke i mozesz sobie zazyczyc i platki roz, i szampan, i marcepan w hotelu tylko zaplac za to ;) Odpowiedz Link Zgłoś
warszafffka Re: panna młoda - księżniczka czy potwór? 29.06.10, 16:20 a mnie koleżanka, którą w ciągu ostatnich czterech lat widziałam dokładnie dwa razy i z którą utrzymywałam bardzo sporadyczny kontakt (mail raz na pół roku? "żyję, mam się dobrze") zaprosiła na swój ślub. nie miała nawet moich danych kontaktowych:) w pierwszym mailu spytała na jaki adres wysłać zaproszenie, cały drugi długi mail poświęcony był prezentom: jakie chce dostać, jakie nie. i zastanawiam się czy to normalne czy moje zdziwienie jest usprawiedliwione. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: panna młoda - księżniczka czy potwór? 29.06.10, 16:46 Płatki kwiatów (co prawda sztuczne, ale nie sądzę, żeby było widać różnicę na filmie, a i pewnie młodzi przy obsypywaniu by nie zauważyli) można kupić na allegro 500sztuk za 10zł. Pewnie do dostanie w pierwszym z brzegu sklepie z akcesoriami ślubnymi za podobną cenę. Szczerze...uważam że można mieć na tyle życzliwości do panny młodej, by poświęcić chwilę na wpisanie frazy "płatki róż" (np zamiast płodzenia komentarza na forum) i złożyć się z rodziną na te kilkanaście złotych za płatki. Pewnie, że o wiele sensowniej by było gdyby młodzi gwarantowali płatki (lub zajęli się tym świadkowie), ale para młoda ma tyle na głowie, że na prawdę kapelusz gościom z głów nie pospadają jak zorganizują sobie te nieszczęsne płatki. Odpowiedz Link Zgłoś
megi1973 Re: panna młoda - księżniczka czy potwór? 30.06.10, 12:13 przecież można narwać kwiatów polnych Odpowiedz Link Zgłoś
brusselka Re: panna młoda - księżniczka czy potwór? 30.06.10, 14:04 a jeśli autorka nie mieszka na polu?:) Odpowiedz Link Zgłoś