A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum;)

01.07.10, 23:24
A bo niedawno było, że żadnych fajnych nie ma. A jest.
Pisze sympatyczne, wyważone posty, nie atakuje nikogo bez potrzeby,
naprawdę aż przyjemnie go czytać.
To dystansownik.
W końcu musi być jakaś przeciwwaga dla jana_husa i innych mizoginów,
męskich szowinistów i pieniaczy;)
Jak znajdę jeszcze takiego jednego (w co szczerze wątpię;)), to nie
omieszkam napisać.
    • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:27
      dystansownik to jeszcze chłopak.pozna parę mizoandryczek to się naprostuje;)
      • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:34
        Mój rówieśnik :) Też go lubię czytać, jakiś taki jeszcze niezgorzkniały jest.
        • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:35
          ooo,to młoda świnia jesteś;)
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:36
          martishia7 napisała:

          > Mój rówieśnik :) Też go lubię czytać, jakiś taki jeszcze niezgorzkniały jest.

          "jeszcze" to bardzo dobre określenie :D
          • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:46
            Zamierzone :>
            Ale są ludzie którym pomimo rozlicznych kopów w tyłek od życia ten stan nie
            przechodzi. Ma chłopak zadatki.
            • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:51
              nie nie nie.żadne takie.te "zadatki" mogą mu się faktycznie przydać jako wabik
              na samice.po nic więcej.
          • stary_prawiczek Ja młodszy i już zgorzkniały 01.07.10, 23:53
            Życie nie pieści
        • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:38
          martiszja, a ja myślałam, że ty ciut starsza niż 24.
          • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:39
            Tak staro wyglądam? To przez te zmarchy pod oczami. Już idę krem wklepać.
            • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:42
              Ja mam już maskę na masce ! :D
              • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:51
                Ja też. Jeszcze zęby do szklanki, oko do słoika, noga pod łóżko i można iść spać.

                Z dedykacją dla piękniś, od 8:00 www.youtube.com/watch?v=HCQcYpHJrQA
                • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:09
                  No pa, a ja nie zauważyłam, że od 8:00 i całość obejrzałam. Ale warto.
        • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:08
          Mój rówieśnik :)
          To chyba i mój ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:34
        święta racja, pozna kilka lafirynd w życiu, od kilku może nawet dostanie po
        dupie lub wystrychną go na dutka to mu się zmieni :)
        • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:38
          właśnie.najpierw się pokleją,zużyją jak prezerwatywę,a później stwierdzą że
          potrzebują drania(odmiany jednym słowem) ;)
          jak to w życiu:P
          • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:34
            Nie drania tylko konkretu, a nie flaków z olejem.
            • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:46
              rzeka.chaosu napisała:

              > Nie drania tylko konkretu, a nie flaków z olejem.


              cóż za eufemizm :) idź to pierwszego lepszego gimnazjum a zobaczysz, że
              dziewczynki już od najmłodszych lat lecą nie na miłych i dobrze uczących się
              kolegów ale na wysportowanych, niegrzecznych grających w szkolnej reprezentacji
              piłki nożnej, koszykówki lub innego sportu, którzy nierzadko mają problemy z
              przejściem do następnej klasy :)
              • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:51
                tak sobie to tłumacz. Ja w gimnazjum byłam w paczce z kumplami, którzy dobrze
                się uczyli i do tej pory mają klasę, a ci niegrzeczni mięli niegrzeczne
                koleżanki np. palące od podstawówki/komunii.
    • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:33
      kiira_korpi napisała:

      > W końcu musi być jakaś przeciwwaga dla jana_husa i innych mizoginów,
      > męskich szowinistów i pieniaczy;)

      no oczywiście że musi być przeciwwaga do lizusów i wdupowłazów, pantoflarzy,
      którzy nawet nie mają jaj przy kobiecie głośno powiedzieć, że chrzani jak
      potłuczona lub zachowuje się jak suka :)
      • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:35
        Jan, ja Ci odliczam przerwy na forum = max 5h. No i odliczam czas od ataku do
        skruchy = 24h.
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:40
          no ale ja prawdę piszę :) dzisiejsi faceci to jakieś bezpłciowe panienki, które
          ustępują kobietom na wszystkich polach
      • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:40
        jak bycz!otóż to>;)
        dodałbym jeszcze "bawidamków" :P
      • kiira_korpi Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:45
        A pierd#lisz Waćpan, i to zdrowo, bo właśnie czytałam to:
        forum.gazeta.pl/forum/w,23,113580048,113632477,Re_Sama_sobie_winna_.html

        Można nie zgodzić się z kimś kulturalnie? Ano można, trzeba tylko
        chcieć. Albo potrafić.
        Albowiem, jak to mówią - chcieć nie znaczy móc;)
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:00
          kiira_korpi napisała:

          > Można nie zgodzić się z kimś kulturalnie? Ano można, trzeba tylko
          > chcieć. Albo potrafić.

          taaa, ci mili i kulturalni są najczęściej zdradzani :)
      • stary_prawiczek Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:54
        Albo, że jest puszczalska :P
        • wiarusik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:56
          no fakin slat po prostu;)
        • kiira_korpi Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:59
          Eeee, ale kto jest puszczalski??? Bo się zgubiłam.
          • stary_prawiczek Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:17
            To było do wypowiedzi Jana Husa dodane
      • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:25
        którzy nawet nie mają jaj przy kobiecie głośno powiedzieć, że chrzani jak
        potłuczona lub zachowuje się jak suka :)


        Ale Janku wiesz o tym, że twoja opinia o ludziach z forum jest tylko twoją
        opinią - dla nikogo nie jest "wiążąca" i jeśli ogranicza się tylko do
        obraźliwego epitetu to niczego nie wnosi do dyskusji w przeciwieństwie do
        ciekawych wypowiedzi Dystansownika?
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:29
          rzeka.chaosu napisała:

          > Ale Janku wiesz o tym, że twoja opinia o ludziach z forum jest tylko twoją
          > opinią - dla nikogo nie jest "wiążąca"

          oczywiście, że jest tylko moją, niepoprawną politycznie opinią, często wyrażoną
          w ostrych słowach :)

          > i jeśli ogranicza się tylko do
          > obraźliwego epitetu to niczego nie wnosi do dyskusji

          często wnosi więcej niż pseudo inteligentne dywagacje usprawiedliwiające lub
          umniejszające czyjeś zło lub głupotę
          • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:32
            > często wnosi więcej niż pseudo inteligentne dywagacje usprawiedliwiające
            lub umniejszające czyjeś zło lub głupotę


            Faktycznie sporo jadu wnosi
            • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:37
              rzeka.chaosu napisała:

              > Faktycznie sporo jadu wnosi

              mój jad, tobie nic do tego :)
              • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:39
                No jak to nic mi do tego skoro cieknie mi po monitorze! :D:D:D
      • dzikoozka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:12
        To trzeba mieć jaja żeby kogoś obrażać?
        ciekawe. Mi sie wydawało, że wystarczy byc zwykłym chamem.
        • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 14:57
          Niektórym się to czasami myli. Posiadanie cojones z chamstwem, cięty język z
          dosrywaniem na oślep. takie tam... semantyczne nieporozumienia.
      • imasumak Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 22:42
        jan_hus_na_stosie napisał:

        no oczywiście że musi być przeciwwaga do lizusów i wdupowłazów, pantoflarzy,
        którzy nawet nie mają jaj przy kobiecie głośno powiedzieć, że chrzani jak
        potłuczona lub zachowuje się jak suka :)


        Już wiedzę jak tak mówisz do jakiejś kobiety w realu. W necie to każdy potrafi
        grać chojraka.
    • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:33
      Ja mam wrażenie, że on obecnie mniej czasu spędza na forum (a może to po prostu ja - więcej :D) Podobno pisze pracę naukową.
      • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:44
        wg mnie to jeszcze mejson się mało pieni. I chyba soul.
        • kiira_korpi Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:48
          soula uwielbiam za jego fantastyczne poczucie humoru. Pamiętam, jak
          mi doradzał w sprawie Kenii i nosorożców;)
      • martishia7 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 01.07.10, 23:56
        Tam od razu naukową... Magisterską :D
        • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:04
          :D :D :D :D
          • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:05
            no co się śmiejesz, moja magisterka była bardzo naukowa :)
            • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:11
              Moja była taaaak naukowa, że jej widzieć nie chcę ! Ale promotor wmawiał, że
              piszemy prace NAUKOWE !
              • dystansownik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:22
                > Moja była taaaak naukowa, że jej widzieć nie chcę ! Ale promotor wmawiał, że
                > piszemy prace NAUKOWE !

                To i tak lepiej niż u mnie. Mojej promotor nie chce widzieć. :D
                • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:24
                  oooo ! ORMO czuwa !
      • dystansownik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:21
        > Ja mam wrażenie, że on obecnie mniej czasu spędza na forum (a może to po prostu
        > ja - więcej :D) Podobno pisze pracę naukową.

        Dziś spędzałem mniej czasu, bo was zdradziłem i odwiedzałem inne forum gazety. ;)
        • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:25
          Zdradziłeś nas z emamą ?????
          • dystansownik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:31
            > Zdradziłeś nas z emamą ?????

            Tak, potajemnie się tam udaję i podrywam emamy. :D
          • lacido Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 21:42
            z e tatą ;)
    • bijatyka Zakładam się, że... 01.07.10, 23:51
      praca dystansownika będzie miała 367 stron. To tak na luzie. :D
      • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 00:24
        > praca dystansownika będzie miała 367 stron. To tak na luzie. :D

        Póki co ma 95 bez ostatniej części i wniosków. Jednak trochę rzeczy pewnie
        wyleci pod drodze. Tak w 100-120 się lekko zmieszczę, a będzie to wersja bardzo
        okrojona, bo i tak wiele zagadnień musiałem pominąć ze względu na czas i właśnie
        objętość. ;)
        • bijatyka Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 00:27
          Póki co ma 95 bez ostatniej części i wniosków.

          Tylko, że wnioski są zawsze najdłuższe !!!!!! :D
          • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 00:34
            > Tylko, że wnioski są zawsze najdłuższe !!!!!! :D

            Akurat w moim typie pracy we wnioskach nie ma co pisać, więc max 2-4 strony
            wyjdą. ;)
            • lolcia-olcia Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 07:35
              Miej litość nad promotorem:) no chyba, że jest z tych przeglądających jedynie pracę.
              • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 08:49
                > Miej litość nad promotorem:) no chyba, że jest z tych przeglądających jedynie p
                > racę.

                Zero litości. Może w końcu porządnie mi tą pracę sprawdzi jak zobaczy tyle stron. ;)
                • lacido Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 21:43
                  chyba żartujesz, przeleci co drugą kartkę jakbyś miał mało to by wnikał ;)
                  • zeberdee24 Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:05
                    Lepiej żeby wnikał, przynajmniej się człowiek czegoś dowie i coś zostanie na
                    przyszłość, a tak na odpie...to bez sensu, dobrze jest mieć cokolwiek w głowie
                    na start w pracy.
                    • lacido Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:09
                      nie wiem jak na innych kierunkach ale ja pisałam z takiego wąskiego zakresu że
                      do niczego mi się to nie przydało :)
                      • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:15
                        > nie wiem jak na innych kierunkach ale ja pisałam z takiego wąskiego zakresu że
                        > do niczego mi się to nie przydało :)


                        Ja piszę z takiego zakresu, że błąd na początku może rzutować na całą pracę i
                        jeśli coś źle przyjąłem, to muszę wszystko po kolei poprawiać. :)
                        • lacido Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:27
                          U mnie duży nacisk położony był na samodzielność ale promotor był dostępny
                          niemal cały czas (a miał ok 70lat) poprawiał nawet literówki :) prace można było
                          przesyłać mailem, zostawiać na portierni itp zawsze do niego docierały i zawsze
                          je czytał. Poza tym na seminarium każdy miał omówić plan swojej pracy
                          ewentualnie czytać co już napisał i takie tam.

                          Jeśli Twój jest taki niesumienny musisz podwoić wysiłki żeby go przycisnąć,
                          tylko jeśli w trakcie pracy też możesz popełnić błędy które zaważą nad sensem
                          pracy to nie dziwię mu się że mu się nie chce :D
                          • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:46
                            > U mnie duży nacisk położony był na samodzielność ale promotor był dostępny
                            > niemal cały czas (a miał ok 70lat) poprawiał nawet literówki :) prace można był
                            > o
                            > przesyłać mailem, zostawiać na portierni itp zawsze do niego docierały i zawsze
                            > je czytał.

                            Mojemu też teoretycznie mailem mogę wysyłać. Raz próbowałem, to poszedłem
                            tydzień później do niego, bo nie wiedziałem czy dostał w ogóle maila.
                            Powiedział, że maila dostał. Czemu nic nie odpisał, to już nie wiem. :P

                            > Poza tym na seminarium każdy miał omówić plan swojej pracy
                            > ewentualnie czytać co już napisał i takie tam.

                            I mnie seminaria wyglądały tak:
                            Tydzień 1. Czekamy, czekamy, czekamy, nikt nie przyszedł.
                            Tydzień 2. Czekamy, czekamy, czekamy, przyszedł jakiś koleś i powiedział, że
                            jest jakaś pomyłka w planie, ale za tydzień seminaria już będą.
                            Tydzień 3. Czekamy, czekamy, czekamy, znowu nikt nie przyszedł.
                            Tydzień 4. Czekamy, czekamy, w końcu przyszedł prowadzący seminaria. Walnął
                            jakieś ogólniki przez 10 min, powiedział, że może w maju jakieś seminaria na
                            konkretny temat zrobimy i do widzenia.

                            Seminariów więcej nie było, a kolesia zobaczyłem dopiero jak poszedłem do niego
                            wpis. Dostałem 5.0 za zajęcia, których nie było.

                            > tylko jeśli w trakcie pracy też możesz popełnić błędy które zaważą nad sensem
                            > pracy to nie dziwię mu się że mu się nie chce :D

                            Ale czemu miało by mu się nie chcieć z tego powodu? Ja mam pracę obliczeniową,
                            tu nie ma stricte sensu pracy. Po prostu mam coś policzyć, przyjmuję jakieś
                            założenia obliczeniowe, liczę i mam wynik. Tyle, że jak mam błąd w założeniach
                            (wszechwiedzący nie jestem, a nie mam okazji zapytać, bo promotor mnie zbywa),
                            to praktycznie na pewno obliczenia będą dawać błędne wyniki. Sam zauważyłem
                            ostatnio błąd, który przy sprawdzeniu mógłby zostać wyłapany, ale praktycznie
                            nie mam szans już go poprawić. Pół biedy, że jest niewielki i raczej nikt go nie
                            zauważy lub łatwo będzie mi się niego wykręcić. ;)
                            • lacido Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:59
                              jak trzeba dużo i uważnie czytać tak żeby wyłapać błędy to jednak nużące jest ;/
                              no chyba że ktoś jest oddany dusza i ciałem temu co robi a Twój widać nie jest ;/
                              a jak wyglądał wybór promotora? u mnie każdy wiedział czego może się spodziewać
                              po konkretnym profesorze i szedł do takiego który mu pasuje, bądź też koczował
                              od wieczora do rana by dostać się do tego upragnionego który miał elitarne
                              seminaria na 3 osoby ;)
                              • dystansownik Re: Zakładam się, że... 03.07.10, 00:26
                                > a jak wyglądał wybór promotora? u mnie każdy wiedział czego może się spodziewać
                                > po konkretnym profesorze i szedł do takiego który mu pasuje, bądź też koczował
                                > od wieczora do rana by dostać się do tego upragnionego który miał elitarne
                                > seminaria na 3 osoby ;)

                                U mnie koczowania nie było, każdy mniej więcej mógł iść do tego do którego
                                chciał. Ten mój akurat jako wykładowca był bardzo dobry i wiedziałem, że zna się
                                na rzeczy, dlatego chciałem u niego pisać. Co prawda kolega mający znajomości ze
                                starszymi rocznikami sugerował mi, że u niego z konsultacjami jest ciężko, ale
                                nie wiedziałem, że do wakacji będę miał na dobrą sprawę tylko jedne porządne na
                                których mi cokolwiek sprawdził. :P
                                Poza tym jego postępowanie, to nie taka anomalia. Kilku innych podobnie się
                                zachowywało w stosunku do dyplomantów.
                    • dystansownik Re: Zakładam się, że... 02.07.10, 22:13
                      > Lepiej żeby wnikał, przynajmniej się człowiek czegoś dowie i coś zostanie na
                      > przyszłość, a tak na odpie...to bez sensu, dobrze jest mieć cokolwiek w głowie
                      > na start w pracy.

                      Dokładnie i właśnie chciałbym, żeby tak było. Za to promo sobie idzie zaraz na
                      dwumiesięczny urlop, cały ostatni miesiąc mnie olewał i musiałem samodzielnie
                      dosłownie wszystko wykombinować (czyli sam nie wiem czy wszystko jest dobrze), a
                      jak chciałem jeszcze skonsultować to co mam, to zastosował standardowy unik.
                      Dzwonię na początku tygodnia, mówi, że nie ma czasu, że może pod koniec
                      znajdzie, to wydzwaniam do niego parę dni później, to w ogóle nie odbiera. :P

                      Już wiem jak po wakacjach to będzie wyglądało. Na dwa tygodnie przed oddaniem
                      pracy znajdzie mi jakiś błąd, zacznie się poprawianie na biegu, a ja usłyszę, że
                      nie byłoby tego, gdybym się nie opieprzał przed wakacjami. :P
    • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:08
      ;)
      No jak znasz osobiście to winszuję :D:D:D
      Zgadzam się co do Dystansownika :P
      • simply_z Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:13
        ano chlopak ma jeszcze ideały;) ,z czasem się je traci i jest się
        sfrustrowanym... ale przynajmniej wypowiada się kulturalnie i grzecznie
        ,nie rzuca ku... albo zaawalowanym chamstwem jak co poniektórzy,.....
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:15
          simply_z napisała:

          > ale przynajmniej wypowiada się kulturalnie i grzecznie
          > ,nie rzuca ku... albo zaawalowanym chamstwem jak co poniektórzy,.....


          pijesz do kogoś konkretnego? ;)
          • simply_z Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:28
            >
            > pijesz do kogoś konkretnego? ;)
            nie
            • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:31
              no to masz szczęście
              • simply_z Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:38
                teraz zgrywasz twardziela? wrauuu
                szybka przemiana od niesmialego programisty do macho;))
        • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:18
          ;] nom ;D
        • dystansownik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:27
          > ano chlopak ma jeszcze ideały;) ,z czasem się je traci i jest się
          > sfrustrowanym...

          Ja potrafię swoje frustracje mniej więcej ukierunkować. :D
      • kiira_korpi Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:18
        Tam zaraz osobiście;). Dla mnie to chłopczyk jeszcze.
        Ale jak tak pogrzebię w pamięci, przypomnę sobie tych wszystkich
        pisujących na kobiecie, to stwierdzam, że dystansownik to ostatni
        rozsądny.

        I tylko niepomiernie dziwi mnie, że kobiety jeszcze ciągle chcą
        rozmawiać z janem_husem. Za to wszystko co wypisuje, już dawno
        powinien dostać oklep. Albo chociaż forumowy ostracyzm mi się marzy;)
        • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:20
          dystansownik to ostatni
          > rozsądny.


          Oby pierwszy :D:D:D
          • kiira_korpi Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:26
            Ostatni, znaczy pierwszy;). Taki last mohikanin.
        • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:23
          kiira_korpi napisała:

          > I tylko niepomiernie dziwi mnie, że kobiety jeszcze ciągle chcą
          > rozmawiać z janem_husem. Za to wszystko co wypisuje, już dawno
          > powinien dostać oklep.

          a mnie nie dziwi, kiedyś i mnie by dziwiło, teraz już nie ;)
        • menk.a Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:24
          kiira_korpi napisała:

          > Tam zaraz osobiście;). Dla mnie to chłopczyk jeszcze.
          > Ale jak tak pogrzebię w pamięci, przypomnę sobie tych wszystkich
          > pisujących na kobiecie, to stwierdzam, że dystansownik to ostatni
          > rozsądny.
          >
          > I tylko niepomiernie dziwi mnie, że kobiety jeszcze ciągle chcą
          > rozmawiać z janem_husem. Za to wszystko co wypisuje, już dawno
          > powinien dostać oklep. Albo chociaż forumowy ostracyzm mi się marzy;)

          Przychylam się. To jak z trollami. Póki się je karmi, póty żyją dobrze. ;)
          • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:34
            To był chłop przewidujący z tym nickiem. Prorok normalnie !
            • menk.a Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:41
              Jasnowidz?:D
              • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:47
                Trza się pilnować, bo na nas jake klątwe rzuci !
                • menk.a Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:53
                  bijatyka napisała:

                  > Trza się pilnować, bo na nas jake klątwe rzuci !

                  Będę nosić naszyjnik z czosnku. Pomoże.:P
                  • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 09:59
                    Trzeba się lepiej zabezpieczyć:

                    https://reklama.printylandia.pl/tl_files/reklama/wioska_indianska/02-atrakcje/amulety/amulet_01_wioska_indianska.jpg
            • kitek_maly Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 21:51
              Oj Bijatyka? Jak ktoś myli 'wyrażanie ostrych opinii' ze zwyczajnym chamstwem i
              hipokryzją, to tak właśnie kończy.
    • martishia7 Uszy go zapiekły 02.07.10, 00:24
      i przyszedł :)
      • rzeka.chaosu Re: Uszy go zapiekły 02.07.10, 00:26
        :D:D:D Może sobie skopiować nasze wypowiedzi i oprawić w ramkę :D:D:D:D:D
        • dystansownik Re: Uszy go zapiekły 02.07.10, 00:27
          > :D:D:D Może sobie skopiować nasze wypowiedzi i oprawić w ramkę :D:D:D:D:D

          Wolę iść zaraz spać i oszczędzać drukarkę. ;)
          • rzeka.chaosu Re: Uszy go zapiekły 02.07.10, 00:29
            Słusznie. Jutro będzie tu tego więcej. Wydrukujesz sobie na mieście :D:D
        • martishia7 Re: Uszy go zapiekły 02.07.10, 00:36
          I odczytywać w chwilach gorszego samopoczucia :D DO wachlarza jego zalet dodam
          jeszcze oglądanie mojego ukochanego ostatnim czasem serialu - The Big Bang Theory :D
    • dystansownik Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:28
      > A bo niedawno było, że żadnych fajnych nie ma. A jest.
      > Pisze sympatyczne, wyważone posty, nie atakuje nikogo bez potrzeby,
      > naprawdę aż przyjemnie go czytać.
      > To dystansownik.


      Bardzo dziękuję za miłą opinię na mój temat. Zarówno autorce jak i wszystkim tu
      zgromadzonym. ;)
      • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:32
        Wiwat !
      • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:38
        dystansownik napisał:

        > Bardzo dziękuję za miłą opinię na mój temat. Zarówno autorce jak i wszystkim tu
        > zgromadzonym. ;)


        a mydła nie chcesz? ;]
        • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:42
          Janku ja ci meliski zaparzę.
          • bijatyka Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:44
            Ja też gotowa na tą białą łękę polecieć. Ciśnienie Janowi poszło !
          • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:48
            rzeka.chaosu napisała:

            > Janku ja ci meliski zaparzę.

            jako typowa kobieta na pewno chciałabyś coś w zamian :)
            • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 00:52
              Albo jestem nietypowa, ale potrzebuje czasu do namysłu co chcę w zamian.
              • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 01:00
                rzeka.chaosu napisała:

                > ale potrzebuje czasu do namysłu co chcę w zamian.

                znając życie będziesz chciała coś, czego nie posiadam
                • rzeka.chaosu Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 14:44
                  Ale z ciebie pesymista: wystarczyłoby "dziękuję" albo uśmiech. :):):)
                  • jan_hus_na_stosie Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 15:24
                    rzeka.chaosu napisała:

                    > Ale z ciebie pesymista: wystarczyłoby "dziękuję" albo uśmiech. :):):)


                    dziękuję, to masz za to kotka ;)

                    https://emoty.blox.pl/resource/kotek.gif
    • alpepe Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 07:16
      ja znam co najmniej pięciu fajnych facetów na tym forum.
    • iwona.ana1 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 08:53
      ja mam takie wrażenie, że na forach otwartych jest moda na swoisty rodzaj
      sarkazmu, nazwałabym nawet to sarkazmem forumowym
      idzie sie tego wyuczyć i nawet zabawne to bywa

      fajnie, że są też jednostki, które zachowują swój styl

      i oby nie tylko "na razie" :)
    • izabellaz1 Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 10:11
      To mało znasz fajnych facetów z tego forum.
      • menk.a Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 02.07.10, 10:48
        izabellaz1 napisała:

        > To mało znasz fajnych facetów z tego forum.
        >

        Poznała pierwszego. Kolejni fajni przed nią.;)
    • sid.leniwiec Re: A ja znam jednego fajnego faceta na tym forum 03.07.10, 09:37
      No, też lubię Dystansownika, aż się wyróżnia na tzw. tle.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja