Czy Twoje dziecko nie ma talentu?

03.07.10, 11:32
No wlasnie, czy przygladajac sie Waszym dzieciom dostrzegacie, ze nie wykazuja jakiegos szczegolnego uzdolnienia, ze sa gorsze, nie blyszcza w grupie? Jestem ciekaw ile osob ma takie dylematy i obawia sie o przyszlosc swoich dzieci. O ich sukces w szkole, w pracy.

Pozdrawiam!
    • pochodnia_nerona Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 13:27
      Wiesz, zazwyczaj jest tak, że tylko jeden ktoś może "błyszczeć" na tle innych.
      To są wybitne jednostki. Cała reszta jest po prostu mniej lub bardziej zdolnym
      tłem. I to tło doskonale sobie radzi w życiu, zaś jakoś często się zdarza, że
      wybitne osobowości mają z tym problem ;-)
      A już najgorsze, co może się zdarzyć, to rodzic z pretensjami i przerostem
      ambicji względem swego potomka.
      • pawel_ah Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 18:00
        Swietne spostrzezenie. To prawda, osoby wybitne maja ciezej, gdyz najzwyczajniej traca balans. Ale wlasciwie musze sie przyznac, ze odrobine nieklarownie sformuowalem pytanie.
        Chodzilo mi niekoniecznie o wybitny talent, a jak widze tak jest rozumiane okreslenie talent, sugerujac cos mega wyjatkowego. Mialem w glowie wiele osob, takze dzieci, ktore najzwyczajniej sa bardzo srednie i przede wszystkim nie maja hobby, pasji. Pomijajac filmy, muzyke i gry komputerowe. Srednie w rozumieniu nie "spoko, jestem zwykly i jest ok" tylko blizej nijakosci.

        Talent w rozumieniu czegos indywidualnego, jakiegos polotu, ale z umiarem, nie geniuszu...po prostu lotnosci, zadowolenia, tak by zycie szlo gladko. Mysle,ze wiekszosci osob w szkole zycie wcale nie idzie latwo. Podobnie praca. Czy wiele dzieci odnajduje sie dobrze w szkole, tak po prostu? Nie na w-fie czy plastyce. Po prostu, w relacjach, we wszystkich przedmiotach, ogolnie ogarniajac calosc.
        Mam w glowie pewien zestaw cech, ktore pomagaja wlasnie w tej lekkosci bytu. Wiekszosc osob narzeka na swoje prace, na to co robi..wiec tej lekkosci raczej nie znajduja. Tak to wyglada.

        Trudno powiedziec, ze praca to praca, a potem ide do domu, bo przeciez praca pochlania mnostwo zycia. Ktos kto je ceni dysponuje zapewne odmiennym podejsciem.
        • nstemi Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 22:37
          Ktoś kiedyś powiedział, ze większość geniuszy schodzi do grobu, niepoznani nawet
          przez samych siebie. Więc same zdolności, czy talent to jeszcze nie
          wszystko-trzeba je jeszcze odkryć. Czymkolwiek będą: czy gra na fortepianie,
          zdolność kojarzenia pozornie niezwiązanych faktów czy "smykałka" do naprawiania
          samochodów. Myślę, ze w stosunku do dzieci nie możemy popadać w paranoję,
          wyszukiwać im wszystkiego, co nam przyjdzie do głowy. Raczej obserwować i
          wspierać zdolności/zainteresowania które zauważymy. Pewnie, ze chciałabym, zeby
          moje dzieci miały w jakiejś dziedzinie ponadprzeciętne uzdolnienia. Kto by nie
          chciał?
          Ale podchodzę na spokojnie. To jest coś, na co wielkiego wpływu nie mam. Na
          razie u mojego synka widzę ogromne ciągoty do sportu i myślę ponadprzeciętną
          sprawność fizyczną. Więc staram się mu to umożliwiać i widzę, że jest coraz
          sprawniejszy. Ale czy oznacza to talent do sportu? To trochę mało, potrzebna
          jest jeszcze wola walki, zwyciężania, ogromnej cierpliwości i systematyczności.
    • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 13:46
      Jest tyle dziedzin, w których można się wykazać, że z prostego rachunku
      prawdopodobieństwa wynika, że praktycznie jest niemożliwe, żeby ktoś nie miał do
      niczego talentu.
      • princessjobaggy Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 15:16
        Moze z rachunku prawdopodobienstwa tak wynika, ale to nie znaczy, ze
        sie ten talent kiedykolwiek odkryje. Znam ludzi, ktorzy
        swojego 'talentu' nigdy nie odkryli i takich, ktorzy maja ich wiele.

        Poza tym co to znaczy talent? Na ile obiektywny moze byc rodzic w
        swojej ocenie?
        • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 15:41
          Rodzic nie może być obiektywny bo się na tym najczęściej kompletnie nie zna. W
          zasadzie to od odkrywania talentów powinna być szkoła.
          • lacido Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 15:50
            jak to nie zna? myślisz że rodzic nie zauważałby że dziecko pięknie maluje,
            potrafi z pamięci zagrać raz usłyszaną melodię, poruszać się do rytmu dokładnie
            naśladując tancerzy turnieju jaka to melodia itp? Jakim cudm miałby tego typu
            zachowania dostrzec nauczyciel?
            • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 16:02
              To zależy co się rozumie poprzez talent. To, że ktoś dobrze śpiewa, tańczy czy
              rysuje to może i można zauważyć. Ale tego, czy jest to talent na miarę talentu
              wartego rozwoju tak, żeby to było sposobem na życie, to wątpię. Nie sądzę, żeby
              rodzic był w stanie sprawdzić czy dziecko ma np słuch absolutny albo jakieś
              wybitne warunki wokalne, zwłaszcza jak sam nie ma ku temu talentu. Podobnie jest
              ze sportem, tańcem, czy zdolnościami typu literackie, matematyczne czy techniczne.
              • lacido Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 16:09
                talent I
                1. «wybitne uzdolnienie do czegoś»

                to są jacyś specjaliści od talentów? Są pewne normy rozwojowe dla dzieci i jeśli
                dziecko je przekracza to chyba można się w tym dopatrywać oznak talentu. Jeśli
                pierwszoklasista opanował materiał z zakresu szkoły podstawowej to chyba można
                mówić o wybitnych zdolnościach matematycznych. Rodzic jest w stanie zauważyć że
                dziecko dobrze śpiewa, nie fałszuje to wtedy konsultuje się z jakimś muzykiem
                który potwierdzi bądź nie zdolności no i sprawa prosta.
                • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 16:19
                  Ale ja i tak uważam, że to szkoła powinna się tym zajmować. I to statutowo. Nie
                  liczyłabym na to, ze każde dziecko ma rodziców, którzy mają ochotę, czas i
                  spostrzegawczość pozwalające na odkrycie talentu u swojego dziecka.
                  • nstemi Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 22:57
                    Może i szkoła powinna. O ile dziecko trafi na mądrych nauczycieli, którzy
                    zaobserwują zdolności i nie będą równali do przeciętnej. Ale rola rodziców jest
                    nie do przecenienia. Ja jestem głucha jak pień, ale czy nie zauważę, ze moje
                    dziecko lubi śpiewać, coś tam sobie ciągle nuci, albo pięknie rysuje? Albo po
                    prostu ogromnie lubi jakieś zajęcia. Zauważę i postaram się takie
                    zainteresowania rozwijać.
                    Co do szkoły. Tak mi się humorystycznie trochę przypomniało. Mam przyjaciółkę,
                    chodziłyśmy razem do jednej klasy w podstawówce i w liceum. Do dziś pamiętam jak
                    w owej podstawówce pani od matmy ją dręczyła na wszelkie sposoby twierdząc, ze
                    takiego głupka matematycznego dawno nie widziała. W liceum był inny nauczyciel
                    matematyki, zauważył u niej prawie od razu ponadprzeciętne zdolności
                    matematyczne. Chwalił ją przy każdej okazji, rozwijał, dawał znacznie
                    ambitniejsze zadania niż reszcie. Dziewczyna skończyła matmę na Uniwersytecie,
                    potem jeszcze finanse i zrobiła naprawdę świetną karierę. Czyli, oby nasze
                    dzieci trafiały na tak mądrych nauczycieli jak ten nasz z liceum.
                  • kochanic.a.francuza Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 17:36
                    "Ale ja i tak uważam, że to szkoła powinna się tym zajmować."

                    Nawet jak juz szkola odkryje te talenty to co? Ma sie zajac ich
                    rozwijaniem? Ze niby nauczyciele po godzinach maja zostac i
                    indywidualni rozwijac geniuszy? Za darmo? Szkola to nie instytucja
                    charytatywna. Rodzice tez nie maja czasu ani zdolnosci do
                    rozwijania zdolnosci. Prawda taka, ze nikomu geniusze nie potrzebne
                    w takich ilosciach.
              • papapapa.poker.face rownanie w dół 03.07.10, 16:18
                Ale tego, czy jest to talent na miarę talentu
                > wartego rozwoju tak, żeby to było sposobem na życie, to wątpię.

                ???????

                To znaczy, ze trzeba dbac o rozwoj tylko i wylacznie geniuszy?

                Talenty trzeba rozwijac, nikt nie para sie w drugim roku zycia
                malarstwem sztalugowym! Najpierw mamy do czynienia jedynie ze
                zdolnosciami w stadium zarodkowym, ktore, odpowiednio rozwijane, moga
                doprowadzic do tego czy innego sukcesu. Strasznie umniejszasz, nie
                wierzysz w ludzi i widzisz wszystkich jako bezbarwna, szara mase, ktora
                powinna nie rozpraszac sie na glupoty typu poszukiwanie wyjatkowosci we
                wlasnych dzieciach
                • berta-live Re: rownanie w dół 03.07.10, 16:25
                  Talent na miarę wartego rozwoju to niekoniecznie geniusz. Geniusze mają to do
                  siebie, że ich nie da się nie zauważyć. Człowiek utalentowany muzycznie zostanie
                  np kompozytorem i przy odrobinie operatywności może z tego całkiem nieźle żyć
                  pisząc np muzykę filmową. A geniusz zostanie drugim Mozartem. Chodzi mi o to, że
                  talentowi jednak trzeba pomóc a geniusz zazwyczaj sam wypływa, dlatego o los
                  geniuszy bym się nie martwiła.
                  • papapapa.poker.face Re: rownanie w dół 03.07.10, 16:35
                    Berta, z tym geniuszem to była ironia

                    Jak masz zamiar oszacowac siłe talentu u dziecka? Skoro masz podejscie
                    takie, ze jego zamilowanie do czegos-tam i tak nie jest warte Twojej
                    uwagi i prawdopodobnie nie jest "na miare"?

                    Człowiek utalentowany muzycznie zostani
                    > e
                    > np kompozytorem i przy odrobinie operatywności może z tego całkiem
                    nieźle żyć
                    > pisząc np muzykę filmową. A geniusz zostanie drugim Mozartem.

                    Guzik prawda, moze zostac np. prawnikiem, jesli jego rodzice uznaja, ze
                    jego ciagoty do muzykowania to fanaberie, a talent, "nawet jesli jakis
                    jest" to "nie na miare takiego wartego rozwoju"

                    Chodzi mi o to, ż
                    > e
                    > talentowi jednak trzeba pomóc

                    Kłóci sie to nieco z tym, co napisałas wczesniej
                    • berta-live Re: rownanie w dół 03.07.10, 16:48
                      Od oszacowywania talentów są specjaliści z danej dziedziny. Tak jak Lacido
                      napisała, rodzic co najwyżej może zacząć podejrzewać, że być może jego dziecko
                      ma talent, np do rysowania, śpiewania itp. A potem może go zapisać na
                      profesjonalne lekcje, na których profesjonalny nauczyciel zweryfikuje te
                      podejrzenia.

                      No i talent nie jest równoznaczny z zamiłowaniem do danej dziedziny. Można mieć
                      np słuch absolutny i świetne warunki głosowe, ale nie być pasjonatem muzyki. I
                      wtedy też nie ma sensu pchać kogoś w lekcje śpiewu.
                      • papapapa.poker.face Re: rownanie w dół 05.07.10, 09:38
                        pisalas o "talencie wartym rozwoju" i o tym, ze watpisz, ze za talent
                        osoby, ktora nie "daje po oczach" swoja wybitnoscia warto sie brac na
                        powaznie. karygodna opinia.
                  • kochanic.a.francuza Re: rownanie w dół 04.07.10, 17:41
                    "a geniusz zazwyczaj sam wypływa"

                    czytalas jakas biografie geniusza? Chyba nie, bo nie wiesz ile
                    pracy, poswiecenia i lez koztowalo np Mozarta by zostac geniuszem.
                    Ojciec wrecz go terroryzowal treningami, Chopin musial jechac do
                    Paryza, by sie rozwijac. Ktos widzial ich talent, ocenil i
                    pokierowal tak by zostali geniuszami. Bez tego "pokierowania" nikt
                    by dzisiaj o nich nie slyszal. Takze mysle, ze geniusze samisie nie
                    sieja, trzeba ich rozwijac a to kosztuje tyle ile sie zwyklemu
                    smiertelnikowi przywiazanemu do telewizora, nie sni.
                    • berta-live Re: rownanie w dół 04.07.10, 20:26
                      Chodzi mi o to, że nie da się nie zauważyć, że ktoś jest grubo ponadprzeciętnie
                      wybitny w danej dziedzinie. A to czy pójdzie w kierunku swojego geniuszu czy
                      nie, to już inna sprawa. Natomiast taki zwykły talent można przegapić.
                      • papapapa.poker.face Re: rownanie w dół 05.07.10, 09:34
                        moj Boze, "zwykly talent"... jak niby stwierdzic, ze talenent jest
                        maly/duzy, zwykly/niezwykly u malego dziecka, ktore przeciez dopiero co
                        wchodzi w zycie i potrzebuje czasu, aby cokolwiek udowodnic...
    • lacido Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 15:47
      szczerze mówiąc to może ze 3 osoby w moim otoczeniu ma konkretne talenty wiec
      fakt, że u mojego 5latka nie zaobserwowałam żadnego jakoś mnie nie dręczy ;)
      • grave_digger Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 16:03
        moja starsza na przykład nie będzie sportowcem, bo potyka się na
        łączeniach od paneli ;) nie będzie też muzykiem, bo słoń nadepnął
        jej na ucho (po tacie) ;) ale jest dyplomatką i ma talent plastyczny
        (po mnie). do szkoły jeszcze nie chodzi i trudno powiedzieć w jakim
        przedmiocie będzie dobra.
        młodsza będzie kulomiotką :P

        każdy z nas ma jakieś talenty i nie muszą to być te konkretne
        uznawane przez ogół.
    • maly.jasio Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 16:07
      Do wydawania moich pieniedzy - wiec jestem o jego byt calkowicie spokojny.
      • lacido Re: Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 16:10
        w sensie że jesteś bardzo bogaty i będzie mógł rozwijać swój talent? ;)
        • maly.jasio Re: Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 16:14
          lacido napisała:

          > w sensie że jesteś bardzo bogaty i będzie mógł rozwijać swój talent? ;)


          niezupelnie. skoro znakomicie mu idzie wydawanie, to licze,
          ze z rowna pilnoscia nauczy sie kiedys je zarabiac :)
          • guddzolk Re: Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 16:47
            ale to chyba nie zawsze działa w dwie strony ;)
          • lacido Re: Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 20:33
            maly.jasio napisał:

            > niezupelnie. skoro znakomicie mu idzie wydawanie, to licze,
            > ze z rowna pilnoscia nauczy sie kiedys je zarabiac :)

            oj to przestań liczyć tylko sprawdź, daj mu 50zł i sprawdź ile będzie miał po
            tygodniu, jak ma łeb do interesów to bezie miał wielokrotność albo niezłe fanty
            pod zastaw :DDD
            • maly.jasio Re: Moje dziecko ma talent :) 03.07.10, 23:30
              lacido napisała:

              > oj to przestań liczyć tylko sprawdź, daj mu 50zł i sprawdź ile będzie miał po
              > tygodniu, jak ma łeb do interesów to bezie miał wielokrotność albo niezłe fanty
              > pod zastaw :DDD

              - no wlasnie mu dalem
              w zakladach obstawil Niemcy (tydzien temu)
              i mysle, ze ma spora szanse wygrac :)
              • gobi05 Re: Moje dziecko ma talent :) 05.07.10, 09:44
                > i mysle, ze ma spora szanse wygrac :)

                Prosta droga do uzależnienia od hazardu.
                W życiu wygrywają ci, którzy nie ryzykują bo wiedzą.
    • majenkir Re: 03.07.10, 16:54
      Wiekszosc ludzi (w tym dzieci) nie ma zadnych talentow. Oczywiscie
      bywaja bardziej uzdolnieni w jakims kierunku od innych, ale talent
      w takich przypadkach to troche okreslenie na wyrost IMO.
      • simply_z Re: 03.07.10, 17:14
        talent nic nie znaczy jesli nie idzie za tym praca-wiec rozwijanie
        warsztatu,systematyczne cwiczenia ,odpowiedni nauczyciel.Wydaje mi
        sie ,że w przypadku talentow muzycznych i sportowych wazna jest rola
        rodzica ,ktorzy zapisze np do kolka muzycznego ,kolka sportowego ,w
        jakis sposob bedzie motywowal potomka.Czesto sie zdarza ,że rodzice
        przecietniacy albo nieznajacy się na danej dziedzinie nie pokierują
        dzieckiem tak jak trzeba i w efekcie zaprzepasci coś w czym byc moze
        byloby naprawde dobre..,
        z drugiej strony sam talent nie gwarantuje powodzenia ,spojrzmy np.na
        kasię cichopek.Gdyby nie rodzice nieustajacy zapisujący ją na
        przerozne castingi juz od najmlodszych lat oraz wstrzelenie sie w
        odpowiedni czas i moment czyli pojawienie się pierwszych masowych
        telenowel ,programy typu taniec z gwiazdami czy taka osoba mialaby
        szanse na zaistnienie w shobiznesie? takich dziewczyn jak ona jest
        tysiące ,a setki sa ladniejsze i b.utalentowane ,to się nazywa
        przyslowiowy łut szczęścia.
    • s.p.7 Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 17:47
      Kazde dziecko ma jakeis talenty, rodzic który twierdzi ze ejgo dziecko nei ma
      zadnych jest imitacją rodzica, lub jego wersja patologiczną tak jak piwo z
      biedronki za 1 zł jest imitacja chmielowego trunku.

      Teraz kolejna rzecz to sa dziedziny zycia które przedw wszystkim wymagaja
      treningów, lat treningow jak np sport, ktos kto 5-6 latka zaczyna uczyc pilki
      noznej moze lcizyc na to ze nawet jesli nei jest wybitnie uzdolniony mzoe byc
      zawodoym sportowcem.

      Wiec talenty mozna po prostu kształtowac,

      a istniejące trzeba wykrywac, szczegolnei zadko sąwykrywan talenty emocjonalne,
      dotyczace kreatywnosci a i tez ludzie nei wiedza jak rozwijac wiekszosc
      umiejetnosci i co potem z teog mzona zrobic

      nei nalezy zapominacze kazde dziecko potrzebuej wsparcia i milosci rodzicow by
      moc swoje talenty w pelni rozwijac, w przeciwnym razie szczegolnei rodzice
      przedluzajacy swje niedowartosciwoanei i kompleksy ego na "sukcesy" dzieka maja
      tendencje do manipulacji i zmuszania oraz tresury w okreslonym kierunku co
      skotkuje odwrotnie

      Nie ma dzieci gorszych sa tylko beznadziejni rodzice.
      • pochodnia_nerona Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 19:33
        Żeby czasem nie przesadzić w druga stronę! Np. jest dziewczynka, która poprawnie
        śpiewa, a rodzice zapiszą ją na lekcje śpiewu, z oczekiwaniem primadonny, którą
        nigdy nie będzie.
        Najlepiej swoje spostrzeżenia konsultować z fachowcem i spokojnie podchodzić do
        sprawy.
        Ja np. mam świadomość zmarnowanego talentu muzycznego, przez moją mamę, której
        nie chciało się odprowadzać mnie na zajęcia - grę, teorię, itp. Tłumaczyła to
        "dziecko musi mieć trochę luzu", a ja lubiłam grać. Trudno. Ale nie ma nic
        gorszego, niż nawiedzony rodzic - odkrywca geniuszu swojego słoneczka.
    • mvszka Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 03.07.10, 21:03
      dostrzegam, że ten talent, który ma, nie błyszcząc w grupie tylko przy
      poszczególnych osobach, może przyprawić mnie kiedyś o zawał i tego się obawiam
    • gobi05 Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 07:48
      > ile osob ma takie dylematy i obawia sie o przyszlosc swoich dzieci. O ic
      > h sukces w szkole, w pracy.

      Ja nie obawiam się o przyszłość moich dzieci. One odnoszą swoje sukcesy
      w szkole, ponoszą też i porażki. Zastanawia mnie tylko, co rozumiesz
      jako "sukces w szkole". Dla mnie to takie samo pustosłowie, jak
      przywoływane wielekroć przez minister Hall "wyrównywanie szans".
      Kiedy myślę o szansach, to zastanawiam się nad celami, podobnie jest
      z sukcesem. Przede wszystkim szkoła nie jest miejscem dla sukcesu.
      Można odnosić sukcesy w olimpiadach językowych, ale jak odnieść sukces
      w szkole?
      Cele stawiane przed szkołą przez państwo (ministerstwo, prawodawcę, kuratorium)
      są inne niż cele stawiane przez rodziców albo dzieci, albo rozumiane przez
      absolwentów. Ktoś powie "w szkole nauczyłem się walczyć o swoje", czy
      taki był cel nauczania i wychowania?

      Uważam, że głównym celem szkoły obecnie jest przechowanie dzieci i młodzieży
      na utrzymaniu rodziców, aż do czasu kiedy pójdą na bezrobocie. Jak tu rozumieć
      sukces w szkole? Co wspólnego z celami wychowawczymi ustalanymi przez
      nauczycieli ma "błyszczenie w grupie"? Uczeń wybitny to tylko kłopot
      dla szkoły. Pół biedy jeśli się trafi nauczyciel starej daty, gotów
      prowadzić kółko przedmiotowe za darmo, ale jeśli takiego nie ma,
      to dziecko o szerokiej wiedzy nudzi się, przeszkadza, staje się solą
      w oku dla nauczyciela, który pragnie tylko świętego spokoju i płacy
      za swoją robotę. Znajomy WF-ista powiedział mi kiedyś, ze najlepiej mają
      ci nauczyciele WF, którzy mają kilku uczniów w klubie sportowym.
      Wtedy klub odwala cała robotę, a szkoła (i nauczyciel WF) zgarnia nagrody
      za międzyszkolne zawody.

      Jakie są twoje oczekiwania względem szkoły? Czego pragniesz
      dla swoich dzieci, w życiu? Czy myślisz, że szkoła im w tym pomoże?
      • pawel_ah Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 10:58
        gobi: gdy uzylem tutaj slowa "talent" wiekszosc osob odnosila sie do tego jak wyjatkowego geniuszu. Tymczasem talent jest po prostu uzdolnieniem, pewnego rodzaju mentalna lub fizyczna otwartoscia w danym kierunku. Skoro na 20 dzieci w grupie 5 radzi sobie sprawnie z zadaniami z matematyki to jest wlasnie talent, dajacy swobode, komfort zycia. Talent w rozumieniu geniuszu lub wykreowany przez programy jak "Mam talent" wprowadza zamieszanie. Przede wzystkim wiekszosc postrzega talent jako uzdolnienia artystyczne. Taniec, spiew, malarstwo i takie tam.

        Dlatego gdy pytasz o "sukces w szkole" rozumienie pojecia moze byc takze skrajnie rozne. Najkrocej mowiac sukces w rozumieniu komfortu i lotnosci tak by odnajdywac sie w zyciu, by przechodzic gladko przez szkole. Nie przezywac notorycznych stresow, zwatpien, blokad, presji ze strony rodzicow, uczniow, nauczycieli.

        To jest rozumienie sukcesu. Nie czerwony pasek, wyroznienie na tle grupy i sygnaturka "i am the best".

        • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 13:52
          Jeżeli na 20 uczniów tylko 5 radzi sobie dobrze z zadaniami, to znaczy że z
          programem nauczania, metodologią i samym nauczycielem coś jest nie tak. Program
          szkoły ma być dostosowany do poziomu przeciętnego ucznia, czyli zgodnie z
          rozkładem Gaussa 50% uczniów powinno dobrze sobie radzić z przedmiotem, jak ten
          jest dobrze wyłożony, natomiast 25% może mieć mniejsze lub większe problemy a
          25% niestety będzie się nudzić bo załapie to szybciej niż reszta.

          Nie mówiąc o tym, że zadaniem szkoły jest zapoznanie uczniów z podstawami danej
          dziedziny w przypadku szkoły podstawowej oraz przekazanie im ogólnej wiedzy o
          otaczającym świecie, w przypadku szkół ponadpodstawowych. Jak ktoś chce czegoś
          więcej to od tego są studia.

          Szkoła powinna wyłapywać talenty, ale nie jest miejscem do ich rozwoju. Zupełnie
          by wystarczyło poinformowanie ucznia i jego rodziców że ma talent i gdzie go
          może rozwijać. A problemem jest brak odpowiednich instytucji gdzie można
          rozwinąć talenty. Kluby sportowe i coś w rodzaju domów kultury i nauki powinny
          być na każdym osiedlu i być na tyle dobrze finansowane, żeby mogły mieć
          zróżnicowaną ofertę. I zajęcia dla najzdolniejszych oczywiście darmowe i na
          profesjonalnym poziomie z odpowiednią kadrą pedagogiczną.
          • kochanic.a.francuza Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 17:45
            "Kluby sportowe i coś w rodzaju domów kultury i nauki powinny
            być na każdym osiedlu i być na tyle dobrze finansowane, żeby mogły
            mieć
            zróżnicowaną ofertę. I zajęcia dla najzdolniejszych oczywiście
            darmowe i na
            profesjonalnym poziomie z odpowiednią kadrą pedagogiczną."

            Powinny, powinny. Ciekawe za co?
            • berta-live Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 20:35
              > Powinny, powinny. Ciekawe za co?

              O to to się powinien już rząd postarać. Jak nie w postaci dotacji finansowych to
              chociaż w postaci ustaw motywujących potencjalnych sponsorów. W końcu w
              interesie całego społeczeństwa jest żebyśmy nie byli na ostatnich miejscach w
              medalowych klasyfikacjach olimpijskich, żebyśmy nie mieli najmniejszej liczby
              patentów spośród cywilizowanych krajów, żebyśmy mieli własną oryginalną i zdatną
              do eksportu kulturę zamiast pseudogwiazdek kopiujących zachodnie celebrytki.
        • gobi05 Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 16:20
          > Dlatego gdy pytasz o "sukces w szkole" rozumienie pojecia moze byc takze skrajn
          > ie rozne. Najkrocej mowiac sukces w rozumieniu komfortu i lotnosci tak by odnaj
          > dywac sie w zyciu, by przechodzic gladko przez szkole.

          To są dwie różne rzeczy, niestety. Przejście gładko przez szkołę
          nie ma wiele wspólnego z "odnajdywaniem się" w życiu.
          Znam naprawdę zbyt wiele przypadków, by mogły zmieścić się
          w błędzie statystycznym, kiedy dobrzy i bardzo dobrzy uczniowie
          lub studenci nie zdołali odnaleźć się w dorosłym życiu.
          Zadaniem szkoły jest wciśnięcie w ucznia/studenta programu nauczania
          ustalonego przez Bardzo Mądrych Profesorów, którzy dostali przydział
          godzin nauczania i muszą ten czas jakoś zagospodarować. Nieważne,
          na ile jest ta wiedza aktualna ani potrzebna - są godziny, to jest
          i materiał.

          Celem systemu edukacji jest edukowanie. Nie przygotowanie do pracy,
          nie przygotowanie do ról społecznych takich jak konsument, klient,
          sympatia/narzeczony/kochanek, nie wpojenie lub choćby zapoznanie
          ze zdrowym stylem życia, nawet nie umożliwienie uzyskania
          powszechnie cenionych certyfikatów jak karta pływacka, patent
          żeglarski, prawo jazdy, konto bankowe czy dowód osobisty.
          Oh, nie! Celem systemu edukacji jest wyedukowanie społeczeństwa,
          żeby odsetek obywateli z wykształceniem średnim mieścił się
          w unijnej normie. O wyżej wymienione sprawy musisz zatroszczyć się
          sam: umiejętność pływania, posługiwania się kontem i znajomość
          takich pojęć jak debet lub karne odsetki, czy też podstawową choćby
          znajomość kodeksu karnego.

          Oddajesz swoje dziecko do dyspozycji Państwa i oczekujesz, że zostanie
          przygotowane do życia? Błąd.
          Aspiracje, myślenie o przyszłości, realizowanie celów musisz swemu
          dziecku wpajać sam. Własnym przykładem, rozmową, podsuwaniem pomysłów
          i rozwiązań nauczysz swe dziecko, jak sobie radzić w życiu.
          Z tym się człowiek nie rodzi.
          • pawel_ah Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 17:19
            A jaki jest procent dzieci, ktore w szkole radza sobie ok?
            Na tyle aby mozna bylo powiedziec, ze poziom stresu jest niski?
            Czy naprawde jest tak, ze program przystosowany do sredniego dziecka
            powoduje, ze szkole koncza ludzie sredni, ktorzy sa potem zwyklymi
            ludzmi, zadowolonymi ze swojej sredniosci czy tez jednak bycie srednim
            zarowno w szkole jak i w zyciu oznacza pod gorke?
            • simply_z Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 17:32
              90% jest sredniakami ,a typowe dla polskiego spoleczenstwa jest
              rownanie w dół -uśrednianie ,wiec czym ty sie martwisz
            • gobi05 Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 05.07.10, 08:00
              > A jaki jest procent dzieci, ktore w szkole radza sobie ok?

              Obawiam się, że to kryterium jest niemierzalne.

              > Czy naprawde jest tak, ze program przystosowany do sredniego dziecka
              > powoduje, ze szkole koncza ludzie sredni

              Powtarzam: program nauczania w szkołach nie jest przystosowany
              do dziecka. To nie dziecko jest klientem systemu edukacji.
              To nie rodzice finansują (i rozliczają) działanie szkolnictwa.

              Kto kończy? Każdy! Bo się prześlizga, bo chcą się go pozbyć,
              bo rodzice zaniosą nauczycielce kiełbasę albo rąbankę...
              Ja tylko czekam, kiedy pojawią się świadectwa maturalne z wpisami
              typu "zdał egzamin maturalny z matematyki na 23%". Zdał? Zdał!
              Przecież dostał powyżej zera...

              > ludzmi, zadowolonymi ze swojej sredniosci czy tez jednak bycie srednim
              > zarowno w szkole jak i w zyciu oznacza pod gorke?
              A ty wciąż łączysz szkołę i życie. Nie ma sensu. Szkoła to szkoła:
              prawo Archimedesa, twierdzenie Pitagorasa, mejoza i mitoza;
              natomiast życie to życie: praca na parkingu lub w szpitalu,
              zakochanie się i pierwszy seks, zdolność kredytowa, wczasy w Grecji.
              Co tu jest wspólnego?
              • pawel_ah Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 05.07.10, 10:03
                gobi05: rozumiem doskonale Twoja teze jakoby program nauczania nie byl przystosowany do dzieci. Dobrze, ja sie z tym zgadzam jednak wyobrazmy sobie, ze dzieci tkwia w obecnym programie i wchodza z nim w relacje. Moje pytanie brzmi czy ten, jakikolwiek by nie byl, program harmonizuje obecnie z mozliwosciami dzieci srednich, zwyczajnych czy jednak jest tak, ze przecietne dziecko w obecnych warunkach stresuje sie nauka i jest ona dla niego pelna wyzwan. To czy wynikaja z trudnosci czy predkosci realizacji programu lub innych parametrow, to juz rzecz drugorzedna.
                Ciekawi mnie po prostu obecnie relacja dziecka w szkole, z programem nauczania i komfort przebywania w tej szkole zwyczajnych, srednich ludzi.

                Dlaczego lacze zycie ze szkola? Poniewaz zycie i szkola to to samo. Zmienia sie jedynie warstwa wierzchnia, ktory tworzy iluzje innosci.

                Poza tym czlowiek bedacy w wieku szkolnym, szczegolnie podstawowym lub srednim, jest zazwyczaj na utrzymaniu rodzicow, jest pod opieka, jest uzalezniony, jest tym, ktory na razie dostaje od zycia, a nie musi zyc samodzielnie. Wiec fakt, ze akurat przebywa w szkole nie oznacza, ze to sama szkola nie jest zyciem.
                Zdolnosc kredytowa, praca na parkingu czy pierwszy seks sa domena ludzi doroslych i nie sama szkola w tym przeszkadza.

                Rozumiem przy tym Twoj punkt widzenia i zgadzam sie z nim. Jednak faktem jest, ze dzieci chodza do szkoly, spedzaja tam mase zycia i mozna sprawic aby i tam czuly sie swietnie. Jesli jednak przyjmiemy, ze szkola to szkola, a zycie to zycie niejako ucinamy sobie mozliwosc reakcji.
                Czesto frustraci w swojej nudnej pracy lub bojac sie wyzwan stwierdzaja "ehh, mam fatalna prace, ale coz..to tylko praca, potem ide do domu i jest ok"....tylko, ze praca wypelnia wiekszosc dnia, nie jest tylko praca. Jest zyciem. Podobnie jak szkola.
                I zyciem moze stac sie bardziej jesli bedziemy tego chcieli.

                Sama zawartosc programowa jest nieistotna. Ja wiem, ona przykrywa glebie i dlatego dla wiekszosci szkola to jedynie pitagoras i streszczenia lektur. Tak jak spacer po parku jest albo przyjemny albo nudny, w zaleznosci po co spacerujemy, co mamy w glowie i na czym sie skupiamy.

                Dla jednych skrecanie dlugopisow to ponizajace zajecie, dla innych sposob na relaks i uzyskanie harmonii. Nie zawsze mamy wybor w tym co w zyciu robic, mamy jednak wybor jak do tego podejsc.
                • gobi05 Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 05.07.10, 16:56
                  > tkwia w obecnym programie i wchodza z nim w relacje. Moje pytanie brzmi czy te
                  > n, jakikolwiek by nie byl, program harmonizuje obecnie z mozliwosciami dzieci s
                  > rednich, zwyczajnych czy jednak jest tak, ze przecietne dziecko w obecnych waru
                  > nkach stresuje sie nauka i jest ona dla niego pelna wyzwan.

                  Trudność w nauce zależy głównie od nauczyciela, ale również od szkoły.
                  Wysyłając dziecko do "lepszego" gimnazjum zafundujesz mu większe
                  wymagania, to pewne. Zauważ, że uczniowie przechodzą z klasy do klasy,
                  a korepetycje nie stały się narodowym sportem Polaków, więc chyba nauka
                  nie jest zbyt ciężka dla większości. Nie mam danych na temat wskaźnika
                  samobójstw wśród nastolatków.

                  Nie mogę tu odwołać się do moich własnych dzieci, bo dyrektor szkoły
                  powiedział córce, żeby wzięła sporą reklamówkę idąc po świadectwo
                  (i miał rację, zresztą i tak nie wszystko się zmieściło). Koleżanka
                  skomentowała świadectwa moich dzieci słowami "to nie jest normalne".

                  Nawiązując do twojego pytania o sukces powtarzam swoje pytania:
                  "Jakie są twoje oczekiwania względem szkoły? Czego pragniesz dla
                  swoich dzieci, w życiu? Czy myślisz, że szkoła im w tym pomoże?"
                  Dopiero mając wybrany cel możesz mówić o jego szczęśliwym osiągnięciu.
    • demonii.larua Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 22:26
      Nie mam takich dylematów, moje dzieci są wyjątkowe :F
      • lacido Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 22:35
        pod względem...? ja znam wyjątkowe łamagi np :)
        • demonii.larua Re: Czy Twoje dziecko nie ma talentu? 04.07.10, 23:18
          O wyjątkową łamagą w mojej rodzinie to jestem ja akurat i nie zamierzam oddawać
          prymu w tej dziedzinie :) Każde pod innym względem oczywiście, bo nie są
          jednakowe przecież - chyba bym do Tworek na urlop musiała jechać czy innego
          Kocborowa gdyby tak było :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja