Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza...

03.07.10, 23:30
Czy zdarzyło się wam, że czyjeś 'zaloty' sprawiły, że poczułyście się tym
moralnie spoliczkowane? :P

Ostatnio mnie spotkała taka nieziemska historia. Facet poznany na uczelni,
doktorant (więc nie jakiś kolo spod budki z piwem) - po 2 h znajomości robi mi
aluzje, że może by tego. Normalnie ręcę opadają. :D

Gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy... itd. ;)
    • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 03.07.10, 23:34
      kitek_maly napisała:

      > Gdzie Ci mężczyźni prawdziwi tacy... itd. ;)

      przy prawdziwych kobietach :)
      • wiarusik Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:33
        już ją miałem spytać gdzie te kobiety...;)
    • autokrata.fetyszysta Wariant alternatywny ;) 03.07.10, 23:53
      "Facet poznany na uczelni, doktorant (więc nie jakiś kolo spod budki
      z piwem) - znamy się już CAŁE 2 h - a ten nic! Nie robi mi żadnych,
      nawet najmniejszych aluzji, że może by tego...

      Normalnie ręcę opadają." :-D
      • kitek_maly Re: Wariant alternatywny ;) 03.07.10, 23:58
        :))
      • lolcia-olcia Re: Wariant alternatywny ;) 04.07.10, 10:18
        hahahaha masakra 2 godziny stracone;p
    • very_merry Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 03.07.10, 23:56
      Spotykałam się kiedyś inetensywnie z chłopakiem, właściwie przyjacielem, telefony, spotkania co kilka dni, maile, rozmowy o wszystkim, z jego inicjatywy głównie. Trwało to jakieś dwa miechy od naszego poznania się.

      I potem zaczęło się robić gorąco, dopiero po tym czasie doszedł dotyk. Nie chodzę do łóżka z przypadkowymi facetami, tylko tymi, w których jestem zakochana i z którymi jestem w związku. Byłam już bardzo zakochana.

      Więc jak już było tak naprawdę gorąco i kilka centymetrów od łóżka to chcąc się upewnić, spytałam jak to się ma do tego, że kiedyś wspominał nie ma ochoty na związek.

      Oprzytomniał momentalnie i stwierdził, że na związek oczywiście nie, łóżko tak. Czułam się jak prostytutka :) Nie miałam powodu, ale tak się czułam.
      • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:43
        Hmm nieciekawa sytuacja. :)
    • maitresse.d.un.francais Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:01
      Bywało - żegy Kit czuła się wsparta. Szczegółów nie zdradzimy.
    • kiira_korpi Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:11
      No zdarzyło się;). Aktualnie jestem na etapie odpierania zalotów
      kierowcy z którym spędzam po 7-8 godzin 2x w tygodniu w podróży
      służbowej. Coś tam opowiada o libido, że może weźmiemy służbową
      brykę i wyskoczymy nad morze. Ostatnio wyskoczył z zaproszeniem na
      piknik lotniczy.
      A to niestety nie jest zwykły kierowca, to były BORowik, zawodowy
      żołnierz z misji, na dodatek jeździ ze spluwą.
      Ale muszę być delikatna i taktowna, bo on to chociaż dzieli się ze
      mną swoim obiadem, co często ratuje mi życie, bo to mój jedyny
      posiłek w te dni;).

      Ale ty Kitku, na chamskie uwagi od razu wal w pysk:)
      • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:42
        To jak by coś, to wpadnij. ;)
    • s.p.7 Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:18
      mysle ze kazde
    • berta-live Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:44
      W dzisiejszych czasach to nawet koleś spod budki z piwem może robić doktorat,
      więc jest jak jest.
      • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:47
        Bez przesady, to uczelnia z czołówki w tym kraju. :P
        • wiarusik Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:51
          a ty też z czołówki?
          • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:53
            Zależy o co pytasz. :D
            • wiarusik Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 00:58
              to nie we wszystkim jesteś wiśta wio?;)
              • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 01:01
                No coś Ty. :P
                • wiarusik Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 01:02
                  mylę się czy prawdę mówię?;)
                  • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 01:11
                    Prawdę mówisz. Ja na forum tylko taka hej do przodu. :P
    • devilyn Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 10:16
      To Ty nie wiesz, że im mądrzej przed nazwiskiem tym głupiej w
      glowie ;-)
      • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:19
        Nie lubisz pracowników naukowych? :P
    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:04
      Tez za malo nalegal? :)
      • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:20
        No jak za mało jak 2h się pocił, a kitek nic a nic..
        Lodowa panienka ;)
        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:22
          I znow wraca temat ku.rewskiego teatru granego przez baby, nie wiadomo po co :)
          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:33
            No to po 2 minutach mamy mówić, że wilgoć napływa i nie jesteśmy już głodne, a
            pościel jak u meni zmieniona?
            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:47
              Jak tak masz, to mow. Co ci zalezy? :)
              • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:51
                Wyjdę na łatwą latawicę, a nie na napaloną acz porządną laskę :P
                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:54
                  za to nikt nie nazwie cie hipokrytka :)
                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:04
                    Te słowo jest zdecydowanie nadużywane :P
                    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:15
                      cos spowodowalo naduzywanie tego slowa. Czy aby nie postawa kobiet? :)
                      • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:06
                        No to co? Mam tak bez podchodów wprost polecieć, że masz najseksowniejszy głos
                        jaki w życiu słyszałam? Niee.. do tego dojdę za jakieś trzy tygodnie ;)
                        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:09
                          Nie przesadzaj :) Glosem sie nie bzyka :)
                          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:12
                            Kobieta może osiągnąć orgazm bez cielesnej bliskości - wczoraj w jakimś naukowym
                            mówili ;)
                            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:59
                              to chyba tylko zakonnica. I to w przypadku kiedy piorkiem gmyra po lechtaczce :)
                              • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 18:50
                                Właśnie nie :P Ejakujację kobieta też może mieć. Nawet pokazali, bez cenzury ;)
                                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:14
                                  Ta.... to wzwod pewnie tez ma :)
                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:16
                                    Zgadłeś. Łechtaczka nabrzmiewa w trakcie podniecenia, nabiera krwi. Posiada ona
                                    także napletek, który ją chroni. Przypatrz się organom dokładniej :)
                                    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:20
                                      Za to bym musial dodatkowo placic :)
                                      • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:24
                                        Płacić? Łaj? Jak dobrze się zakręcisz to ci pokaże.
                                        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:39
                                          Wlasnie, ze mnie krecenie sie juz nie kreci :)
                                          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:47
                                            "Powiedz jedno tylko słowo.." ;)
                                            Nie wierzę, że nie kręci. Serio serio.
                                            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:50
                                              No wiec ja tez mowie calkiem serio. Z mojego punktu widzenia nie oplaca sie.
                                              Inwestycja sie nie oplaca. Koszta ( i to nie te materialne) sa zbyt wysokie.
                                              Dobrze jest jak jest, wiec po co to zmieniac?
                                              • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:55
                                                Zobaczyłbyś napletek i erekcję u kobiety ;) A tak poważnie - szanuję twój wybór
                                                i nie będę drążyć tematu, choć mogłabym z tobą rozmawiać o byle czym, bylebyś
                                                mówił do mnie :D
                                                Ja też czasem się zastanawiam, po co mi to wszystko było. Takie chwile
                                                zwątpienia. Rachunek strat i zysków (nie nastawiam się na zyski), wychodzi mi
                                                debet. Albo ja jestem taka beznadziejna, albo świat z jakiś względów się na mnie
                                                mści.
                                                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:59
                                                  Pompka, Ty jeszcze mloda jestes i masz prawo wierzyc w marzenia. Ja juz wyzbylem
                                                  sie calkowicie zludzen. Gra nie jest warta swieczki.
                                                  Co do mowienia- ja jakies 4 tyg temu na czacie FT zaproponowalem wspolne
                                                  spotkanie forumowiczow. Wtedy wyglosze niejeden toast :)
                                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:01
                                                    Czy to zaproszenie? :D
                                                  • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:27
                                                    Wszyscy beda zaproszeni :)
                                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:30
                                                    Jak będzie alkohol to lepiej nie jadę.
                                                    "Po nim mam problem z kolanami. Nie, nie uginają, rozkładają."

                                                    :D
                                                  • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:37
                                                    scisniemy w kolanach gumka ze sloika :)
                                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:40
                                                    No i przekonałeś mnie :)
                                                  • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:50
                                                    Sila argumentow, a nie argument sily :)
                                • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 14:33
                                  > Właśnie nie :P Ejakujację kobieta też może mieć. Nawet pokazali, bez
                                  cenzury ;)


                                  Co to jest 'ejakujacja'?
                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 15:00
                                    Potocznie nazywane jest to spuszczeniem się lub zlaniem.
                                    • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 06.07.10, 00:39

                                      > Potocznie nazywane jest to spuszczeniem się lub zlaniem.

                                      Serio? No popatrz. A mnie się zawsze wydawało, że to ejakulacja.
                    • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 14:31
                      > Te słowo jest zdecydowanie nadużywane :P

                      * TO
          • lidka_77 co to znaczy 04.07.10, 11:46
            "ku.rewski teatr" ?

            że niby jak kobieta mówi NIE, to myśli "tak"? Czy może coś innego?
            • teletoobis Re: co to znaczy 04.07.10, 11:49
              nie chce mi szie szukac watku w ktorym zagadnienie bylo omowione dosyc szczegolowo
          • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:40
            Oj, ktoś chyba nie może przeboleć tematu i wcale się nie dziwię.;)
            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 13:43
              Przebolec? Toc to moja teoria wydana na forum jakies 10 lat temu. Co gorsza,
              stale sie potwierdza
              • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:57
                Ale jaka teoria? O koledze, który się nawysilał, dostał kosza i się obraził
                stwierdzając, że wszystkie kobiety to suki?;)

                Problem w tym, że Ty nie dostrzegasz różnicy między, jak to nazywasz, koorewskim
                teatrzykiem (cokolwiek to jest), a obopólną zabawą pod tytułem flirt i
                uwodzenie. I wolisz do tego dorabiać ideologię - Twoja sprawa.
                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 15:01
                  Teorkia o koledze jest swieza. Ja moje doswiadczenia zdobylem dawno temu. I
                  wiesz co? Im dluzej zyje, tym bardziej sie przekonuje ze mam racje. Kobietom nie
                  warto ufac. Wczesniej czy pozniej czlowiek tego pozaluje. Tym bardziej im wiecej
                  zainwestowal.

                  • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 15:57
                    Kumam, ja np. uważam, że większosć facetów jest ogólnie określając "nieciekawa",
                    a mogę nie mieć racji, bo przecież opieram to tylko na własnych doświadczeniach
                    i obserwacjach. A jeśli doświadczeń jest kilka lub kilkanaście, a nie to co
                    napisałeś o jednym kolegi, to rzeczywiście można się zrazić.

                    Aczkolwiek uważam, że baaardzo rzadko jest tak, że wina jest tylko po jednej
                    stronie. Oczywiście nie ma co przytaczać przysłowia o tym, że leży pośrodku, bo
                    to bzdura, ale jakoś tam bliżej tego środka niż krańców przeważnie krąży.

                    Tylko tu nie chodzi o to - traktujesz flirt jak jakieś straszne poświecenie ze
                    strony faceta, a brak seksu na pierwszej czy tam trzeciej randce jako coś nie
                    halo. Ja wiem, że znajomości damsko-męskie z podtekstem mają w perspektywie
                    łózko, ale samo spędzanie z kimś czasu, ten flirt, bywa bardzo fajne. Chyba że
                    ma się na celu tylko bzykanie i tylko pod tym kątem dobiera partnerkę - wtedy
                    nic dziwnego, że oprócz fizys i ewentualnego seksu nic innego faceta w niej nie
                    interesuje, ale cóż, tak wybrał, niech kombinuje albo odpuszcza.
                    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:17
                      Ja na szczescie nie mam tych dylematow. Flirt, zaloty, uwodzenia, to nie dla
                      mnie. nie dam sie zlapac juz nigdy na lep slowek, maske niewinnosci i sztuczne
                      cieplo.
                      Wole zaplacic kur.wie. To przynajmniej uczciwe jest
    • lew_ Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 11:25
      Pewnie polazla z nim do wyra,tylko tu udaje porzadna heheheh
      • alpepe Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:19
        a tobie zazdrość, że z tobą nie poszła.
        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:31
          Moze ona i latwa, ale na pewno nie glupia :)
          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:07
            Czas by tylko biedna straciła :D
            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:10
              W ogole szkoda muslec o nim. Biedny ten Turek, ktory go przyjal do pracy :)
              • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 14:20
                Przecież wiesz, że liczy się tania siła robocza.
                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 15:02
                  robocza? toz on nawet do tego sie nie nadaje
                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 18:51
                    Nie bądźmy tacy uszczypliwi :)
                    btw. co się robi na szrocie? Serio pytanie.
                    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:21
                      Na szrocie slucha sie tego, co rozkaze zrobic szef- turas :)
                      • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:26
                        Słucha nie znaczy robi ;)
                        Ja bym wiesz czego turasowi nie zrobiła.
                        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:40
                          kojacji z wieprzowiny? :)
                          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:46
                            Ja o niebie, ty o chlebie. ;)
                            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:48
                              Bo wiesz, onie wieprzowiny nie moga :)
                              • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:56
                                Jakby był sam jak wieprz to bym mu nawet nakłamała, że to baranina.
                                • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:00
                                  A jakby sie dowiedzial prawdy- zemscilby sie okrutnie
                                  • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:06
                                    A weź! Na samą myśl mnie cofa!
                                    • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:27
                                      Wiec raczej trzymaj sie bialych :)
                                      Za kotleta nie ukatrupia. No chyba ze za przesolona zupe :)
                                      • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:41
                                        Ale taki Delco czy jakoś tak z CSI mrrr..
                                        • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:50
                                          moze pisz po ludzku?
                                          • pompeja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:53
                                            Pierwszy
                                            :)

                                            Jego to normalnie na wskroś! :D
                                            • teletoobis Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 21:09
                                              sory, ale nie znam. Mam wielka awersje do popkultury
          • autokrata.fetyszysta Re: Moze ona i latwa, ale na pewno nie glupia 04.07.10, 14:11
            To taka głuuupia to ja już nie jestem

            Może głupia - ale nie aż tak!
            ;)
    • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 12:41
      Nie. Nie uwłaczają mi zachowania innych osób.
      • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 15:48
        A jakby ktoś Cię chciał przedmiotowo potraktować i zaciągnąć do łóżka dla samego
        seksu, nie szanując Cię?
        • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 16:00
          Jakby ktoś mnie nie szanował i przedmiotowo traktował, to wystawił by świadectwo
          sobie, nie mnie. Jakby chciał zacisnąć mnie do łóżka wbrew mojej woli, to ot by
          było molestowanie. Ale nie wiem jak ma się do tego sama chęć uprawiania ze mną
          seksu. Aaa, zapomniałam, przecież seks poniża kobietę.:D
          • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 16:08
            A tam poniża :P
            Ale ja jeśli bym jakąś kobietę naprawdę szanował to bym nie umiał jej zaciągnąć
            do łóżka dla samego seksu :P
    • stary_prawiczek A czy to kobiecie uwłaszcza? 04.07.10, 14:25
      Proponowanie przez faceta anala od razu jak się idzie do łóżka? :D
    • rzeka.chaosu Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:03
      Nie zdarzyło mi się, ale ja nikomu złudzeń nie robię i - jak mi się wydaje - po kilku minutach rozmowy potrafię dać do zrozumienia (choćby wyrokiem) jakie relacje mogą być między nami, czy kogoś lubię czy nie. :) :) :)
      • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:11
        To, że się kogoś lubi, to nie znaczy że od razu do łóżka trzeba iść ;)
      • lopresolja Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 23:10
        po kilku minutach? jak to robisz? bo ja po kilkugodzinnych spotkaniach nadal nie
        jestem w stanie podjac decyzji jaka to relacja.. skoro tak malo kogos znam to
        skad mam wiedziec??? niektore rzeczy mi sie podobaja a niektore nie i co dalej?
        pomocy !!!
        • rzeka.chaosu Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 06.07.10, 11:54
          Lata doświadczenia. ;P Sprawdzalne w 90% ;P
    • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:23
      kitek_maly napisała:

      > po 2 h znajomości robi mi
      > aluzje, że może by tego. Normalnie ręcę opadają. :D

      ręce opadają jak się ciebie czyta, ale nie martw się, skończysz identycznie jak
      menka, a przynajmniej masz duże szanse :]
      • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:29
        A Menka tak źle skończyła?
        • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:39
          stary_prawiczek napisał:

          > A Menka tak źle skończyła?

          stara panna z pieskiem zamiast faceta, tak na pocieszenie dla zabicia samotności

          do tej pory pewnie nie może zakumać dlaczego taka zajebista babka jak ona (takie
          pewnie ma o sobie mniemanie) nie może spotkać fajnego faceta na stałe, a faceci
          jedyne co w niej widzą to lalę na jedno lub kilkukrotne bzykanie po którym się
          zmywają
          • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:44
            To ona nie ma męża? Ja myślałem, że to elegancka, wyniosła mężatka z niezłym
            mężusiem z klasą
            • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:59
              Proponuję nie rozmawiać z trollem - hipokrytą.
              • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:03
                co, prawda w oczy kole? :)
              • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:10
                a w ogóle to wróciłaś do eksa bo coś ostatnio chwaliłaś się na forum, że jesteś
                zajęta ;) wielka miłość odżyła czy znów obudziłaś się z ręką w nocniku?
                • kombinerki_pinocheta Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:15
                  A jak twoja reka? Odciski juz ci sie porobily? Zapewne zima nie odkrecasz grzejnikow tylko ostrzysz pinokia.
                • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:17
                  Kolo daj sobie siana, bo się pogrążasz na tym forum.
                  Ciekawe czemu tej 'prawdy' nie powiedziałeś Mence głaszcząc jej psa. Hipokryta
                  do kwadratu.

                  Niestety nie zniżę się do Twojego poziomu i nie zrewanżuję się wywlekaniem
                  Twoich prywatnych spraw na forum, bo nie mam tego w zwyczaju.

                  Szkoda, że nie zrozumiesz nawet słowa z tego co piszę. Jesteś chamem i tyle.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:31
                    kitek_maly napisała:

                    > Kolo daj sobie siana, bo się pogrążasz na tym forum.

                    to forum mam akurat w poważaniu, nie zależy mi na opinii forumowiczów ani forumek, może inaczej, nie robią one na mnie większego wrażenia :)

                    > Ciekawe czemu tej 'prawdy' nie powiedziałeś Mence głaszcząc jej psa.

                    Szkoda mi było aby pies to usłyszał


                    > Niestety nie zniżę się do Twojego poziomu i nie zrewanżuję się wywlekaniem
                    > Twoich prywatnych spraw na forum

                    a jakie kiciu ty znasz moje prywatne sprawy? nie przypominam sobie abym ci w detalach opowiadał swoje prywatne życie poza tym co pisałem na forum :)

                    > Jesteś chamem i tyle.

                    a czy ja kiedyś twierdziłem inaczej?

                    Ale przynajmniej jestem konsekwentny w swoim chamstwie i nie jestem taki głupi i naiwny jak ty :)
                    • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:41
                      Nie raz piszesz o tym, że kobiety trzymają się kurczowo damskich bokserów i
                      chamów a Ty taki słodziak sam - a przecież widać, że sam masz problemy z
                      trzymaniem swoich emocji na wodzy, więc dla mnie jesteś takim damskim bokserem,
                      tylko nie masz się na kim wyżyć.

                      Mnie się to co teraz robisz w głowie nie mieści. Naprawdę uważasz, że Ty jakieś
                      prawdy głosisz? I kim Ty niby jesteś, żeby innych w taki sposób oceniać. Samotny
                      i nieszczęśliwy facet, który innym wytyka samotność... Nie widzisz komizmu
                      takich Twoich wypowiedzi?

                      Jesteś w stanie podać RACJONALNY powód dla którego robisz to co robisz? Wylewasz
                      swoją agresję, bo ktoś śmie mieć inne zdanie na jakiś tam temat, bo przecież o
                      to poszło. Przecież to chore. Boję się takich nieobliczalnych ludzi jak Ty.

                      Dopóki nie zdiagnozujesz problemu i nie zaczniesz nas sobą pracować, to nic się
                      nie zmieni. Tak naprawdę smutno się Ciebie czyta i wiem, że wiele osób tak to
                      ocenia.
                      • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:55
                        kitek_maly napisała:

                        > a przecież widać, że sam masz problemy z
                        > trzymaniem swoich emocji na wodzy

                        ale kto powiedział, że ja je chcę trzymać na wodzy? :)

                        > więc dla mnie jesteś takim damskim bokserem,
                        > tylko nie masz się na kim wyżyć.

                        jak to nie mam na kim, wyżywam się na głupocie innych, zwłaszcza kobiet, a ta akurat bywa bezgraniczna :)

                        > Samotny i nieszczęśliwy facet, który innym wytyka samotność... Nie widzisz komizmu
                        > takich Twoich wypowiedzi?

                        a kto ci powiedział, że jestem samotny i nieszczęśliwy?

                        > Jesteś w stanie podać RACJONALNY powód dla którego robisz to co robisz?

                        bo lubię obserwować oburzenie ludzi gdy im się wytyka ich głupotę, naiwność, pozerstwo, przemądrzałość oraz narcyzm własnej osoby :)

                        > Tak naprawdę smutno się Ciebie czyta i wiem, że wiele osób tak to
                        > ocenia.

                        no i? wiele osób głosowało również na Kaczyńskiego (pół Polski), wiele osób jest sku...synami i zdradza swoich partnerów (wg. statystyk co trzecia osoba), myślisz że ocena tego typu ludzi ma dla mnie jakiekolwiek znaczenie?
                        • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:59
                          Hipokryta.
                          Ostrzegam innych - uważajcie, bo będzie się do was fałszywie uśmiechał a potem
                          nóż w plecy.
                        • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 14:52
                          pozerstwo, przemądrzałość oraz narcyzm własnej osoby :)

                          A co to jest narcyzm czyjejś osoby? :)
                        • rzeka.chaosu Ręce opadają :))))) 06.07.10, 11:31
                          > bo lubię obserwować oburzenie ludzi gdy im się wytyka ich głupotę,
                          naiwność, pozerstwo, przemądrzałość oraz narcyzm własnej osoby :)


                          Tobie tez można to wytknąć. Miałam się nie wtrącać, ale jak to przeczytalam, to
                          soryy :P
                          • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 11:39
                            rzeka.chaosu napisała:

                            > Tobie tez można to wytknąć. Miałam się nie wtrącać, ale jak to przeczytalam, to
                            > soryy :P


                            a to sobie wytykaj foczko, we wcześniejszych postach już pisałem gdzie mam
                            opinię forumowiczów na swój temat :)
                            • rzeka.chaosu Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 11:47
                              > a to sobie wytykaj foczko, we wcześniejszych postach już pisałem gdzie mam
                              opinię forumowiczów na swój temat :)


                              Nie mam wytykania czegokolwiek w zwyczaju, ale skoro ciebie nie obchodzi to, co
                              piszą inni, to dlaczego zakładasz, że kogoś obejdzie to, co ty napiszesz?

                              Ja mam do ciebie Janku prośbę: zanim po kimś pojedziesz tak na maksa to sprawdź
                              czy tobie czasami nie można zarzucić tego samego. Bo jeśli można, to te twoje
                              pojazdy żadnej siły nie mają. :)

                              I już się "odobraź", bo wykipisz z irytacji. :)
                              • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 11:59
                                rzeka.chaosu napisała:

                                > Ja mam do ciebie Janku prośbę: zanim po kimś pojedziesz tak na maksa to sprawdź
                                > czy tobie czasami nie można zarzucić tego samego. Bo jeśli można, to te twoje
                                > pojazdy żadnej siły nie mają. :)

                                Nie uważam, żebym był głupi, naiwny, zarozumiały, pozerem czy narcyzem. Czy jestem chamski? Tak jestem, do tego mogę się przyznać. Za maksa głupią uważam natomiast kitka i piszę to z perspektywy rzeczy o których ty akurat nie wiesz.

                                A menka jaka jest każdy widzi, niedowartościowana stara panna, która podnieca się każdą randką i jakimkolwiek zainteresowaniem płci przeciwnej, tak bardzo, że musi ze szczegółami opisywać na forum co drugą swoją randkę. I bidulka nie może pojąć dlaczego faceci po jednej lub kilku randkach od niej zwiewają choć to akurat jest oczywiste :)
                                • rzeka.chaosu Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 12:04
                                  Błagam cię Janku! - prosiłam cię powyżej - nie pisz takich rzeczy, które wiesz z
                                  prywatnych rozmów. Klikam kosza przy tym poście!


                                  To, że ty tak czy inaczej kogoś oceniasz nie znaczy, że każdy musi tę osobę tak
                                  oceniać. Podobnie to, co sam o sobie myślisz nie musi być tożsame z tym, co
                                  myślą o tobie inni.

                                  Poprawia ci się humor jak napiszesz o kimś coś negatywnego? Jeśli tak, to stosuj
                                  tę autoterapię gdzie indziej. Proszę… ;)
                                  • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 12:15
                                    rzeka.chaosu napisała:

                                    > Poprawia ci się humor jak napiszesz o kimś coś negatywnego?

                                    Nie zastanawiałem się nad tym.

                                    Znam dużo lepsze sposoby poprawienia sobie humoru :)
                                    • kombinerki_pinocheta Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 12:27
                                      > Znam dużo lepsze sposoby poprawienia sobie humoru :)

                                      No wlasnie, wez sobie zwal, bo nadmiar bialka w jadrach widocznie dziala szkodliwie na glowe.
                                      Sprobuj u div, moze jak w koncu zaliczysz to przestaniesz prywatne historie ludzi wywlekac na forum. Nie widze wprawdzie powiazania, ale z takimi jak ty moze byc wszystko mozliwe.
                                      Ze tez dziewczynom chce sie jeszcze z toba dyskutowac.
                                  • kitek_maly Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 12:23
                                    Rzeka, jak widzisz, niepotrzebnie odgrzebujesz temat. I szczerze mówiąc - dziwię
                                    się, że z nim jeszcze rozmawiasz, wklejasz uśmieszki itp. Ale to Twoja sprawa.

                                    Przecież to jest świr. Udawał kolegę po to, żeby spotkać się ze mną i Menką a
                                    potem mieć o czym pisać. Normalnie z jego postów aż bije szczęście i spełnienie.
                                    Im więcej anonimowych nicków zgnoi tym większy ma na twarzy uśmiech.

                                    Nie zdradzam prywatnych rozmów, więc tylko napiszę, że Jan w necie kreuje się na
                                    takiego jakim chciałby być - głoszący jakieś wyssane z palca prawdy. Ale jest
                                    mocny tylko w necie. W realu idealny kandydat pod pantofel. Więc ani mi ani
                                    Mence taki facet nie odpowiada.
                                    Jako że nie potrafię znaleźć racjonalnego wytłumaczenia takiego zachowania
                                    zaczynam podejrzewać, że chodzi o to, że dostał od nas kosza? Którego to zresztą
                                    de facto nie było, bo obie traktowałyśmy tę znajomość neutralnie.

                                    A już jak taki macho, do którego kolejka się nie kończy pisze o Mence, że jest
                                    starą panną wywołuje tylko uśmiech politowania. Co trzeba mieć w głowie, żeby
                                    tego nie rozumieć i tak się ośmieszać?
                                    • kitek_maly Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 12:34
                                      Ah, żeby nie było - mam w nosie czy Jan jest sfrustrowanym prawiczkiem, ma harem
                                      czy jest szczęśliwy czy nieszczęśliwy. Jednak skoro tak mnie i Menkę podgryza,
                                      to staram się dotrzeć rodzaj zaburzeń, który musi to powodować.

                                      Dla mnie logiczne jest, że jak mi ktoś w necie czy poza nie odpowiada, to się od
                                      niego odcinam i takie rozwiązanie polecam zwłaszcza osobom znerwicowanym.
                                    • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 16:22
                                      kitek_maly napisała:

                                      > Przecież to jest świr. Udawał kolegę po to, żeby spotkać się ze mną i Menką a
                                      > potem mieć o czym pisać.

                                      taaa, taki właśnie miałem plan :D świrem to chyba ty jesteś skoro doszłaś do takich wniosków :]



                                      > Ale jest
                                      > mocny tylko w necie. W realu idealny kandydat pod pantofel.

                                      haha, to żeś teraz pojechała :D pozwalam ci na ujawnienie naszych prywatnych rozmów lub cokolwiek co zrobiłem na podstawie czego wyciągnęłaś takie wnioski, no śmiało, pisz :]

                                      > Więc ani mi ani Mence taki facet nie odpowiada.


                                      a mi nie odpowiadają takie przemądrzałe i zakompleksione dziunie jak wy, które na publicznym forum jarają się tym, ze doktorant chciał je przelecieć lub że jakiemuś facetowi stanął na ich widok :]
                                      • kitek_maly Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 17:39
                                        > taaa, taki właśnie miałem plan :D świrem to chyba ty jesteś skoro doszłaś do ta
                                        > kich wniosków :]

                                        Wydawało mi się, że nasza głupota i ladacznictwo oświeciło cię dopiero po tym
                                        jak się widzieliśmy. Ale jak pytałam dlaczego Mence nie powiedziałeś tego co
                                        myślisz, kiedy bawiłeś się z jej psem, to odpowiedziałeś, że nie chciałeś żeby
                                        JEMU BYŁO PRZYKRO. Więc? Już wtedy wiedziałeś, że spotykasz się z prymitywami
                                        czy nie?

                                        I po co proponowałeś (TY) kolejne spotkania, skoro niby już zdążyłeś wtedy
                                        stwierdzić, że jesteśmy głupie? Chłopie, to się trzyma kupy tylko w Twojej głowie.

                                        I to jest między innymi dowód na to, że potrafisz być tylko wygadany i 'szczery'
                                        przy użyciu klawiatury.

                                        I jeszcze raz - jeśli nie widzisz niczego złego w tym co robisz, to nie mam
                                        więcej pytań. Twoją agresję w stosunku do mnie i do Menki powoduje co?.. To że
                                        śmiemy mieć inne zdanie na jakiś temat. :D Normalnie obraza majestatu.

                                        Chłopcze, może Tobie można napluć prosto w twarz i jeszcze podziękujesz, ale ja
                                        po tym co napisałeś pokazuję ci środkowy palec i proponuję, żebyś ten przekaz
                                        zrozumiał jednoznacznie i się do niego zastosował.
                                        • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 18:37
                                          kitek, goń się
                                    • rzeka.chaosu Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 16:54
                                      Wiem Kitku o tym wszystkim. Ten temat jednak trzeba jakoś zakończyć, bo to się będzie ciągnęło i ciągnęło.

                                      pisze o Mence, że jest starą panną wywołuje tylko uśmiech politowania. Co trzeba mieć w głowie, żeby tego nie rozumieć i tak się ośmieszać?

                                      Ja staram się powiedzieć Jankowi mniej więcej to samo (żeby się nie ośmieszał), ale delikatniej. Cały czas mam nadzieję, że te głupoty, które pisał o mnie i o moim facecie to była chwilowa słabość. Nie mam zamiaru się za to obrażać.



                                      Janku
                                      ja radzę przeprosić dziewczyny za to co wypisywałeś i skończyć wreszcie ten temat. Ta cała sytuacja to nie jest wynik tego, że ktoś jest taki czy siaki, tylko raczej chwilowe nieporozumienie. Bo ja nie rozumiem jak można wypisywać coś takiego o osobach, które np. chodzą na randki - każdy chodzi/ł i każdy się tymi randkami mniej czy bardziej podnieca/ł - to normalne. Tobie pewnie też nie jest fajnie, kiedy cały czas musisz odpowiadać na takie atakujące cię posty. Przemyśl to. :)
                                      • kitek_maly Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 18:17
                                        > Ja staram się powiedzieć Jankowi mniej więcej to samo (żeby się nie ośmieszał),
                                        > ale delikatniej. Cały czas mam nadzieję, że te głupoty, które pisał o mnie i o
                                        > moim facecie to była chwilowa słabość. Nie mam zamiaru się za to obrażać.

                                        I w taki sposób dajesz mu przyzwolenie na to, żeby zaraz się odwrócił i zrobił
                                        to samo. Jesteś naiwna, jeśli sądzisz, że to się już nie powtórzy. Potem tylko
                                        usłyszysz, że 'on już tak ma'.

                                        Rzeka, najbardziej niebezpieczne jest to, że on wierzy w to co wypisuje. On
                                        myśli, że to jest jakaś mityczna prawda, której ludzie się boją. Komizmu dodaje
                                        fakt, że wnioskuje z tego co gdzieś tam przeczyta, usłyszy - więcej sobie
                                        dopowie i potem wydaje mu się, że jeszcze ludzi jest w ten sposób upodlić.
                                        Opinie o nim na forum jego nie obchodzą a sam uważa, że ktoś się przejmie, że
                                        jakiś sfrustrowany, ups przepraszam, emanujący szczęściem nick podzieli się z
                                        nami swoimi urojeniami.

                                        Przeprosin nie oczekuję i nie przyjmę i w ogóle nie chcę mieć nic do czynienia z
                                        psycholami.
                                      • jan_hus_na_stosie Re: Ręce opadają :))))) 06.07.10, 18:49
                                        właśnie kitka wrzuciłem do nieprzyjaciół i teraz nie będę jej postów w ogóle widział i tym samym temat uważam za zamknięty

                                        do Ciebie nic nie mam, jesteś chyba z innej epoki, nie pasujesz do tego forum

                                        dobra, idę trochę popracować, pa
                  • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:36
                    A, że będę wścibska, Wy się w kilka osób znacie osobiście?
                    • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:42
                      Ja i Menka miałyśmy okazję poznać Jana osobiście.

                      W swoim imieniu dodam - niestety.

                      Dobry aktor.
                      • sid.leniwiec Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:45
                        Aha. Nie wiem co Was skłoniło.:)
                        • tommy.boy.ltd Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 00:04
                          Kiedyś pisały że biorą w ciemno i zbiorowo :>
                          • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 00:22
                            I nie pytamy o zgodę. :P
                  • lacido Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:44
                    kitek_maly napisała:


                    > Niestety nie zniżę się do Twojego poziomu i nie zrewanżuję się wywlekaniem
                    > Twoich prywatnych spraw na forum, bo nie mam tego w zwyczaju.

                    oo skąd ja o znam ;/
                • kiira_korpi Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:18
                  Hus, ty po prostu jesteś tam niewyobrażalnym chamem, że ręce
                  opadają. Dla mnie, jako postronnego obserwatora jest to po prostu
                  żenujące. A o słowie klasa to nawet nigdy nie słyszałeś.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:34
                    kiira_korpi napisała:

                    > Hus, ty po prostu jesteś tam niewyobrażalnym chamem, że ręce
                    > opadają. Dla mnie, jako postronnego obserwatora jest to po prostu
                    > żenujące.

                    no i? :)
    • kombinerki_pinocheta Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 19:58
      Chcialbym tylko zauwazyc, ze takie zaproszenie jest komplementem. Niskich lotow komplementem, ale na pewno nie powinno to uwlaczac kobiecie.
      • stary_prawiczek Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:10
        To przynajmniej znaczy, że ona się podoba
      • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:44

        > Chcialbym tylko zauwazyc, ze takie zaproszenie jest komplementem.

        Z jednej strony tak. Ale to pierwsze tak bezpośrednie zaproszenie, więc stąd ten
        szoking. :P
        • kombinerki_pinocheta Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:53
          Wszystko zalezy od kobiecego podejscia.
          Jezeli kobiecie mezczyzna komplementujacy w ten sposob odpowiada, to dochodzi do konsumpcji. Natomiast, gdy mezczyzna nie jest odpowiedni, wtedy nazywa sie go chamem. :)
          • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:56
            Akurat ten była apetyczny. :)
            I miał fajny głos.

            Widać JA się do tego nie daję. :P
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:37
      kitek, nie pierdziel, grasz to masz:)

      co sie tyczy doktoranta, doktorant, profesor czy ktokolwiek... facet to facet,
      latwy w obsłudze prowokujesz to działa... no najwyzej ze robisz to
      nieświadomie... albo sie chwalisz, ze niby taka fajna bo doktorant na Ciebie leci:/
      • kitek_maly Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:45
        Nie, to Ty się chwalisz, że doktor na Ciebie poleciał.

        Napisałam, że doktorant, bo po kimś takim spodziewałabym się więcej
        wyrafinowania. :P
        • piekna.i.wyrafinowana Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 04.07.10, 20:49
          przeceniasz facetow bejbe, wiecej niemoralnych propozycji slyszalam od
          wysoko-tytułowanych w sensie naukowym, niżeli od tych bez wykształcenia...
          co do mojego dr to ja na niego polecialam:) kopnął go ten zaszczyt:) wiec
          chwalić się to on może:)
          • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 14:55
            wiec chwalić się to on może:)

            A po polsku?
        • pretensjaa Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 14:54
          > Napisałam, że doktorant, bo po kimś takim spodziewałabym się więcej
          > wyrafinowania. :P


          A co ma piernik do wiatraka?
    • sonia_n Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 23:46
      >doktorant (więc nie jakiś kolo spod budki z piwem) - po 2 h >znajomości robi mi
      aluzje, że może by tego. Normalnie ręcę opadają. :D

      Oj, Kitku masz spore zaległości, przez dwie godziny doktorant starał się, a Ci
      mało;) Zgodnie z duchem czasu długie konwersacje są już passe. Teraz potencjalny
      inteligent nie praktykuje żadnej gatki szmatki, kawy... broń Boże szczegółowych
      pytań o personalia. Nie owija w bawełnę, walin prosto z mostu. Wydaje mu się, że
      jest taki niepowtarzalny, że już sama jego obecność wystarczy, haha a tytuły
      naukowe zrobią swoje. Wszystkie dookoła kobiety to "farbowane blondynki" i tylko
      na taką propozycję czekają:DDD
    • agngrz Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 23:49
      Miałam podobnie, tyle że mi facet zaproponował to bez owijania w bawełnę.
      Poczułam się okropnie. W tej samej chwili powiedziałam, że jest kretynem i
      zerwałam "znajomość". A znaliśmy się może 1h, może jak u Ciebie, 2...
    • s.p.7 Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 05.07.10, 23:51
      fajnei było by byc zaliczoną przez pana z papierem dr.?
      lol
      to trzeba miec ego sflaczałe którymi wypelnić mogą jedynei przedłuzacze penisów
      zwane dyplomami

    • skarpetka_szara Re: Kiedy zaproszenie do łóżka uwłacza... 06.07.10, 18:03
      widocznie robisz wrazenie kobiety "latwej".

      Do mnie zaden facet tak nigdy nie powiedzial, z doktoratem czy bez,
      gdyz takiego wrazenia nie robie.
Pełna wersja