pompeja
04.07.10, 11:30
Przyszli niedoszli małżonkowie chcą zamiast kwiatów jakąś książkę. Okładkami z
Kamasutry to pewnie będą mogli wytapetować sobie cały pokój ;) MPiW walnął, że
kupimy im książkę telefoniczną :P Ale panna młoda może rzucić fochem, bo to
taka oł eł kobieta. Tak więc pomóżcie laski :) Ja nie czytam książek (tak
przyznaję się) i nie wiem, co jest na topie lub jakie są klasyki. Profil
młodych to zamożni, dyrektorka przedszkola i przedsiębiorca, spokojni z
jorkiem Misią Pysią córusią mamusi. Co można im sprezentować? Z tą
telefoniczną to oczywiście dżołk, choć ja to bym podkusiła się i kupiła :P
Może jakaś kucharska? :>
Kurczę, chciałabym, by była inna niż wszystkie, które dostaną. Jednak
przyznam, nie mam czerwonego pojęcia co zakupić ;/