Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - jaka?

04.07.10, 11:30
Przyszli niedoszli małżonkowie chcą zamiast kwiatów jakąś książkę. Okładkami z
Kamasutry to pewnie będą mogli wytapetować sobie cały pokój ;) MPiW walnął, że
kupimy im książkę telefoniczną :P Ale panna młoda może rzucić fochem, bo to
taka oł eł kobieta. Tak więc pomóżcie laski :) Ja nie czytam książek (tak
przyznaję się) i nie wiem, co jest na topie lub jakie są klasyki. Profil
młodych to zamożni, dyrektorka przedszkola i przedsiębiorca, spokojni z
jorkiem Misią Pysią córusią mamusi. Co można im sprezentować? Z tą
telefoniczną to oczywiście dżołk, choć ja to bym podkusiła się i kupiła :P
Może jakaś kucharska? :>
Kurczę, chciałabym, by była inna niż wszystkie, które dostaną. Jednak
przyznam, nie mam czerwonego pojęcia co zakupić ;/
    • lew_ Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:34
      Ty to masz problemy,idz do ksiegarni i zapytaj:)
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:38
        Nie pójdę, kupię wysyłkowo. Poza tym nie ufam sprzedawcom ;) Wcisną mi coś i
        będzie lipa. Teraz w księgarniach robić może każda dziunia.
        • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:51
          Dziewczyno, czyś ty poszalała? Jedną książkę chcesz wysyłkowo
          kupować? Paranoja. Idź kobieto do księgarni, przejrzyj asortyment,
          wybierz coś. Z Twojego postu wynika, że chyba w życiu w księgarni
          nie byłaś, co Ty masz jakąś fobię? Co ma Ci sprzedawca wciskać? Co
          Ty dziecko jesteś? Do księgarni idzie się ukierunkowanym na zakup
          konkretnej listeratury, np. patrzysz na ostatnie nowości z prozy
          polskiej lub światowej.
          My też byliśmy z mężem na ślubie gdzie dawano książki zamiast
          kwiatów. Przeważała literatura współczesna, proza i eseistyka, była
          Stasiuk, Mysliwki, Tokarczuk, Jozef Škvorecký (rewelacja!), Sandor
          Marai, Pielewin. Ludzie po prostu chcą coś mądrego i fajnego do
          poczytania a nie książki kucharskie! To nier jest kategoria "prezent
          śmieszny", cos Ci się pomyliło. Gdybym dostałam książkę kucharską,
          walnęłabym darczyńcę w łeb :-)
          My szapnelismy się z mężem. daliśmy Historię Piękna i Historię
          Brzydoty Umberto Eco. Młodzi byli zachwyceni, wiem, że obecnie
          czytają te książki. Od gości dostawali też ambitne filmy, nie kryli
          zadowlolenia.
          Albumy sobie daruj, tylko kurz zbierają. Poradniki, książki
          kucharskie, branżowe, o wychowaniu dzieci, Grochole - porażka.
          Gdybym miala jeszczze raz kupic, wybrałabym box z najlepszymi
          filmami ubigorocznego festiwalu Era Nowe Horyzonty (6 filmów).
          Wspaniale, ambitne kino, na pewno młodzi wracalibny do nich przez
          wiele lat i ich dzieci też.
          zawse możesz wybrac coś z listy nominowanyhc do Nagrody Nike. tam
          bubli literackich się nie spotyka. Polecam Olczak-Ronikierową,
          Szczygła i Ostatnią wstrząsającą książkę Andy Rottenberg.
          Ale czy Ty w ogóle wiesz, o czym ja piszę?
          • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:01
            Nie, nie wiem o czym piszesz, dlatego pytam. Ciężko to pojąć? Napisałam, że nie
            czytam książek i do księgarni także nie chodzę. Tak więc łatwiej mi będzie coś
            kupić, jeśli ktoś mnie ukierunkuje. A co do wysyłkowego kupowania to zbrodnia?
            Łomatkoicórko połowę rzeczy tak kupiłam, dlaczego więc konkretnej książki nie
            mogę? Poza tym do dobrej księgarni musiałabym jechać, a jak wiesz, jest gorąco i
            nijak się mi chce tłuc busem z dziećmi. Od takich przypadków jest net, prawda?
            ;) Fobii nie mam, nie każdy musi czytać. W księgarni byłam, pracowała tam wtedy
            dziewczyna w moim wieku po liceum, która na moje pytanie potrafiła mi tylko
            wskazać regał. Więc może bez skakania do gardła co?

            O tak sobie pomyślałam, jakby mężczyzna spytał to miałby w odpowiedzi lekki post
            z konkretną propozycją ^^
            • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:37
              Akurat jak zabierzesz dzieci do księgarni, to jest nadzieja, że
              przeczytają w życiu przynajmniej jedną książkę, (o co Ciebie
              niestety nie posądzam) - kształtowanie postaw czytelniczych to
              bardzo ważna sprawa. Sama biorę swoją starszą córkę do Empiku gdzie
              jest kącik dla dzieci, bawi się tam kiedy ja wybieram ksiązki i
              potem czytamy ksiązeczki dla niej. Chodzimy też na spotkania
              czytelnicze i zabawy literackie w bibliotekach.
              Niestety, widok matki z dzickie w księgarni jest jeszcze rzadszy niż
              widok Jarosława Kaczyńskiego na Paradzie Równości.
              Przepraszam za ew. błedy, mam młodszą na ręku.
              • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:35
                Czy wiesz, że posunęłaś się do obrażenia kogoś?
                Jest mi strasznie przykro, że na pozór wykształconym i oczytanym ludziom z
                łatwością przychodzi szydzenie z innych.

                Ja chodzę z dziećmi na plac, do parków rozrywki, na bale i do lodziarni.
                Chodzimy też na basen, czasem do kina na bajki.
              • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:47
                Wiesz co? Nieprzyjemna jestes i to bardzo. Ja czytam bardzo dużo, mam taki
                nawyk od dziecka, ale do głowy nawet by mi nie przyszło żeby sie z tego
                powodu wywyższać, czy obrażac innych.
                Powinnaś sie wstydzic.
          • sundry Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:07
            A skąd ta pewność,że kupując tzw. ambitną książkę/film, trafisz w gust
            obdarowanego? Gdyby mnie ktoś dał "najlepsze" filmy z ENH, to właśnie by
            zbierały kurz. Mam nadzieję,że się dowartościowałaś, że nominowanych do Nike
            czytasz:)Co w takim razie robisz wśród plebsu na forum?
            • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:12
              Dziękuję za wsparcie :)
              • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:33
                Jakie wsparcie? Co to psychoteraia dla matołów? Nawet się nie
                przyznawaj że nie czytasz, bo to po prostu obciach! Pod względem
                czytelnictwa Polska wlecze się o w ogonie Europy, kraj kilku
                noblistów, po prostu wstyd!
                Sama mam dwoje małych dzieci, karmię piersią, mam dom na głowie,
                studentów w weekendy, ale przynajmniej dwie książki na tydzień
                jestem w stanie przeczytać.
                Wierz mi, że na forum są też ludzie po studiach a nawet profesorowie
                zwyczajni :-) sama znam dwóch :-)
                Poza tym pytałaś o książki, więc potraktowałam to pytanie jako
                skierowane do fachowców bądź przynajmniej miłośników literatury a
                nie kucharek i tipsiarek.
                Skoro Państwo młodzi sa wykształceni, należy dostosować literaturę
                do ich poziomu a nie swojego.
                • sundry Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:39
                  A co to znaczy obciach? Bo ty tak mówisz? Chcesz dyktować ludziom, że mają
                  czytać? Co więcej, tylko książki "ambitne" i nominowane do Nike? To, że państwo
                  młodzi są wykształceni, akurat w żaden sposób nie rozstrzyga o ich guście.
                • margie Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:43
                  monika, jestes niegzreczna. I wbrew pozorom zachowujesz sie jak sklepikara.
                  Oczytana moze, ale kuchara i tipsiara.
                  Nikt ci nie dal prawa ocenania sposobu zycia innych.

                  A twoj osad ze almuby to wyrzucone pieniadze bo tylko kurz zbieraja swiadcza o
                  twoej glupocie i ograniczeniu. pseudointelektualistka.... Popatrzcie, taka
                  zapracowana, zajeta - piersia karmi!!!! ewenement i az dwie ksiazki
                  tygodniowo!!!! No wzorzec intelektu do Sevre pod Paryzem.

                  Wstydz sie, kobieto, troche pokory.
                • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:43
                  Przyznaję się, nie czytam. Kole? Napiszę więcej - nie czytam i nie kupuję
                  książek. Wyjątkiem są bajki dla dzieci i pomoce naukowe, czyli szlaczki i
                  kolorowanki.
                  Czy każdy musi robić to, co jest trendi i podoba się innym?
                  Może jestem ograniczona, ale nie widzę potrzeby czytania dzieł wielkich
                  filozofów lub romansideł. Wolę w tym czasie żyć z dziećmi, a wieczory przebywać
                  z mężem, który o zgrozo książek też nie czyta.
                  Zanim obrazisz mojego męża pojmij, iż jest specjalistą w swojej dziedzinie
                  czytając ebooki oraz uczęszczając na szkolenia i wykorzystując swoją wiedzę
                  praktycznie. Jesteśmy oboje prostymi ludźmi, do szczęścia nie potrzeba nam
                  książek autorów, których nazwisk nie potrafię nawet wymówić. I wstyd się
                  przyznać? Lepiej udawać kogoś innego? Wstydu nie mają ci, którzy obrażają innych
                  z powodu odmienności.
                • lacido Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:07
                  monikaaleksandra napisała:


                  > Sama mam dwoje małych dzieci, karmię piersią, mam dom na głowie,
                  > studentów w weekendy, ale przynajmniej dwie książki na tydzień
                  > jestem w stanie przeczytać.

                  o i licytacja się zaczęła, wredotę dziecko wyssie z mlekiem matki <lol>
    • lew_ Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:39
      Ponoc ale po studiach:)...polskich studiach znaczy sie :)
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:42
        Kto ci powiedział, że po studiach? Nie te czasy, grunt, żeby się sprzedało.

        btw. jakiś pomysł?
    • jan_hus_na_stosie Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:44
      kupcie jakąś książkę o winach (w stylu "wina świata"), ładnie wydaną, bogato ilustrowaną, na kredowym papierze :)

      www.empik.com/szukaj/ksiazki?qtype=basicForm&q=wina&searchCategory=book&x=0&y=0
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:46
        Dziękuję, dobry pomysł :)
    • alpepe Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:47
      Album o secesji.
    • i.nes Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:47
      Ja bym się ucieszyła z pięknie wydanej książki kucharskiej, ale ja lubię gotować
      ;) Kiedyś była taka seria wyd. Konemann - mam z niej "Desery". Od samych fotek
      ślinka cieknie!

      Można sprezentować jakiś album podróżniczy, fotograficzny (cyfrowa fotografia
      biało-czarna), winiarski ("Atlas win świata") lub dzieł sztuki (np. "1000
      arcydzieł malarstwa").
      • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:52
        Tak, jak napisałam, albumy out! zadnego pożytku z nich nie ma!
        • i.nes Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:56
          monikaaleksandra napisała:

          > Tak, jak napisałam, albumy out! zadnego pożytku z nich nie ma!

          zależy kto co lubi - ja mam piękne albumy np. z malarstwem impresjonistycznym i
          uwielbiam je przeglądać! Zwłaszcza, że mam związane z nimi wspomnienia podróżnicze.
        • lidka_77 to tylko oznacza 04.07.10, 12:01
          że Ty nie masz z nich żadnego pożytku :)
          • i.nes Re: to tylko oznacza 04.07.10, 12:05
            lidka_77 napisała:

            > że Ty nie masz z nich żadnego pożytku :)

            touché! :)
        • lacido Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:08
          taka oblatana jak majtki w kroku a z albumów nie korzysta - kto to widział ;)
    • soulshunter Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 11:58
      album malarstwa (w zaleznosci jaki jest gust pańci)
    • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:09
      Kucharskiej to bym nie kupowała. Jako prezent slubny kucharska jest dosyc
      oczywista i druga ścianę beda nia sobie tapetowac. Może jakis album o
      atrakcjach, zabytkach waszego regionu?
      Swoja drogą jak juz ktos wpada na taki pomysł, to powinien wystawic jakąś
      listę książek. Co zrobią z 7 ksiązkami kucharskimi i 5 bibliami? Sprzeda na
      allegro?
      • soulshunter Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:13
        albo wytapetuje reszte mieszkania + garaż
        • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:15
          Ale pomyśl, jedna ściana ze scenkami miłosnymi.. heh :D
          • soulshunter Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:22
            tylko jedna? Chyba w Kambodży albo w Indiach jest swiatynia cala skladajaca sie z rzeźb przedstawiajacych 100 000 000 konfiguracji seksualnych. To jest sztuka :)
            • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:25
              Łaaaał, muszę zguglować :D
              • soulshunter Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:28
                jednak indie
                www.youtube.com/watch?v=_9MEYrCI45E
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:14
        Masz rację. Jestem pewna, że dostaną Kamasutrę w liczbie mnogiej. Może ich
        podpytać? Niedługo będą u nas na urodzinach córy, pan młody jest chrzestnym.
        • margie Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:26
          z literatura moze byc klopot, bo mozna nie trafic w gust. ja bym kupila album
          ze sztuka: malarstwo, architektura.....

          Tylko te pozycje sa dosc drogie - dobry album to kwota powyzej 100PLN- poszukaj
          pozychji Taschen- swietna jakosc i ciekawe pozycje.

          PS. bardzo mi sie podoba pomysl z ksiazka zamiast kwiatow, az zaluje ze slubu
          nie biore:)) Oblowilabym sie:)
          • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:47
            Heh :) Kuzyn brał karmę dla zwierząt, kuzynka zabawki, koleżanka kupony lotto.

            Dziękuję za radę margie.
    • annjen Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 12:24
      Jeden z najlepszych prezentów jakie dostałam to był bon do Merlina. Mogłam sobie
      wybrać co chciałam, nie żałując kasy na duże zakupy. Ale tu trzeba wydać trochę
      więcej niż wartość jednej książki, więc może zgadajcie się z jakimiś innymi
      gośćmi i kupcie na spółkę...
    • mvszka Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:41
      wypasiony album w formacie A3, który waży ok.2,5kg a dotyczy np. architektury
      gotyckiej w Europie
      • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:55
        Zdjęcia katedr gotyckich w Europie!!!! Ja chcem!!!!!!!
        • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:56
          Oczywiście sobie podłoże pod kulawy stolik w przedpokoju, żeby sie nie
          gibał ;)
          • mvszka Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 13:59
            pod ten stolik to architekturę romańską polecam, bo nie szkoda
            • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 14:03
              Ja mam wsadzoną tam ulotkę z tesco :P
            • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 14:18
              Oj, w architekturze romańskiej tez bywaja perełki! Byłoby szkoda!
              pl.wikipedia.org/w/index.php?
              title=Plik:Chevet_abbHommes.JPG&filetimestamp=20080125171705
              • mvszka Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:35
                wyraźnie sugeruję aby wyrównywać krótszą nogę czymś już przestudiowanym
                • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 17:16
                  :DDDDD

                  A tak w ogóle to było a propos wypowiedzi dziewczyny-czytelniczki, która
                  czyta dwie ksiązki tygodniowo a albumy wg niej sa beeee. Bo tak naprawde
                  nie mam kulawego stolika w przedpokoju ;)
                  • margie Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 17:19
                    kadfael napisała:

                    > :DDDDD
                    >
                    > A tak w ogóle to było a propos wypowiedzi dziewczyny-czytelniczki, która
                    > czyta dwie ksiązki tygodniowo a albumy wg niej sa beeee. Bo tak naprawde
                    > nie mam kulawego stolika w przedpokoju ;)

                    tylko w salonie:))
                    • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 19:22
                      Łeeeee. Nie mam...salonu.
    • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 14:23
      Jeszcze mi cos do głowy przyszło - a gdzie ci znajomi jada w podróz
      poslubną? Może im kupic porządny przewodnik po tym miejscu? Ewentaulnie
      album/ksiązke z tym miejscem związaną?
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 14:26
        Ja nie wiem, czy się gdzieś wybierają. Podpytam jak będą u nas za tydzień. Jeśli
        nie mają w planach wyjazdu to może jakiś album o urodziwym miejscu, dostępnym
        dla turysty (wygodnego turysty)? Taka mała sugestia, by odpoczęli wreszcie ;)
        • kadfael Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 14:37
          I wpisac sugestie do dedykacji! czemu nie?
          • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 18:47
            Napiszę im "bez ciąży nie wracać" :P
    • devilyn Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 15:49
      Sztuka seksu oralnego
      tanio.pl/Sztuka-seksu-oralnego-Denchasy-Ian-i-Alicia---1-2523-11722278.html?ticaid=6a767

      (wcale nie "zboczona")

      lub

      Jak to się robi (książka pełna humoru)
      www.lideria.pl/Jak-to-sie-robi-Niezbednik-seksualny-Paul-Joannides/sklep/opis?nr=10555


      ;-)
    • green-chmurka Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:26
      Najlepiej kucharska. Niech sie swiezoy upieczony maz uczy gotowac.
    • sid.leniwiec Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:51
      Kup jakiś poradnik typu "co zrobić, żeby małżeństwo się nie rozpadło". :P
    • lew_ Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 16:54
      Sid nie badz leniwa,ilez mozna pisac:)i prosic:)
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 19:23
        Mała uwaga - zacznij używać drzewka, przypinanie wypowiedzi nieodpowiednio
        prowadzi do niezrozumienia i chaosu.
    • postponed Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 17:43
      po takim opisie trudno wywnioskować jaką literaturę lubią. może coś
      Cejrowskiego? bo to taki neutralny pisarz w neutralnej tematyce.
      • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 13:17
        Cejrowski nieutralny? Koń by się uśmiał! Nawiedzony prawicuch o
        poglądach faszystowkich. Co ciekawe, o swoich podróżach potrafi
        pisać w sposob neutralny światopoglądowo, a nawet fascunują go inne
        kultury i tam nie głosi swoich teorii o wyższości chrześcijaństwa
        nad kultem Sziwy. Pewnioe gdyby coś takiego ogłosił, dostałby jak
        nic, tomahawkiem w łeb.
        Do autorki wątku: dziewczyno droga, jesli dzieci nie widzą, że
        rodzice czytają, to same też nie będą czytać. Kupuj im baśnie,
        legendy - jak podrosną, czytajcie razem, z mężem. Wiesz, o ile
        łatwiej im będzie w szkole? czytanie rozwija wyobraźnię, uczy
        empatii i tolerancji, kształtuje wzorce moralne (nie mówię o
        Grimmach, nie czytam tego córce) i pozwala poczuć się częścią
        humanistycznego dziedzictwa - wszystko najważniejsze, co ludzie
        wymyślili, znajduje się w książkach. Nie trzeba od razu brać się za
        herneneutykę lub Kanta - po co Ci to ? Czytaj dobrą prozę,
        reportaże, eseje.
        Kiedy nauczyciel przyjdzie do Was - zawsze nauczyciele odziedzają
        uczniów - parzy na domowy księgozbiór i wpisuje to w ankietę (moje
        koleżanki nauczycielki mają taki obowiązek). Pozwala to ocenic
        środowisko w którym wyrasta dziecko. I poziom rodziców. Jeśli
        nauczyciel zobaczy Ludlumy i Grochole to co pomyśli i o wzorcach
        czytelniczych w tym domu? A jesli zobzczy malowanki i książkę
        telefoniczną? Myślałaś o tym - jakimi jesteście wzorcami dla waszych
        dzieci? Jak chcecie ich wprowadzać w Swiat kulturowego dziedzictwa?
        sama szkoła tego nie załatwi!
        Używam mocnych słów, bo widzę, ze społeczeństwo głupieje w
        ekspresowym tempie. nawet studenci z roku na rok są coraz głupsi.

        [/i]
        • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 13:35
          Nauczyciele odwiedzają domy uczniów i zaglądają po szafkach? Serio? Co za
          szaleńcy w takim razie zostają dziś nauczycielami? (mam ogromny szacunek do
          nauczycieli, swoich wręcz kocham i wspominam z ciepłem w głosie)
          A może mam kupić książki, które polecasz, wystawić na pokaz w razie nalotu
          nauczyciela? Opanuj się! Nie mam zamiaru udawać.

          A co ze sportem? Gdybyś była fanatyczką sportu, głosiłabyś prawdę ukrytą w
          pompkach i przysiadach? Nazwałabyś mnie złą matką, bo kopię z dziećmi piłkę,
          zamiast wpajać im od maleńkiego reguły gry i przedstawiać schematy rozgrywek?

          Gdybyś była dentystką nazwałabyś mnie złą matką, bo słodzę herbatę i pozwalam im
          jeść żelki, zamiast nałożyć im na łby od niemowlęcia hedgery i prostować ledwo
          wyrośnięte kiełki?

          Nie dajmy się zwariować. Książka to nie jest całe życie!
          • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 19:18
            Wiesz, kiedyś "za młodu" uczyłam w podstawówce. Od razu, po
            kilkunastu godzinach wiedziałam, kto ma w domu jakie książki i czy
            jego rodzice czytają i CO czytają. I czy czytają z dziećmi i
            DZIECIOM. Niestety, na zajęcia wyrównawcze chodzili uczniowie bardzo
            słabi, zupełnie zagubieni we współczesnej kulturze, u których w domu
            książek nie było. Rodzice sami się przyznali i było im wstyd. Ci,
            których rodzice czytali i WPOILI dzieciom potrzebę czytelnictwa, w 8
            klasie rozmawiali o Steinbecku i Kunderze! Nie mówiąc juz o tym, że
            wiersze Stachury znali na pamięć.
            Nie wstyd Ci, że zamierzasz dzieciom "darować" tę najważniejszą
            część naszego dziedzictwa? Może zamiast pięć razy do lodziarni, raz
            do biblioteki? Są fantastyczne spotkania popularyzatorskie dla
            najmłodszych, połączone z malowaniem, tańcem, dramą. Nawet w małych
            miejscowościach, bo gminy o to DBAJĄ. Dzieci będą zachwycone.
            Moja starsza córka chodzi na balet i jeździ konno, nie ślęczy nad
            książkami cały dzień. Ale nie ma dnia bez książki, po prostu nie ma!
            Mam nadzieję, że kiedy nauczy się sama poszukiwać wiedzy, nauka
            stanie się dla niej przyjemnością.
            Życzę twoim dzieciom tego samego, wierzę, że dbasz o ich przyszłość
            i kochasz je najbardziej na świecie. Pokaż im więc świat książek,
            opowieści i niech widzż, że mama też czyta. Nie tylko Życie na
            gorąco.
            • monikaaleksandra Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 19:20
              Efekt był taki, że kiedy umówiłam się z klasą na Wawel, połowa klasy
              (krakusy!) nigdy na Wawelu nie była, co więcej, niektóre "jednostki"
              niew wiedziały nawet, co to jest Wawel!
            • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 19:49
              Zrozum, że ty masz parcie na książki. My nie. Mam męża programistę i
              elektronika, który nie ma zamiaru wpajać dzieciom, że matematyka to genialna
              dziedzina życia. Chcemy szczepić w nich pasje, jednak nie zamierzamy przymuszać.
              One wolą aktywność fizyczną.
              Nie jesteś tolerancyjna, nie szanujesz odmienności innych.

              Ja nie czytałam nigdy dużo, a w podstawówce prowadziłam zajęcia wyrównawcze ze
              ścisłych przedmiotów. To była pomoc dla uczniów w ramach własnej praktyki. Nasi
              nauczyciele nigdy nie dali nam odczuć, że jesteśmy gorsi z powodu braku domowej
              biblioteki. Nigdy też nie przymuszali nas do czytania. Prowadzili za to
              interesujące rozmowy, przekazując nam w ten sposób wiedzę o życiu. Mój mąż
              wybitnie nie czytał, a posiada wiedzę, którą zawierają nabrzmiałe regały w
              bibliotece. Tak więc nie mierz wszystkich swoją skrzywioną miarą.

              Kocham swoje dzieci. Nie wstyd mi, że nie pragnę, by w wieku 14 lat znały z
              dzieł Kundera sytuację Czechosłowacji okupowanej przez Niemcy.

              btw. czy Kundera odcina się obecnie od Czech? - to patriotyczne?
              • kitek_maly Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 20:15
                Oj Pompka, rozczarowałaś mnie teraz. Ale i zaskoczyłaś.

                Po pierwsze - ręce opadają jak piszesz, że niby ktoś próbuje lansować czytanie,
                bo jest trendy. Nie wierzę, że taką bzdurę wyprodukowałaś. Świadczy to tylko o
                tym, że nie rozumiesz o czym jest mowa.
                Moim zdaniem krzywdzisz dzieci tym, że nie pokazujesz im piękna jakie zawierają
                książki. Zwłaszcza jeśli chodzi o maluchy - bardzo rozwijają wyobraźnię, empatię
                i ogólnie sferę uczuciową.
                Mam nadzieję, że póki co czytasz im jakieś bajki na dobranoc. Ale co będzie potem?

                Po drugie - jestem bardzo zaskoczona (pozytywnie), że Ty nie czytając tak
                ładnie, składnie i poprawnie piszesz. Świadczy to o tym, że jesteś inteligentna.

                > One wolą aktywność fizyczną.
                > Nie jesteś tolerancyjna, nie szanujesz odmienności innych.

                A jak by chciała cały dzień oglądać bajki to krytyka też byłaby nietolerancją?

                Przykro jest patrzeć jak czytanie w narodzie zanika. Ludzie na własną prośbę
                zabierają sobie tak cenną sferę życia duchowego.
                • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 20:45
                  Kitek nie zabronię czytać, ale i nie będę zmuszać do czytania dzieł, o których
                  mówi ta Pani. Czytam im bajki, wiersze, baśnie. Razem to robimy. Starsza ma
                  pamięć do wierszy, od pieluchy tak miała i zna ich bardzo dużo. Wiem, że
                  czytanie jest ważne, ale nie tak, jak przedstawia ta Pani. Ona ma takie
                  zamiłowanie i chce pokazać mi, że bez tego będziemy zgubieni. Nie chodziło mi
                  też dosłownie o to, że coś jest trendy, raczej o to, że powinnam czytać, bo inni
                  to robią i na dobre im to wychodzi. Źle sformułowałam i wyraziłam myśl (to przez
                  ostatnie złe dni, osobiste). Nie mów, że krzywdzę. Czy naprawdę twoim zdaniem
                  krzywdzę czytając im wieczorem, w miarę swoich sił? A co do bajek w telewizji -
                  krytyka w wypadku, gdy dziecko ogląda cały dzień bajki jest konstruktywna,
                  jednak w moim, gdy czytam dzieciom, ale nie dążę do tego, by 14latka dyskutowała
                  o komunizmie, jest ona naciągana.

                  A co będzie potem - nauczą się czytać i sięgną po interesującą ich literaturę.
                  Pani z powyższej rozmowy przytacza ciężkie dla dzieci szkolnych dzieła.


                  Może i nie rozumiem do końca, o co chodzi tej kobiecie, ale wiem, że jest
                  niemiła i powinna przystopować. Zrobiła z tego nagonkę, jest mi z tego powodu
                  przykro. Pojmuję, że wielu rezygnuje zupełnie z czytania i wpływa to źle na nich
                  (mowa przykładowo o tym Wawelu lub sposobie wysławiania się). Ale nie dajmy się
                  zwariować. Nie można być doskonałym we wszystkim. Ktoś kocha czytać, ktoś inny
                  grać na gitarze. To jest pasją dla tej Pani, nie dla mnie. Jestem prostym,
                  zwykłym człowiekiem, bez uzdolnień.

                  Zapomniałam - w podstawówce czytałam o anatomii ciała i sekcji zwłok. Był krótki
                  okres przyswajania wiedzy o obozach zagłady. Przyjaciółki wtedy zagłębiały się w
                  losy bohaterów romansideł.
            • papapapa.poker.face Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 19:54
              Moniko, jestes bardzo arogancka osoba. popisujesz sie sypiac
              nazwiskami, odnosisz sie protekcjonalnie do autorki i "przekonujesz" ja
              do swoich racji obrazajac. apeluje o wiecej kultury osobistej. a jesli
              pragniesz sie dowartosciowac, sa lepsze sposoby
        • martishia7 Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 13:56
          Wiesz, o ile
          > łatwiej im będzie w szkole? czytanie rozwija wyobraźnię, uczy
          > empatii i tolerancji

          No to kurka po próżnicy się tyle w życiu naczytałaś, bo tolerancji dla ludzi
          nieczytających ani w ząb Cię to nie nauczyło.
    • hotally Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 19:25
      Ja kolezance, ktora mąż leje podarowalam "Trzepot skrzydeł" Grochały
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 19:28
        Znaczy się jak? Mąż ją bije, a ty im dałaś książkę na ślub tak?
      • annjen Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 22:51
        ally, mam nadzieję, że to miało być śmieszne?
    • dziwnakacha Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 19:28
      " Myśli nieuczesane " - Stanisław Jerzy Lec.

      Jest to książka, z której każdy cywilizowany, myślący człowiek powinien co wieczór przeczytać trzy lub cztery linijki, zanim zaśnie (jeśli w ogóle będzie mógł zasnąć).
      - Umberto Eco

      ...będą mogli czytać wspólnie.
    • outthereltd Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 04.07.10, 23:00
      to może trylogia Larssona? Ja bym się bardzo ucieszyła :) ale ja jestem
      szurnięta na tle kryminałów, thrillerów i innych takich. Te wszystkie Grochole
      czy Domy nad rozlewiskami, to jakieś takie bleeeee
    • weekenda Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 20:01
      Marek Harny - cokolwiek, będą zadowoleni
    • funny_game Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 20:54
      Dostałam kiedyś w prezencie Białego Kruka, czyli książkę niezapisaną do
      samodzielnego zapisania.
      Może niech oni też napiszą własną? :)
      • pompeja Re: Książka na ślubny prezent zamiast kwiatów - j 05.07.10, 21:37
        A czy coś się wpisuje do niej od siebie? Jakiś dedyk?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja