Facet opowiada o moich wadach matce!!

08.07.10, 11:30
Nie wiem czy mam prawo sie zloscic czy nie, w koncu to jego matka,
ale moja juz nie i denerwuje mnie to. Chodzi o to, ze u mnie jest
taka sytuacja jak w watku zrozpaczonej46, tyle, ze to ja jestem tym
leniem (wychowane pod kloszem i niesmiale dziewcze). 23, prawie 24
lata na karku i nie paralam sie praca, wiem. Ostatnio sie duzo
klocilismy i on o malo co sie nie wyprowadzil, mial pojechac na
chwile do matki ale w sumie zostal... Pozniej ona do niego dzwonila
i jak sadze chciala zapytac sie, czemu nie przyjechal, on costam
odpowiedzial i powiedzial, ze teraz nie moze rozmawiac! (czyt. przy
mnie) i ze zadzwoni pozniej (czyt. jak gdzies wyjde). Zdenerwowalam
sie bo on na pewno naopowiadal ze jestem leniem, niezaradnym zyciowo
nierobem, kto wie co jeszcze (moze cos o moich rodzicach ktorzy sa
dobrymi pracowitymi ludzmi, ale on uwaza ze sa glupi i nie ma dla
nich szacunku; przykladowo moja mama zaprasza go na obiad (ja nie
gotuje) a on po powrocie mowi, ze byl niesmaczny). Z jednej strony
przyznaje ze jestem beznadziejna (juz weszlo mi to w uszy) ale czy
to ok ze on rozpowiada o sytuacji u siebie w domu? Z jego punktu
widzenia pewnie tak, ale z mojego pkt. jako osoby trzeciej i tej
obgadywanej to ponizenie. Nie mam prawie zadnego kontaktu z jego
matka (mieszkamy 400km od siebie) i jedyne co ona o mnie wie to to
co opowiada jej o mnie moj M. Ja ich na co dzien nie widze, ale
pewnie bylam nie raz na jezykach przez to co on mowi :/
    • jan_hus_na_stosie Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 11:37
      oboje jesteście siebie warci
    • a_nonima Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:09
      Koza wex się za robotę jakąś. Nie pracujesz, nie gotujesz...to
      przepraszam co robisz??
      Poszukaj pracy, zrealizuj się zawodowo, pokaż, że potrafisz,
      poszukaj fajnego przepisu na coś pysznoego i przygoptuj kolację.
      Przyznajesz, że jesteś beznadziejna, nic z tym nie robisz tylko się
      obrażasz...
    • kalam07 Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:21
      weź się wreszcie kobito do uczciwej roboty, dośc pasożytowania i
      leżenie 'panią' do góry, do pracy i zaraz problemy sie rozwiążą
      • 83kimi Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:47
        Zamiast jęczeć, weź się za siebie. Dlaczego nic nie robisz? Może czas wziąć się
        za siebie i coś zmienić. Poszukać pracy? Zrobić coś w domu? Jeśli Twój facet
        jest bardzo związany z matką, musisz się liczyć z tym, że może jej o Tobie
        opowiadać.
    • rzeka.chaosu Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:26
      Postaw się na jej miejscu - chciałbyś dla swojego syna taką żonę jak ty? Bo np.
      ja nie.

      Jak na targu: wybiera się najlepsze i najbardziej dojrzałe pomidorki, a na te
      gnijące można ponarzekać i odrzucić.




      <Off top - jadłam ostatnio prawdziwe wiejskie pomidory zerwane prosto z krzaka -
      bez porównania - mają prawdziwy pomidorowy zapach i smak - mniam - wzięłam do
      domu ile się dało> :D:D:D
      • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:55
        wiem ze macie racje ale ja czasami nie wiem czego on ode mnie chce.
        Jak sprzatam regularnie to nie jest to zauwazane bo to normalna
        rzecz, jak przestane (bo i tak 90% syfu jest robione przez niego,
        ostatnio on nie pracuje) to jest mowa, ze to ja nie sprzatam i jest
        syf w domu. Jak jest wszystko na blysk to potrafi zgnoic ze okna sa
        nieumyte. Jak zrobilam mu kanapke to ryba byla zle rozlozona na
        chlebie, bo na jednym byl tunczyk a na drugim same warzywa (w
        puszcze jest warstwowo), wiec zle zrobilam to trzeba bylo pomieszac
        w puszce. Jak umylam okna i wieszalam czyste firanki uslyszalam, ze
        raz cos zrobie i juz mysle, ze "cos robie". Jak siedze zamknieta w
        pokoju caly dzien bo sie ucze, pisze wypracowanie/mgr to "siedze
        caly dzien na d... i nic nie robie, a obiad kto zrobi". Zdaje sobie
        sprawe ze swoich ograniczen ale jego gnojenie nie popycha mnie do
        przodu, wrecz przeciwnie. On mowi mi ze musze w koncu isc do pracy
        bo trzeba zarabiac ale pozniej dodaje ze jestem sierota i ze w pracy
        mnie wysmieja. Jeszcze jak dowiedzialam sie ze jego rodzina ma juz
        dzieki niemu wyrobiona opinie na moj temat to juz w ogole odechciewa
        mi sie czegokolwiek.
        • 83kimi Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 12:59
          To po co z nim jesteś? Ty jemu nie pasujesz, on Tobie. Rozstańcie się i
          będziecie oboje zadowoleni.
          • panwilk Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:02
            nie no to troll przecież nie ma takich głupich kobiet. nie ma
            prawda????? :D:D:D
            • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:04
              yyy.. są.
              • menk.a Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:08
                czarna.koza napisała:

                > yyy.. są.

                Sterylizować, coby głupotę zdusić w zarodku.
                • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:15
                  ech ;)
    • najma78 Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:15
      Jestes bardzo niedojrzala jak na 23-letnia kobiete. Przeczytaj swoje posty i
      pomysl o tym. Uczysz sie, czyli bedziesz miala wkrotce kwalifikacje aby podjac
      konkretna prace dajaca ci utrzymanie oraz moze i zadowolenie w zyciu,na razie
      moglabys podjac jakas chocby na pol etatu, to w jakims stopniu dowartosciowuje a
      u ciebie z poczuciem wlasnej warosci nie jest dobrze.
      Nie mysl o sobie jako o bezwartosciowej osobie, mysle ze posiadasz tez i sporo
      zalet, trzeba je tylko poszukac i sie na nich skupic.
      Nie musisz umiec gotowac aby zyc, nie kazdy lubi to robic, sporo ludzi nie,
      choc sie zmusza do minimum a sa i tacy, ktorzy tego nie robia i to nic zlego.
      Twoj partner wykazuje bardzo negatywne cechy i to wrozy zle na przyszlosc, jesli
      to co napisalas jest prawda. Myslalas o rozstaniu? Mezczyzna, ktory umniejsza
      twoja wartosc, choc pewnie sporo w tym twojej zaslugi bo i ty myslisz o sobie
      podobnie, ktory przedstawia cie w negatywnym swietle swojej rodzinie, nie
      wspiera cie nie jest wart aby z nim dzielic zycie. Mysle ze dobrym rozwiazaniem
      byloby rozstanie i terapia u psychologa dla ciebie - powinnas poszukac
      odpowiedniej terapii.
    • mamba8 Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:25
      Z twojego opisu wynika, że on Cię gnoi a ty się starasz, ale zaczynasz w to, co
      on mówi powoli wierzyć. Aż w końcu uwierzysz w to, że jesteś rzeczywiście
      beznadziejna.

      Bezsensu.
      • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:45
        przyznam ze wstydem ze kolejnosc byla inna: ja sie nie staralam,
        wiec on zaczal mnie gnoic, wiec teraz jak cokolwiek zrobie to nie ma
        znaczenia bo zdanie juz o mnie wyrobil. I przyznam tez ze jeszcze
        wiekszy wstyd wywolalo we mnie to ze tak opowiada o mnie do swojej
        matki - chociaz w sumie mowi prawde.
        Czasem wydaje mi sie ze on po prostu musi krytykowac. Z jednej
        strony dobry i uczynny, robi mnostwo rzeczy dla nas dwojga, z
        drugiej lekcewazy moich rodzicow i probuje mna rzadzic. (na upratego
        jest jeszcze trzecia strona: widzi jaka jestem wiec wie, ze mozna
        mna rzadzic i moze i trzeba, bo sama nic nie zrobie).
        • mamba8 Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 13:54
          Rozumiem, że jesteś robotem, który ma doskonale pełnić swoje funkcje 24 na dobę
          a jak nie to jesteś beznadziejna i w ogóle? Jeśli nie podobasz mu się za to,
          jaka jesteś i że masz gorsze momenty w życiu to niech sobie znajdzie inną. Po co
          ma się unieszczęśliwiać?
    • krolowa_karo Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:22
      miałam kiedyś podobną sytuację. Może nie aż tak fatalną, ale pod
      paroma względami podobną. I jak już pozbyłam się typa, ochłonęłam,
      to zrozumiałam że to były jego kompleksy. Że krytykował mnie bo
      chciał mieć nade mną władzę. Bo wiedział że jak moje poczucie własnej
      wartości spadnie wystarczająco to będę tańczyła jak mi zagra. Proste,
      prawda?
      I też słyszałam, że:
      - tragedią jest fakt, że nie gotuję (nie gotuję bo nie lubię),
      - że kończę kiepską uczelnię, która nie da mi zawodu (przyzwoitą
      pracę znalazłam w 2 dni),
      - że jestem gruba (no może wieszakiem nie jestem, ale bez przesady z
      tą grubością ;)),
      - że nigdy nie pracowałam,
      - że mam bałagan (?!)

      Większość z tych tekstów mówił do mnie tak niby pół-żartem, tylko że
      żart przestaje być śmieszny jak słyszysz go setny raz...

      Potem znalazłam sobie kogoś, kto potrafi mnie docenić, zmotywować i
      widzi we mnie piękną, wspaniałą, ambitną kobietę. I ciągle nie mogę
      uwierzyć z kim byłam wcześniej. Ale może taka nauczka była mi
      potrzebna?

      **
      Jeśli facet nie szanuje ani Ciebie, ani Twoich rodziców, to po co Ci
      ktoś taki? Liczysz że się zmieni? Szanse marne.
      • mary_an Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:35
        > Potem znalazłam sobie kogoś, kto potrafi mnie docenić, zmotywować i
        > widzi we mnie piękną, wspaniałą, ambitną kobietę. I ciągle nie mogę
        > uwierzyć z kim byłam wcześniej. Ale może taka nauczka była mi
        > potrzebna?

        Mam dokladnie to samo!!!! Ale dzieki temu doswiadczeniu z toksycznym zwiazkiem
        teraz potrafie naprawde docenic mojego mezczyzne i juz wiem, co tak naprawde w
        zyciu i zwiazku jest wazne :) Moze koza tez potrzebuje tego doswiadczenia, jak
        jest rozsadna w koncu komnie tego faceta w d*** i sobie znajdzie kogos
        porzadnego! Zycze powodzenia!!
      • miau_weglowy Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:53
        krolowa_karo napisała:
        > Jeśli facet nie szanuje ani Ciebie, ani Twoich rodziców, to po co Ci
        > ktoś taki? Liczysz że się zmieni? Szanse marne.

        amen.

        niestety ludzie o niskim poczuciu wlasnej wartosci potrafia uwierzyc w kazde
        bzdety wypowiadane pod ich adresem przez osobe, na ktorej im zalezy. z moich
        obserwacji wynika,ze nikomu nie przemowisz do rozumu, dopoki sam nie osiagnie
        punktu, w ktorym zauwazy, jak jest poniewierany i zrozumie,ze cos jest nie tak.
        i ze to nie milosc.
    • berta-live Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:29
      A nie wydaje Ci się, że on jest z Tobą tylko po to, żeby się dowartościować?
      Może łączą go jakieś patologiczne stosunki z matką i znalazł sobie kogoś kto w
      jego mniemaniu ma jeszcze gorzej i się na nim wyżywa. Walnij tym typem, bo
      raczej nic dobrego z tego związku nie będzie.
      • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:45
        dzieki dziewczyny , tylko ja jestem w takiej sytuacji ze nie
        potrafie obiektywnie na to wszystko spojrzec a nawet wydaje mi sie,
        ze on ma racje. Poniewaz: on pracuje juz od dobrych kilku lat, to on
        placi rachunki i zapelnia lodowke. Ja jak dotad jedynie studiowalam
        i nie zarobilam ani zlotowki... Na dobra sprawe wiec jestem
        pasozytem. Poza tym chyba rzeczywiscie powinnam odwiedzic psychologa
        bo wydaje mi sie, ze mam jakis rodzaj depresji ;) tylko siedzialabym
        w domu, nie wychodzila do ludzi i nigdzie nie wyjezdzala. Dwa razy
        pod rzad spedzilam cale wakacje w domu siedzac w 4rech scianach. Do
        tego nie interesuje sie tym zeby zapewnic mu obiad i poprasowac
        koszule. Dlatego slusznie nazywa mnie leniem i nierobem, mowi mi tez
        ze kazy na okolo widzi ze jestem leniem i to mnie dobija i
        doprowadza do placzu, bo nie mam pojecia jak wziac sie za siebie.
        • miau_weglowy Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 14:55
          facet Cie tresuje kobieto
        • berta-live Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 15:00
          Rzuć go. Póki co nie ma obowiązku pracy. A już na pewno w przypadku osób
          studiujących. Na niektórych uczelniach to nawet jak ktoś pracuje i studiuje
          dziennie, to lepiej się starszej daty profesorom do tego nie przyznawać. A jak
          już ktoś powie, że na wykład się spóźnił bo go szef zatrzymał dłużej w pracy, to
          ma murowany oblany egzamin.
          • czarna.koza Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 15:47
            ale wiesz, ja wiem ze on chce dobrze - chce zmusic mnie do pojscia
            do roboty aby byly pieniadze, to raz, i dwa ze im wczesniej pojde
            tym latwiej moze mi byc pozniej na rynku pracy (chociaz wiem ze w
            porownaniu z tymi ktorzy pracuja od liceum to jestem nikim ciekawym
            zawodowo). Obecnie pisze prace mgr i on kaze mi napisac cv :) ja mu
            mowie ze nie mam czasu bo pisze mgr to on sie denerwuje, ze to nie
            zabierze duzo czasu i tak w kolko ;) nie potrafie robic kilka rzeczy
            naraz, jak mam jedno to musze to skonczyc aby zrobic drugie ;/
    • iosellin Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 15:50
      z opisu wynika, że trzyma Cię przy nim jedynie jego portfel (dach
      nad głową i zapełniona lodówka) i wygląda to na układ - on daje kasę
      i wymaga - Ty jego wymagań nie spełniasz. Nie jesteś w tym związku
      partnerką, tylko wybrakowaną służącą. Wiać, znaleźć sobie jakiś
      cel/hobby/pracę w życiu i być z kimś, kto Cię szanuje, niezależnie
      od tego, czy przynosisz gotówkę i czy kanapki robisz w tą czy w
      tamtą stronę. Z tym panem absolutnie szczęśliwej przyszłości Ci nie
      wróżę.
    • lewania moze nie jest tak zle.. 08.07.10, 16:30
      moze cie poprostu zdradza i nie mogl z ta inna przy tobie przez tel
      rozmawiac...
    • postponed Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 16:45
      nie dość, że nie robotna to jeszcze z problemami natury psychologicznej
      • zawszezabulinka Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 17:00
        jeszcze bym zrozumiala ze pracujesz i nie zawsze mozesz posprzatac czy sprostac
        wymaganiom kulinarnym. ale to to? porazka
        • postponed Re: Facet opowiada o moich wadach matce!! 08.07.10, 17:10
          naucz się obsługi forum żabulinko
Inne wątki na temat:
Pełna wersja