Czy puściłybyście męża samego do sanatorium?

08.07.10, 14:48
Razem nie wybierzemy się, gdyż prowadzimy we dwoje firmę. Na
tydzień, to wyjeżdżamy, ale na trzy - nie ma mowy.
Mąż ma bóle kręgosłupa i na pewno dobrze by mu zrobił taki pobyt,
ale mam lekkie opory, a moja mama to już w ogóle zabroniła nam
takiego pomysłu. Nie byłam nigdy w sanatorium, jedynie słyszałam o
panujących tam luźnych obyczajach. Mam zaufanie do męża, ale podobno
okazja czyni złodzieja ... Nie mogę zakładać, że będą tam sami
starsi ludzie (mąż jest ok. 40-tki)
Co o tym myślicie ?
    • nawrotka1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 14:57
      , a moja mama to już w ogóle zabroniła nam
      takiego pomysłu.

      No to postanowione, o czym tu gadać :DDDDD
    • mrsnice Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:01
      był już kiedyś taki wątek na fk.
      Jedni mówili, że absolutnie nie, drudzy walczyli o wolność dla mężczyzn i
      brak zakazywania czegokolwiek przez żonę.

      Byłam w sanatorium. Mężczyźni około 40 są najlepszym kąskiem. I zawsze po
      2 dniach są zajęci. Wszyscy.
      • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:47
        w sensie panie ich sobie zaklepały a oni nie mieli o tym pojęcia czy już sie za
        rączki prowadzali?
    • berta-live Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:06
      A to zależy, czy jest to Ciechocinek i czy Twój mąż gustuje w niezamożnych
      paniach po menopauzie.
      • panwilk Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:08
        a poza tym przecież mu sie nie wymydli ;). gumki tylko mu spakuj tak
        dla swietego spokoju :D. zobaczysz po powrocie bedzie cie kochal jak
        nigdy dotad ;)
      • mrsnice Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:35
        Twój mąż gustuje w niezamożnych
        > paniach po menopauzie.

        do sanatoriów dla osób m. in. ze schorzeniami ruchu jeżdżą też i osoby
        młode (urazy kręgosłupa, złamania kończyn, oparzenia itp). Jeżdżą też
        babeczki po 30 -ce i po 40 -ce. Ja też czasem jeżdżę, prywatnie. Nasze,
        niektóre sanatoria są wspaniale wyposażone, nowoczesne. Jest to najlepszy
        i najtańszy sposób na świetne SPA.
        • jedna_nozka_bardziej Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 20:01

          > do sanatoriów dla osób m. in. ze schorzeniami ruchu jeżdżą też i osoby
          > młode (urazy kręgosłupa, złamania kończyn, oparzenia itp)

          Ci to sobie poszaleją, faktycznie strach puścić chłopa w takie towarzystwo ;P
          • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 20:07
            może to jest forma sprawdzenia czy sanatorium pomogło :)
    • kissanpentu Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:17
      Poznałam ostatnio dziewczynę, która pracuje w sanatorium. Na porządku dziennym
      są panowie, którzy błagają by okłamywać żonę jak ta będzie dzwonić na recepcję
      (zdarzają się też tacy 70 + !!!) Dziewczyna kłamie, panowie wywijają z babkami
      a ona zajada się czekoladkami 'merci'. Nie napiszę co o tym myślę, bo to tu
      nieistotne. Nie twierdzę też , że tak będzie u Was. Sama znasz swojego męża
      najlepiej. Chyba wiesz czy można mu zaufać. Jak nie można to po co w ogóle taki
      mąż? Jak mu ufasz to życz udanego wypoczynku i się nie martw.
      • michellemybelle Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 15:59
        mrsnice napisała:
        >> Byłam w sanatorium. Mężczyźni około 40 są najlepszym kąskiem. I
        zawsze po
        2 dniach są zajęci. Wszyscy. <<

        Więc to chyba nie jest najlepszy pomysł ...
    • varia1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 16:17
      mam zaufanie do męża... bez "ale" - albo masz albo nie.
      Jeśli ma cię zdradzić to zrobi to nawet idąc po gazetę do kiosku
      • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:49
        no niezupełnie, ciężko to zrobić w przeciągu 10mi, w biały dzień gdy nie ma się
        ustawki :)
        • varia1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 20:47
          no nie przesadzaj, znam takich artystów;)
    • mmagi Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 16:24
      myśle ze nie masz zaufania do męza,jak bys miała nie było by tego
      ale:/
      poza tym jest jeszcze inne przysłowie czego oczy nie widza itd.......
    • alpepe Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 16:39
      kupiłabym kartę, by mieć internet, zrobiła przekierowanie z telefonów w firmie
      na moją komórkę i wybrałabym się z mężem. Nie żartuję.
      • jedna_nozka_bardziej Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:58
        Hahaha, jak sobie Alpepe wyobraża pracę właściciela firmy:


        > kupiłabym kartę, by mieć internet, zrobiła przekierowanie z telefonów w firmie
        > na moją komórkę i wybrałabym się z mężem.

        Kobieto, zejdź na ziemię. Taki luksus ma najwyżej kilka procent przedsiębiorców.
        Praca to nie tylko pokazywanie paluszkiem, co ma być zrobione i bleblanie przez
        telefon z klientami.
        • alpepe Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:12
          akurat firma, którą prowadzę z mężem, tak wygląda. Beblanie z klientami przez
          telefon, pokazywanie paluszkiem, co ma być robione i pisanie maili/robienie
          przelewów przez internet.
          Ale dzięki za uświadomienie, że mam ten luksus.
    • postponed Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 16:47
      hahahahahahaha. Ty serio?
      • nstemi Tak 08.07.10, 22:09
        Naprawdę masz taki stres, że małżonek zagustuje w paniachw wieku róznym, które
        strzyka tu i ówdzie? Nie żartuj. Może chwilę pomyśl o nim i o jego
        dolegliwościach (w czym pobyt w sanatorium może bardzo pomóc)a nie o swoich
        fobiach. I Twojej mamy.
        Ja bym się wpieniła, gdyby mój małżonek mi postawił veto na taki wyjazd. Zresztą
        u mnie od wielu lat jest tak, że mój mąż wyjeżdża z kumplami na narty na
        tydzień-dwa, a ja sobie też wyskakuję. W celu czystego resetu umysłowego i
        odpoczynku od rodziny. Nigdy mi się nie zdarzył skok w bok, w jego przypadku też
        nie sądzę mimo, ze chłopaki się nieźle bawią. I co? I nic. Wracamy wypoczęci.
    • wiarusik Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 16:52
      twój mężulek to na pewno maxikas."w ciechocinku,tam gdzie dom zdrojowy maxikas
      rusza na łowy...":P
      • autokrata.fetyszysta Re:'tam gdzie dom zdrojowy Maxi Kaz rusza na łowy' 08.07.10, 22:52
        www.youtube.com/watch?v=vNvkdg6qYO4


        A panna Krysia, panna Krysia
        królowała na turnusach nie od dzisiaj...
        ;)
    • happy_end Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:04
      Absolutnie nie puszczac! W tych sanatoriach to wiadomo, sodomia i gomoria. A
      kontrola najwyzsza forma zaufania, prawda znana nie od dzis. Jak cie kocha, to
      zrozumie twoje obawy i nie pojedzie. A z tymi bolami kregoslupa to na pewno
      przesadza, faceci zawsze tak maja, umieraja od byle kataru.
    • sid.leniwiec Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:14
      Wydaje mi się, że to tak jak z wyjazdami integracyjnymi - małżeństwa/związki
      typu rodzeństwo syjamskie i jak już jedna strona raz na 10 lat jest spuszczona
      ze smyczy, to szaleje.
    • killarney5 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:43
      W twoich rozterkach, czy "puścić" do sanatorium męża z bólami kręgosłupa, nie
      widzę śladu uczuć do męża (którego na pewno "bardzo kochasz") - tylko zagrożony
      instynkt posiadania. Współczuję mu takiej rodziny.
    • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 19:51
      jak będzie chciał to sam się puści ;)
    • sokoll1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 21:57
      Ja to z doświadczenia nie wiem...
      ale znajomy rodziców, który jeżdzi to mówi bez eufemizmów, że
      kobiety tam to... jak suki pospuszczane z łańcucha...
      podobno jedna pani podeszła i bez ogródek go zapytała, czy ma zdrową
      prostatę:)
      urocze...
      ale jak się zobaczy te baby, to bardziej się docenia żonę - jego
      zdaniem...
      ale cholera wie
      • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:02
        bo oczywiście mężczyźni przygód nie szukają :P świeci normalnie ;)))
        • sokoll1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:10
          ale to o mężczyznach sie pierdzieli, że myślą rozporkiem, albo tylko
          o jednym...
          tak? a teraz patrzy,y na drugą stronę medalu, gdzie w obok matek-
          Polek są wsród nas i panie puszczalskie!
          • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:12
            czyli co? jak kobiety tak robią to źle a faceci mogą?
            • sokoll1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:14
              o matko... lacido.
              ja tego nie twierdzę. ja nie wartościuję, ja stweirdzam fakt.
              a Ty co feministka walcząca, czy jak?
              • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:39
                stwierdzasz fakt że kobiety poszczają się jak pojada do sanatorium to ja się
                pytam z kim? przecież nie miedzy sobą? Poza tym nie każdy w sanatorium to robi.
                tak samo jest z ludźmi wyjeżdżającymi na urlopy. Koleś który opowiada o tym nie
                robi tego samego?
          • nstemi Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:16
            No, wystarczy tylko do sanatorium pojechać i zafascynować się schorowanymi
            facetami.
            Sodoma i gomora normalnie.
            Muszę chyba gruntownie przemyśleć swoje postępowanie na wakacjach bez męża i
            dzieci i bez puszczania się.

            sokoll1 napisała:

            > ale to o mężczyznach sie pierdzieli, że myślą rozporkiem, albo tylko
            > o jednym...
            > tak? a teraz patrzy,y na drugą stronę medalu, gdzie w obok matek-
            > Polek są wsród nas i panie puszczalskie!
            • sokoll1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:26
              robaczki dorgie, a co wy takie radykalne jesteście?
              nie wszystkie chłopy zdradzają, nie wszyskie babki się puszczają.

              znam zdradzjących facetów, co nie przepuszczą absolutnie żadnej
              okazji, znam zdradzające kobiety. duża częśc spośród nich w
              związkach małżeńskich i z dziećmi...

              sanatoria to ekosystem sprzyjający pojawieniu się takich osobników.
              to ich naturalne środowisko. tanio i bez drugich połówek...

              ja bym nie puściła! niech umiera, ale czysty i nieskalany! :P :P :P
              dobranoc pyskatym robaczkom!
              • nstemi Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:17
                No to właśnie to napisałam. Tylko nie dosłownie. Przynajmniej tak mi się wydaje.
                Założenie, ze wyjazd bez drugiej połowy równa się puszczanie na prawo i lewo,
                horyzontalnie i wertykalnie, ze aż iskry idą jest tak śmieszny, że aż łzy idą.
                Może lepiej zadbać o owo mega puszczanie z własnym mężem/żoną?
                Smycz, dobrze ściągnięta smycz jako gwarant szczęśliwego związku :-)))
                Ciekawe... I tylko nie wiem dlaczego pan treser od psów zawsze powtarzał, ze owa
                ściągnięta smycz to musowo kłopoty...
              • sid.leniwiec Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:38
                > nie wszystkie chłopy zdradzają, nie wszyskie babki się puszczają.

                Nieee, wcale nie wartościujesz.
    • lolcia-olcia Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:03
      Jeszcze pakować by się nie musiał, ewentualnie mogłabym się poświęcić ;p
    • menk.a Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:22
      A gdzie tam. Wyślij go z mamusią czyli z jego teściową. :P
    • sokoll1 Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:31
      sporo tu żartownisiów, ale powiem Ci, że to w sumie dylemat jest...
      zdroworozsądkowo: jak ma zdradzić to i tak zdradzi, nie trzeba
      sanatorium...
      z drugiej strony - masz rację, okazja czyni zlodzieja...
      ja tam nie wiem, co bym zrobiła. ale tak łatwo bym nie puściła
      chyba;)
      • menk.a Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:36
        sokoll1 napisała:

        > z drugiej strony - masz rację, okazja czyni zlodzieja...
        > ja tam nie wiem, co bym zrobiła. ale tak łatwo bym nie puściła
        > chyba;)

        Pakujesz pana do walizki, na wierz kładziesz paczkę gumek, patrzysz uroczo i
        mówisz: proszę skarbie, cobyś się w kłopoty nie wplątał.
        Odwracasz się i jeszcze dodajesz sykliwym głosem: ale niech się kiedyś dowiem,
        że skorzystałeś z okazji, to ci pisanki upie...ę przy samych uszach. I znów
        słodkich głosem: baw się dobrze. Ja tymczasem pobawię się w słomianą wdowę.:P
        • lolcia-olcia Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:38
          Facet sam powinien się kontrolować na tym polega zaufanie w związku albo jest
          albo go nie ma;p
          • menk.a Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:42
            Powinien się kontrolować. Zaufanie. A baby i tak się trzęsą o tych facetów i
            trzymają rękę na pulsie. Kontrola podstawą zaufania jak mawiał wujcio Lenin
            bodajże.:P
            • lolcia-olcia Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:47
              A im bardziej się pilnuje tym mocniej facet na boki chodzi;p
              • menk.a Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:53
                Nie wiem. Pójdzie czy nie pójdzie nie zależy od pilnowania. :P
                • lolcia-olcia Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:57
                  wiesz to jak z psem, jak trzymasz go na krótkiej smyczy to po zerwaniu długo nie
                  może dojść do normalności, a przecież można od początku dobzre go traktować i
                  dawać trochę swobody;p
                  • menk.a Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 09.07.10, 12:23
                    lolcia-olcia napisała:

                    > wiesz to jak z psem, jak trzymasz go na krótkiej smyczy to po zerwaniu długo ni
                    > e
                    > może dojść do normalności, a przecież można od początku dobzre go traktować i
                    > dawać trochę swobody;p

                    Dawać trochę swobody, chwalić i nagradzać, by wracał jak młody, ale również dać
                    burę. Kiedy poleci na jakąś przy cieczce. Z psami trudniej. Takiego za złamanie
                    zasad nijak nie wywalisz z chałupy.:P
    • pochodnia_nerona Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 22:57
      Hm, dylemat jest, widziało się to i owo, jeżdżąc na turnusy ;-)
      Ja bym chyba pojechała z mężem, w ramach wakacji, weź urlop i pojedźcie razem.
      Choć z drugiej strony, jak zaczynał się nasz związek, to chop opowiadał m.in. o
      swoim niedawnym pobycie w sanatorium i o tym, że nie skorzystał z oczywistej
      okazji, bo dziewczyny zakochanej w nim (to wyszło, że się zadurzyła) nie miał
      zamiaru oszukać i wykorzystać. I nie miałam powodów, żeby mu nie wierzyć.
      Więc - zależy od Twojego zaufania. Ale ciężko jest w takich miejscach zachować
      cnotę ;-)
      • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:04
        pochodnia_nerona napisała:

        > Ale ciężko jest w takich miejscach zachować cnotę ;-)

        to nie wiem jakim cudem rodzice wypuszczają nastolatki z domu - to dopiero szał
        ciał jest :DDD
        • pochodnia_nerona Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:18
          Hehe, w sanatoriach dla młodzieży trudniej "zgrzeszyć", bo człowiek jest jednak
          pilnowany i ma wypełniony czas. Co innego dorośli...
          • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:25
            mnie raczej chodziło o wyjazdy typu kolonie pod namiot itp :) jak starym tak
            bije w dekiel to co gó...arzerii? ;)
            • pochodnia_nerona Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:32
              Wiesz, smarkacze, o dziwo, czasem są trochę bardziej cnotliwi, bo: boją się
              ciąży, bo co mama powie, bo jeszcze hormony nie tak działają, bo trochę się
              boją, bo mają ideały i kochają jedynego/jedyną (pomijam przypadki totalnego
              kurestwa płci obojga).
              Natomiast starzy uważają widać, że nie mają już nic do stracenia :-D
              • lacido Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:34
                ano zupełnie inny artykuł czytałam ostatnio na onecie ;)
                • pochodnia_nerona Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 09.07.10, 00:17
                  Tja, ja też czytałam, dla mnie onet wypisuje brednie, jakby WSZYSTKIE nastolatki
                  już od 10 r.ż. to tylko kopulację uprawiały po kątach bezustannie ;-) Muszę
                  powiedzieć, że choć wiem, że dzieciaki święte nie są, to dla mnie ów artykuł to
                  jedna wielka ściema i na onet bym nie liczyła w kwestii prawdomówności.
    • bijatyka Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 08.07.10, 23:39
      Starszy anioł kształci młodszego, siedzą na chmurce i patrzą w dół. Starszy pyta
      młodszego: widzisz to czerwone światło po prawej? To Paryż - mąż zdradza żonę.
      Za chwilę pyta znów: widzisz to czerwone światło po lewej ? To Moskwa, to żona
      zdradza męża... Hmmmm... A widzisz tą czerwoną wielką łunę po środku ? To
      Ciechocinek !
    • honeyandmilk Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 09.07.10, 08:38
      mój sąsiad (żonaty, dzieciaty) jak pojechał do sanatorium, to już go 2
      lata nie ma.
      • michellemybelle Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 09.07.10, 11:14
        Ale się uśmiałam - jesteście niezawodni ...
        Większość z Was sobie dworuje z tematu - podejrzewam, że są to stare
        panny lub starzy kawalerowie (ups, to się teraz nazywa SINGIEL).
        Biorę jednak pod uwagę wpisy od osób w związkach
        • happy_end Re: Czy puściłybyście męża samego do sanatorium? 09.07.10, 13:56
          Wyobraz sobie, ze jest jeszcze trzecia opcja: osoby, u ktorych jedna z podstaw
          zwiazku jest zaufanie i troska o zdrowie partnera. I dla takich osob nie ma
          tematu "czy puscic partnera...".

          A skad wiesz, ktore wpisy sa od osob w zwiazkach? :D <lol>
Inne wątki na temat:
Pełna wersja