Gość: Randall
IP: 195.245.217.*
16.03.04, 14:08
Znów to samo. Weszła do mojego pokoju i zmieniłem się w idiotę. Miałem już
przygotowany pretekst do dalszej rozmowy, ale kiedy tylko ją zobaczyłem,
pozostał wyłącznie niemy zachwyt i pusta czaszka. Chciałbym zmienić się w
pewnego siebie faceta, który bierze co chce, mówi co ma powiedzieć, robi co
trzeba. Nie umiem.
Zresztą ilekroć się przełamuję, wrażenie jest fatalne i nic z tego nie
wychodzi. Nerwowe gesty, głupie teksty, rozmyty wzrok. Po prostu amant
pierwszej klasy.
Tak, faceci potrafią być żałośni. Przestrzegam wszystkich mężczyzn: nie
zachowujcie się jak ja - idźcie do przodu jak taran i broń Boże nie
okazujcie, że Wam zależy. Przestrzegam wszystkie kobiety: jeżeli macie
kontakt z kimś, kto na Wasz widok nie jest w stanie wykrztusić słowa, i
dłonie mu drżą - spieprzajcie szybciej niż Marion Jones.