czarna.koza
11.07.10, 12:45
Wiem, ze jak na swoj wiek jestem bardzo niedojrzala, przyjmuje wasz
osad z pokora i wzglednym spokojem ;) Jak to koza, mam kolejne
niedojrzale pytanie natury zyciowo-filozoficznej... co moze zrobic
osoba konczaca studia, ktore jej nie krecily (tak wyszlo,
niedojrzalosc zrobila swoje) i ktora piszac mgr odkryla, ze
chcialaby pracowac w calkiem czyms innym - mianowicie studia to
stos. miedzynar., a zainteresowania (jak pozno wykrystalizowane) to
moze nie tyle medycyna sensu stricto, ile zasady dot. zywienia,
dietetyka, technik zywnosci, wplyw zywienia na zdrowie itp. Czy taki
niedobitek cieszacy sie ze konczy studia musi rozpoczynac je raz
jeszcze, czy istnieja np jakies kursy (niekoniecznie wlasnie 5letnie
studia) ktore umozliwilyby pracowanie w czyms, co lubie? Wiem ze
ludzie nieraz zaczynaja studia w wieku 30 lat i wiecej, ale wizja
ponownego studiowania czegos nowego od podstaw nie sprawia mi
radosci i poglebia poczucie straconego czasu :/ Poza tym, jak
slusznie mowicie, trzeba w koncu isc do pracy.