proszę o radę - studia/praca - długie ;)

12.07.10, 14:57
Witam!
Proszę was bardzo o radę - czytam to forum regularnie, czasami coś napiszę (pod innym nickiem). Wolę zapytać was, niż na forum studia/edukacja, bo wiem, że tutaj dostanę bardziej sensowną odpowiedź. Nie chcę, żeby to wyszło na kolejny post z serii "powiedzcie mi, co ja mam zrobić, bo ja nie wiem" - chociaż i tak pewnie tak będzie ;)
Jestem w dość znaczącym momencie życia - kończę studia, kierunek filologia angielska. Pracy na razie nie mam, ale szukam - wysyłam CV, ale na razie zainteresowanie moją osobą jest małe (stawiam na prace biurowe, sekretariaty itp.). Od roku uczę się norweskiego na kursie językowym (miałam plany związane z Norwegią - plany się zmieniły tymczasowo, ale chcę kontynuować naukę języka). W tym momencie jestem na listach rankingowych na UG i UAM na filologii norweskiej - wystarczy, że złożę papiery i będę studentką w jednym z tych miejsc. Studia są dzienne, trzyletnie.
I teraz:
Opcja 1 - dać sobie spokój ze studiami filologicznymi, iść do pracy / na praktyki, kontynuować naukę norweskiego na kursie i w własnym zakresie(jest szansa, że w mieście, gdzie studiowałam i gdzie na razie będę szukać pracy może być problem z kursem na wyższym poziomie)?
Opcja 2 - iść na studia do Gdańska (bardziej sensowne, jeśli chodzi o fil. norweską - bliżej Norwegii ;)), ale utrzymywać się z pieniędzy rodziców i dorabiać.
Opcja 3 - iść na studia do Poznania (chyba mniejsze szanse na pracę w Poznaniu, ale lepszy uniwersytet) i również utrzymywać się z pieniędzy rodziców i dorabiać, robić praktyki.

Porównywałam plany studiów i kadrę - wydaje się, że w Poznaniu jest lepsza kadra, w Gdańsku ciekawszy plan studiów.
Opinie, które otrzymuję od znajomych są dość sprzeczne. Partner zostawia mi wolny wybór, ale Gdańsk mu się podoba (mi też ;)) Rodzice natomiast twierdzą, że jeśli nie mam 'co ze sobą zrobić', to już lepiej iść na studia, niż siedzieć w domu(popieram). Z drugiej strony mam wyrzuty, że miałabym jeszcze brać od nich pieniądze na kolejne lata studiów.
Będę wdzięczna za podpowiedzi. Ja się skłaniam ku opcji pierwszej, ale trochę mi szkoda tych studiów. Chciałam złożyć papiery 'na wszelki wypadek' na którąś z uczelni(na którą?), a w międzyczasie szukać pracy i najwyżej zrezygnować ze studiów, jeśli dostanę pracę.
    • mary_an Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 15:10
      Moim zdaniem - szukac pracy a jezyka nauczyc sie na kursie, albo w ogole
      wyjechac na pare miesiecy na jakis staz do Norwegii i tam tez podszkolic jezyk i
      polaczyc przyjemne z pozytecznym - nauczysz sie jezyka, ktory cie interesuje,
      jednoczesnie zdobedziesz doswiadczenie zawodowe.
    • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 15:35
      Te studia sa tylko dzienne? Nawet jesli tak, to wydaje mi sie, ze po fil. ang.
      znajdziesz prace w wymiarze godzin, ktore nie beda Cie nadmiernie obciazac. W
      duzych miastach jest mnostwo szkol jezykowych, gdzie zajecia odbywaja sie
      wieczorami i w weekendy. Mozesz tez dawac korepetycje. Ostatecznie mozesz sie
      zatrudnic na godziny w szkolach publicznych. Brakuje w nich anglistow, bo kazdy
      szuka lepiej platnej pracy. Nawet jesli nie utrzymasz sie sama, to nie bedziesz
      w 100% na garnuszku rodzicow.
      Szukanie pracy biurowej nie jest dobrym pomyslem, bo konkurencja jest duza, poza
      tym wymaga sie wielu in. umiejetnosci poza znajomoscia jezyka (obsluga programow
      i urzadzen biurowych).
      Innym rozwiazaniem jest wyjazd w wakacje do pracy za granice.
      W nieduzym miescie nie warto zostawac, jesli nie ma waznych powodow - masz
      mniejsze szanse znalezienia pracy. Mozesz wyjechac do ktoregos z miast, ktore
      bierzesz pod uwage, popracowac w nim przez rok i pouczyc sie na jakis kursach.
      Moze uda Ci sie odlozyc nieco pieniedzy, zeby zaczac studia a jednoczesnie
      zastanowisz sie, czy faktycznie chcesz poswiecic jeszcze 5 lat na nauke
      kolejnego jezyka.
      Ktore miasto wybrac? Jesli lubisz morze to wiadomo.
    • niebieski_lisek Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 15:36
      Ponieważ skończyłaś już jedną filologię to dobrze wiesz, że studia filologiczne
      to nie to samo co nauka języka, są zajęcia z literatury, historii kraju i
      języka. itd. Pytanie, czy jest ci potrzebna wiedza o literaturze norweskiej czy
      chcesz się nauczyć języka. Jeśli to drugie, to moim zdaniem studia nie mają
      sensu. W ogóle nie pasuje mi twoja postawa:

      jeśli nie mam 'co ze sobą zrobić', to już lepiej iść na studia, niż siedzieć
      w domu(popieram)


      studia robi się po coś. Najczęściej po to, żeby polepszyć swoje kwalifikacje
      zawodowe, otrzymywać lepsze oferty pracy, są też hobbiści, którym zależy jedynie
      na pogłębieniu wiedzy. Ty chcesz iść na studia żeby uciec przed bezrobociem.
      Skończysz je i co dalej? Mam wrażenie że nie masz pomysłu na swoje życie
      zawodowe. Na twoim miejscu zastanowiłabym się gdzie chcesz się znaleźć za parę
      lat, w jaki sposób to osiągnąć i czy studia o których myślisz przybliżą ciebie
      do celu.
      • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 16:12
        Dzięki za odpowiedzi :) Po części masz rację, że nie bardzo wiem, co dalej. Nie
        chcę poprzestać na jednych studiach, chcę się dalej kształcić ( właśnie po to,
        by pogłębić wiedzę i podnieść kwalifikacje) i zastanawiam się, czy po samym
        kursie językowym można się nauczyć języka tak, by go później wykorzystywać w pracy.
        Z tym siedzeniem w domu to w sumie cytat mojego taty, ja tak na to nie patrzę,
        że pójdę na drugie studia po to, żeby tylko coś robić.
        • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 16:32
          > Z tym siedzeniem w domu to w sumie cytat mojego taty, ja tak na to nie patrzę,
          > że pójdę na drugie studia po to, żeby tylko coś robić.

          To nie jest bez sensu, tata wie co mowi. Nic tak nie niszczy czlowieka jak
          dlugotrwale bezrobocie. Samoocena szybko leci na leb na szyje.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 01:09
          Na UG skandynawistyka to studia kulturoznawcze. Nie uczysz się jedynie języka,
          ale zdobywasz wiedzę na temat kultury/polityki itd. Więc troszkę inny profil niż
          typowa filo. Zresztą może Ci być łatwiej, bo niektóre przedmioty się na pewno
          pokrywają z filo ang, więc Ci je przepiszą, no i będziesz zwolniona z ang.

          Pracę w szkole językowej możesz znaleźć na bank, jak ktoś już pisał.

          • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 13:58
            W sumie to to by mi nawet bardziej odpowiadało - porównywałam plany na UAM i UG
            i ten w Gdańsku jest znacznie ciekawszy. Z drugiej strony natomiast w Poznaniu
            jest lepsza kadra...
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 17:50
              Ja bym poszla tam, gdzie jest lepsza kadra. Bo najciekawszy przedmiot moze byc
              wykladany w beznadziejny sposob, a rzekomo nudny moze okazac sie przystepny, gdy
              wykladowca ma pasję, wiedzę itd.

              Gdańsk to nie jest zbyt dobry uniwerek i najciekawsze studia mogą Ci niezle
              wyjśc bokiem. Idz do Poznania!
    • iminlove Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 15:44
      Prawda jest taka, że ilu kierunków nie miałabyś skończonych - zawsze
      dla pracodawcy kluczowe jest doświadczenie. Filologia norweska jest
      pewnie super kierunkiem, ale zauważ, że juz po angielskiej ciężko Ci
      znaleźć pracę. Po norweskiej wcale nie będzie łatwiej.
      Ja już raczej poświęciłabym się szukaniu pracy, może warto byłoby
      znaleźć jakiś półroczny staż, chociażby w tej Norwegii? Cokolwiek,
      co mogłabyś wpisać w CV. Ewentualnie szukanie pracy + studia dzienne
      z opcją przeniesienia na zaoczne. W każdym jednak razie kolejne
      studia pracy Ci nie dadzą...
      • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 16:13
        Gdyby fil. norweska była zaoczna, to nawet bym się nie zastanawiała :( Niestety,
        można ją studiować tylko dziennie :/
        • iminlove Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 16:57
          No to nie decyduj się na to. Chyba, że będziesz potrafiła pociągnąć
          równolegle studia i pracę - ale do norweskiego raczej trzeba się
          przyłożyć na takich studiach, więc to chyba strata czasu.
          Lepiej już znaleźć pracę za granicą i w ten sposób nauczyć się
          języka.
          W każdym razie - pójdziesz na drugie studia i za 3 lata zadasz
          identyczne pytanie na forum...
          • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 17:14
            Drugiego jezyka z tej samej grupy jezykowej znacznie latwiej sie nauczyc. Jesli
            chodzi o zatrudnienie wsrod mlodych ludzi to teraz jest w Polsce tragicznie. Za
            pare lat moze byc lepiej, bo polepszy sie koniunktura.
            • iminlove Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 18:41
              Tak, niemniej jednak pracodawcy w dalszym ciągu będą woleli tych z
              doświadczeniem, tak więc przeczekanie tego okresu złej koniunktury na
              studiach nie jest dobrym pomysłem:)
              • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 13:32
                Przeciez ja nie doradzam biernego przeczekiwania. Mozna studiowac (nawet na
                dziennych) i jednoczesnie pracowac dorywczo, najlepiej w wyuczonym zawodzie, ew.
                w takim, ktory pozniej sie chce wykonywac. W ten sposob dziewczyna zdobedzie
                dodatkowe kwalifikacje i doswiadczenie zawodowe jednoczesnie.
                Siedzenie "na bezrobociu" jest najgorsza opcja, nienajlepsze jest tez imanie sie
                jakichkolwiek prac, aby tylko miec zajecie i pieniadze.
                Przyszlo mi jeszcze do glowy, ze moze pracowac w domu jako tlumacz. Trzeba
                podzwonic po wydawnictwach, dobra fucha jest tlumaczenie patentow (b. dobrze
                platne).
                • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 14:00
                  Myślę, że tak właśnie zrobię - pójdę na te dzienne studia, pewnie do Gdańska
                  (zawsze chciałam mieszkać nad morzem, chyba już czas na to ;)) Nie wierzę, że w
                  całym Trójmieście nie będzie żadnej dorywczej pracy dla mnie. Poszukam praktyk,
                  spróbuję potłumaczyć (miałam praktykę w biurze tłumaczeń) i pewnie jakoś sobie
                  poradzę. Jeśli nie, rzucę studia.
                  • skara Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 17:27
                    Trudna decyzja. Myślę, że powinnaś zacząć w miarę normalną pracę, bo
                    w 3 lata i tak dobrze się norweskiego nie nauczysz (mam przykład
                    kuzynki studiującej fiński) a tylko stracisz czas. Opcja studiowania
                    z możliwością rzucenia jest w sumie ok, ale łatwo utknąć na studiach
                    i kończyć je w okolicach 30-stki i bez doświadczenia. Ja bym raczej
                    podjęła pracę i postawiła na kursy językowe.
                    • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 18:41
                      Finski to insza inszosc. ;-) On nalezy do grupy jezykow ugrofinskich i slowa nie
                      maja tego samego rdzenia co w angielskim i norweskim, wiec trudniej sie go nauczyc.
                  • iminlove Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 17:34
                    Jeszcze dodam z własnych obserwacji - praca asystentek/sekretarek nie jest taka zła jeśli chodzi o rozwój umiejętności i doświadczenia osoby właśnie po filologii. Mamy w firmie dziewczynę, która jest asystentką prezesa - oprócz całej masy asystenckiej roboty tłumaczy różne dokumenty - umowy, prezentacje, artykuły, listy. Większość z tych dokumentów to teksty specjalistyczne. To już jest konkretne doświadczenie, które wpisze sobie w CV - rok/dwa takiej pracy i w zasadzie może sobie szukać czegoś lepszego.
                    W chwili obecnej jest na urlopie - tłumaczenia trzeba było wysłać do biura tłumaczeń i dopiero wtedy wszyscy zauważyli, jak to wygodnie (i tanio!) jest mieć filologa na etacie:))
    • miau_weglowy Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 16:47
      pamietaj: na fil. norweskiej sa stypendia w Norwegii (a przynajmniej byly, gdy
      ja studiowalam). wiec jesli nie musisz isc do pracy, to rozwiazanie nasuwa sie
      samo... ;) tym bardziej, ze - jak piszesz - chcialas do Norwegii wyjechac.
      czemu wiec nie wyjechac w sposob bardziej przyjemny ;)
      i UAM oczywiscie ;D
      • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 17:11
        Jeśli to Erasmus, to i tak nie będę mogła wyjechać, bo byłam na Erasmusie w
        trakcie studiowania anglistyki :/
        • simply_z Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 18:22
          możesz wyjechac na erasmusa.nie można drugi raz z tego samego
          kierunku ale w przypadku innego fak.tak.
          • 83kimi Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 18:33
            simply_z napisała:

            > możesz wyjechac na erasmusa.nie można drugi raz z tego samego
            > kierunku ale w przypadku innego fak.tak.

            Nie, na Erasmusa można wyjechać tylko raz w życiu. Jedyną możliwością są
            praktyki Erasmusa, można na nie wyjechać nawet, jeśli było się na zwykłym
            Erasmusie, ale też tylko raz w życiu. Może zacznij te studia, dodatkowo spróbuj
            zatrudnić się na kilka godzin tygodniowo w szkole językowej (+ korepetycje) i
            staraj się po pierwszym roku wyjechać na praktyki Erasmusa do Norwegii.
            Stypendium nie jest bardzo wysokie (z mojej uczelni 500 Euro miesięcznie), ale
            zawsze możesz dorabiać korepetycjami z angielskiego.
            • simply_z Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 19:39
              a to przepraszam za dezinformację.
              ale praktyki E.wydają się fajnym pomyslem
            • muchomorak Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 20:26
              Dzięki, to bardzo dobry pomysł z tymi praktykami :) Ze studiów zawsze można
              zrezygnować, a spróbować warto. Zastanawiam się teraz tylko, czy UG czy UAM :]
              Jutro zadzwonię na te uniwersytety i zapytam, czy mogą mi przepisać jakieś
              przedmioty z filologii - miałabym wtedy mniej godzin. A tak to cóż, obydwa
              uniwersytety mają wady i zalety ;]
              • mumia_ramzesa Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 13:58
                > Jutro zadzwonię na te uniwersytety i zapytam, czy mogą mi przepisać jakieś
                > przedmioty z filologii

                Zapytac zawsze mozesz, ale to nie panie w dziekanacie decyduja o przepisaniu
                ocen tylko prowadzacy zajecia (chyba, ze uczelnia ma na to przepisy).
                Najczesciej pracownik dziekanatu powie, ze nie mozna, bo uwaza, ze on wie
                najlepiej. ;-)
        • miau_weglowy Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 11:41
          nie czekalismy na erasmusa ;) sami kontaktowalismy sie ze szkolami i to z dobrym
          skutkiem :)
    • annataylor Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 18:05
      idz na filologie norweska do Poznania, potem mozesz jakas podyplomowke
      zrobic z nauk ekonomicznych i mysle, ze nie bedziesz miala problemu z
      praca.
      w poznaniu np. szukaja księgowych z jezykiem norweskim :)
    • nstemi Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 12.07.10, 22:29
      Hmm, ciężka decyzja. Trudno coś radzić. Ja bym chyba wybrała studia.
      Doświadczenie zawodowe doświadczeniem, ale wydaje mi się, że filologia to jednak
      coś więcej niż tylko nauka języka-poprawcie mnie się mylę. To i wiedza o
      literaturze, o kulturze kraju. Tego nie da Ci żaden kurs. Może więc lepiej iść
      na kolejne studia (to tylko trzy lata) w międzyczasie pakować się na wszelkie
      możliwe praktyki wakacyjne i inne. Próbuję spojrzeć na rzecz z punktu widzenia
      pracodawcy. Chyba wolałabym zatrudnić osobę po filologii, niż osobę po kursie,
      nawet z pobytem w Norwegii (bo to wcale nie daje gwarancji, że poradzisz sobie
      np. jako tłumacz). Dyplom ukończenia studiów znacznie większe. Jeśli rodzice
      chcą i mogą Ci pomóc przez te 3 lata, skorzystaj z tego.

      muchomorak napisała:

      > Witam!
      > Proszę was bardzo o radę - czytam to forum regularnie, czasami coś napiszę (pod
      > innym nickiem). Wolę zapytać was, niż na forum studia/edukacja, bo wiem, że tu
      > taj dostanę bardziej sensowną odpowiedź. Nie chcę, żeby to wyszło na kolejny po
      > st z serii "powiedzcie mi, co ja mam zrobić, bo ja nie wiem" - chociaż i tak pe
      > wnie tak będzie ;)
      > Jestem w dość znaczącym momencie życia - kończę studia, kierunek filologia angi
      > elska. Pracy na razie nie mam, ale szukam - wysyłam CV, ale na razie zaintereso
      > wanie moją osobą jest małe (stawiam na prace biurowe, sekretariaty itp.). Od ro
      > ku uczę się norweskiego na kursie językowym (miałam plany związane z Norwegią -
      > plany się zmieniły tymczasowo, ale chcę kontynuować naukę języka). W tym momen
      > cie jestem na listach rankingowych na UG i UAM na filologii norweskiej - wystar
      > czy, że złożę papiery i będę studentką w jednym z tych miejsc. Studia są dzienn
      > e, trzyletnie.
      > I teraz:
      > Opcja 1 - dać sobie spokój ze studiami filologicznymi, iść do pracy / na prakty
      > ki, kontynuować naukę norweskiego na kursie i w własnym zakresie(jest szansa, ż
      > e w mieście, gdzie studiowałam i gdzie na razie będę szukać pracy może być prob
      > lem z kursem na wyższym poziomie)?
      > Opcja 2 - iść na studia do Gdańska (bardziej sensowne, jeśli chodzi o fil. norw
      > eską - bliżej Norwegii ;)), ale utrzymywać się z pieniędzy rodziców i dorabiać.
      > Opcja 3 - iść na studia do Poznania (chyba mniejsze szanse na pracę w Poznaniu,
      > ale lepszy uniwersytet) i również utrzymywać się z pieniędzy rodziców i dorabi
      > ać, robić praktyki.
      >
      > Porównywałam plany studiów i kadrę - wydaje się, że w Poznaniu jest lepsza kadr
      > a, w Gdańsku ciekawszy plan studiów.
      > Opinie, które otrzymuję od znajomych są dość sprzeczne. Partner zostawia mi wol
      > ny wybór, ale Gdańsk mu się podoba (mi też ;)) Rodzice natomiast twierdzą, że j
      > eśli nie mam 'co ze sobą zrobić', to już lepiej iść na studia, niż siedzieć w d
      > omu(popieram). Z drugiej strony mam wyrzuty, że miałabym jeszcze brać od nich p
      > ieniądze na kolejne lata studiów.
      > Będę wdzięczna za podpowiedzi. Ja się skłaniam ku opcji pierwszej, ale trochę m
      > i szkoda tych studiów. Chciałam złożyć papiery 'na wszelki wypadek' na którąś z
      > uczelni(na którą?), a w międzyczasie szukać pracy i najwyżej zrezygnować ze st
      > udiów, jeśli dostanę pracę.
    • calineczka2 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 02:17
      Moim zdaniem najpierw odpowiedz sobie na pytanie: Co chce w zyciu
      robic?
      Uczyc jezyka?
      Pracowac w biurze, sekretariacie?
      Studiowac?

      Zaczynanie kolejnych studiow od poczatku (rozumiem, ze norweski to
      licencjat) jest troche bez sensu. Jezyka mozna sie nauczyc na kursie.
      Wyladujesz w grupie malolatow swieżo po liceum i przypuszczam nie
      bedziesz sie dobrze czuła. Pomyśl o tym.

      Uważam, że filologię dobrze połaczyć z innymi studiami, ale
      niekoniecznie z drugą filologią... Rozumiem zamiłowanie do języków,
      sama skończyłam filologię angielską. Język to jednak tylko narzedzie,
      fajnie jest też znać sie na czymś innym i to zgrabnie połączyć.

      • miau_weglowy Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 11:40
        calineczka2 napisała:
        > Wyladujesz w grupie malolatow swieżo po liceum i przypuszczam nie
        > bedziesz sie dobrze czuła. Pomyśl o tym.

        to takie myslenie jeszcze pokutuje w narodzie?
        lata swietlne za reszta swiata...

        > Uważam, że filologię dobrze połaczyć z innymi studiami, ale
        > niekoniecznie z drugą filologią...

        a ja uwazam,ze wrecz przeciwnie. przekonanie swoje opieram na obserwacjach
        sytuacji poza krajem. a autorka postu mysli jednak o wyjezdzie...
        • calineczka2 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 18:27
          Wszystko zalezy od tego co autorka chce robic. Jesli chce zostac
          nauczycielka lub tlumaczem, to ma to sens. Jezeli nie, po co jej
          druga filologia.

          Co do zaczynania studiow od nowa, to wiem jak to jest, bo sama tak
          zrobilam i nie czulam sie dobrze (pracowalam jako nauczycielka i
          dziennie studiowalam na drugich studiach). Dlatego nie polecam
          bawienia sie w drugie studia, jesli sie nie ma sprecyzowanego planu.

          Co do reszty swiata to moje obserwacje sa zgola takie, ze jak sie na
          zachodzie chce dorwac dobra prace, to najbardziej liczy sie
          doswiadczenie zawodowe.



    • calineczka_777 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 09:13
      Wg mnie najgorsze co moglabys zrobic to zaczecie kolejnych dziennych
      5-letnich (tak?) studiow i do tego takze filologicznych jak twoje pierwsze
      studia.

      1) Jezyka norweskiego mozesz uczyc sie na kursach i to ci wiecej
      da niz studia filologiczne; na ekspertow z dziedziny wiedzy o Norwegii nie ma
      w Polsce zapotrzebowania
      , wiec to by byly takie studia-hobby - lepiej wiec w
      domu poczytac sobie ksiazke nt. Norwegii i isc do pracy niz marnowac czas na to
      hobby;
      2) jesli juz czujesz potrzebe studiowania to wg mnie tylko zaoczne, najlepiej
      podyplomowe (1-max 2 lata) i z innej dziedziny niz pierwsze studia (np.
      ekonomiczne itp.)
      3) nie "obrazaj sie" na prace zawodowa, bo to dzieki niej ty i twoj
      chlopak bedziecie mieli podstawe by zalozyc rodzine, wychowywac na dobrym
      poziomie materialnym dzieci. Nie chcesz chyba zyc caly czas na garnuszku
      rodzicow? Nie wiem dlaczego boisz sie wejsc teraz w zycie zawodowe? Ten
      pierwszy krok nigdy nie jest latwy, nie wierz ludziom, ktorzy mowia ci, ze za 5
      lat bedzie lepiej. Bo moze byc, ze za 5 lat bedzie jeszcze gorzej a ty bedziesz
      miala 30 na karku, praktycznie brak sensownego doswiadczenia zawodowego
      (studenckie pracy czy dorabianie to nie to) - kto cie wtedy do dobrej pracy
      zatrudni?
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 18:10
        Poniekąd to prawda, że studia kulturoznawcze/filologiczne nie dają konretnego
        zawodu, ale ludzie, którzy znają rzadkie języki moga robić wiele rzeczy -
        wszystko i nic, w zależności od ich inwencji.

        MOżna być tłumaczką, można pracować w jakiejś firmie - np. Reuters często
        poszukuje na stanowsiko analityka rynku ludzi z dwoma językami, a do zawodu
        analityka organizują szybkie szkolenie. Jest wiele możliwości.

        Z drugiej strony, faktycznie warto filologię (z przyczyn praktycznych) połączyć
        z czymś innym np. ekonomią czy kierunkiem technicznym. Tylko często osoby
        studiujące języki i kulturę nie bardzo są zainteresowane takimi właśnie
        studiami, bo gdyby były, to pozłyby na ekonomię a języka uczyłyby się na kursie.

        A trzeciej strony, nie zgadzam się, że bycie na pierwszym roku z "małolatami" to
        jakaś róźnica pokoleń. Ja robiłam drugi kierunek po 5-cio letnich studiach i
        czułam się bardzo dobrze. Zresztą było więcej ludzi, którzy robili to jako drugi
        kierunek. Poza tym, teraz robi się licencjat (system boloński), a trzy lata to
        nie tak długo.

        No i po filologii ang. można pracować ucząc - to najlepsza praca dla studentki -
        stosunkowa dobrze płatna i stosunkowo mało czasochłonna. Za godzinę min. 40 zł -
        10 godz. w tyg i masz pracę tak płatną jak inni na pół etatu, a niektórzy i cały.

        No i fajnie jest studiować;) Życie powinno być przyjemne. NIe musisz, to po co
        się zaprzęgac do kieratu codziennej 8-10 godz roboty z dodatkowym kursem
        językowym, z którego niewiele skorzystasz, bo będziesz zmęczona po pracy. Trzeba
        spełniać swoje marzenia i ambicje, bo jak nie teraz to kiedy?
    • jane-bond007 Re: proszę o radę - studia/praca - długie ;) 13.07.10, 19:40
      idż na te studia - to tylko 3 lata, nie oszukujmy się że kurs
      norweskiego da Ci to co dyplom uczelni, nie ma tak, jesli okaże się
      że masz problem wieżmiesz dziekankę ale przy wsparciu rodziców i
      przy pracy jaką znajdziesz (w co nie wątpię) myślę że spokojnie dasz
      sobie radę, ja bym się nie zastanawiała tylko szła dalej, potem
      zrobisz podyplomowke (w zaleznosci gdzie sie zaczpisz) i jestes
      ustawiona

      co do uniwerkow to Ci nie podopowiem, ale z miast wybrałabym
      Gdańsk :)
    • vivian.darkbloom czemu nie założysz własnej firmy? 13.07.10, 20:16
      jako absolwentka filologii angielskiej możesz uczyć angielskiego, udzielać
      korepetycji, robić tłumaczenia...

      Nie rozumiem czemu chcesz pracować w sekretariatach!
Pełna wersja