minka-online
15.07.10, 19:59
hej wszystkim. pytanie do tych co mają chwilkę przeczytać mój post.rozstałam
się z wieloletnim partnerem,ostatnio nie było między nami
najelepiej.Powód:jego niedojrzałość do zamieszkania razem,założenia za jakiś
czas rodziny,posiadania dzieci,inne priorytety.Kocham go mimo wszystko i jest
mi przykro.Moje pytanie dotyczy innej kwestii. Prosiłam o zwort moich
rzeczy,które ma.Ma ich sporo więć naturalne jest,że powinno się je oddać.Tutaj
następuje całkowity brak rekacji z jego storny,ani co do zerwania ani co do
prośby.Cisza całkowita.Nie ustosunkował się co do końca naszej relacji,ani
prośby o zwrot rzeczy.Nie jest osobą, która chce robić na złość,czy mścić się
bądź zachować moje wartościowe rzeczy to wiem na pewno,ale troche mnie to
dziwi...Macie pomysły czemu zamiast się spotkać,pożegnać i dostać swoje rzeczy
spotkałam się z kompletną ciszą?Dziwnie mi z tym...oprócz związku lubiliśmy
się i przyjaźniliśmy tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiałe.Ps pozdrawiam
wszystkie kobitki ze złamanymi sercami,ciężko jest strasznie,tym bardziej,że
to miał być ten jedyny;((