Wynajem rodzinie - za ile?

19.07.10, 12:46

Za 2 miesiące będę się przeprowadzać do nowego mieszkania. Moje
obecne mieszkanie chce wynająć moja siostra z chłopakiem. Nasze
relacje są poprawne, ale nie jakieś przyjacielskie. Jej chłopaka
praktycznie nie znam – widziałam go 3 razy. Oboje studiują (on
zaocznie i szuka pracy).

Cena rynkowa tego wynajmu to jest ok. 1700-1900 zł. Za ile byście
wynajęli siostrze i jej chłopakowi w tej sytuacji?

Plus za siostrą: mniejszy stres w związku z wynajmem, ale są też
pewnie minusy.

Bardzo obniżać ceny nie chcę, bo nie uśmiecha mi się
dofinansowywanie jej chłopaka. Co byście zrobili na moim miejscu?
    • real_mayer Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 12:54
      trochę mnie dziwi, że wcześniej nie uzgodniliście ceny za wynajem. Ja siostrze
      bym opuściła i to dużo, ale Ty nie musisz i nie masz takiego obowiązku. Dlatego
      dogadaj szczegóły teraz.
      • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:13

        Nie uzgodniliśmy ceny, bo nie było wiadomo, czy będą chcieli
        wynajmować (rozważali opcję wyjazdu za granicę itp).
    • trypel Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 12:55
      dolne 1700 -18% = 1394. Im sie opłaci a Ty nie stracisz i wszyscy bedą zadowoleni.
      • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:12

        Dlaczego 18%? Od 2010 wynajem jest opodatkowy ryczałtem 8,5%.
        • trypel Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:41
          nie wiedziałem :) od paru lat nic nie wynajmuje. To odejmij 8,5
        • kitek_maly Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:52
          > Dlaczego 18%? Od 2010 wynajem jest opodatkowy ryczałtem 8,5%.

          Nie 'jest' a 'może być'.
    • alpepe Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:14
      ja mojemu bratu z jego panią wynajęłabym za opłaty plus ze 200 zł. Na szczęście
      nie chciał, mieszkanie sprzedane.
      • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:18

        No cóż - na taką hojność mnie nie stać, zwłaszcza, że kasa z wynajmu
        ma pomóc w spłacie kredytu.
        • alpepe Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:25
          robisz, jak chcesz. Skoro tak postawiłaś sprawę, to powiedz tak samo siostrze i
          weź od niej dolną granicę, tylko lepiej wcześniej, bo czuję, że siostra się
          rozmyśli.
          • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:33

            W sumie byłoby mi to na rękę - nie byłoby konfliktów na tym tle, a
            ja nie miałabym poczucia, że finansuję jej faceta.
    • kombinerki_pinocheta Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:23
      Ile pokoi?
    • jan_hus_na_stosie nie bądź głupia 19.07.10, 13:31
      jeśli im puścisz to mieszkanie powiedzmy za 1200 zł miesięcznie to będziesz stratna miesięcznie jakieś 600 zł

      Jeśli siostra z chłopakiem będą tam mieszkać powiedzmy 3 lata to dołożysz do interesu jakieś 21 600 zł.

      Jeśli stać Cię na taki hojny gest (a chyba nie za bardzo bo sama spłacasz kredyt mieszkaniowy) to proszę bardzo. Ale znając życie siostra nawet nie doceni Twojej szczodrości i uzna Twój bardzo miły gest "za coś oczywistego" bo przecież jest Twoją siostrą i jej się należy.
      • tezromantyczka Re: nie bądź głupia 19.07.10, 13:33


        > Jeśli stać Cię na taki hojny gest (a chyba nie za bardzo bo sama
        spłacasz kredy
        > t mieszkaniowy) to proszę bardzo. Ale znając życie siostra nawet
        nie doceni Two
        > jej szczodrości i uzna Twój bardzo miły gest "za coś oczywistego"
        bo przecież j
        > est Twoją siostrą i jej się należy.
        >
        Dokładnie tego się obawiam...plus jak już powiedziałam - nie
        uśmiecha mi się dofinansowywać jej chłopaka...
        • kochanic.a.francuza Re: nie bądź głupia 19.07.10, 17:55
          "est Twoją siostrą i jej się należy. "

          ja tam epsze teksty slyszalam: " Brat a wzial kase za wynajem".
          Znaczy powinien za darmo:)
          Z rodzina to na zdjeciu ale rob jak chcesz.
      • alpepe Re: nie bądź głupia 19.07.10, 13:34
        ten post uświadomił mi, jak bardzo dziwną mam rodzinę i jak dziwna jestem ja sama.
        • trypel Re: nie bądź głupia 19.07.10, 13:46
          czy Twojej siostrze i jej chłopakowi przelewałabyś co miesiac 1/3 Twojej pensji?
          nie dlatego że umieraliby z głodu tylko tak z fantazji żeby mieli wiecej niż maja.
        • jan_hus_na_stosie Re: nie bądź głupia 19.07.10, 13:46
          jeśli pozwalasz innym pasożytować na sobie to rzeczywiście jesteś dziwna :)

          skoro jej siostra z chłopakiem nie dysponuje wystarczającą kasą to niech sobie
          zamieszkają w tańszej kawalerce, a nie luksusów się zachciało na koszt starszej
          siostry, która musi spłacać własny kredyt mieszkaniowy
        • niebieski_lisek Re: nie bądź głupia 19.07.10, 13:48
          Raczej że masz dobrą kondycję finansową. Ja bratu wynajęłabym ze sporym rabatem,
          ale nie za 200 zł gdy rata kredytu wynosi mnie 2 tys. Nie stać mnie.
        • baba67 Re: nie bądź głupia 19.07.10, 17:28
          Masz cudowna rodzine-na pewno jestescie zamozni. Taka hojnosc jest
          charakterystyczna dla ludzi wychowanych w zyczliwych , otwartych rodzinach
          zyjacych na dosc wysokiej stopie.
          Co potwierdza moja teze , ze pieniadze traktowane odpowiednio czynia czlowieka
          lepszym. CZy myslisz, ze gdyby ona nie miala kredytu na karku zadawalaby nam tu
          takie pytania?
          • alpepe Re: nie bądź głupia 19.07.10, 20:51
            myślę, że dobrze mi życzysz.Dziękuję.
            Kiedyś przeczytałam, że bieda to stan umysłu i faktycznie coś w tym jest, kiedy
            ci nie starcza do pierwszego, a mimo tego nie jesteś wyrachowana.
            • baba67 Re: nie bądź głupia 20.07.10, 11:49
              Zgadzam sie. Bieda to stan umyslu-mozna miec bardzo duzo i ciagle sie z kims
              wyliczac i porownywac i ciagle czuc sie biednym.
              Pieniadz jest cudownym sluga ale bardzo zlym panem.
          • diabel.lancucki Re: nie bądź głupia 20.07.10, 18:07
            baba67 napisała:

            > CZy myslisz, ze gdyby ona nie miala kredytu na karku zadawalaby nam tu
            > takie pytania?

            pamiętając jej poprzednie posty myślę, że tak.
            • tezromantyczka Re: nie bądź głupia 21.07.10, 07:36

              > > CZy myslisz, ze gdyby ona nie miala kredytu na karku zadawalaby
              nam tu
              > > takie pytania?
              >
              > pamiętając jej poprzednie posty myślę, że tak.

              Bo Ty oczywiście fundnęłabyś siostrze i obcemu facetowi super fajne
              mieszkanko w dobrej dzielnicy. ;)
              • diabel.lancucki Re: nie bądź głupia 21.07.10, 17:38
                tezromantyczka napisała:

                >

                >
                > Bo Ty oczywiście fundnęłabyś siostrze i obcemu facetowi super fajne
                > mieszkanko w dobrej dzielnicy. ;)

                bez kredytu na karku? tak. nie należę do ludzi, którzy g.... spod siebie zjadają.
                • tezromantyczka Re: nie bądź głupia 21.07.10, 17:56

                  Nie zgodzę się z Tobą, że brak chęci fundowania mieszkania siostrze
                  obcemu facetowi to zjadanie g*** spod siebie. Ale oczywiście masz
                  prawo do takiego postrzegania mojej osoby. ;)
      • baba67 Re: nie bądź głupia 19.07.10, 17:24
        Malo tego, ona moze miec do Ciebie pretensje, ze bierzesz od niej COKOLWIEK poza
        czynszem.Ponadto mozesz miec problemy jesli oni przestana placic-jak wyrzucic
        siostre? Takie uklady sa ryzykowne i czesto koncza sie kwasami na cale zycie.
        • tezromantyczka Re: nie bądź głupia 19.07.10, 17:42

          > Ponadto mozesz miec problemy jesli oni przestana placic-jak
          wyrzucic
          > siostre? Takie uklady sa ryzykowne i czesto koncza sie kwasami na
          cale zycie.

          Tego też się trochę obawiam. :( Z jednej strony myślę, że lepiej
          wynająć siostrze - odpada problem ew. kłopotów pt. lokator
          zdemolował mieszkanie, z drugiej strony w razie jej problemów
          finansowych zapłata za mieszkanie może być ostatnia na liście
          priorytetów. :(
          • kam-ka Re: nie bądź głupia 19.07.10, 23:12
            Skąd pewność, że siostra, z którą masz relacje jedynie poprawne i jej chłopak,
            którego prawie nie znasz oraz ich znajomi nie zdemoluję Mi mieszkania?
    • mumia_ramzesa Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 13:58
      Z rodzina i przyjaciolmi biznesu sie nie robi. Albo Cie stac i im fundujesz albo...
      • kam-ka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 23:13
        Dokładnie!
    • kobieta_z_polnocy Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 15:25
      A nie lepiej spytać się zainteresowanych na ile ich stać i wtedy zorientować
      się, czy ciebie stać na takich lokatorów?
    • bambzgrozja Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 15:41
      Wykręć sie jak najszybciej z tego interesu. Jaką bys nie podała
      cenę i tak w głębi duszy siostra będzie niezadowolona, bo na pewno
      oczekuje wynajmu za friko. Zawsze mozesz ściemnić, że już
      wynajęłas , bo super okazja ci się tarfiła....
    • marianna_listopadowa Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:01
      istnieje pewna złota zasada, która się świetnie sprawdza w takich sytuacjach:

      nie rób komuś dobrze, a nie będzie ci źle

      a jeśli już dojdzie do tego najmu, koniecznie spisz umowę, im bardziej
      szczegółowa, tym lepiej. a jeszcze lepiej, jeśli siostra się "rozmyśli"
      • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:03

        >
        > a jeszcze lepiej, jeśli siostra się "rozmyśli"

        Też zaczynam dochodzić do tego wniosku. :(
    • gazetowy.mail Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:06
      To są Twoje pieniądze i wynajem idzie na ratę. Wiadomo, że chcesz
      dostac jak najwiecej.
      Siostra - plusem niech będzie dla niej to, że nie weźmiesz kaucji.
      Jak się nie podoba niech idzie i wynajmuje na rynku gdy właściciel
      chce kaucje w wysokości 2 x najem.
      Obcy - wybierzesz takich aby Tobie pasowali, zawrzesz umowę,
      weźmiesz kaucje, zapłacisz podatek, będą płacić jako priorytet.
    • catthe Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:15
      Dziwne tu rady dają niektórzy. Okłamać siostre, najlepiej, żeby sama
      się wycofała, itd.
      Czy nie możesz pogadać z siostrą wprost? Powiedzieć jej, że
      potrzebujesz kasy na kredyt? Może razem coś ustalicie, jakieś
      rozwiązanie które będzie dobre dla obydwu stron.
    • fomica Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 18:21
      Ja bym zaproponowała normalną cenę rynkową (powiedzmy dolną granicę). Bo niby
      dlaczego inną? Spłacasz kredyt, tez musisz jeść, takie życie. O ile mieszkanie
      jest tylko twoje, samodzielnie zarobione, bo jeśli np. wasi rodzice ci je
      kupili, albo duzo dołożyli to faktycznie trochę nieuczciwe że ty dostałaś a ona
      musi płacić za wynajem... Ale jeśli jest tylko twoje to nie miałabym
      wątpliwości. Zwłaszcza że jest ich dwoje, więc zupełnie oczywiste jest że ie
      masz żadnych powinności wobec prawie obcego faceta.
      Nawiasem mówiąc dla mnie robienie interesów z rodziną to generalnie kiepski
      pomysł i ja bym w ogóle w to nie wchodziła. Dlatego radzę zaproponować normalną
      cenę, żeby ich nie zachęcać, może sami zrezygnują i poszukają tańszego.
      • lacido Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 19:16
        co racja to racja, jeśli rodzina miała udział w kupnie tego mieszkania to można
        by cenę obniżyć
        • zawszezabulinka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 20:04
          zarabiste musicie miec rodziny ze przykladacie wiezy na kase. juz
          widze jak wasi krewni czekaja na spadek i zycza wam najgorszego.
          bardzo przykre ze teraz, mama, tata, brat siostra nic nie znacza.
          jestem swiatkiem oczywiscie jak siostra siostre wyrolowala i nie chca
          sie znac. dla mnie to jest niepojete

          a wracajac do tematu, dla mnie liczyla sie zawsze szczerosc. przeciez
          to siostra a nie znajoma. podkresl ze musi byc odpowiedzialna i musi
          placic za mieszkanie bo nic za darmo nie ma i niech sie cieszy ze
          bedzie "na swoim" a nie u obcych.

          moja siostra, starsza, od poczatku wpajala mi ze musze isc do pracy i
          nie ma zmiluj (tu jest temat rzeka ale to na marginesie)
          • baba67 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 20:46
            Czy dlatego ze mam siostre, ktora pragnie pojsc na swoje za swoim menem (bo
            domniemuje ze kikt jej kopami z domu nie wyrzuca) musze jej i jej facetowi
            wspolfinansowac wynajem mieszkania?
            Wez sie dziewczyno zastanow w jakim matrixie zyjesz. nikt tu nie odmawia
            siostrze kawalka chleba ani dachu nad glowa, ale jesli ma ochote na wygody to
            niechze je sama finansuje.
            • zawszezabulinka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 21:12
              ja mowilam ze rozmowa to podstawa. jesli siostra i men beda sobie
              bimbac z rachunkami i zdemoluja mieszkanie to dla mnie = ze wole
              obcego i odpowiedzialnego faceta.

              dla mnie chore jest przekladanie pieniadzy na wiezy rodzinne zeby jak
              najlepiej wyjsc kosztem drugiego. dlatego rozmowa i wspolna
              umowa/ugoda to rozwiazanie dla obu stron


              przyklad?
              rodzice moga miec auto do podzialu na 2 dziewczyny
              - moga sprzedac i dac kase obu po polowie
              - moga dac komus auto i drugiej osobie kase w rekompensate
              - moga dac jednej z nich auto a drugiej guzik (bo np jedna siostra
              jest nie odpowiedzialna, czy ta jedna jezdzi do pracy itp)
              - moga dac na wspolke zeby obie prowadzily

              w kazdym badz razie jesli nie dostane swojej polowki to chyba chore
              jest dla mnie nie odzywanie sie do rodzicow czy do siostry, prawda?
              jesli mam wlasna kase to sobie kupie auto czy cos i pokaze ze jestem
              samodzielna i a nie tylko zasrana i glupia materialistka.






              akurat autorka widziala chlopaka 3 razy. a moja siostra nie widziala
              mojego mena ( z ktorym jestem 2,5 lata) ale byla w stanie pozyczyc
              pieniadze za podroz i byla sklonna zaprosic go do usa. mowilam jej ze
              chcielibysmy, on by pracowal i oddal ale wyszlo jak wyszlo, mialam
              praktyki, on zaliczenia i w sumie on siedzi w pl a ja jade na miesiac
              w odwiedziny. pozyczyla mu pieniadze na inna podroz za granice, on
              chcial oddac a ona mu powiedziala zeby mi oddac bo mnie sie na studia
              przydadza
              • fomica Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 22:12
                > dla mnie chore jest przekladanie pieniadzy na wiezy rodzinne zeby jak
                > najlepiej wyjsc kosztem drugiego.
                Co to znaczy kosztem drugiego? Dziewczyna spłaca kredyt i potrzebuje pieniędzy
                na ratę. Mieszkanie na wolnym rynku jest warte tyle i tyle. Niby dlaczego
                właścicielka ma z tego zrezygnować? Jej święte prawo sprzedać towar za uczciwą
                cenę i nie odbywa się to niczyim kosztem. Ktokolwiek wynajmie to mieszkanie,
                chcąc miec komfort samodzielnego lokum i prywatności będzie musiał za to
                zapłacić (sama wynajmuję więc wiem jak to jest). Jeśli młodsza siostra wynajmie
                to mieszkanie taniej czy za darmo to będzie kosztem starszej. Która ma większe
                prawo do działania "kosztem drugiej"?

                > w kazdym badz razie jesli nie dostane swojej polowki to chyba chore
                > jest dla mnie nie odzywanie sie do rodzicow czy do siostry, prawda?
                Oczywiście że chore, prawda.

                Wspomniałaś wyżej coś o tym że rodzice i rodzeństwo sa dla nas niczym. Dla mnie
                od kilku lat najważniejsza rodziną jest mój mąż. To z nim prowadze wspólne
                gospodarstwo domowe, wspólne rachunki, konto i wydatki. Siostra i rodzice nie
                należą do tego gospodarstwa - oni maja osobne wydatki, osobne dochody. Dla mnie
                to jest jedna z głównych cech dorosłości - niezależność i odrębność finansowa -
                odrywamy się od mamy i taty i nie łączymy swoich pieniędzy z ich. Może masz
                lepsza sytuację finansową niz ja, bo ja uważam że jeszcze nie osiągnęłam stanu w
                którym mogę dawać, sponsorować, dzielić się i fundować. Jesli kiedyś sie dorobię
                to będę to robić, ale na razie muszę w pierwszej kolejności zadbac o siebie i
                swoją rodzinę (czyli ja + mąż).
                • zawszezabulinka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 00:03

                  > > dla mnie chore jest przekladanie pieniadzy na wiezy rodzinne zeby
                  jak
                  > > najlepiej wyjsc kosztem drugiego.
                  > Co to znaczy kosztem drugiego? Dziewczyna spłaca kredyt i
                  potrzebuje pieniędzy
                  > na ratę. Mieszkanie na wolnym rynku jest warte tyle i tyle. Niby
                  dlaczego
                  > właścicielka ma z tego zrezygnować? Jej święte prawo sprzedać towar
                  za uczciwą
                  > cenę i nie odbywa się to niczyim kosztem. Ktokolwiek wynajmie to
                  mieszkanie,
                  > chcąc miec komfort samodzielnego lokum i prywatności będzie musiał
                  za to
                  > zapłacić (sama wynajmuję więc wiem jak to jest). Jeśli młodsza
                  siostra wynajmie
                  > to mieszkanie taniej czy za darmo to będzie kosztem starszej. Która
                  ma większe
                  > prawo do działania "kosztem drugiej"?



                  no otoz mowie ze trzeba porozmawiac i przedstawic rachunki jasno ale
                  bez zadnego zdzierstwa. czy ja napisalam gdzies ze trzeba siostrze
                  dac mieszkanie za darmo? siostra i jej chlopak zobowiazani beda do
                  oplacania mieszkania i trzeba jej to jasno i wyraznie zakomunikowac,
                  i ze lepiej u niej jak u obcych,a jesli jej sie nie spodoba to sila
                  nie trzymaja.




                  > Wspomniałaś wyżej coś o tym że rodzice i rodzeństwo sa dla nas
                  niczym. Dla mnie
                  > od kilku lat najważniejsza rodziną jest mój mąż

                  a tak z ciekawosci, czy jak twoj maz wywinie ci numer to nadal
                  bedziesz go traktowac jak boga (w przenosni) ;) ?

                  oczywiscie twoje rachunki to twoja broszka a nie moja. pisalam o
                  takim modelu ze siostry sa w domu rodzinnym i rodzice maja cos do
                  podzialki. ale i takie akcje jak w/w zdarzaja sie doroslym ludziom,
                  majacym swoje rodziny. poprostu wystarczy ze ktos komus cos podaruje
                  w testamencie i juz sa wielkie awantury wielopokoleniowe pomiedzy
                  rodzinami. a to jest przykre bo pieniadze mozna stracic.a zamiast
                  panoszyc sie i szczerzyc zebki nalezy pokazac ze ja potrafie i nie
                  potrzebuje kancelaryjnego swistka. czytalam taka ksiazke o kulturze
                  chinskiej i macocha nic nie przepisala pasierbicy w testamencie,
                  rodzenstwo ja wyzwalo ze nie byla wystarczajaco dobra, chociaz sie
                  starala jak mogla, a ona byla zalamana ze nic nie dostala. dla mnie
                  to bylo jakies niepojete. zarob a nie licz na darmowa przekaske

                  w moim przypadku moja najblizsza rodzina i moj chlopak sa
                  najwazniejsi
                  • fomica Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 08:44
                    > a tak z ciekawosci, czy jak twoj maz wywinie ci numer to nadal
                    > bedziesz go traktowac jak boga (w przenosni) ;) ?

                    Przyznam że nie rozumiem tego pytania. Co to znaczy "wywinąć numer"? Jeśli sie
                    rozstaniemy albo nasze relacje popsuja się to chyba oczywiste że model finansowy
                    związku tez się zmieni. W tej chwili prowadzę wspólne gospodarstwo z człowiekiem
                    któremu bardzo ufam; jeśli przestaniemy sobie ufać to przestaniemy mieć wspólne
                    finanse. I nie traktuje męża jak boga, tylko jak partnera.
        • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 07:55

          Jedyny wkład naszych rodziców w to mieszkanie, to zakup kwiatka,
          kiedy się tam wprowadzałam. ;)
          • bambzgrozja Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 15:33
            A więc nie masz się czym przejmować. ja na Twoim miejscu
            zaproponowałabym normalną cenę. Po obnizonej mozna oczywiście komuś
            z rodziny wynająć, ale na krótki okres(góra pół roku).A w tej
            sytuacji wygląda, że siostra bedzie chciał wynajmowac latami zanim
            dorobi się swojego lokum...także możesz dużo stracic
    • jane-bond007 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 20:06
      standardowa cena a jesli nie stac ich to przecież mogą mieszkać w
      jednym pokoju co obniży koszty, w pozostałych inni lokatorzy

      ale przede wszystkim porozmawiaj z siostrą i wytłumacz jej dlaczego
      tak postępujesz
    • s.p.7 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 19.07.10, 20:37
      zalerzy do kontaktów i ukladów w rodzinie.
      Jesli ejst ok, to dobrym zwyczajem jest danie nieco nizszej ceny od rynkowej.
    • fuks0 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 00:24
      IMO cena rynkowa -10 albo 20% tejze rynkowej ceny.

      Chociaż wydaje mi sie, że Twa siostra ma nadzieję je nająć za darmo bądź pół darmo.

      1700 zł. to ni jest raczej kwota, na której zapłacenie jest sobie w stanie
      pozwolić niepracująca studentka dzienna (chyba, że ma zamożnych rodziców, którzy
      ją rozpieszczają) oraz przeciętny student zaoczny (który dodatkowo musi opłacić
      jeszcze czesne na uczelni).
    • skara Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 18:39
      Ja bym wynajęła za opłaty, czyli tyle ile płacisz raty za
      mieszkania, plus czynsz itd. A tak w ogole to bym z siostrą szczerze
      pogadała i ustaliła co i jak. Może na początek dogadacie się na rok
      np. a potem się zobaczy.
      • wioska2009 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 20:35
        Połowe jak dla siostry
      • burza4 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 20.07.10, 20:43
        skara napisała:

        > Ja bym wynajęła za opłaty, czyli tyle ile płacisz raty za
        > mieszkania, plus czynsz itd.

        tyle, że to często jest więcej niż wynosi cena rynkowa najmu
      • tezromantyczka Re: Wynajem rodzinie - za ile? 21.07.10, 07:35

        > Ja bym wynajęła za opłaty, czyli tyle ile płacisz raty za
        > mieszkania, plus czynsz itd.

        Tyle, że rata kredytu wynosi ponad 2 tys. ;)
    • jack20 Re: Wynajem rodzinie - za ile? 21.07.10, 21:57
      Dlaczego sama w taki uklad sie pchasz.I jakie + w tym widzisz?
      Konflikt jest ZAPROGRAMOWANY, obojetnie od ceny jaka zaproponujesz.
      Tak czy siak wyjdziesz na tym poobijana psychicznie.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja