Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się smutno

22.07.10, 09:19
zrobiło.

Ten żonaty od moich quasi randek (moja quasi platoniczna miłość) był
wczoraj w moim mieście, w tym samym budynku co ja i nawet nie
zadzwonił. Wolałabym się nie dowiedzieć, że w ogóle był.

I wiem, że powinnam się cieszyć, ale jest mi cholernie smutno.

Takie sytuacje mentalnie pchają mnie w ręce Egipcjan. ;)

Jak to pierdoła może popsuć idealny nastrój.
    • triss_merigold6 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:21
      Ciesz się, oddał Ci przysługę. Masz szansę przestać karmić iluzje.
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:27
        No wiem, wiem. Ale trochę smutno mimo wszystko.

        W tarocie mi to wyszło. Trochę bolesne rozstanie z przeszłością i
        żal, że nie wyszło. I chyba się sprawdza.

        Niestety w Tarocie miałam też ogromną zmianę typu przeprowadzka do
        Hurghady - tak mi powiedziała osoba wróżąca. ;)
        • triss_merigold6 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:30
          Kobieto, a co tu miało wyjść? Takich frajerek zauroczonych żonatymi
          znałam i znam kilka, po parę lat sobie dziewuchy zmarnowały, a teraz
          35+ i zero widoków na ułożenie sobie życia.
          • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:33
            Wczoraj jeszcze mówiłam koleżance, że to chyba koniec i że w
            najlepszym momencie się wypaliło i skonczyło, bo bezboleśnie. Miałam
            swój Egipt itd. Ale jak dziś usłyszałam, że wczoraj był to jednak
            zabolało.

            Wiem, że to dobrze. Trochę poboli i przestanie, a długoterminowo
            wyjdzie mi na dobre.
        • devilyn Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:17

          https://img291.imageshack.us/img291/3381/46447242.jpg
        • autokrata.fetyszysta Znów w tarocie mi to wyszło... 22.07.10, 13:44
          ...Uciec pragnę w wielki sen,
          Na dno tamtej mej doliny,
          Gdzie sprzed dni doganiam dzień,
          W tamten czas, lub jego cień...



          www.youtube.com/watch?v=z142n8maNyI
    • nothing.at.all Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:22
      A czemu widzisz negatywy? Może pomyśl, że pokazał Ci jaki jest i że
      Ci nie do końca pasuje.
      A może zwyczajnie się spieszył bardzo, bardzo i dlatego nie dał znać.
      • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:26
        no właśnie,może się spieszył.na obiad do domu.ale ty avi mu jeszcze pokażesz że
        lepiej niż ty nie gotuje żadna.może go zaproś kiedy na schabowe z
        bigosem,ziemniakami i porzeczkowym kompotem?;)
        • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:29
          Widzisz mogłabym. ;P Wcześniej mieszkałam z osobą z naszej pracy,
          więc się nie dało.
          Teraz przeprowadzam się i będę miała śliczną kuchnię, w ktorej będę
          lepić pyszne pierogi. ;D
          • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:35
            zamierzasz mu je przynosić w pudełku śniadaniowym?how sweet;)
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:28
        Albo czytał wątek o Egiptomanii. ;P
    • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:24
      avi,brudasy cię zawsze chętnie;)
      cóż mogę powiedzieć?może nie wiedział że tam jesteś,lub nie chciał ci
      przeszkadzać-widzisz jaki słodziak?;)
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:25
        Nawet powinien mi dostarczyć jakieś dokumenty.
        • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:31
          zapomniał o nich,bo myślał o tobie,poszedł do domu z powrotem po nie,tam żonka
          miała potrzeby i wybiła go z rytmu.
          • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:34
            Wydaje mi się, że jemu po prostu też się wakacje udały. ;)
            • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:36
              ty brudasy,on tajskie dupcie?;)
    • szironna Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:29
      pozbądź się aluzji i nie szukaj problemów. po co Ci takie komplikacje?
      poza tym radzę popracować nad samooceną. widzisz gdybyś siebie ceniła to nie
      interesowałabyś się żonatym facetem. no i z drugiej strony co to za facet, który
      ma partnerkę a szuka boków?
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:31
        Mój problem polega na tym, że wydaje mi się, że siebie cenię i mam
        nawet wysokie mniemanie o sobie, a mimo to zdaję sobie sprawę z
        tego, że faceci, których wybieram są co najmniej dziwni. Takiego
        przeglądu nie ma chyba żadna z moich znajomych. Każdy w jakiś sposób
        jest/był specyficzny.
        • alpepe Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:37
          przerażająco trafna autodiagnoza, szczególnie z tym mniemaniem.
          • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:38
            wiemy co dolega pacjentce,ale jak ją teraz leczyć frau doctor?
            • alpepe Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:15
              wydać za mąż za kombinerka.
              • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:32
                alpepe napisała:

                > wydać za mąż za kombinerka.

                Avi odpada, bo była w Egipcie, a to jest dyskwalifikujące.;)
                • alpepe Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:45
                  Kombinerki to tak teoretyzuje, ale jak przyjdzie co do czego, to zmięknie.

                  Choć z drugiej strony to potem może być jak w tym kawale o dziadku, co wali
                  łyżką babę przy obiedzie, bo ją bez cnoty brał.
                  • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:56
                    Najpierw zmięknie, a potem nigdy się z tym nie pogodzi i się zaczną wypominki. Z
                    tej mąki to tylko zakalec by wyszedł. :D
                  • kombinerki_pinocheta Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:44
                    Oj Dziewczyny, Dziewczyny, jak Wy sporo o mnie wiecie. :)

                    Tak zapewne bedzie. Dosyc szybko sie zakochuje, a zwazywszy na to, ze takie panny, ktore z niejednego pieca chleb jadly (nie mam na mysli Avital, tylko ogolnie nawiazauje do moich "zasad") maja wyrobiona opinie i niektorzy faceci trzymaja sie od nich z daleka, w konsekwencji beda musialy chwytac sie wszystkiego co zostanie wolne.
                    Na dzien dzisiejszy moge sobie narzekac i tak dla 99% kobiet w moim wieku jestem nieatrakcyjny ze wzgledu na brak doswiadczenia z kobietami, wiec jeden ch.uj co mowie, jak mowie i jak sie zachowuje. :)
                    • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:51
                      No. Masz to centralnie w (_._)ie. Przeciągasz wszystko, a potem te od pieców
                      będą skazane na Ciebie, a Ty na nie.:P
        • triss_merigold6 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:40
          Masz rację WYDAJE CI SIĘ.
        • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:14
          Pozwalasz się do siebie zbliżać różnym popaprańcom życiowym albo zwykłym
          draniom. Nie wyczuwasz złych intencji. A to wszystko znaczy, że Twoja pewność
          siebie i wymagania co do facetów są tylko deklarowane. Tak naprawdę zachowujesz
          się jak mała dziewczynka, która przyjmuje cukierki od nieznajomego i gotowa jest
          iść z nim za rękę wszędzie, gdzie poprowadzi. Małe dziewczynki są naiwne, a te
          duże...
          Twoje minima dotyczące facetów są dziurawe niczym ser. Załataj, bo płyniesz
          lalka. Płyniesz.;)
          • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:19
            moje intencje były szczere,no i patrz co z nimi zrobiła;)
            • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:21
              Na Twoje stopy pewnie też pasują setki par butów, to jednak wszystkich nie
              kupujesz, prawda?;)
              • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:24
                ale któreś jednak.natomiast nasza podopieczna chodzi teraz boso;)
                • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:33
                  Złym butem łatwo poranić stopy, a i całe życie nosić buty, których się nie lubi,
                  to też nie jest rozwiązanie.;)
                  • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:35
                    sugerujesz że jestem złym butem?na jakiej podstawie?;)
                    • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:40
                      Sugeruję tylko, że jesteś nie w tym fasonie.:P
                      • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:44
                        czyżby?;)
                        a co z Tobą?jakie buciki lubisz?;)
                        • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:54
                          Różne. Wygodne.;)
                          • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 18:28
                            jaki to jest wygodny facet?;)
      • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:33
        obawiam się że z avi purytanki nie będzie,co powinniśmy przyjąć z wielką troską.
    • oposka Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:40
      jeden już Cię prawie pożarł więc czy ja wiem czy to dobra opcja ?
      hm.... te lwy to niebezpieczne są więc moze popływaj z
      delfinami ;-)
    • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:42
      Avi, natrzyj (_._)ę cebulą, bo jak znajdę sie w pobliżu, to nie omieszkam
      drastycznym sposobem przegonić Twój rozum z powrotem do mUSKoczaszki.:>
      • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:43
        oj niech się wyszumi.żonaty czy nie kogo to obchodzi?:P
        • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:58
          Szumienie to jedno. Łączy się z zabawą i przyjemnościami. A Avi ma tylko
          rozterki, ból i zero nadziei na happy end. To udręczanie się, a nie szumienie.:P
          A żonaty niech sobie szumi. Sprawa jego i jego połowicy.
          • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:04
            obawiam się,że rozterki te biorą się z wybujałej wyobraźni,natomiast brak w tym
            wszystkim jej działania,jakiejś zachęty dla tego dżentelmena;)
            • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:15
              Póki co Avi nie pisała o żadnym gentlemanie.;)
              • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:21
                każdy mężczyzna z wykształceniem i pieniążkami to dżentelmen-taka zasada epoki
                materialnej;)
                • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:35
                  To tylko facet z dyplomem i portfelem.;)
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:52
        A może być czosnek? :) Wolę czosnek.
        • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:06
          Jak wolisz, ale po cebuli ponoć mniej boli.:P
          • scibor3 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:53
            To się zdecyduj czy chcesz bić czy uprawiać SM. ;-P
            • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:00
              Avi pracuje na solidne wciry, ale że mam miękkie serce daję jej szansę na
              zminimalizowanie bólu przez wcześniejsze natarcie się cebulą. :P
              • scibor3 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:22
                > Avi pracuje na solidne wciry, ale że mam miękkie serce daję

                To jak masz miekkie serce, to bij słabiej.

                > jej szansę na
                > zminimalizowanie bólu przez wcześniejsze natarcie się cebulą. :P

                Na te rzeczy najlepszy kawałek blachy pod spódnicą. ;)
                • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:53
                  Jak to gdzieś usłyszałam: lepsze zbite, niż zabite. Toteż zupełnie z dobroci
                  serca chcę uchronić Avi przed tym drugim.:P
              • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:37
                menk.a napisała:

                > Avi pracuje na solidne wciry, ale że mam miękkie serce daję jej szansę na
                > zminimalizowanie bólu przez wcześniejsze natarcie się cebulą. :P


                no menka, to mzoe polaczymy sily i ja bede smarował a ty bedziesz lała ;)
                jeszcze zaprosimy kogos z kamerą polejemy jeszcze keczupem zeby wygladalo
                wiarygodnie ;) bedzie hicior z morałem
                no i kto mnie uczyl ze moje metody są brutalne? ;)
                • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:55
                  Błędnie oceniłeś moje pobudki. Ja w żadnym big brotherze brać udziału nie
                  zamierzam. To ma mieć wymiar wychowawczy dla Avi, a nie igrzyska dla całego
                  społeczeństwa.:P
                  • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:10
                    No ale czemu by nie?
                    Cale spoleczensto bedzie sie uczylo: popatrzcie tak konczy dziewcze które chwyta
                    za kazda kanapke która znajdzie na drodze,
                    nie wolno, nie wolno,
                    menka przyjdzie i zbije na goła pupe i nie wiadomo czy da cebula wysmarowac
                    nawet w akce laski ;)
                    a masz!, a masz!

                    a nei lepiej to tak nauczyc biedne dziewcze robic sobie kanapki, lub ostatecznie
                    przyniesc i zrobic samemu jakas pyszna?
                    fajnego brata podstawic :) albo kogos z rodziny, lub znajomoego kóry ejst
                    niepotrzebny :)

                    nie ma takiego bica, okoniec imprezy, dobranoc :)
                    • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:12
                      Ukarać kogoś dla przykładu? Nie wierzę w skuteczność takiego działania. Na mnie
                      nie licz.:P
                      • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:18
                        wiesz ze ja tak z przekora troche,
                        jesli chesz robic to sama w zaciszu to czemu nie przed wszystkimi?
                        rozbujniku cichy ;)
                        i metody wychowwcze oho, wujek s.p.7 uczyl przeciez: kontakt zrozumienie,
                        zacheta, marchwia a nei kijem
                        moze ciebie ktos musi bez cebuli na tylek zlac zebys zrozumiala ze to niczego
                        nie uczy :)
                        • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:23
                          Bo ma być w zaciszu a nie publicznie. Tak jak nie udziela się nagan publicznie
                          tylko w 4 oczy, by oszczędzić stronie upokorzenia. Rozumiesz?;)
                          Ponadto Avi wyczerpała swój limit silnych argumentów, więc ostatnim rzutem na
                          taśmę będzie użyty argument siły służący, jak wcześniej napisałam, nagonieniu
                          rozumu z powrotem we właściwe miejsce.:P
                          Mnie zostaw w spokoju. radzę sobie bez takich nauk.;)
                          • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:32
                            Tylko ze biedna avi nie widzi innych mozliowsci dlatego bedzie tak robiął
                            ciagle, w kułko, łapiac za zonatych znudzonych facetów któzy pusicili do niej
                            oczko, bo lepiej dla niej to niz nic
                            dostarczajac ci argumentow w twoich oczach na stosowanie twoich metdo
                            wychowawczych,( z satysfakcja dla Ciebei ofc ;)
                            Nagonisz jej rozum tak ze do swojego pluszowego misia dolaczy wibrator i nikt
                            eni ebdzie mial z tego porzytku...
                            niedobra menka, niedobra naleza ci sie solidne klapsy za brutalnosc wychowwcza
                            i uczenie przez zrozumienie okrucienstwa wlasnych metod
                            ;)
                            • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:42
                              A jakich to ja Avi złych argumentów naprzedstawiałam, że taką jej krzywdę
                              uczyniłam, co?:>
                              • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:48
                                Zaczynam pisać kogo czego indyczkiego.:|
                                • autokrata.fetyszysta Re: Zaczynam pisać kogo czego indyczkiego 22.07.10, 13:52
                                  My nosimy kalosimy... ;)
                                  • menk.a Re: Zaczynam pisać kogo czego indyczkiego 22.07.10, 13:54
                                    To chyba jakieś takie zaraźliwe jest.;)
                              • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:52
                                :)
                                jak na razie to chyba żadnych,
                                ale czy argumenty sily to dobre argumenty? :)
                                chyba sie nie zloscisz?
                                • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:56
                                  Jasne że nie, bo złość piękności szkodzi, a ja nie chcę, by mi się cokolwiek
                                  pogorszyło.:>
                                  Powtórzę: argument siły to ostateczność, gdyż Avi jest przygłucha, by usłyszeć
                                  i rozumieć silne argumenty.;)
                                  • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 16:17
                                    no dobra ale do czego ty ja chcesz "namowic"? tzn jak jest alternatywa dla jej
                                    "wystepków"? :)
                                    to ze nie ejst super to kazdy moze zobaczyc,
                                    no ale co? dac klapsa, powiedziec marsz do pokpoju i sprawa zaltawiona?
                                    Nei ma problemu bo nie ma avi ciagajacej sie za łepkami?

                                    Sadzisz ze tak avi bedzie zadowolona z zycia? :)
                                    nei lepiej bylo by wysnuc dla niej jakas lepsza alternatywe
                                    moje sledztwo wykazalo ze prawdopodobnie rodzice ja kontroluja i avi zachowuje
                                    siejak mala dziewczyna bo traktowna jest jak mala dziewczyna i weszlo jej to w
                                    nawyk.
                                    a sprawa moze byc bardziej skaplikowana
                                    moze lepiej pomoc odnalesc droge i pokazac jak mozna ją zrealizowac

                                    przychodzi menka i mowi:
                                    CZesc avi, wiem ze borykasz sie z problemami natury sercowej wiec popatrz co dla
                                    ciebie mam, to moj gfajny, bogaty i mily kolega wsam raz dla ciebie, uwierz ze
                                    mozesz z nim byc, i ze mozecie tworzyc p[are cokolwiek rodzice by nei mowili.
                                    Mysle ze to lepsze niz latanei za zonatymi zgredami.
                                    • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 18:10
                                      W rajdupę to ja się z nikim nie bawiłam i nie bawię.;)
                                      • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 19:16
                                        gugle mnie zdradzily i nie znaja odpowiedzi na to co to je rajdupa ;/
    • sumire Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:47
      no i bardzo dobrze. podkochiwanie się w żonatych w gruncie rzeczy
      niewiele się różni od podkochiwania w gwiazdach seriali. dobrze się
      pozbyć złudzeń.
    • kombinerki_pinocheta Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 09:57
      "wydaje mi się, że siebie cenię i mam
      nawet wysokie mniemanie o sobie"

      A mnie sie wydaje, ze jest zupelnie odwrotnie. Przez swoje kompleksy lokujesz uczucia w kazdym facecie, ktory jest dla Ciebie mily. Rozmyslasz o kolesiu, ktory ma ulozone zycie i zone ktora go dniami i nocami stresuje. Do tego dochodzi jakis egipski ciec, ktory wyznaje Ci milosc po niecalym tygodniu znajomosci, a Ty to lykasz jak mlody pelikan, a w tym czasie kolo obraca kolejnych 5 panienek, ale Ty za jakas namiastke uczucia jestes w stanie uwierzyc w kazde jego slowo.
      Ogarnij sie Dziewczyno. Samotni jakos spedzaja swoj wolny czas, maja swoje zainteresowania, dzieki ktorym za czesto o swojej samotnosci nie mysla. Wyjdz do ludzi, zapisz sie na jakis kurs, w ktorym isnieje duze prawdopodobienstwo spotkania takich osob jak Ty.
      • wiarusik Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:06
        proponuję zakupić akwarium z mrówkami.to bardzo intrygujące stworzenia-owady
        społeczne.
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:51
        Ja nie narzekam na swoją samotność. Poza tym nie czuję się samotna,
        bo ciągle jestem otoczona ludźmi. Ostatnio nawet szukam trochę
        okazji do alienacji i sama chodzę do kina aby trochę pobyć sama.

        Ale to nie znaczy, że się nie zakochuję. Jak mnie coś trafi to nie
        ma bata i już. I to nie jest kwestia depseracji. Podoba mi się mniej
        więcej 1 facet na 1000. Akurat tak wychodzi, że tym jednym z tysiąca
        była żonaty, a drugim z tysiąca Egipcjanin.
        • sumire Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:10
          każdej się zdarzają albo zdarzały dziwne typy męskie, też mam swoje
          bestiarium. nie o to chodzi, tylko o nieproporcjonalność Twojego
          zaangażowania do sytuacji - o chęć powrotu do Egiptu, bo jakiś tam
          koleś wyznał miłość, i o smutek, bo żonaty kolega z pracy, który Ci
          się podoba, nie przyszedł się przywitać. tak to przynajmniej wygląda
          z wątków, choć oczywiście możemy się mylić straszliwie.
          • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:37
            Ja ogólnie mam trochę specyficzne poczucie humoru.
            Z przerażeniem patrzę na to, że jestem w tej kwestii
            niezrozumiana. ;)

            O tych swoich historiach i dylematach zazwyczaj piszę z
            przymrużeniem oka.

            Generalnie to nie siedzę w domu i nie rozpaczam tylko śmieję się z
            tych sytuacji przy winie z koleżankami.
            • sumire Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:57
              no, jeśli poczucie humoru objawia się ogłaszaniem, że jest nam
              smutno, to istotnie jest specyficzne :)
              • kombinerki_pinocheta Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 14:10
                Czeste wahania nastroju. Chyba sie domyslam czym to jest spowodowane. :)
    • wicehrabia.julian na mój gust zawsze będziesz sama 22.07.10, 10:23
      avital84 napisała:

      > zrobiło.

      bo z tego, co piszesz wynika, że jesteś płączliwą przylepą oblepiającą każdego
      faceta, który tylko spojrzy w twoją stronę

      ja od takich uciekam w te pędy i wszyscy faceci, których znam mają alergię na
      tego typu osoby
      • avital84 Re: na mój gust zawsze będziesz sama 22.07.10, 10:49
        Wiarus jest dowodem na to, że nie do końca jest tak jak Ci się
        wydaje.
        • kobieta_z_polnocy Re: na mój gust zawsze będziesz sama 22.07.10, 10:56
          Moim zdaniem kolega ma dużo racji. Zresztą, jakby nie patrzeć, na razie dowody
          świadczą na jego korzyść: kolejny facet cię porzuca.

          Jesteś marudna, całkowicie niesamodzielna emocjonalnie i złakniona uwagi
          mężczyzn, co czyni z ciebie ofiarę idealną (vide: egipskie historie). Twoją
          niepewność pewnie widać na kilometr, więc normalni uciekają, a parszywcy
          korzystają... Nie widzisz, że robisz sobie krzywdę? Idź na terapię i zadbaj
          wreszcie o siebie.
        • wiarusik Re: na mój gust zawsze będziesz sama 22.07.10, 18:30
          czyżby?;)
    • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 10:59
      oj też się chyba popłaczę, koleś na którego mam oko od rana nie
      napisał smsa ;( moze powinnam prezdsięziać bardziej drastyczne
      srodki, pochlastać się albo co...
      ;)))
      Nie łam się Kobieto, pewnie bardziej by Cię ruszyło jakby
      przylazł :) pewnie ze 3 wątki by powstały :P
    • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:08
      a wg mnie nie czujesz sie do konca wolna wewnętrznie
      strach przed tworzeniem wizji do ktorych chciala bys dązyc
      takei to nieposklejane
      na zasadzie: ("") jestem głodna, zjadła bym coś, o!, ktos zostawił kromkę
      chleba, a ugryze sobie i odstawie, moze nikt sienei zorientuje, tak łapczywie na
      mnei to jedzonko spoglada, a moze nie bedzie mial pretensji, przeciez sama sobie
      zrobic nie potrafie, bo musze miec pozwolenie i uwierzyc w to czego chce
      ale fajnie bylo, podjadlam sobie, pan sie nei obraznil ani zona ktore mu te
      kanapki robial też, no dobra to co teraz? a popisze sobie o tym na forum...
      a czy nie jest tak ze wlasnie na to co mozesza nie mzoesz i twoje wyobrazenia o
      tym wplywaja wciaz twoi rodzice? nie jestes czasem jedynaczką?
      • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:11
        no i zgłodniałam ;/
        • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:33
          a na co masz ochotę ? :)
          • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:38
            a jak myślisz?? na kanpkę ;) najchętniej z chudą szynką choć dobry
            baleron też by uszedł i może wędzony kurczak, do tego pomidor i
            ogórek (możę być małosolny) rzodkiewka i feta i koniecznie z
            odrobiną majonezu :)a na wirzchdu duży lisć sałaty żeby się kanapa
            nie rozleciała :)
            • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:41
              juz niosę a do pica co zamawiasz? ;)
              • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:42
                mrożoną kawę, choć nie ukrywam że golnęłabym piwko :)
                • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:48
                  zimne piwo i mrozona kawa dla pani
                  wysyłam kurierem
                  ma mandzieje ze masz dobrą wyobraznie i nei bedziesz musiala sie calkowicie
                  obejsc smakiem :)
                  ach te wymagania kobiet ^^
                  • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:52
                    wymagania? to było marzenie ;) i popatrz jaką masz moc spełaninia
                    życzeń, normalnie prawie zębowa wróżka :)
                    • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:58
                      To moja podstawowa funkcja: spelnianie marzeń.
                      NIektore tylko odkladaja sie w czasie ;)
                      • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:00
                        hmmm rozumiem że spełniasz według własnego widzimisię i nie trzeba
                        podań w 3 egzeplarzach wraz ze zdjeciem najlepiej topless ;)
                        • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:05
                          hehe wiesz, jak chesz zeby twoje sprawy mialy priorytet, to przydała by sie
                          jakas rekomendacja ;)
                          wiesz ile czeka juz na te kanapki w kolejce? :p
                          • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:06
                            to muszę się rozjerzeć,kto by mnie mógł zarekomendować ;D mmm
                            • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:09
                              sama siebie mozesz zarekomendowac jesli juz nie ma cie kto :) no ale wtedy
                              podanie wymagtane i CV do tego ;p
            • menk.a Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:41
              To ja też taką chcę. :P
              • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:42
                no to podwajam zamówienie :)
                • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:50
                  ale ja obsluguje tylko 1 na raz, masz przywilej przeniewierstwa :p
                  • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:53
                    hmmm wg mnie poeinieneś robić ilości hurtowe :) co to jest taka mała
                    kapka :)
                    • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:57
                      jasne, nei ma problemu, ale nawiazujac do tytułu watku, to to oznaczalo by
                      niemal jak rzucenie lwom na porzarce, szczegolnie kiedy sie kanapczeki skonczą :)
                      a wymagania wciaz rosną :)
                      • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:59
                        rosną?? no co Ty przecież jeszcze nie wpsomniałam o obiedzie
                        złozonym z 5 dań ;)))
                        • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:03
                          daj mi czas do namyslu :)

                          • lacido Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:03
                            mówisz i masz ;) byle nie za długo ;)
      • avital84 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:55
        Rodzicie to kluczowe słowo w całej tej wypowiedzi.

        Ale nie, nie jestem jedynaczką.
        • s.p.7 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:03
          a ja takie piekne porownanie o jedzeniu zrobilem i to w kontekscie prozeraniu
          przez lwy...

          mysle ze jestes uwiazana na smyszy kontrolo rodzicielskiej (lub jeden z dwojga
          rodziców)
          w zwiazku z tym masz pcozucie ze nie wazne co zrobisz i tak ebdzie zle wiec...
          starasz sie łapac chwile a nie budowac cos od podstaw kto i tak ci to zburzy
        • to.niemozliwe Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 16:01
          Perfekcjonizm blokujący samostanowienie :)
    • kate-1979 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 11:38
      Avi, nie bądź Ty psem ogrodnika, nawet domyślnie :-P Mało to Egipcjan chodzi po ziemi? :> Że o żonatych nie wspomnę.. O, jeszcze masz opcje miksa: żonaty Egipto ;) Uszy do góry, na pewno masz łańcuszek wielbicieli, jeden mniej Ci nie robi!
    • facettt No to polegniesz na obczyznie :) 22.07.10, 11:44
      ale chwali Ci sie to, ze wpierwej chcialas bronic Ojczyzny :)
    • salma75 Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 12:31
      Chyba sobie Ciebie wygaszę :/, normalnie coraz gorzej się czyta takie głupoty...
      Avital, napisz proszę, że to wina upału, że normalnie taka nie jesteś, co?
    • avital84 Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 12:53
      Cyganka mi tego żonatego wywróżyła i jak się sprawdzi to mam jej dać
      500 zł. ;P Na razie też sporo ode mnie wyciągnęła, a tu taka lipa.;(

      :D:D:D
      • salma75 Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 12:59
        avital84 napisała:

        > Cyganka mi tego żonatego wywróżyła i jak się sprawdzi to mam jej dać
        > 500 zł. ;P Na razie też sporo ode mnie wyciągnęła, a tu taka lipa.;(
        >
        > :D:D:D


        http://s4.rimg.info/2b26293b1f09689919588d004f6312b4.gif
        • avital84 Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:02
          Dżizas kobieto. Żartuję sobie. ;)
          • salma75 Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:32
            avital84 napisała:

            > Dżizas kobieto. Żartuję sobie. ;)

            Pięknie próbujesz wybrnąć ;).
      • menk.a Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 12:59
        Avi, Ty na słowach Cyganichy polegasz? Na słowach, które sobie kupiłaś? 300
        batów na dziedzińcu dostaniesz.:P
        • avital84 Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:03
          Nie, mam medium w domu i tylko temu medium ufam. ;)
          • menk.a Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:30
            avital84 napisała:

            > Nie, mam medium w domu i tylko temu medium ufam. ;)

            Aż tak niską masz samoocenę, aż tak niepewna jesteś siebie, swoich wyborów,
            decyzji i przyszłości, że płacisz za wróżby? Że w ogóle ufasz wróżbom? Zabawa
            zabawą, ale opieranie na tym swojego życia źle się dla Ciebie skończy.
            Źle to wygląda Avi.


            ;)
        • papapapa.poker.face Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:04
          ona chyba ściemnia

          ale dobrze napisalas wczesniej, jest mala dziewczynka w ciele kobiety
          • avital84 Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:06
            Tak naprawdę who knows czy moje ciało nie jest ciałem chłopca. ;)
          • menk.a Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:38
            Na to wygląda.
            Avi, potrzebujesz kogoś silnego obok siebie. W sensie przyjaciółki, która prócz
            wrażliwości zachowała cierpliwość, ma jakąś wiedzę o psychice, a nie tylko
            stawia karty i z radochą przy winku bajdurzy głupoty o facetach i życiu -
            chociaż ok, nie mam nic przeciwko o ile to tylko rozrywka, ale też pomoże Ci
            wziąć się w garść i trzeźwo na siebie spojrzeć. Trzeźwo, a nie że mała Avi ma
            taaakie wymagania co do facetów, ze 1 na 1000 się jej podoba, a jak co do czego
            przychodzi to jakby kroków nie stawiała wdeptuje i tak w krowi placek.;)
            • kombinerki_pinocheta Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:57
              > Avi, potrzebujesz kogoś silnego obok siebie

              > wrażliwości zachowała cierpliwość, ma jakąś wiedzę o psychice

              W I A R U S I K ! ! !
              • menk.a Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 14:12
                Pudło.;)
                • wiarusik Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 18:33
                  czy uważasz że niebyłbym solidnym oparciem?;)
      • alpepe Re: Wiecie co jest najgorsze? 22.07.10, 13:13
        no, to z tym wysokim mniemaniem o sobie jest zdecydowanie trafne.
        (tu obrazek z Jezusem zatroskanym i napisem: Ja...)
    • pol_krzaka Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:27
      Najlepiej wyjedź jeszcze raz do Egiptu, ale tym razem reaguj tylko na żonatych.
      Może być ciężko, bo żaden tak od razu się nie przyzna, ale jak jasno postawisz
      sprawę że tylko żonatych szukasz to może się uda, połączysz swoje dwa fetysze i
      wszyscy będą szczęśliwi. :D
    • kochanic.a.francuza Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:35
      Avi, czekamy na kolejna relacje. Kto zawladnie Twoim sercem za
      misiac? Jesli jeden na 1000 to bedzie niezle wyselekcjonowany.
      Fajnie byloby zdjecia poogladac;)
      • papapapa.poker.face Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 13:48
        moze jakis lokalny mafioso
        albo alkoholik
        słodki licealista
        zawodowy żołnierz z pieknym torsem

        trudno powiedziec przy tak romantycznej naturze
    • soulshunter Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 14:40
      temu lwu zbiera sie na wymioty juz na samo slowo avital lub Egipt.
    • maple_syrup Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 14:47
      Od żonatych to się trzeba trzymać z daleka - sama się właśnie do tego
      przekonuję. Im szybciej dasz sobie z nim spokój, tym lepiej dla Ciebie.
    • skarpetka_szara Re: Rzucam się lwom na pożarcie. ;) Ale mi się sm 22.07.10, 15:06

      Avital, powiedz mi dlaczego jestes tak spragniona tych toksycznych,
      bez-przyszlosci zwiazkow???

      Jaka byla relacjia Twoich rodzicow? i Twoja z nimi?

      moze po prostu lubisz wzdychac do obiektu ktory jest nieosiagalny
      bo wtedy jest to "bezpieczne", czyli niz z tego nie wyjdzie. Moze
      boisz sie zwiazkow, partnerstwa?

      Nie jest to zdrowe, tak czy owak powinnas cos z tym zrobic.
    • avital84 Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 17:50
      przynajmniej na to wskazuje jego dzisiejsze zachowanie.

      Także ku Waszej uciesze chwilowo w tym temacie zamilknę. ;P
      • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 18:11
        Avi idź do diabła.;)
        • salma75 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 18:13
          Dajta ten obrazek z jezusem... :/
          Załamka.
          • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 18:18
            Liczę, że jednak Avi sobie żartuje. Bo przecież niemożliwe, by ziemia takie baby
            nosiła. No powiedz Salma, że niemożliwe. Daj mi tę nadzieję.:D
            • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 20:02
              Pół żartem pół serio. ;)
              Ale jednak dwa ostatnie wątki traktuję nieco bardziej rozrywkowo. ;D
              • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:10
                Moja cierpliwość jest na wyczerpaniu, a to oznacza, że kończysz w worze
                wyszarzonych.;)
                • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:25
                  przecież masz ją w przyjaciołach w wizytówce(sic!) ;)
                  • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:27
                    wiarusik napisała:

                    > przecież masz ją w przyjaciołach w wizytówce(sic!) ;)

                    A od tej chwili też wyszarzoną.;)
                    • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:29
                      a później się ludzie dziwią,że nikt im kartki na święta nie przyśle;)
                      • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:33
                        Dobra, to mnie chyba zmusi do pracy nad sobą...
                        • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:40
                          jakie masz wady i jak chciałabyś je zneutralizować?;)
                          • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 23:10
                            Aszel 666 opowie Ci chętnie o moich wadach. ;)
                            Ja sama jako megalomanka w ogóle nie czaję tego tematu. ;P
                            • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 23:17
                              nie wiem czy mam czas i chęć wypytywać każdego o twe wady.liczyłem na informacje
                              u źródła;) ja orientuję się w swoich wadach,a nie mam kilku magistrów;)
                              • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 23:22
                                miałeś pzecież okazję poznać kilka moich wad
                                • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 23:30
                                  w sensie na żywo?jakoś nie zauważyłem,może dopiero później po tej niemiłej
                                  wymianie postów.ale już pamięć nie ta i nie wiem o co poszło naprawdę;)
                                  • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 23.07.10, 00:03
                                    Ja też nie wiem o co poszło.
                      • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:34
                        wiarusik napisała:

                        > a później się ludzie dziwią,że nikt im kartki na święta nie przyśle;)

                        Cały rok na to pracują. ;)
                        • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:43
                          Ty mi nie przysyłasz,choć jestem taki dobry dla Ciebie;)
            • salma75 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 20:14
              menk.a napisała:

              > Liczę, że jednak Avi sobie żartuje. Bo przecież niemożliwe, by ziemia takie bab
              > y
              > nosiła. No powiedz Salma, że niemożliwe. Daj mi tę nadzieję.:D


              Menka, bądź dzielna... Mam wrażenie, że to nie są żarty, to cała avital.
              • menk.a Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 22:11
                Więc ja już mam dosyć. Pas. ;)
        • avital84 Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 20:02
          Myślę, że byłby niezłym kochankiem. ;P
      • wiarusik Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 18:34
        avital84 napisała:

        > przynajmniej na to wskazuje jego dzisiejsze zachowanie.


        powinnaś z nim o tym porozmawiać;)
      • skarpetka_szara Re: Pan żonaty chyba czyta to forum, 22.07.10, 18:51
        na serio? zonaty facet i czyta Twoje posty na FK??? Ty naprawde
        wybierasz facetow godnych pracy w cyrku.
    • salma75 Panie Żonaty! 22.07.10, 18:15
      Kłamstwo ma krótkie nóżki.
      Użyj Pan głowy, nie fiuta.
      ;).
      • menk.a Re: Panie Żonaty! 22.07.10, 18:21
        Chciałam apelować do Żonatego, by zerżnął, żeby tydzień miała kłopoty z
        chodzeniem, potem standardowo przestał się z nią definitywnie kontaktować i
        zaczął olewać, ale przecież to by tylko rozwiązało wór z kolejnymi rozterkami
        pewnej siebie pannicy.:P
        • wiarusik Re: Panie Żonaty! 22.07.10, 18:40
          Meniu,tak bym chciał sprawić byś miała problemy z chodzeniem przez tydzień;)
        • avital84 Re: Panie Żonaty! 22.07.10, 20:04
          Aj tam, może jeszcze napiszę jeden odcinek i zniknę. Teraz mamy
          trochę zastój w pracy. ;P
      • sumire Re: Panie Żonaty! 22.07.10, 18:32
        to się nazywa myślenie życzeniowe. też to mam :) ani razu nie
        podziałało...
    • suomi6 Re: Aż musiałam zajarać 22.07.10, 18:50
      chyba z wrażenia co tutaj przeczytałam:p
      • avital84 Re: Aż musiałam zajarać 22.07.10, 20:05
        Niech Ci pójdzie na zdrowie. ;)
        • suomi6 Re: Aż musiałam zajarać 22.07.10, 21:12
          avital84 napisała:

          > Niech Ci pójdzie na zdrowie. ;)

          Od tego bycia singlem już mi odbija i nie jest to zdrowe;) Gdzie Ty tych
          wszystkich facetów poznajesz?:>
          • avital84 Re: Aż musiałam zajarać 23.07.10, 00:05
            Nie poznaję ich tak wielu. Jest ich aż dwóch. ;)
            • suomi6 Re: Aż musiałam zajarać 23.07.10, 16:40
              avital84 napisała:

              > Nie poznaję ich tak wielu. Jest ich aż dwóch. ;)

              Ja nawet jednego w Łodzi poznać nie mogę:D
    • gr.een chyba przegapiłam jakiśodcinek na tym forum :) 22.07.10, 19:02
      • avital84 Re: chyba przegapiłam jakiśodcinek na tym forum : 22.07.10, 20:06
        Wysyłając smsa na numer 84 możesz otrzymać skrót na komórkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja