Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta?

22.07.10, 12:52
Na początku bywamy krytyczni pod względem wyglądu wicewersanta i
często dyskwalifikujemy kogoś, kto wcale na to nie zasługuje.
Gdybyśmy dobierali sobie partnerów pod kątem tzw. urody wewnętrznej
(ciekawej osobowości, dobroci, spolegliwości), byłoby o wiele
ciekawiej i bardziej ekscytująco (na dłuższą metę - uroda przemija,
mizeria intelektualno-emocjonalna zwana głupotą - pozostaje).
Niestety to bardzo trudne. W dzisiejszych czasach - pośpiech,
niecierpliwość i egoistyczne wymagania - bez refleksji, czy aby sami
je spełniamy.
    • cheyenne20 Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:15
      Gdyby dobierać partnerów, jak piszesz, pod kątem tzw. urody wewnętrznej to kto
      by się zajmował tymi ładnymi ?
      • kate-1979 Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:18
        ..tym samym "ładni" zostali kompletnie wykluczeni z grona ładnych wewnętrznie..
        • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:33
          a to nie wiedzialas, ze tylko brzydule sa madre? :) lobby jest dosyc
          silne, powinnas byla uslyszec to juz z tysiac razy :)
          • kate-1979 Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 16:25
            papapapa.poker.face napisała:

            > a to nie wiedzialas, ze tylko brzydule sa madre? :) lobby jest dosyc
            > silne, powinnas byla uslyszec to juz z tysiac razy :)

            Owszem, słyszałam. Co oczywiście nie znaczy, że się zgadzam. I mówię to akurat jako brzydula, która tak naprawdę urodę ma gdzieś, co nie znaczy, że nie dostrzega korelacji urody z intelektem, gdy idą w parze. Stąd moja wątpliwość co do konieczności stawiania fałszywego z gruntu założenia, że to się najczęściej wyklucza. Ładny ("") musi się starać bardziej, jeśli przy okazji jest ładny wnętrzem, bo musi tę wewnętrzną urodę cholernie mocno udowadniać niedowiarkom. No, ale wiadomo: coś za coś, "brzydale" też mają pod (inną) górkę ;)
        • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:42
          "Ładni" mają często pstro w głowie: właśnie dlatego, że są za ładni
          i trochę przyjmują postawę roszczeniową. Nie chce im się starać,
          wolą jechać na łatwiznę i wymagać nie wiadomo czego. Ale to
          oczywista generalizacja, która po części wynika z moich osobistych
          doświadczeń - tych e-randkowych (gdy nie wiedziałem, kto przyjdzie i
          czy będzie ładna, a ona okazywała się śliczna jak z obrazka). Trudno
          abstrahować od wyglądu i to często prowadzi na manowce. Np.
          rewelacyjnie pisze mi się z kimś w necie, następnie spotykamy się i
          w krótkim czasie tracimy zainteresowanie.
          • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:44
            tak, a blondynki sa glupie i rudzi fałszywi

            to, jak ktos sie zachowuje to kwestia charakteru, nie wygladu
            • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:52
              Twierdzisz, że sam fakt bycia np. olśniewająco piękną kobietą, nie
              wpłynie na charakter tejże? Jestem odmiennego zdania.
              • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:55
                tak twierdze, znam takie
              • sumire Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:59
                hmm... czy jakaś olśniewająco piękna kobieta dała Ci kosza?
                • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:01
                  bo to pusta kobieta była
                • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:06
                  Owszem, ale jakoś sobie z tym poradziłem. :)
          • kate-1979 Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 16:21
            au_lait napisał:

            > "Ładni" mają często pstro w głowie: właśnie dlatego, że są za ładni
            > i trochę przyjmują postawę roszczeniową. Nie chce im się starać,
            > wolą jechać na łatwiznę i wymagać nie wiadomo czego. Ale to
            > oczywista generalizacja, która po części wynika z moich osobistych
            > doświadczeń - tych e-randkowych (gdy nie wiedziałem, kto przyjdzie i
            > czy będzie ładna, a ona okazywała się śliczna jak z obrazka). Trudno
            > abstrahować od wyglądu i to często prowadzi na manowce. Np.
            > rewelacyjnie pisze mi się z kimś w necie, następnie spotykamy się i
            > w krótkim czasie tracimy zainteresowanie.
            >

            Owszem, żadna generalizacja natomiast nie jest zdrowa, ani tym bardziej wskazana, bo można coś/kogoś przegapić.

            Z tezą ze startera, jak najbardziej, się zgadzam. Życie.
    • kombinerki_pinocheta Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:27
      w dzisiejszych czasach liczy sie konsumpcja
      tu i teraz i dobrze, a co bedzie potem to bez znaczenia
      dlatego zapladniacze wyrywaja panienki
      a miski ostrza pinokia, mimo ze mogliby zaoferowac duzo wiecej niz panowie jebacy (jebaki?)
      • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:35


        panowie jeba
        > cy
      • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:48
        Konsumpcja o której piszesz, jest dobra dla ludzi mało wrażliwych,
        tych o bardzo wąskich horyzontach, żyjących z dnia na dzień, których
        egzystencja polega wyłącznie na jedzeniu, spaniu, zarabianiu i
        zapładnianiu (bądź też nie).
    • sumire Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:30
      bardzo to szlachetne, ale człowiek jest tak skonstruowany, że lubi
      atrakcyjne widoki. nie da się tego przeskoczyć. nie da się stworzyć
      udanego związku z kimś, kto ma ciekawą osobowość, ale nie pociąga
      nas fizycznie.
      • princess_yo_yo Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:56
        zwariowalas chcialabys miec atrakcyjnego partnera? przeciez to
        postawa rozczeniowa i na dodatek masz pstro w glowie ;-)
        • sumire Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:58
          ano, nie ma już dla mnie ratunku ;) i w dodatku musiałabym go
          przykuć do kaloryfera, żeby napalone sąsiadki, koleżanki z pracy i
          ekspedientki z warzywniaka go nie pożarły żywcem, tak tak ;)
          ech, po prostu bawi mnie nieco taka egzaltowana postawa.
        • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:00
          przeciez szuka kogos rownie pustego, bo atrakcyjnego ;)
      • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 13:58
        Pełna zgoda, jednak to dosyć krótkowzroczne. Osoba atrakcyjna
        fizycznie ma poniekąd lepszy zestaw genów i dlatego jest preferowana
        w celu prokreacji. Zwracam uwagę, że na rzeczonej świat się nie
        kończy. Np. wiele osób z różnych względów nie planuje posiadania
        potomstwa. Z drugiej strony atrakcyjna osobowość potrafi wiele
        zrekompensować.
        • papapapa.poker.face Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:03
          za osoba atrakcyjna osobowosciowo ciagna tlumy znajomych; ma taka osoba
          sporo platonicznych wzdychacy w swoim gronie i moze przebierac

          wybierasz kogos atrakcyjnego w jakikolwiek sposob= musisz
          byc "konkurencyjny"
          • au_lait Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:18
            Twierdzisz, że nie jestem "konkurencyjny"? A niby pod jakim
            względem? To wcale nie chodzi o moje niespełnione miłości, czy coś w
            tym rodzaju. Raczej o to, czy przypadkiem coś innego nie jest
            ważniejsze, niż opakowanie. Ponoć to banał i chyba każde rozsądne
            dziecko o tym wie. Tym bardziej dziwne, że dorośli ludzie już tak
            nie myślą i stają się jacyś tacy bezrefleksyjni. Często gęsto
            wiążemy się na zasadzie przypadku z kimś, kto wpadł nam w oko, bo
            jest atrakcyjny fizycznie (=dobre geny), ale ma za to trudną
            osobowość. I dlatego do końca życia będziemy musieli ciężko
            pracować, żeby być razem (niech żyje miłość!).
        • princess_yo_yo Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:06
          nie potrafi. ostatnio bylam na randce z gosciem ktorego poznalam w
          internecie. na pierwszy rzut oka wyszlo ze dodal sobie wzrostu i
          zamiescil zdjecie na ktorym wygladal duzo korzystniej niz w
          rzeczywistosci. owszem czlowiek interesujacy, konwersacja byla
          niczego sobie, ma ciekawe hobby i mozliwosci ale to by bylo na tyle.
          to nie jest kwestia prokreacji, ale jesli jestes w stanie uprawiac
          seks z osoba nieatrakcyjna albo zrezygnowac z seksu w ogole w imie
          piekna wewnetrznego to prosze bardzo. domyslam sie jednak ze to
          twoja przyszla partnerka musialably raczej isc na ten kompromis a
          nie ty.
        • sumire Re: Najpierw dawać, kto dziś o tym pamięta? 22.07.10, 14:07
          oczywiście, że na prokreacji się nie kończy i nie do końca o
          prokreację tu chodzi - bo wielu ludzi nie chce mieć dzieci, a jednak
          ogląda się za łakomymi kąskami na ulicy. oczywiście, że trzeba mieć
          o czym rozmawiać. ale powtarzam - nie wyobrażam sobie budowania
          związku na tak szczytnych ideach, z pominięciem fizyczności. to nie
          ma szans wyjść.
          i w ogóle to przecież nic złego, że chcemy mieć partnera, który nam
          się podoba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja