Chora relacja

23.07.10, 18:39
Mam dość hasła pt wypada. Ja już nie musze byc grzeczną dziewczynką chyba
,mając 30 lat i własną rodzinę? Matka mi mówi co wypada i co powinnam ,
zadzwon do tesciowej,jedz do tesciowej ,podziękuj teściowej , dlaczego nie
pojechałas a jak mogłas a powinnaś i tak w kółko- a ja ok doceniam dobre serce
tej mojej teściowej ale kontakty raz na kilka miesięcy zupełnie mi wystarczają
,ona i tak musi byc z naszym życiem na bieżąco więc dzwoni kilka razy w
tygodniu. Komunikuje mojej mamusi że jestem dorosła i nie musi telefonicznie
kierowac moimi relacjami z innymi tak jak nie musi mi przypominac o urzędowych
sprawach które musze załatwiać to jest jakas chora toksyczna relacja ,ubrana w
hasła że mamusia troszczy sie o dorosłą córunie (szkoda że żyjąc jej życiem)
Postanowiłam sie dystansować , odbieram co dziesiąty telefon , dystansuje się
to mnie wpędza w poczucie winy, histeryzuje do innych i wiesza na mnie psy a
ja przeżywam stresy:-/ Dlaczego matki dorosłych dzieci nie umieją zaakceptować
że dorosły człowiek ma własną autonomię że kilkadziesiąt połączeń gdy nie
odbieram przez 2 dni jej telefonów to jest rodzaj jakiejs obsesji bo chyba
normą tego nazwac nie można? Dlaczego mi dorosłej babie mówi sie co wypada i
jak sie zachowywac w stosnku do innych narzuca mi się z jaką częstotliwością
powinnam sie kontaktować wciąż karze mi sie spowiadac z kazdego pierdnięcia.
Po prostu szlag mnie trafia , jestem wykończona. Czy ktos może mi powiedziec
jak mam się wyzwolic bez poczucia winy z chorej relacji z matką ?
    • yannika Re: Chora relacja 23.07.10, 19:29
      Nie ma innej metody niż zdarta płyta do wyrzygania.

      "To nie twoja sprawa mamo" "ale" "ale to nie twoja sprawa" i tak setki razy aż
      dotrze.
    • wacikowa Dorośnij 23.07.10, 19:39
      "Dlaczego mi dorosłej babie mówi sie co wypada i
      jak sie zachowywac w stosnku do innych narzuca mi się z jaką częstotliwością
      powinnam sie kontaktować wciąż karze mi sie spowiadac z kazdego pierdnięcia.
      Po prostu szlag mnie trafia , jestem wykończona. Czy ktos może mi powiedziec
      jak mam się wyzwolic bez poczucia winy z chorej relacji z matką ? "

      Dlaczego "dorosła baba" pozwala sobie na wtrącanie matki w jej dorosłe życie?
      Dlaczego "dorosła baba" nie potrafi własnej matce powiedzieć NIE?
      Pewnie dlatego,że nie odcięła pępowiny i lepiej popłakać nad swoim biednym
      cierpiącym losem niż wprost powiedzieć matce co jej leży na sercu.?
    • rzeka.chaosu Re: Chora relacja 23.07.10, 19:44
      powiedz jej że na wychowywanie był czas wcześniej. :) teraz może tylko dawać przykład własnym zachowaniem a nie pouczać.
    • berta-live Re: Chora relacja 23.07.10, 19:53
      Bo źle ją wychowałaś. Myślałaś, że jak całe życie pozwolisz sobie na głowę
      wchodzić to z dniem twych 18-urodzin jak za dotknięciem magicznej różdżki
      zacznie cię szanować?
    • justysialek Re: Chora relacja 24.07.10, 01:58
      Moja zadzwoniła, jak byłam u lekarza. Nie odbierając wyłączyłam
      telefon. Po 10 minutach, jak wyszłam z gabinetu i włączyłam telefon
      okazało się, że mam 10 nieodebranych połączeń również od taty
      (został włączony w akcję) a mój mąż, który czekał na mnie pod
      gabinetem, właśnie wyjaśniał mamie przez telefon, dlaczego nie
      odebrałam.
      Co prawda ja jestem w ciąży zagrożonej, więc mama ma świetnę
      wymówkę, żeby mnie wykańczać psychicznie pt: "myślałam, że coś się
      stało..." i tak się kończy każde nie-natychmiastowe odebranie
      telefonu. Potem oczywiście wymówki, że ona już mało zawału nie
      dostała itp. Ale oczywiście problem nie powstał wczoraj - po prostu
      mam nadopiekuńczą matkę, która często odwala takie numery.

      Moja propozycja: olać. Olać totalnie.
      Ja wychodzę z założenia, że to jej problem, jej lęki i ja nie muszę
      ich podzielać. Nie mam ochoty to nie odbieram, zdarza mi się
      wyłączyć telefon na dłużej. Na wszelkie rady najlepszy tekst od lat:
      dziękuję za radę ale i tak zrobię, jak będę uważała za stosowne/jak
      będę chciała.
      I moja mam wie, że zrobię jak mówię, więc odpuszcza...
      Robić swoje i nie opowiadać o sobie za dużo, nie wtajemniczać jej w
      swoje problemy, ograniczyć kontakty.
      Zastanów się czy na pewno nie jest tak, że czasami jednak lecisz do
      mamusi po pomoc, jak strach zajrzy w oczy, bo czymś takim mogłabyś
      tylko ją utwierdzić w przekonaniu, że dobrze robi.
Pełna wersja