madzialenka_live
25.07.10, 15:17
Mam 21-letnią siostrzenicę i zarazem chrześniaczkę. Z natury jest ładną
ciemnoblondynką o delikatnej urodzie. Tydzień temu coś jej odwaliło i
przefarbowała się na platynę. Wygląda w tym kolorze okropnie- tandetnie,
prostacko i wulgarnie. Siostra, która jest w nią bezkrytycznie zapatrzona,
zachwyca się " jak jej slicznie". Ja jak ją zobaczyłam, mało nie dostałam
zawału. Czy powiedzieć jej, że to nie jej kolor, że wygląda fatalnie- czy olać
i nieszczerze zachwycac sie nowymi wlosami. Tylko aż żal mi patrzec, jak sie
dziewczyna oszpeciła, a mamusia z kolei jest tak przeczulona na jej punkcie,
że jak walne prawde- poczuje sie urazona. Co byscie zrobiły?