Nie szanuje sie jednak...

26.07.10, 20:50
Wiem, ze powinnam byc twarda i nieugieta, ale nie dalam rady. Rozstalam
sie z chlopakiem poniewaz nic do mnie nie czul i interesowal sie innymi
dziewczynami... Jednak chodze z nim do lozka, gdy tylko on chce...
Pomimo tego, ze mu sie oddaje traktuje mnie jak kolezanke, ciagle
oglada sie za innymi.. Myslalam, ze wroci do mnie. Powoli wypala sie we
mnie uczucie, ale ciezko mi sie od niego odciac. Czuje sie jak ostatnia
.... i nie wiem, co zrobic, zeby zapomniec.
    • wicehrabia.julian Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 20:53
      koska21 napisała:

      > Jednak chodze z nim do lozka, gdy tylko on chce...

      po co dorabiasz teorię do własnej chcicy
    • skarpetka_szara Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 20:59

      akurat to rozumiem, bo jak ma sie potrzeby seksualne to lepiej
      spelniac je z kims kogo sie zna, ale trzeba w tym czasie szukac
      sobie kogos nowego gdyz Twoj kochanek niebawem znajdzie i juz nie
      bedzie chcial sie z toba spotykac.
    • kombinerki_pinocheta Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:01
      21 lat, masz jeszcze sporo czasu.
    • doral2 Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:10
      koska21 napisała:

      "..Jednak chodze z nim do lozka, gdy tylko on chce...
      > Pomimo tego, ze mu sie oddaje traktuje mnie jak kolezanke, ciagle
      > oglada sie za innymi.."

      koleżanek tak się nie traktuje, raczej idiotki
      • lonely.stoner Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:18
        jak bedziesz z nim sypiac to sie nigdy nie odkochasz, bo jesli masz z nim
        orgazmy to pewnie produkuje ci sie w organizmie oksytocyna, taki hormon ktory
        powoduje ze sie przywiazujemy do ludzi ( u kobiet tak to dziala przynajmniej). A
        jesli na dodatek z nim bylas to w oogle robisz sobie kuku ze hej. Takie zabawy z
        seksem bez zoobowiazan lepiej zostaw dla pan ktore potrafia jednak kontrolowac
        mozgiem reszte ciala, emocje i swoje dzialania a nie na odwrot..

        ps. mysle ze jestes idiotka skoro wierzylas ze facet wroci na ciebie bo sie z
        nim przespisz kiedy ma ochote sobie spuscic z kija.
        • lonely.stoner Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:19
          lonely.stoner napisała:


          > ze facet wroci na ciebie


          hehe, mialo byc ze facet wroci DO ciebie of course ;)
          >
    • menk.a Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:17
      Patrzysz na siebie w lustrze i plujesz. I nie wiesz co powinnaś zrobić? Podpowiem:
      a) potłuc lustro
      lub
      b) lobotomię.
      Skończą się wtedy Twoje problemy.;)
    • postponed Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:19
      nie wiem, co zrobic, zeby zapomniec.

      może spróbuj trzymać nogi razem dla odmiany
    • soulshunter Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:20
      zacznij brac 200zl za numerek. Przynajmniej pozniej na zakupach poprawi ci sie chumor.
    • ckm1 Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:21
      koska21 napisała:
      "Nie szanuję się jednak..."

      Ameryki chyba nie odkryłaś. No cóż, możliwości masz trzy, albo
      zacznij traktować tego kolesia tak jak on ciebie, co chyba nie jest
      już możliwe, sądząc z twojego zaangażowania, albo poszukaj innego,
      albo kup wibrator.

      A tak na poważnie, jeśli chcesz zapomnieć o nim to urwij kontakt
      totalnie.
    • effa4 Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:24
      Jak będziesz z nim sypiać to raczej nie zapomnisz,uczucie też się pewnie nie
      wypala tak, jak piszesz. Oszukujesz się,bo pewnie uważasz, że to coś zmieni. I
      masz rację.Zmieni. Na gorsze. Na gorsze dla Ciebie. O P R Z Y T O M N I E J.
    • brak.slow Re: Nie szanuje sie jednak... 26.07.10, 21:26
      ja pier.... facet to jednak ma życie usłane różami.
      pomysl co zrobi jak machnie ci bachora?
    • nothing.at.all Re: Nie szanuje sie jednak... 27.07.10, 08:32
      CO masz zrobić? Walnij się w głowę! Jak można się tak nie szanować i
      dawać wykorzystywać. Będzie bardzo bolało jak on znajdzie sobie
      kogoś. Zatem lepiej odetnij się wcześniej od niego. Jasne, że jest
      to trudne, ale innej rady nie ma.
    • megi1973 Re: Nie szanuje sie jednak... 27.07.10, 09:11
      to troll!!!! kobiety takie głupie nie są
      • nothing.at.all Re: Nie szanuje sie jednak... 27.07.10, 09:34
        Oj, zdziwiłabyś się. Kobiety bywają głupie, bez obrazy dla kobiet:).
        • marzeka1 Re: Nie szanuje sie jednak... 27.07.10, 10:34
          A niby dlaczego ma wrócić, starać się, zabiegać, skoro ma, co chce
          bez starania, zabiegania????
Inne wątki na temat:
Pełna wersja