Dodaj do ulubionych

czy ktoś z was ma yorka?

28.07.10, 20:00
Obserwuj wątek
    • berta-live Re: czy ktoś z was ma yorka? 28.07.10, 22:25
      W sąsiedztwie jeden mieszka. Kiedyś chciał zgwałcić mojego psa. Teraz się
      próbuje dobrać do labradorzycy sąsiadów. A zaznaczam, że to jest taki z tych
      miniaturowych yorków, bo są też takie trochę większe.
    • rzeka.chaosu Re: czy ktoś z was ma yorka? 28.07.10, 23:30


      Dwie damulki z Koziej Wólki
      Kupowały w sklepie kulki,

      Kupiły ich bardzo dużo,
      Nie wiedząc, do czego służą.

      Kulały je i turlały
      Po mieszkaniu przez dzień cały,

      Po stołach i po podłodze,
      Aż umęczyły się srodze.

      Ludzie w okna zaglądali,
      Co z tego wyniknie dalej,

      Aż każdy po trochu uległ
      Powabom tych szklanych kulek,

      Bo były to kulki szklane
      W siedmiu barwach na odmianę.

      Każda kulka już w zarodku
      Drugą kulkę miała w środku,

      Więc gdy patrzał ktoś przez chwilę,
      Widział ich dwa razy tyle.

      Zapytywał miejski urząd,
      Do czego te kulki służą:

      Do wyboru, do koloru,
      Do wrzucania do otworu,

      Do budowy, do uprawy
      Czy, po prostu, do zabawy,

      A mieszkańcy Koziej Wólki
      Wykupili wszystkie kulki,

      Kupili ich bardzo dużo,
      Nie wiedząc, do czego służą.

      Kulali je i turlali
      Przez miasto, a potem dalej,

      Aż je pod koniec zabawy
      Doturlali do Warszawy.


      Jan Brzechwa, Kulki
          • kasi-a789 Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 12:53
            dla mnie 700 to sporo,
            szczerze mówiąc nie wiem jaki związek ma wykształcenie kupującego z uczciwością
            sprzedającego
            jeżeli na forum widzę temat który mnie nie interesuje nie czytam treści, jeśli
            nawet czytam to się nie udzielam
            zapytałam ponieważ to dość popularna rasa i myślałam
            psa wybrała córka
      • wypasiona_foczka Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 12:55
        Kasiu, jeśli pies nie ma rodowodu to NIE jest rasowy i niestety JEST
        kundelkiem co nie oznacza, że jest mniej fajny i mniej sympatyczny. Taka jest
        niestety prawda. Oczywiście rodowodu może nie mieć też z innych powodów, hodowca
        nie musi starać się o rodowód dla każdego szczenięcia z miotu. Jeśli rodzice
        rodowodu nie mają to niestety to potwierdza, że nie masz psa rasowego. Rasowego
        yorka za 700zł raczej też nie kupisz.... Prawda wygląda brutalnie :D

        Nie bierz tego absolutnie do siebie ale osobiście uważam, że posiadanie tych
        wszystkich "pseudo-yorków" jest pretensjonalne i śmieszne. To tylko moja opinia
        i nikt się z nią zgadzać nie musi. Panienki jedna z drugą kupują te
        "kundlo-yorki" kierując się tylko i wyłącznie walorami wizualnymi które ma
        przedstawiciel tej rasy I CENĄ. Pies jest traktowany jak gadżet, jak
        element mody i trend, nikt nie zastanawia się nad charakterystyką tej rasy, nad
        potrzebami zwierzęcia. Ma pasować do butów/mieścić się w torebce i być
        maksymalnie mały - to jedyne wymogi którymi kierują się na ogół kupujący te
        jorkopodobne kundelki. Nakręcony popyt na te psiaki powoduje rozwijanie się
        pseudo-hodowli gdzie właściciele psów dążą do maksymalnie częstego ich
        rozmnażania. Zwierzęta są maksymalnie eksploatowane, mają po kilka miotów
        rocznie (przelicz sobie czy te 700 zł za szczenię to nie jest złoty biznes?),
        często są trzymane w koszmarnych warunkach aż w końcu wymęczone zdychają
        przedwcześnie a ludzie tacy jak Ty przykładają do tego rękę. Broń Boże nie
        oskarżam Cię i nie twierdzę, ze tak właśnie nabyłaś swojego psiaka (skąd
        miałabym to wiedzieć?) ale fakt "produkcji" zwierząt na potrzeby rynkowych
        trendów jest faktem niestety.
        Z yorkami jest też inny problem. Blond-właścicielki najczęściej nie zadają sobie
        ŻADNEGO trudu by zwierzę wyszkolić argumentując to na ogół faktem, że zwierzątko
        jast maleńkie i nikomu, nawet niewychowane poważnej krzywdy nie zrobi. Znam i
        widzę wiele jorków zachowujących się agresywnie, atakują ludzi, zwierzęta albo
        wprost przeciwnie - sikających ze strachu, przewracających się na grzbiet,
        totalnie niezsocjalizowanych, nienauczonych "psich" zachowań. A później żale bo
        pies nie pozwala nikomu np. usiąść na kanapie czy niszczy wszystko zostawiony w
        domu... Nie ma znaczenia czy pies jest mały czy duży. Odpowiedzialny właściciel
        uczy go co wolno a co nie, argument "on nikomu krzywdy nie zrobi" jest niepoważny.
        Yorki to fajna rasa, szkoda, że blond-tipsiary zrobiły dla tych zwierzaków taka
        antyreklamę. Chyba większości osób kojarzą się tak jak mnie z głupim,
        hałaśliwym, nieułożonym kundlem z jeszcze głupszą właścicielką. To nie pierwszy
        raz bo "mody" na rasy psów przychodzą i odchodzą. Byla moda na rottweilery,
        pitbulle - zobacz jaką złą sławę zrobiły ty rasom środowiska
        dresiarsko-meliniarskie, była moda na labradory, husky - teraz schroniska pękają
        w szwach od labradoro- i huskopodobnych psów, nie wierzycie to idzcie i
        zobaczcie. To samo będzie z jorkami :/ a za moment z kolejnymi zwierzakami:
        widzę modę na bassety, beagle, posokowce... Ludzie kupują psy kierując się tylko
        i wyłącznie sprawami wyglądu rasy. Znajoma zapytana po co jej ten husky odparła
        bez żenady, że "ma takie piękne, niebieskie oczy". To, ze pies wymaga ruchu i
        nadstandardowego zaangażowania było bez znaczenia.
        Rozwlokłam sie trochę... Tak czy inaczej mam nadzieję, że i Tobie i Twojemu
        psiakowi wspólny żywot ułoży się kolorowo i że będziesz odpowiedzialnym
        właścicielem, bez wzgleędu na rodowody i takie tam... :D
        • kasi-a789 Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 13:07
          bardzo mądrze napisałaś.
          pies był nagrodą dla mojej córki, długo wybierałyśmy jaka ma być to "rasa" na
          psa z rodowodem niestety nas nie stać.
          Mi osobiście bardzo podobają się duże psy, szczególnie goldeny ale niestety
          mieszkamy w bloku i tak duży pies (pies który potrzebuje dużo ruchu)odpada,
          szukałam wiec wśród psów ras małych, nie uczulających (a Tych wcale nie ma aż
          tak dużo) i padło na yorka, również dlatego że córka miała kontakt z takim psem
          (sąsiadka ma takiego)
        • nawrotka1 Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 13:14
          > Kasiu, jeśli pies nie ma rodowodu to NIE jest rasowy i niestety JEST
          > kundelkiem co nie oznacza, że jest mniej fajny i mniej sympatyczny. Taka jest
          > niestety prawda.

          Jezeli pies nie ma rodowodu, to często również dlatego, że właścicielom nie
          chciał się /nie mieli ochoty wystawiać jego matki (rodowodowej).
          Miałam takiego psa, mogłam pofatygować się na wystawę, poddać go ocenie
          specjalistów i papiery wyrobić. Czyli wg Ciebie do środy np byłby kundelkiem, a
          od czwartku sznaucerem :D
          • wypasiona_foczka Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 13:27
            >>Oczywiście rodowodu może nie mieć też z innych powodów, hodowca
            nie musi starać się o rodowód dla każdego szczenięcia z miotu<<<

            Dalej doczytać się nie chciało??
            Jasne, że nie każde szczenię musi mieć rodowód, nawet jeśli ma rodowodowych
            rodziców zarówno dlatego, że właściciel rodowodu nie wyrabia celowo jak i
            dlatego, że zwierzak nie musi spełniać kryteriów rasy nawet pomimo rodowodowych
            rodziców.

            nawrotka1 napisała:
            Czyli wg Ciebie do środy np byłby kundelkiem, a
            > od czwartku sznaucerem :D

            Tak, dokładnie tak. Nie tylko wg. mnie ale też wg. Związku Kynologicznego. Bez
            oceny i rodowodu na papierze nikt nie dopuściłby Twojego psa do rozrodu. Po coś
            te dokumenty są, nie?
            • nawrotka1 Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 13:53
              To Ty sobie dalej nazywaj psy wg związku kynologicznego, a ja będę posługiwać
              się językiem potocznym, bo jest bardziej logiczny. :)
              Wikipedia mówi tyle:
              Kundel natomiast jest potomkiem psów nieokreślonego pochodzenia, kundli lub
              mieszańców.


              Otóż pies, który ma rasowych rodziców, nie spełnia tych kryteriów.
              On tylko nie nadaje się do rozrodu wg związku kynologicznego.
              I zgadzam się z tym, że nie należy takich zwierząt rozmnażać i psuć rasy. Tyle,
              że to nijak ma się do określenia "kundelek", którego używasz.
                  • wypasiona_foczka Re: czy ktoś z was ma yorka? 31.07.10, 10:41
                    Skoro twierdzisz, że posługujesz się rozumieniem potocznym to ja stwierdzam, że
                    słowa "kundel" także używam w rozumieniu potocznym i rozumiem przez to
                    "nierasowy". Jeśli Ci z tym lepiej to niech będzie, że Twój psiak i podobne
                    przypadki to zwierzaki "nierasowe" a nie kundle. Już jest lepiej?
                    • nawrotka1 Re: czy ktoś z was ma yorka? 31.07.10, 11:51
                      Przeciwnie, jest mi gorzej, jak widzę to, co, piszesz :)
                      Cała ta dyskusja jest zupełnie bez sensu, masz dziwne zacięcie, aby wmawiać
                      ludziom snobistyczne ciągoty i potrzebę chwalenia się rasą zwierzaka. Zupełnie
                      nie o tym mowa. Kundel to nie jest obraźliwe określenie i nie mam nic przeciwko
                      kundelkom, które zresztą często są dużo mądrzejsze od psów rasowych.
                      Pozostańmy przy swoim zdaniu, ja na widok jamnika powiem JAMNIK - rasowy, albo
                      nie, z papierami lub bez, będzie dla mnie jamnikiem. Ty możesz widzieć w nim
                      kundla albo tchórzofretkę - zupełnie mi to nie przeszkadza :)
                      Ale nie podpieraj się "rozumieniem potocznym", (google się kłania w takich
                      przypadkach).
                      To nie w rozumieniu potocznym, ale w rozumieniu włascicieli, którzy wybulili za
                      rodowód, wszystkie psiaki bez papierów to kundle. Jeśli Ci z tym lepiej, to
                      niech będzie, nie zamierzam dłużej z Twoimi pogladami dyskutować.
    • soulshunter Re: czy ktoś z was ma yorka? 30.07.10, 13:54
      jeszcze odnosnie yorkow. Nie wiem czy tylko szwagierka miala takie "szczescie" do swojego, czy to ogolna przypadlosc tej rasy, ale dosc czesto pies ladowal u weterynarza z powodu problemow z zoladkiem (co oczywiscie wiazalo sie z niemalymi kosztami). Majac okolo 10 lat piesek odwalil ogon. Jak sie okazalo mial wrodzona wade serca.
    • potworski Głupoty tu piszecie 31.07.10, 11:48
      Znajoma moja osobista ma yorka i szczerze mówiąc na te wszystkie opinie, które
      tu czytam i które mówią, że york to tępy, upierdliwy gadżeciarski kanapowiec
      mówię po trzykroć HA.
      Zwykły pies=bardzo dobrze ułożony=posłuszny i bardzo szybko i chętnie uczy się
      nowych komend. Doskonały obserwator=świetnie reaguje na nastrój właściciela i w
      zależności od jego humoru albo idzie w kąt i śpi (jak właściciel np wkur#wiony)
      albo zachęca do zabawy=zazwyczaj lizaniem lub typowym psim prowokowaniem. Nie
      szczy i nie sra w domu=wszystko załatwia na spacerze i nie trzeba go było tego
      długo uczyć. W domu wie gdzie jego miejsce=wystarczy dwa/trzy razy opier#dolić
      go jak np wskakuje na łóżko i więcej wskakiwał nie będzie.
      Co bardzo ważne=nie ma kłopotów z wypadającą sierścią, bo york ma włosy, dzięki
      czemu wszelkiego rodzaju kanapy, fotele i dywany nie są upier#dolone kłakami jak
      to widzę u wielu posiadaczy np labradorów, dalmatyńczyków itp.
      • berta-live Re: Głupoty tu piszecie 31.07.10, 14:24
        Żaden zdrowy pies nie szczy i nie sra po domu i żadnego nie trzeba tego uczyć.
        One mają instynkt niezanieczyszczania terytorium w którym mieszkają. I nie jest
        to kwestia mądrości, bo szympansy są bardziej inteligentne a nie są w stanie się
        tego nauczyć, nawet te cyrkowe co różne cuda potrafią, muszą nosić pampersy. I
        każdy pies wyleguje się w łóżku i wysiaduje kanapy. To tylko ludziom się wydaje,
        że tego nie robią. Bo żaden nie jest masochistą żeby obijać sobie gnaty o
        podłogę jak pół metra wyżej ma miękki materac. W naturze też sypiają np na liściach.

        A yorki i inne małe rasy są fajne pod tym względem, że są tańsze w utrzymaniu i
        zajmują mniej miejsca, więc łatwiej mieć ich więcej. A psy, podobnie jak i koty,
        też powinny być dystrybuowane w dwupaku.
        • potworski Re: Głupoty tu piszecie 31.07.10, 15:07
          berta-live napisała:

          > Żaden zdrowy pies nie szczy i nie sra po domu i żadnego nie trzeba tego uczyć.


          To poczytaj sobie różne psie fora i zobaczysz ile czasem ludzie mają problemów z
          psami pod tym względem.

          I każdy pies wyleguje się w łóżku i wysiaduje kanapy. To tylko ludziom się
          wydaje że tego nie robią. Bo żaden nie jest masochistą żeby obijać sobie gnaty o
          podłogę jak pół metra wyżej ma miękki materac.


          Widzę, że masz sporą tendencję do nadużywania słów "każdy" i "zawsze".
          Otóż nie każdy pies wali się do wyra kiedy mu się podoba. Jak pies jest dobrze
          wychowany to wie, że łóżko i kanapa to nie jest miejsce dla niego i nie wskoczy.
          • berta-live Re: Głupoty tu piszecie 31.07.10, 16:09
            Bo ludzie nie wiedzą, że pies do około 6mies życia sra i szcza w domu, bo nie
            jest zdolny tego nie robić. Dopiero potem mu klapka zaskakuje i zaczyna
            załatwiać się tylko i wyłącznie na spacerach. Zdarzają się wyjątki, które
            przestają zanieczyszczać dom wcześniej i takie którym zajmuje to więcej czasu.
            Nie mniej jednak nie ma opcji, żeby go tego nauczyć.

            A co do leżenia na kanapie, to i tak będzie leżał jak nikt nie widzi. Pies nie
            frajer, nawet jak ma sfiksowanego opiekuna, który go dręczy to i tak zrobi to co
            mu wygodniej. A zdecydowanie nie jest wygodnie leżeć na podłodze.
            • potworski Re: Głupoty tu piszecie 31.07.10, 16:42
              berta-live napisała:

              A co do leżenia na kanapie, to i tak będzie leżał jak nikt nie widzi. Pies nie
              frajer, nawet jak ma sfiksowanego opiekuna, który go dręczy to i tak zrobi to co
              mu wygodniej. A zdecydowanie nie jest wygodnie leżeć na podłodze.


              No widzisz a ja miałem do czynienia z takim spryciarzem, który po krótkim
              szkoleniu nie wchodził na łóżko nawet kiedy właścicieli nie było w domu=no
              chyba, że był tak zabójczo chytry i sprawny, że słysząc przekręcający się klucz
              w drzwiach potrafił zeskoczyć z łóżka, zasłać kołdrę i kapę tak, żeby nie było
              wgniecenia i przebiec jakieś 20-30 metrów przez cały dom na swoje zwykłe miejsce
              wylegiwania się na dywaniku.
        • thea19 Re: Głupoty tu piszecie 03.08.10, 21:43
          yorki i male rasy wcale nie sa tanie w utrzymaniu, wrecz przeciwnie, ich
          pielegnacja jest bardzo droga ze wzgledu na specyficzne futro
          mam westa, troche to wieksze od yorka (wazy 7kg) i samo trymowanie kosztuje
          140zl - trzeba robic co 3mce
          mozna to robic oczywiscie samemu - jak sie umie, ma czym i sie uda
      • margie Re: Głupoty tu piszecie 31.07.10, 14:48
        dokladnie, yorki to terriery, a wiec psy dosc ostre,bunczuczne, z
        charakterkiem:) sa wesole, lubia sie bawic, nie maja agresji, szczekaniem
        nadrabiaja mikra posture. Sa bystre, szybko sie ucza, ale sa tez uparte stad
        czasami problemy wychowawcze. To typowa rasa do towarzystwa.

        Prosze nie wywywywac jak chomika czy innnego szczura i przyuczyc do zalatwiania
        sie jak kazdy porzadny pies, anie do kuwety jak kot czy na szmatke, brrrr..
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka