bagaz podreczny, samolot - leki

28.07.10, 20:42
czeka mnie lot w weekend. bede brala otwarte opakowanie yazu, bo w trakcie lotu musze przyjac tabletke, wyszlo ze czas przypadnie przed ladowaniem w usa, a potem na zabicie jet lag pewnie sie upije wiec moge zapomniec wziac. okazalo sie ze torbiel sie nie zmniejszyla (mam 1,5 op wziete) i dr dopisala jeszcze dodatkowe tabsy i wykupilam 2 opakowania (z 3 przepisanych), 1 nowe skoncze w trakcie powrotu - pi razy oko, ale lepiej miec 2 w zapasie - oby sie nie przyczepili na lotnisku.

podczas badania wyszedl zaczatek grzybicy. w domu kuracje mam ale ze soba biore na czas pozniejszy 1 globulke i 1 tabletke doustnie (wszystko opakowaniu z recepta)

boje sie ze to zaginie albo sie zgniecie w bagazu glownym

myslicie ze jak napisze "dzisiaj - jako dawka leku" i "grzybica" po angielsku to ujdzie w tloku? a ze to tabsow napisze ze to nie jako anty ciaza a torbiel? (mam ubezpieczenie na czas podrozy na zabiegi medyczne i dr uprzedzala mnie ze moge trafic na stol w razie czego)


oprocz tego biore jedzenie ( i picie ktore kupie po kontroli) biore laptopa, i 2-3 ksiazki do czytania oraz planuje zabrac chusteczki nawilzane - mala paczka i maly dezodorant (to tez obok picia moge kupic w jakims kiosku)

nic ponadto - chyba nie wygladam na terroryste?
    • uleczka_k Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 20:46
      Spoko. Zapakuj tylko w foliową torebkę i powinnaś przejść.
    • orange_tail Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 20:55
      leki przejdą. nie są to jakieś szokujące ilości, strzykawek nie ma, więc spoko.
      żarcia nie wynoś po przylocie z samolotu, lepiej zjedz wszystko przed
      lądowaniem, albo zostaw na pokładzie.
      laptopa będzie trzeba wyjąć z opakowania i uruchomić przy prześwietlaniu na
      hajmanie. mogą sprawdzać oprogramowanie, ale nie muszą.
      dezodorant tylko do 100ml (na Okęciu nie kojarzę kiosków z dezodorantami, jeśli
      już to perfumerie. wybierz się do rossmana, tam jest spory wybór małych pojemności).

      tyle widzę tutaj ew. zastrzeżeń.
      • menk.a Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:01
        A trzeba mieć jakieś papierki,na leki? Czy to kwestia liczby tabletek? Po
        przecież celnicy nie muszą znać się na lekach.
        Nie bezpieczniej to w bagażu zasadniczym zamiast podręcznym (nie mówię o
        sytuacji piw)?;)
        • postponed Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:07
          to przy 'poważnych' trudno dostępnych i niebezpiecznych lekach no albo przy
          dużej ilości. jeśli bierzesz 2-3 opakowania nikt nie powinien się przyczepić.
          natomiast żarcia, dezodorantu i wody na pokład nie wniesiesz
          • kiira_korpi Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:14
            > natomiast żarcia, dezodorantu i wody na pokład nie wniesiesz

            Jak nie wniesie, dlaczego? Przecież po przejściu przez bramki może
            normalnie zrobić zakupy i zabrać je ze sobą do samolotu.

            Chyba, że się coś zmieniło, to dobrze byłoby wiedzieć, bo sama mam
            lecieć za 2 dni.
            • postponed Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:55
              a no chyba że tak. nie wniesie nic własnego tzn kupionego lub zrobionego w domu
              • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:46
                Wreszcie złapałam Cię na bredni.
                Mylisz się baardzo !
                Na pokład międzykontynentalnych samolotów można wnieść swoje kanapki lub
                jedzenie. Picie już nie. Natomiast NIE WPUSZCZĄ jej do USA z tym jedzeniem. Po
                prostu zostawia się je w samolocie lub płaci karę jeśli złapie nas celnik z
                osławioną kiełbasą.




                • postponed Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 00:55
                  lol widzę że wyjątkowo Cie boli ten wątek o dysleksji i teraz będziesz mnie
                  prześladować
                  • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 01:01
                    Gorzej niż boli... Szczególnie kiedy wiem że osoba wypowiadająca się na temat
                    nie ma zielonego pojęcia o co chodzi.
                    • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 01:12
                      A więc dostałam od Ciebie odpowiedź w tamtym wątku. Szkoda mi mojego bezcennego czasu na Ciebie. Za to już wiem że jesteś leniwa i niedostatecznie uważna. Nie czytasz wszystkich informacji.
                      Tutaj pokazałaś mi więcej niż sądzisz.
                      • postponed Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 01:30
                        chyba z rozpaczy zmienię nick
                        • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 05:20
                          Mam do Ciebie jeden zarzut. Napisałaś w jednym ze swoich postów że lubisz się
                          uczyć i masz spore osiągnięcia na tym tle.
                          Czy tak trudno jest Ci zrozumieć że być może jesteś szczęściarą ?
                          Ludzie mają takie przypadłości o jakich się nie śniło psychologom.
                          Nie zamierzam Cię więcej zaczepiać.
                          • postponed Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 15:29
                            tam lubię się uczyć i moje wykształcenie jest solidne, ale to nie szczęście
                            tylko ciężka praca przez lata
        • orange_tail Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:16
          menk.a napisała:

          > Nie bezpieczniej to w bagażu zasadniczym zamiast podręcznym?

          na właśnie nie bardzo. bagaż nadawany ma tę upierdliwość, że lubi się gubić i
          krążyć po świecie. albo ginąć bezpowrotnie. i potem jesteś w przysłowiowej d...

          zasada jest taka, że jeśli trzeba regularnie brać jakiekolwiek leki, to zawsze
          trzeba mieć zapas przy sobie. na wypadek.
          gdyby kosmici porwali, dla przykładu.
    • annjen Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:09
      koniecznie opowiedz na kontroli ze szczegółami o swoich dolegliwościach... pokaż
      wyniki badań itd. wszyscy muszą wiedzieć, jak ważną jesteś osobistością...
      • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:18
        natomiast żarcia, dezodorantu i wody na pokład nie wniesiesz

        jakto? przeciez 3 lata temu kanapki wiozlam i wszystko bylo cacy.
        nie mozna ich pakowac w folie aluminiowa. na przesiadce musialam tylko powiedziec ze to ja je robilam i nikt inny nic przy nich nie majstrowal a tata wczoraj opowiadal ze zabral na poklad tymbarka napoczetego jeszcze z przed kontroli a w prezencie dla siostry - kawal szynki z cukierkami + kanapki

        jest napisane ze mozna zabrac do 1 l produktow po 100 ml kazde. ja chce miec 1 dezodorant i 1 paczke chusteczek, oczywiscie poza kontrola moge to kupic

        wynikow badan nie mam, bo dr nie dala mi nic. moga jedynie mi uwierzyc na slowo. jednak poinf moze kogo trzeba gdyby cos mi sie stalo na lotnisku

        mam 2 odpisy recepty - po 1 op yazu. z obu wykupilam po 2 opakowania. 1 stare z ktorego koncze ost opakowanie, i 1 nowe ktore kupilam wczoraj
        • doral2 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:28
          zawszezabulinka napisała:

          > natomiast żarcia, dezodorantu i wody na pokład nie wniesiesz
          >
          > jakto? przeciez 3 lata temu kanapki wiozlam i wszystko bylo cacy..."

          jak lecisz do stanów, to żarcia do stanów nie wwieziesz. zabiorą i wyrzucą do
          śmieci, więc lepiej na pokładzie zjedz, to co kupisz.
          na pokład wnieść można, ale z pokładu znieść już nie.
          wody ani żadnych napojów nie wniesiesz nie wniesiesz, na pokładzie możesz dostać
          ile chcesz.

          leki spoko, w dawkach na jeden miesiąc możesz mieć pod ręką.
          chusteczki nawilżane nikogo nie obchodzą.
          odpisy recepty też.
    • uleczka_k Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:13
      Biorę zawsze swoje dmuchawki (astma) i tabsy i jeszcze jakieś tam. Nie było
      problemu, ale latam w Europie. Za ołszyn może sprawdzają dokładniej, niemniej,
      sądzę, że nie skonfiskują Ci tych tabsów, (bo to raczej nie chodliwy towarek).
      Choć widziałam już różne akcje karczków na bramkach.
    • berta-live Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:19
      Zadzwoń na infolinię linii lotniczych albo lotniska. Na pewno jest coś takiego.
      • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:31
        niby jest napisane ze wszystko moge wniesc z rzeczy o ktore tutaj pisze. juz raz mialam taka sytuacje ze nie zdazyli mi wladowac bagazu podczas przesiadki i dostalam go nastepnego dnia w poludnie.

        z laptopem to wiem ze moga go sprawdzic a na autentycznosc moge mowic ze przegralam wszystko bo plyty zajmuja duzo miejsca. jak wracalam z usa z laptopem (prezent bez opakowania) to nic nie mowili i nic nie sprawdzali
    • mumia_ramzesa Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:30
      Wolno pic alkohol przy tej kuracji? Na jetlag wez sobie melatonine, ale nie wiem
      czy juz nie jest za pozno.
      Dezodorant nie przejdzie, laptop tez raczej nie.
      • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:39
        a dlaczego ma nie przejsc? przeciez mozna wnosic elektronike

        i jak to jedzenie mam zjesc na pokladzie? a dalej nic? nic takiego nie mowili przy przesiadce. w amsterdamie zapytali kto robil kanapki a ze nie zakumalam na poczatku (1 raz w obcym jezyku) to odpowiedzialam z opoznieniem. ze ja i nikt nic nie dodawal. moj tata zabral jedzenie w prezencie i nic nie mowili wiec nie wiem skad macie takie inf, ale sa sprzeczne z lista dozwolonych produktow w odnosniku
        • lampka_nocna5 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:51
          Oni w USA mają jakieś takie przepisy odnośnie żywności, nie pamiętam
          dokładnie o co chodzi, ale żadnej żywności nie można na teren USA
          wprowadzić. Na własne oczy widziałam, jak babce, która jadła gruszkę
          kazali ją wyrzucic, a mnie immigration officer pytał, czy mam
          kałbasa:) bo przecież z Polski jestem.
          przez bramki nie przejdzie nic, co ma pow 100 ml, o leki w ogóle nie
          pytają, nawet jesli jest to coś do inhalowania albo krople do nosa
          to się wnosi tak samo jak plyny do 100 ml (Ja tak własnie krople do
          nosa i do oczu przeniosłam). Za bramkami mozesz kupić co chcesz,
          tylko jesli masz przesiadkę, to musi byc zapakowane w taką specjalną
          torbe z paragonem na widoku - w sklepach pytają, czy lecisz
          docelowo, czy z przesiadką i sami pakują.
          Jesc pewnie dadza Ci w samolocie. Pić też:)
          co do laptopow to nigdy nigdzie nie miałam zadnych problemów,
          najwyzej zagladają do środka. Nikt mi nie kazał odpalać, nie
          sprawdzali czy programy mam legalne czy takie tam. Więc śmiało
          bierz. zresztą dla lapa zdecydowanie bezpieczniej w bagażu
          podręcznym. Podobno teraz to już wszędzie maja monitoring i ani nic
          nie ukradną, ani nie rzucają bagażem, ale ja tam nie ufam od czasu,
          jak mi tak rzucili walizką, że wszystko w walizce pływało w balsamie
          do ciała. Nie mam pojęcia, jak można tak rzucić walizką, żeby balsam
          w normalnym, plastikowym opakowaniu gdzieś w środku bagażu pękł.
          • orange_tail Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:57
            lampka_nocna5 napisała:

            > Nie mam pojęcia, jak można tak rzucić walizką, żeby balsam
            > w normalnym, plastikowym opakowaniu gdzieś w środku bagażu pękł.

            to nie kwestia rzucania.
            luk bagażowy, tak jak i kabina pasażerska jest hermetyzowany. wystarczy nie
            dokręcić nakrętki i wszystko na przelotowej wypływa na wierzch. dlatego lepiej
            jest wszystkie pojemniki ścisnąć i dopiero potem zakręcać. w samolocie pojemnik
            się rozpręży, bo ma jak, a po przylocie znowu zrobi się wklęsły.
        • mumia_ramzesa Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:21
          Loty dalekie sa objete specjalnymi restrykcjami. Nie wiem czy jeszcze linie
          amerykanskie praktykuja przepytywanie wszystkich pasazerow ze wszystkiego, ale
          dla mnie to bylo straszne. Murzyn mnie wkurzyl, bo pytal po 5 razy o to samo.
          Kolezanke pytali czy w butach, ktore ma na nogach nie chodzila gdzies na wsi
          (przepisy kwarantannowe). Jedzenia tez nie mozna z tego powodu.
          Dezodorant jest latwopalny, wiec nie przejdzie.
          W Europie mozna wozic leki (tabletki itp) w podrecznym.
          Zadzwon do biura linni lotn. i wypytaj o wszystko.
          • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:27
            ja chyba takich nie mialam pytan. wiem ze bylo pytanie o zywnosc ale nie mowilam ze mam albo juz nie pamietam. mojego taty nie pytali o zywnosc.
      • uleczka_k Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:41
        No jak nie przejdzie? Laptop?? To chyba w Izrealu. Laptop przejdzie, bez obaw.
        Dezodorant też przejdzie, tylko mała pojemność i w plastikowym woreczku.
        • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 21:48
          tyle to ja wiem, wiem ze w rossmanie sa male opakowania. rozmawialam z siostra i mowilam o wszystkim i nie bylo problemow. przypomniala zebym nie zabierala foli aluminiowej. wlasnie jestem w trakcie pisania angielskiej wersji lekow ktore zabieram, potem sie bede pakowac i zapomne :D
          • lampka_nocna5 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:03
            oj nie przejmuj się tak. to rutyniarze, mnie się niedawno udalo
            przemycic butelkę w wodą, której zapomniałam wyrzucic tuż przed
            skanerami. Będzie spox.
            • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:18
              siostra mi kiedys mowila o takich kartkach co daja w samolocie przed ladowaniem w usa. dostalam ta kartke ale nie wzielam dlugopisu i dopiero ciec mi to wypelnil na miejscu :D bo nic z tego nie kumawalam a widzial ze sie mecze . zrobili zdjecie, zdjeli odciski i heja. nie przypominam sobie zeby w ogole kazali mi jedzenie wyrzucic (moze ta babka miala na widoku i dlatego) wiem ze moj tata przewozil z kilogram cukierkow i szynke i wszystko dotarlo i wypakowal u siostry w domu. nawet chyba byla butelka wodki w gl bagazu

              o jedzenie w samolocie to sie nie martwie bo wiem ze jest i mam tez duzo gotowki na przesiadce, ale siostra prosila o polskie kajzerki z prawdziwa wedlinka
              • lampka_nocna5 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:26
                kałbasy akurat nie miałam, ale inne jedzenie w głównym bagażu, ale
                się nie przyznałam. Pewnie właśnie tak było, że babeczka na oczach
                hamerykanców tę gruszkę wcinała to jej kazali wyrzucić. W bagażu
                głównym możesz miec płyny powyżej 100 ml, ograniczenia dotyczą tylko
                podręcznego. Ciekawe, na marginesie, jak tu zrobić bombę z dwóch 120
                ml płynów, a z dwóch po 100 że się już nie da...
                • lampka_nocna5 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:28
                  a w tym papierze co się wypełnia nie zapomnij napisać "heroine
                  hidden in passenger Ochucki luggage" w polu "komentarz":)
                  • orange_tail Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 00:43
                    lampka_nocna5 napisała:

                    > a w tym papierze co się wypełnia nie zapomnij napisać "heroine
                    > hidden in passenger Ochucki luggage" w polu "komentarz":)

                    a w rubryce SEX koniecznie napisz: dwa razy w tygodniu.
    • enith Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:14
      Kursuję regularnie między USA i Polską. Leki ZAWSZE mam w bagażu podręcznym, bo po chooj mi inhalator na astmę w luku bagażowym, jeśli akurat na pokładzie dostanę ataku. Leki w aerozolu, tak jak kosmetyki i płyny o pojemności maks. 100 ml wkładam do torebki foliowej i wykładam na taśmę przy przechodzeniu przed kontrolę. Tabletki zostawiam w bagażu podręcznym i nikt się nigdy nie przyczepił. Twoje intymne dolegliwości nie będą na lotnisku nikogo interesować ani w Polsce, ani w USA.
      • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:22
        tylko wiesz chce tez napisac co mi dolega bo dr mowila ze ataku skretu moge dostac wszedzie. czytalam tez o wylaniu zawartosci torbieli czyt zapalenie otrzewnej. mam wykupione ubezpieczenie medyczne na znacza kwote, bede miala telefony kontaktowe i adresy na ulicy

        a czy te woreczki to mialas z zipem? czy zwykle takie sniadaniowe tez moga byc?

        bo wtedy nic nie pakowalam takiego do 100 ml. pamietam ze wladowalam cala kosmetyczke pelna make up i lakierow na bagaz podreczny i babka kazali mi wszystko przepakowac a moj tata dostal goraczki i wladowal to do gl bagazu :D ale sie chlop zestresowal a ja spalilam buraka bo zapomnialam lol
        • enith Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:41
          Co innego mieć opis choroby na potrzeby wypadku (np. pęknięcie torbieli), a co innego raczenie podobnymi szczegółami ochrony na lotnisku. Weź ze sobą opis choroby na wszelki wypadek i miej ze sobą.
          Płyny pakuję do ziploka o pojemności kwarty (ok. 1 litr). Przysługuje jeden zip na jednego pasażera, a płyny nie mogą być w nim upchane, mają leżeć swobodnie.
          • lampka_nocna5 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 23:04
            a ja tam upycham ile wlezie, na sztywno, jak na jeden dzień gdzieś
            jadę. Gdzie te czasy kiedy kobieta mogła się w jedną kosmetyczkę
            spakować ze wszystkim...
        • mumia_ramzesa Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 22:59
          Taki lot nie jest rozsadny w Twojej sytuacji. Mozesz dostac ataku bolu, a nawet
          skretu jelit. Beda miec z Toba straszny klopot. W zasadzie powinnas miec
          zastrzyk p/bolowy, ale na pokladzie powinni tez miec.
    • cloclo80 Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 23:15
      Jet lag nie działa w tą stronę. Jaja mogą być jak wrócisz do Europy.
      • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 23:21
        Czemu nie ma ?

        Zespół nagłej zmiany strefy czasowej (ang. jet lag syndrome) - to zespół objawów
        pojawiający się w trakcie podróży w kierunku równoleżnikowym (wschód-zachód)
        związany ze zmianą strefy czasowej.
        • maly_zlosliwiec Re: bagaz podreczny, samolot - leki 28.07.10, 23:23
          Ciężkość zespołu jest uzależniona od:

          * liczby przekraczanych stref czasowych
          * kierunku podróży - podróże w kierunku na wschód (a więc w kierunku, który skraca dobę) jest gorzej znoszona od podróży w kierunku zachodnim, który wydłuża dobę (adaptacja do "dłuższego dnia" jest łatwiejsza)
          • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 00:17
            jet lag mialam w usa, a w polsce nie - normalnie w dniu powrotu chodzilam po miescie i cieszylam sie ze widze znajomych,pamietam ze o normalnej porze chodzilam spac i normalnie wstawalam. natomiast w usa wstawalam nad ranem (ok 4-5) i nie moglam dalej spac, bylam rozdrazniona, bolala mnie glowa i siostra powiedziala ze na drugi raz mnie spije bo nie idzie ze mna wytrzymac :D

            napisalam po angielsku tyle ile moglam i tyle co wiem - nie moja wina ze mnie chca leczyc lekowo a nie operacyjnie (bylam na to bardziej naszykowana niz na skutki uboczne od tabsow). dr powiedziala ze operacja jest zabroniona bo moge stracic w ost 2 jajniki, a ja od 3 lat nie bylam na wakacjach i swiruje, nie moge na nikogo patrzec. ubezpieczenie medyczne mam na 100 tys € takze powinno pokryc wszelkie wypadki, siostra wie o wszystkim. ponadto bede rozmawiala o mojej dziedzicznej przypadlosci (rak, ale nie kobiecy)- juz sie ujawniaja jego przykre skutki, w usa potrafia rozwiazac sprawe jak nalezy
            • piesfafik Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 01:36
              Leki mozna miec, mozesz wziasc odpis recepty. Ogolnie na poklad nie mozna wnosic
              plynow, ale kanapki czemu nie. A dezodorantu nie mozesz w sztyfcie? Wtedy nie ma
              problemu. Laptop trzeba wyjac i wlaczyc ale oczywiscie przechodzi.
              Zarcia do Stanow nie wpuszczaja bo sie boja robakow itp. Zwlaszcza w Kaliforni -
              boja sie ze ktos przywiezie w gruszce albo kiebasie jakas muche ktore im
              wszystko potem zezre. Do Kaliforni nie mozna nawet wwiezc owocow z innego stanu,
              nie tylko z Europy.
              Zarcie typu cukierki czy czekoladki mozna wwozic. Wodke tez tylko nie pamietam w
              jakich ilosciach (nie w podrecznym oczywiscie, chyba ze kupisz na lotnisku).
    • durneip Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 01:56
      pytanie całkiem na serio: kto ma pewność, że na pokład rejsu do usa można w
      ogóle wnieść jakiś bagaż podręczny?

      w styczniu tego roku czyli miesiąc po nieudanym zamachu w stanach widziałam na
      lotnisku we frankfurcie całą kolejkę pasażerów do stanów pozbawianych
      podręcznego dobytku. i wszędzie wisiały informacje, a jakże.

      to jak to jest?
      • enith Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 03:44
        Ja z Polski do USA wracałam w maju tego roku i nie było żadnych cyrków z podręcznym bagażem.
        • zawszezabulinka Re: bagaz podreczny, samolot - leki 29.07.10, 07:46
          jak sie boja to niech daja kajak i wiosla. A ja sie zastanawialam jak reaguja na osobistej kiedy widza czopka lub globulke oczywiscie leczniczego :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja