od teściowych - uciekać!

29.07.10, 11:06
moja złota rada na dziś:
spie...ć jak najdalej, jeśli są za miłe to na pewno właśnie planują jak
zniszczyć ci życie, jeśli są wredne, to nie ma problemu z argumentem przeciwko
utrzymywaniu kontaktów.
    • ania-bell Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 15:08
      Nie przesadzaj.
      Ja mieszkam ze swoją teściową i świetnie się dogadujemy.
      • ursyda Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 15:10
        może jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę:)
        • real_mayer Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 18:35
          nie! Teściowa knuje. Uważaj, bądź czujna
    • dziewczynawitryna Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 15:21
      Moja od wielu lat teściowa to wspaniała osoba, po której mój mąż odziedziczył
      prawie wszystkie swoje najlepsze cechy i która go wychowała na fantastycznego
      mężczyznę. Widujemy się prawie codziennie, zajmuje się moimi dziećmi - nigdy nie
      było między nami konfliktów. Takie teściowe istnieją, a jeśli ich nie macie, to
      same postarajcie się takimi zostać.
      • i.nes Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 15:28
        dziewczynawitryna napisała:

        > Moja od wielu lat teściowa to wspaniała osoba, po której mój mąż
        > odziedziczył prawie wszystkie swoje najlepsze cechy i która go
        > wychowała na fantastycznego mężczyznę.

        Zachowaj tę myśl, aby wrócić do niej, gdy teściowa okaże się wredną wiedźmą z
        bagien, zaś mąż obibokiem i nieudacznikiem.
        • dziewczynawitryna Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 19:57
          Z obojgiem znamy się kilkanaście lat i jakoś im cechy wspomniane przez koleżankę
          i.nes na światło dzienne nie wyszły. To znaczy, że albo ukrywają się, skubańcy,
          tak skutecznie i długodystansowo, albo może nie ma powodu, droga koleżanko
          i.nes, mierzyć wszystkich swoją miarą...
          • i.nes Re: od teściowych - uciekać! 30.07.10, 01:45
            ani my koleżanki, ani tym bardziej drogie...

            nie mierzę swoją miarą - zachęcam do hołubienia tak pięknych doznań, żeby było
            co wspominać :)
            • nawrotka1 Re: od teściowych - uciekać! 30.07.10, 08:51
              Zapachniało tzw pobożnym życzeniem.
            • dziewczynawitryna Re: od teściowych - uciekać! 30.07.10, 14:40
              Zatem, czcigodna pani i.nes, dziękuję za poradę, hołubię i bez zachęcania, w
              razie, gdyby któreś z nich musiało przede mną spakować walizki, by stanąć na
              Sądzie Ostatecznym.
              • i.nes Re: od teściowych - uciekać! 31.07.10, 09:38
                dziewczynawitryna napisała:

                > czcigodna pani i.nes

                nie ma to, jak mały trollik na wyżynach sarkazmu :)
                ćwicz dalej! tylko może już nie na mnie, bo zdążyłaś mnie znudzić :D
                • dziewczynawitryna Re: od teściowych - uciekać! 31.07.10, 16:43
                  Dziewczyno, weź, zejdź ze mnie, bo ja cię nie zaczepiałam. Głupia jesteś,
                  wredna, czy się nudzisz?
    • postponed Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 15:39
      moi teściowie mieszkają daleko stąd więc na co dzień nie mamy kontaktu. jak do
      tej pory utrzymujemy bardzo przyjazne stosunki, odwiedzamy się chętnie. nigdy
      nie odczułam żeby teściowa ingerowała w moje życie lub narzucała swoje zdanie
      czy namawiała męża przeciwko mnie. może wynika to z tego, że mądrze wychowywała
      swoje dzieci i wcześnie je usamodzielniała?
      • facettt dziecie 29.07.10, 20:01
        to nie dziala w obie strony.
        do zycia wtraca sie ZAZWYCZAJ tylko tesciowa meza
        a nie tesciowa zony.
        • postponed chłopcze 29.07.10, 22:20
          tak, jasne.
    • cloclo80 Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 18:37
      W jednym wątku tego forum ktoś napisał, że mieszkać z teściami to tak jak wejść do klatki z lwami z przyczepionym do tyłka kawałem wołowiny.
      • postponed Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 19:21
        no tak mieszkanie z teściami lub rodzicami to często zabójstwo dla małżeństwa.
        myślę, że na taki krok bym się nie zdecydowała nawet mając fajnych
        teściów/rodziców, bo to trochę takie proszenie się o kłopoty ;)
    • sonia_n Re: od teściowych - uciekać! 29.07.10, 22:07
      Moja to mistrzyni intrygi, zamieszania i kłamstwa. Dla mnie jest oczywistością,
      że im milsza tym groźniejsza. Na szczęście ładnych parę lat już się znamy i
      wiemy, którą z nas na co stać. O wiele wygodniej jest mi udawać, że jestem
      zakręcona i czegoś nie zauważam, niż iść jej przykładem i skłócać wszystkich ze
      wszystkimi. Do dobrego tonu należy utrzymywanie pozytywnych relacji z teściami,
      więc niech tak będzie;)
      Chociaż muszę przyznać, że sytuacje w których jest obrażona są dla mnie komfortowe.
      • real_mayer Re: od teściowych - uciekać! 30.07.10, 08:27
        szkoda, że nie pomyślałam o tym kilka lat temu, żeby zmusić ją do obrażenia się
        na mnie. Pomysł genialny :D tylko trochę za późno
    • kora3 Przesadzasz:) 31.07.10, 13:17
      ja miałam jedną tesciową ( w zasadzie mam nadal, bo po rozwodzie
      powinowatcwo z tesciami nie ustaje:)) i zadnego dobrego słowa nie
      mogę o niej rzec, ale to dlatego, ze to taka osoba, a nie akurat
      tesciowa :) Kilka moich kolezanek ma fajne tesciowe i to nie
      takie "siweze" od pół roku, tylko od lat kilkunastu. Ja muszę
      pochwalic rodziców mojego ekspartnera - fajni ludzie, cetni pomóc,
      ale nigdy sie nie narzucający, niewstrącający się do nas.
      Oecna "tesciowa" też fajna babka, nic do zarzucenia.

      Wiec niekoniecznie trzeba panicznie się bac i uciekac, ale na pewno
      nalezy być niezaleznym od rodziców partnera, mieszkac osobno i nie
      pozwalac sobie ejsc na głowe, jesli tesciowa próbuje. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja